Za każdą aborcją stoi jakieś "dlaczego"

Za każdą aborcją stoi jakieś "dlaczego"
(fot. unsplash.com)
3 tygodnie temu
Dorota Połojko

Jako psycholog nie zajmuję się nakazami i zakazami, chcę się zajmować tym DLACZEGO. Szukać potrzeb, które za nią stoją i wspierać kobiety i ich rodziny. Jeśli dokonałaś aborcji i przyjdziesz do mnie nie zostaniesz oceniona. Rozumiem, że wybrałaś najlepiej, jak mogłaś.

Od kilku dni obserwuję toczącą się dyskusję na temat decyzji Trybunału Konstytucyjnego. Obserwuję przetaczające się, także przeze mnie emocje. I słucham.

Potrzeby łączą nas wszystkich

Słyszę krzyczące "NIE" kobiety i mężczyzn, którzy je wspierają. Słyszę ich wściekłość, widzę reakcję z pozycji walki. Wrzeszczą, bo bardzo chcą być usłyszane. Mówią, że łagodne wyrażanie siebie nie działa, więc wrzeszczą ***********, albo pokazują drastyczne zdjęcia dzieci z najcięższymi wadami, żeby pokazać cierpienie ich i rodziców. Wierzę, że mają poczucie, że walczą w słusznej sprawie. O wolność wyboru, o decydowanie o własnym ciele, za siebie, za córki, wnuczki i koleżanki. Słyszę ich lęk o swoje zdrowie, bezpieczeństwo i życie. Widzę niezgodę na cierpienie i brak wsparcia. Lęk przed tym, że zostaną same z ciężarem nie do uniesienia. Widzę potrzebę wpływu, wspólnoty, wyrażenie swojej niezgody, bycia wziętymi pod uwagę*. 

Po obu stronach widzę ważne potrzeby.

Słyszę radość zwolenników zakazu aborcji. Słyszę ich troskę o nienarodzone życie, o uznanie jego godności. Słyszę to, że ważna jest dla nich równość i mają niezgodę na uznawanie dzieci chorych, czy z trisomią 21 chromosomu za niegodnych życia. Przywołują świadectwa kobiet, które urodziły zdrowe dzieci pomimo badań i słów lekarzy, że będzie inaczej. Oni też mają potrzebę wpływu i bycia wziętymi pod uwagę. Też mają obawy, że subtelne metody nie zadziałają, więc zdarza im się pokazywać drastyczne zdjęcia z aborcji, żeby ukazać cierpienie zabijanych dzieci. Widzę potrzebę spójności w prawie - ochronę ludzi po jednej i drugiej stronie brzucha. I jasności - nazywania rzeczy po imieniu - zabójstwa zabójstwem, zła - złem*.

Po obu stronach widzę ważne potrzeby. Obie strony mówią o tym, jak ważne jest budowanie sieci wsparcia dla par w ciąży postawionych przed trudną diagnozą - opieki psychologicznej, medycznej, materialnej, kiedy trzeba zapewnienie pomocy hospicjum.

Po obu stronach słyszę tęsknotę za tym, że kiedy chore, czy niepełnosprawne dziecko jest już na świecie nie było zapomniane, omijane, czy wyśmiewane, ale otoczone akceptacją i wsparciem społeczeństwa. Żeby jego rodzina nie musiała żebrać o pieniądze na leki, czy godne życie.

Ważne potrzeby są po obu stronach.

Mamy różne strategie

Różni nas podejście do strategii. To, czy uznajemy aborcję za dopuszczalną strategię, czy nie. I często trudno zobaczyć te potrzeby, czasem głęboko ukryte, kiedy emocje sięgają zenitu i przelewa się fala hejtu i ocen po obu stronach. Trudno zobaczyć człowieka po drugiej stronie, kiedy widzimy w nim wroga, który czyha na naszą wolność, czy niewinne życie.

Ostatnio intensywnie uczę się mediacji, widzę jaką zmianę w rozmowie mogą wnieść. I marzy mi się dialog, w którym jesteśmy w stanie siebie nawzajem zobaczyć i usłyszeć. Bardzo mi go w ostatnich dniach, szczególnie w Internecie brakuje.

Nie dla przemocy

Jestem przeciwna aborcji.

Bo w pracy i w życiu ważny jest dla mnie szacunek i równa godność. Bez względu na wiek. Bo cenię Rodzicielstwo Bliskości m.in. za to, że ważne są w nim potrzeby CAŁEJ rodziny - zarówno rodziców, jak i dziecka. Poczęte dziecko w tej rodzinie jest i chciałabym, żeby było brane pod uwagę. Tak jak mama i tata.

Chce wybierać życie bez przemocy.

Chcę powiedzieć NIE przemocy - każdej przemocy. Fizycznej, także klapsom. Także zabijaniu, także aborcji i karze śmierci. Psychicznej, także hejtowi. Ekonomicznej, instytucjonalnej, każdej. Wobec nienarodzonych, dzieci, dorosłych i w ludzi w podeszłym wieku. Wobec zdrowych, chorych i niepełnosprawnych. Ze względu na płeć, kolor skóry, orientację seksualną, poglądy.

Każdej.

Nie oceniam ludzi

Nie oceniam ludzi, którzy ją stosują. Wiem, że czasem nie umieją inaczej. Że wybierają najlepiej, jak w danym momencie potrafią.

Może nie znają innych sposobów, a może wydają im się nieskuteczne. Może nie mają zasobów na co innego. Ja też czasem nie mam, i też zdarza mi się robić rzeczy, o których później myślę, że wolałabym inaczej. Częściej niż bym chciała. Nie mi oceniać, ani moralizować.

Jeśli dokonałaś aborcji i przyjdziesz do mnie nie zostaniesz oceniona. Rozumiem, że wybrałaś najlepiej, jak mogłaś. Jeśli rozważasz taką opcję i chcesz o tym gadać ze mną, to jestem otwarta na każdą rozmowę.

Marzy mi się dialog, w którym jesteśmy w stanie siebie nawzajem zobaczyć i usłyszeć.

Nie oceniam decyzji Trybunału Konstytucyjnego. Nie chcę tu dywagować, czy jest słuszny, czy nie. Nie znam się na prawie. Pozwalam sobie nie wiedzieć, jak to powinno być. Dla chrześcijan jest oczywiste, że jej nie dokonają, bez względu na to, jakie będzie prawo. Są ludzie, którzy uważają aborcję za prawo człowieka i inni, którzy nie chcą jej finansować ze swoich podatków. Różnie mamy. Potrzebujemy dialogu.

Szukam "dlaczego"

Aborcja jest przemocą wobec dziecka. To zadanie mu śmierci. Zakaz aborcji jest interpretowany przez wiele kobiet, jako przemoc wobec nich. Trudno zupełnie rozdzielić nienarodzone dziecko (choć to przecież nowa osoba) od matki. Dlatego to niełatwy temat.

Nakazy i zakazy nie eliminują, ani nie rozwiązują problemu. To, że zabójstwo dorosłego jest nielegalne i karalne nie oznacza, że ludzie nigdy się nie zabijają. Nadal mają wolną wolę. I robią to bo czasem nie potrafią inaczej. Jest za tym jakieś DLACZEGO. Ważne dlaczego. Tak samo jest z aborcją.

Dlatego, jako psycholog nie zajmuję się nakazami i zakazami, chcę się zajmować tym DLACZEGO. Szukać potrzeb, które za nią stoją i wspierać kobiety i ich rodziny.

Chcę wspierać

Kiedy jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji i zalewają nas trudne emocje może się wydawać, że nie ma wyjścia, nie ma innego wyjścia! A ja chciałabym takiego wsparcia, które pozwoli wyjść z reakcji zamrożenia / walki / ucieczki i da kobietom przestrzeń, by mogły podejmować świadome, przemyślane decyzje biorące pod uwagę je same, ale też ich dziecko i jego ojca.

A tymczasem ja też mam potrzebę wpływu i chciałabym jakoś konkretnie pomóc. Może razem ze mną wesprzesz Fundację Gajusz, która prowadzi m.in. hospicjum perinatalne i ośrodek preadopcyjny na swojej stronie daje znać, co możemy dla nich zrobić.

*Trochę generalizuję, bo jeszcze nie umiem w jednym wpisie opisać całej złożoności ludzkich zachowań. To nie musi być o Tobie.

Tekst ukazał się pierwotnie na blogu Stworzeni do relacji.

Dorota Połojko - psycholog, żona i mama. Wspiera rodziców w budowaniu porozumienia i bliskości z dziećmi. Prowadzi bloga Stworzeni do relacji

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
red. ks. Krzysztof Porosło
19,74 zł
32,90 zł

Utrata dziecka nienarodzonego to jedno z najtrudniejszych przeżyć, jakie może spotkać rodziców. Często oprócz bólu związanego ze stratą kogoś, kogo już zdążyli pokochać, doświadczają braku zrozumienia. Nieraz brakuje im wsparcia najbliższych, a także osób, które...

Skomentuj artykuł

Za każdą aborcją stoi jakieś "dlaczego"
Komentarze (12)
AN
~Agucha Nieslucha
16 listopada 2020, 14:00
Ja znam jedno 'dlaczego', które moglibyśmy tu z redakcją Deon zmienić ! Jest taka narracja, mit powielany, że wady letalne bolą, że jeśli takiemu dzieciątku pozwolimy się urodzić to umrze ono w wielkich mękach.... A tak nie jest, warto rozmawiać z ludzmi którzy się opiekują takimi rodzinami, które zdecydowały się na urodzenia takiego maluszka - w Gajuszu czy hospicjum z agrestowej w wawie. Ludzie sądzą że aborcja w takim wypadku to akt miłosierdzia....a nikt nie mówię o tym ile osób potem ma traume aborcji - w winnicy Racheli' mają taki osoby i nie jest ich mało. Aborcja nigdy nie jest lepszym rozwiązaniem w tym wypadku - to jest oszustwo, kłamstwo - dla mnie osobiście swąd szatana w tym świecie... Może o tym zechcecie napisać?
KA
~Kapitan Arianator
16 listopada 2020, 13:32
Ja myślę, że za wieloma aborcjami stoi brak edukacji seksualnej. Wystarczy spojrzeć na kraje mniej rozwinięte i na stosunek liczby aborcji na liczbę ciąż. Jako zagorzaly przeciwnik aborcji, jestem za edukacją seksualną.
HK
Heniek Klein
15 listopada 2020, 09:57
Super. Po prostu super. Bardzo dobry tekst, 8 komentaży z których żaden nie podejmuje dialogu z przesłaniem tekstu.
EP
~Ewa P.
14 listopada 2020, 23:57
"Nakazy i zakazy nie eliminują, ani nie rozwiązują problemu. To, że zabójstwo dorosłego jest nielegalne i karalne nie oznacza, że ludzie nigdy się nie zabijają."... No właśnie. A jednak nikomu w związku z tym, nigdy nie przyszłoby do głowy zalegalizować zabójstwa. Nasze moralne zasady, nigdy na to nie pozwolą. Dlaczego więc uważamy ze aborcja to coś innego? My kobiety chcemy mieć prawo do wyboru, a mówiąc konkretnie do decydowania o życiu lub śmieci naszego nienarodzonego dziecka. Uzurpujemy sobie prawo do decydowania o własnym ciele, choć wiemy dobrze, że rozwijające się w naszym ciele życie nie jest częścią naszego ciała, a odrębnym człowiekiem z własnym ciałem i duszą. Dlaczego nie jesteśmy konsekwentne i nie walczymy o prawo do decydowania o życiu lub śmieci naszych dzieci również po urodzeniu? To też przecież może być moje prawo wyboru...
NN
~No Name
15 listopada 2020, 11:29
Decydujemy o życiu i śmierci naszych dzieci każdego dnia wybierajac jedzenie to jak spędzają czas to czy są szczepione czy nie. Dezyzje związane z szeroko pojętą ochroną środowiska. Walcząc o ochronę planety i zaprzestanie zanieczyszczenia jej walczymy o płodność i zdrowie dzieci. Niestety pro lie o tym zapomina np nie zakładając maseczki
B.
~Beniamin .
14 listopada 2020, 18:46
Wiara w Chrystusa Pana jest zatem czynem, bo ratuje przed smiercia - to tylko ludzie niewyksztalceni domagaja sie czynow, bo sadza, ze rozne drogi, ktore prowdza do Boga, a zatem co glosza apostolowie w Biblli sa sprzeczne ze soba, bo jedni z nich mowia, ze czyny sie tylko licza, a Pawel naucza, ze wiara nie porzebuje czynow. Tak tez jak czyn jest wiara, tak wiara jest czynem. Tak tez jak drog jest wiele, tak droga jest jedna na koncu ktorej jest; ciasna brama, a ciasna brama jest sadem ostatecznym.
B.
~Beniamin .
14 listopada 2020, 18:27
Prawda zatem jest, ze Bog nie przebywa w dzialach rak ludzkich - ani w obrazach, figurkach, oplatku, w kosciolach czy ideologiach zwanych religiami, ani nie przebywa w ciele, ktore jak diabel glosi za sprawa swej tuby jest posrednikiem do Boga. Jedynym posrednikiem do Boga jest Syn, bo to co Boga, to jest i Syna, a to co Syna jest i Boga. Syn, ktory juz byl przed stworzeniem swiata w ukryciu obiawion zostal w czasie ostatecznym aby ci, ktorzy w niego wierza zachowali swe zycie. Jak Bog zatem mowi do kosciola w Biblii, to mowi do tego, ktory poznal Slowo poprzez Ducha, ktorego zeslal Jezus na niego, bo tak chcial. I najczesciej upomina kosciol, ze sie zagalopowal i zaczyna wierzyc w to co glosi (Ewangelie), ze pochodzi od niego.
B.
~Beniamin .
14 listopada 2020, 18:05
...natomiast jezeli cie postawia przed obrazem bestii, ktory bedzie podawal sie za Mesjasza i stracisz zycie - zyc bedziesz wiecznie, bo ocalila cie wiara w Jezusa.
B.
~Beniamin .
14 listopada 2020, 17:39
Tak tez jak natura (zwierzeta) broni wlasnego potomstwa z narazeniem wlasnego zycia, tak tez obrona wlasnego domu czy wlasnego zycia jest usprawiedliwona.
A1
~abc 123
14 listopada 2020, 16:15
Odpowiedź na Pani pytanie jest prosta: z powodu strachu. Przyczyną naszego strachu są nasze grzechy. Miłość pochodzi od Boga i jest wynikiem dobrych uczynków. Strach pochodzi od złego ducha i jest wynikiem naszych grzechów.
B.
~Beniamin .
14 listopada 2020, 16:10
...znalem dziewczyne, ktora mnie wyznala, ze chodzila z martwym plodem i niewiele brakowalo, ze sama by umarla. Natura ktora nie ma wolnosci jak czlowiek, a jest pod kontrola Stworcy jest doskonalym przykladem.
B.
~Beniamin .
14 listopada 2020, 15:58
Kazde kto zabija - zawsze znajdzie usprawiedliwienie swej zbroni, bo usprawiedliwiajacym jest szatan.

Skomentuj artykuł

Za każdą aborcją stoi jakieś "dlaczego"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.