Jak randkowanie wpływa na intymność w związku?

Jak randkowanie wpływa na intymność w związku?
(Fot. pl.depositphotos.com)
Logo źródła: WAM dm

Bycie parą przypomina bycie studnią, z której codziennie czerpie się wiadra wody. Każda studnia, która orzeźwia innych, musi mieć swoje własne źródła orzeźwienia. Jednym ze sposób podtrzymywania intymności w związku jest randkowanie - przekonują autorzy książki „Duchowość, intymność i seksualność”.

Czymś charakterystycznym dla par, których problemy stały się na tyle poważne, że zwracają się po poradę, jest to, że pary te przestały ze sobą chodzić na randki. Randkowanie jest ważne, szczególnie w związkach z dłuższym stażem.

Pary zazwyczaj mówią, że często wychodziły gdzieś razem, dopóki w ich życiu nie pojawiło się tak wiele obowiązków. Tak, jakby chodzenie na randki było luksusem zarezerwowanym dla świeżo zakochanych, luksusem na który nas, dorosłych, już nie stać (dosłownie i w przenośni). Ale jest przecież wręcz odwrotnie!

Chodzenie na randki nie jest luksusem, ale podstawową potrzebą. Musimy znaleźć czas na pobycie razem. Musimy o to zawalczyć, bo nikt inny nie zawalczy o to dla nas. Czasem słyszymy, że pary nie mogą wychodzić na randki, bo „nie chcą zabierać czasu swoim dzieciom”.

Tymczasem to, że rodzice chodzą na randki, jest darem dla ich dzieci. Ich poczucie bezpieczeństwa zależy przecież w dużej mierze od tego, jak silny jest związek ich rodziców. Niektóre pary mówią: „Nie stać nas na to”. Wspólny spacer po parku albo po galerii handlowej nie kosztuje dużo. To, co robimy na randce, jest tak naprawdę drugorzędne. Ważne jest to, że zarezerwowaliśmy ten czas tylko dla naszej ukochanej osoby. Ja twierdzę, że nie stać nas na to, żeby nie chodzić na randki. Randki wzmacniają i pogłębiają nasz związek. Są jak źródło witamin, które chroni nasz związek przed stagnacją. Zdrowe pary zachowują również naturalną skłonność do zabawy.

Zabawa między kochankami jest słodką potrzebą, która wywodzi się z naszych najwcześniejszych relacji. Jest ona częścią żywego strumienia miłości i przyjaźni, który swoje źródło ma w niemowlęctwie, i który niesie nas potem przez kolejne stadia życia. Kiedy rodzic łaskocze nosem szyję swojego bobasa i słyszy jego śmiech, to w tym momencie radości obecne jest niebo. Czyż nie jest to święty moment? Bóg tam jest, w tej sytuacji, i wypełnia ją swoją obecnością. On nie jest Bogiem odległym, obserwującym z dala, ale jest Bogiem, który jest miłością - także tą miłością, która przepływa między matką a niemowlęciem. Dorośli kochankowie nie mają niewinności niemowlęcia, ale ich zabawa może jednak nadal być niewinna, rozkoszna i pełna Ducha.

Zabawa jest bardzo ważną sprawą, gdy chodzi o nasz dobrostan. Pragnienie wypoczynku i dobrej zabawy to coś, z czym się rodzimy. Potrzeba, by nasza skłonność do zabawy mogła znaleźć swoje miejsce w naszej relacji z Bogiem. W przeciwnym wypadku istnieje niebezpieczeństwo, że znajdzie ona swój wyraz w zachowaniach niemoralnych. Jeśli nasz Bóg jest tylko Bogiem od poważnych rzeczy, to będziemy szukali ulgi w rozrywkach, które nie pochodzą od Niego.

Bycie parą, na której ciąży wiele zobowiązań, przypomina bycie studnią, z której codziennie czerpie się wiadra wody. Każda studnia, która orzeźwia innych, musi mieć swoje własne źródła orzeźwienia. W przeciwnym razie studnia wysycha i pozostaje w niej tylko błoto. Wtedy para ma poważny problem. Pary, które chodzą na randki, i które umieją się ze sobą bawić, są orzeźwiane przez Boską radość i przez Jego zamieszkiwanie w ich miłości.

Książkę „Duchowość, intymność i seksualność” Johna Galindo i Owena F. Cummingsa, wydaną nakładem wydawnictwa WAM, można kupić tu.

WAM/dm

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
John Galindo, Owen F. Cummings
25,83 zł
36,90 zł

Nasze myślenie o sferze duchowej i cielesnej często pełne jest uproszczeń i sprzeczności. Albo skupiamy się nadmiernie na tym, co duchowe, wypierając potrzeby fizyczne, albo całkowicie wyłączamy Boga ze sfery związanej z naszą seksualnością, uznając,...

Skomentuj artykuł

Jak randkowanie wpływa na intymność w związku?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.