Franz Jalics SJ
17,94 zł
29,90 zł

Sposób na osiągnięcie jedności z Bogiem 

Często na naszej drodze wiary pojawiają się momenty, w których nie umiemy się modlić. Mimo wielu starań nie udaje nam się usłyszeć Boga. Jak przezwyciężyć ten stan? Co...

Skomentuj artykuł

Co zrobić, jeśli modlitwa zaczyna nas męczyć?
Komentarze (3)
MG
~Marian Golonko
15 września 2020, 20:26
Unikanie niewygodnych tematów wydaje się być normą w Kościele . Udawanie, że nie ma sprawy, w tym ignorowanie i pozostawianie samym sobie pokrzywdzonych. Pójście w zaparte, milczenie a potem zaprzeczanie, jak sprawa zaczyna być głośna. Prędzej czy później każda będzie głośna. Tak mówi Pismo Święte.
MG
~Maniek Golonko
10 września 2020, 12:37
Jeżeli chodzi o modlitwę Jezusową czy modlitwę 'mantrą' to jest to zrówno modlitwa jak i rodzaj medytacji.. Warto wiedzieć , że praktykowanie każdej medytacji zmienia tryb pracy sieci neuronowych w mózgu. Konsekwencje mogą być zarówno pozytywne jak i negatywne. O tych pierwszych mówi się bardzo wiele, o tych drugich przeważnie nie. Może dlatego, że dotyczą mniejszości a temat jest z tych mniej przyjemnych. Na przykład stwierdzono, że u ok. 8% osób praktykowanie medytacji może nie tylko nasilić stany depresyjne i lękowe ale nawet wywołać takie stany u ludzi, którzy ich wcześniej nie mieli. U części z tych osób może dojść nawet do stanu typu psychoza. Powstaje pytanie czy u wszystkich z tej grupy da się sprawę odkręcić bardziej umiejętną medytacją? Z tego co wiadomo - nie. Wszystkich zainteresowanych tym tematem, lub na niego otwartych serdecznie zapraszam do rozmowy : marian.golonko@interia.eu PS W poprzednim wpisie jest błąd w podanym adresie internetowym - brakuje kropki.
MG
~Maniek Golonko
10 września 2020, 07:23
Jeżeli chodzi o modlitwę Jezusową czy modlitwę 'mantrą' to jest to zrówno modlitwa jak i rodzaj medytacji.. Warto wiedzieć , że praktykowanie każdej medytacji zmienia tryb pracy sieci neuronowych w mózgu. Konsekwencje mogą być zarówno pozytywne jak i negatywne. O tych pierwszych mówi się bardzo wiele, o tych drugich przeważnie nie. Może dlatego, że dotyczą mniejszości a temat jest z tych mniej przyjemnych. Na przykład stwierdzono, że u ok. 8% osób praktykowanie medytacji może nie tylko nasilić stany depresyjne i lękowe ale nawet wywołać takie stany u ludzi, którzy ich wcześniej nie mieli. U części z tych osób może dojść nawet do stanu typu psychoza. Powstaje pytanie czy u wszystkich z tej grupy da się sprawę odkręcić bardziej umiejętną medytacją? Z tego co wiadomo - nie. Wszystkich zainteresowanych tym tematem, lub na niego otwartych serdecznie zapraszam do rozmowy : mariangolonko@interia.eu

Skomentuj artykuł

Co zrobić, jeśli modlitwa zaczyna nas męczyć?
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.