Chcesz zostać poliglotą? Nie popełniaj tych samych błędów

Chcesz zostać poliglotą? Nie popełniaj tych samych błędów
foto.unsplash.com
1 miesiąc temu

W jaki sposób języków obcych uczą się dorośli, oraz gdzie i z jakiego powodu popełniają najwięcej błędów?

 Jak pamiętacie z pierwszej części moich rozważań, dziecko, do siódmego roku życia, posiada unikalne, naturalne zdolności językowe. W pewnym sensie jest potencjalnym poliglotą. Wraz z biegiem lat te sprawności szybko zanikają. W efekcie, człowiek dorosły, który pragnie skutecznie nauczyć się, np. języka angielskiego, ma z tym nie lada problem. Dlaczego tak się dzieje?

Błąd podstawowy

Mechanizm szybkiego i efektywnego uczenia się,  jest przedmiotem badań wielu ośrodków akademickich na całym świecie.

Trudno się temu dziwić. Wszyscy, od jakiegoś czasu, żyjemy w „globalnej wiosce”, gdzie skuteczna komunikacja pomiędzy ludźmi, to podstawa. Bez niej trudno wyobrazić sobie sukcesy światowej gospodarki, a szczególnie szybki przepływ ludzi i usług. Ażeby zostać globalnym, a nie tylko lokalnym, konsumentem, czy graczem biznesowym, należy nauczyć się odczytywać różne, chwilami skomplikowane i nietrywialne, kody kulturowe. Bez znajomości języków to niemożliwe.

A jednak, gdzieś wszyscy robimy błąd. Pisząc „wszyscy” mam, oczywiście, na myśli tych, którzy podjęli trud biegłego nauczenia się przynajmniej jednego, obcego języka. Z grubsza biorąc, ów fundamentalny błąd polega na tym, że 90 proc. uczących się nie dostrzega klasycznej relacji, jaka powinna zachodzić pomiędzy zainwestowanymi w naukę nakładami (czas, pieniądze itp.), a stopą zwrotu, czyli opanowaniem nauczanego języka w stopniu, co najmniej, na poziomie C1.

Intuicyjnie wielu uczących się odczuwa, że „coś” jest tutaj nie tak, że jakiś element układanki nie zadziałał. Pieniądze wydane (z reguły niemałe), czas bezpowrotnie utracony, a pożądanego efektu brak. Jak wcześniej, przed rozpoczęciem nauki, nie potrafiłem zrozumieć „newsa”  w angielskiej telewizji, ani swobodnie porozmawiać z Amerykanką na ulicy, tak dalej tego nie umiem. O co zatem chodzi?

W jaki sposób dorośli uczą się języków obcych?

Zauważcie, że niezwykle popularną odpowiedzią na pytanie: „Do you speak English?”, jest odpowiedź: „Uczę się angielskiego od 8 lat” (bardzo zresztą często, odpowiadający na to pytanie, używa języka polskiego a nie, jak należałoby oczekiwać, angielskiego).

Jak łatwo dostrzec, osoba udzielająca odpowiedzi, w ogóle nie odnosi się do kwestii podstawowej, ale odpowiada na pytanie, które nie padło, czyli :”od ilu lat uczysz się angielskiego?”. Ludzi, tak odpowiadających, nazywam „pożeraczami straconego czasu”. Latami wykonują czynności, które w ogóle, albo w niesatysfakcjonującym, albo w nieznacznym tylko stopniu, przekładają się na wyniki. Na czym polegają te aktywności, które mają zapewnić lingwistyczny sukces naszemu „przysłowiowemu Janowi Kowalskiemu”?

Przede wszystkim, nasz bohater postanawia zapisać się na jakiś stacjonarny (bądź wirtualny) kurs językowy, wybierając jedną z wielu dostępnych na rynku szkół językowych. Niestety, już po kilku zajęciach, widzi, a nawet rozumie, że albo w ogóle nie czyni  postępu w nauce wybranego języka, albo jest on śladowy i nie daje Kowalskiemu żadnej frajdy.

Inna metoda nauki języka polega na pracy samodzielnej, z wykorzystaniem różnych, współczesnych narzędzi edukacyjnego wsparcia (np. nauka przez internet). Jednak i ten sposób, nader szybko, osłabia system motywacyjny Kowalskiego i, koniec końców, zniechęca go do dalszego wysiłku. Nasz bohater, podobnie jak w sytuacji poprzedniej, odpuszcza sobie dalszą naukę, gdyż nie widzi zakładanych efektów.

Przypomnijcie sobie własne doświadczenia związane z nauką jakiegoś obcego języka. Co naprawdę robiliście? Z jakich metod, pomysłów i rozwiązań czerpaliście inspiracje? Co przynosiło rezultaty, a które wysiłki kończyły się totalna klapą? Czy nie odnajdujecie się, przynajmniej częściowo, w kontekście zarysowanym powyżej? Czy „przypadek Jana Kowalskiego” nie jest bliski również wam? Z jakich powodów tak się sprawy mają?

Dzieje się tak, ponieważ zdecydowana większość dorosłych nigdy nie została w długim i żmudnym procesie edukacji nauczona absolutnie najważniejszej, kluczowej meta - sprawności, jaką jest zestaw skutecznych i efektywnych narzędzi, pozwalających w ogóle poznawać nowe rzeczy oraz uczyć się innowacyjnych zachowań i umiejętności, w tym języków obcych.

Innymi słowy, z tego właśnie powodu, dorosły człowiek, nawet ten posiadający niejeden dyplom akademicki w ręku, z barwnym, intrygującym doświadczeniem zawodowym, nie czuje się pewnie w międzynarodowym środowisku, gdyż nie potrafi jasno i wyraźnie skomunikować się z ludźmi z innego kraju lub kręgu kulturowego.

Czego unikać w trakcie uczenia się języków obcych?

Frustracja, związana z naszą nauką (a właściwie z brakiem jej owoców) wynika, głównie, z tego, że mylnie bierzemy „uczenie się” za kompletnie inną umiejętność, niż - przykładowo - uprawianie piłki nożnej, czy zawodu piekarza.

 A tymczasem, wszystko, czyli naukę języka obcego również, należy dobrze i metodycznie wyćwiczyć i podejść do niej dokładnie tak, jak do nauki nowego zawodu. Zastanówcie się, ile ćwiczeń, prób i doświadczeń zabiera każdemu dorosłemu nabycie biegłej umiejętności kierowania samochodem?

Pamiętacie powiedzenie: „nie ma złych uczniów, są tylko fatalne metody uczenia się lub nauczania”? Współczesne badania psychologiczne potwierdzają to przekonanie w całej rozciągłości.

Czego unikać i czego nie aplikować sobie oraz innym, kiedy już podejmiemy decyzję o nauce jakiegoś języka?

Przede wszystkim, unikajcie powielania metod, które, w waszym przypadku, po prostu się nie sprawdzają i nie w przeszłości nie przynosiły efektów. Jeżeli postanawiacie zapisać się na kolejny kurs angielskiego i dobrze wiecie, że poprzednie nie przybliżyły was do znajomości języka Szekspira, to, najwyraźniej, nie jest to genialny pomysł.

Jeżeli, po raz kolejny, zamierzacie wykupić dostęp do wirtualnej platformy językowej z nadzieją, że, tym razem, „będzie na pewno inaczej”, to, proszę, porzućcie tę nadzieję. Nie, nie będzie inaczej. Będzie dokładnie tak samo.

Wreszcie, jeżeli już wiecie, z własnego bądź cudzego doświadczenia, że zakuwanie niezwiązanych ze sobą słówek, kompulsywne czytanie fiszek, tudzież namiętne wykonywanie ćwiczeń gramatycznych nie zwiększa waszej komunikatywnej sprawności w obcym języku, to….czas na zmianę….nawyków i zachowań.

A jakie to nawyki i zachowania warto rozwijać i wprowadzić do swojej edukacyjnej codzienności, o tym w kolejnych odcinkach. Dowiemy się z nich, jakie, konkretne, metody i aktywności wdrożyć podczas nauki języków obcych, ażeby móc, w relatywnie krótkim czasie (po około sześciu miesiącach), mieć realne poczucie, że oto wreszcie otworzył się przed nami nowy i już nie tak obcy, jak wcześniej, świat.

Jezuita / Psycholog / Terapeuta z wieloletnim stażem 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Anselm Grün OSB
25,83 zł
36,90 zł

Odzyskaj kontrolę nad swoim życiem

Apatia, ciągłe zmęczenie fizyczne i psychiczne, brak energii… i poczucie dezorientacji, bo dotychczas satysfakcjonująca i lubiana praca nagle stała się koszmarem i pułapką, z której nie sposób się wyrwać. Wypalenie...

Skomentuj artykuł

Chcesz zostać poliglotą? Nie popełniaj tych samych błędów
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.