9 lat temu
W chrześcijaństwie mistyka jako rzeczywistość tajemnicza postrzegana jest przede wszystkim jako dar w sposób wolny udzielany przez Boga, polegający na szczególnym i głębokim przeżywaniu zjednoczenia z Nim i poznania rzeczywistości nadprzyrodzonej przez osobę wierzącą.
W chrześcijaństwie mistyka jako rzeczywistość tajemnicza postrzegana jest przede wszystkim jako dar w sposób wolny udzielany przez Boga, polegający na szczególnym i głębokim przeżywaniu zjednoczenia z Nim i poznania rzeczywistości nadprzyrodzonej przez osobę wierzącą.
9 lat temu
Robert Pannet / Wydawnictwo WAM
Czy wiary w objawianie się istot niebieskich nie należałoby przypisać archaicznej już dziś naiwności religijnej? Czy wszystkie fałszywe objawienia nie dyskredytują tych, które uznane są za prawdziwe? Jaką rolę w przypadku zjawisk zwanych nadprzyrodzonymi odgrywają czynniki naturalne? Czy nie powinniśmy zapomnieć już o religii, w której Bóg i aniołowie zachowują się jak ludzie?
Czy wiary w objawianie się istot niebieskich nie należałoby przypisać archaicznej już dziś naiwności religijnej? Czy wszystkie fałszywe objawienia nie dyskredytują tych, które uznane są za prawdziwe? Jaką rolę w przypadku zjawisk zwanych nadprzyrodzonymi odgrywają czynniki naturalne? Czy nie powinniśmy zapomnieć już o religii, w której Bóg i aniołowie zachowują się jak ludzie?
9 lat temu
Logo źródła: Życie Duchowe ks. Roman E. Rogowski
Cały stworzony świat, który jest dobry i trwa nieustannie w kosmicznej liturgii, ten cały wszechświat jest znakiem obec­ności Boga. Dlatego św. Ireneusz z Lyonu pisał: "Stworzenie samo wska­zuje na swego Stwórcę, dzieło pozwala rozpoznać Tego, kto je wykonał, a świat objawia Tego, który go uporządkował".
Cały stworzony świat, który jest dobry i trwa nieustannie w kosmicznej liturgii, ten cały wszechświat jest znakiem obec­ności Boga. Dlatego św. Ireneusz z Lyonu pisał: "Stworzenie samo wska­zuje na swego Stwórcę, dzieło pozwala rozpoznać Tego, kto je wykonał, a świat objawia Tego, który go uporządkował".
9 lat temu
1 stycznia jezuici obchodzą święto patronalne swojego Zakonu, Towarzystwa Jezusowego. Nazwę tę odradzano świętemu Ignacemu, on jednak z wielkim przekonaniem argumentował, że Towarzystwo Jezusowe powstało z woli Naszego Pana, dlatego powinno nosić Jego Imię. Ignacy podczas swoich długich rozmyślań i kontemplacji, pokochał To Imię, w którym wszyscy zostaliśmy zbawieni.
1 stycznia jezuici obchodzą święto patronalne swojego Zakonu, Towarzystwa Jezusowego. Nazwę tę odradzano świętemu Ignacemu, on jednak z wielkim przekonaniem argumentował, że Towarzystwo Jezusowe powstało z woli Naszego Pana, dlatego powinno nosić Jego Imię. Ignacy podczas swoich długich rozmyślań i kontemplacji, pokochał To Imię, w którym wszyscy zostaliśmy zbawieni.
10 lat temu
Logo źródła: Życie Duchowe Tadeusz Kotlewski SJ
Na wyzwania, które stają dziś przed chrześcijaństwem, spójrzmy przez pryzmat mistyki i mistyków, w tym wypadku poprzez doświadczenie św. Ignacego Loyoli. On sam zostaje przez Boga wprowadzony w misterium Bożej Obecności i Miłości, by innym ukazał drogę ku tej tajemnicy. Jest świadkiem, że można „kochać i służyć we wszystkim”.
Na wyzwania, które stają dziś przed chrześcijaństwem, spójrzmy przez pryzmat mistyki i mistyków, w tym wypadku poprzez doświadczenie św. Ignacego Loyoli. On sam zostaje przez Boga wprowadzony w misterium Bożej Obecności i Miłości, by innym ukazał drogę ku tej tajemnicy. Jest świadkiem, że można „kochać i służyć we wszystkim”.
10 lat temu
Logo źródła: WAM D. L. Carmody, J. T. Carmody / Wyd. WAM
Niniejsza książka stanowi wprowadzenie do studiów nad mistycyzmem w religiach świata. Powinna ona trafić zarówno do zwykłego czytelnika, jak i do studentów. Dostarczamy w niej teorii mistycyzmu oraz szkicujemy jego ogólne kontury w hinduizmie, buddyzmie, religiach Chin i Japonii, judaizmie, chrześcijaństwie, islamie, a także w tradycyjnych kulturach religijnych ludów nieposługujących się pismem w Ameryce Północnej i Południowej, Australii i Afryce. Sugerujemy także, w jaki sposób czytelnicy mogliby się zastanawiać nad tym, co może wnieść mistycyzm do ich własnego życia.
Niniejsza książka stanowi wprowadzenie do studiów nad mistycyzmem w religiach świata. Powinna ona trafić zarówno do zwykłego czytelnika, jak i do studentów. Dostarczamy w niej teorii mistycyzmu oraz szkicujemy jego ogólne kontury w hinduizmie, buddyzmie, religiach Chin i Japonii, judaizmie, chrześcijaństwie, islamie, a także w tradycyjnych kulturach religijnych ludów nieposługujących się pismem w Ameryce Północnej i Południowej, Australii i Afryce. Sugerujemy także, w jaki sposób czytelnicy mogliby się zastanawiać nad tym, co może wnieść mistycyzm do ich własnego życia.
10 lat temu
KAI / wm
6 lutego mija 30. rocznica śmierci słynnej francuskiej mistyczki i stygmatyczki Marty Robin. Jej proces beatyfikacyjny trwa w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie.
6 lutego mija 30. rocznica śmierci słynnej francuskiej mistyczki i stygmatyczki Marty Robin. Jej proces beatyfikacyjny trwa w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie.
10 lat temu
W 1996 roku Jan Paweł II beatyfikował w Rzymie Matkę Marcelinę Darowską, współzałożycielkę Zgromadzenia Sióstr Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny (Niepokalanek). Była gorliwą wychowawczynią polskiej młodzieży w XIX wieku. Zakładała nowe szkoły, by uczyć w nich dziewczęta miłości do Boga i Ojczyzny. Pragnęła w ten sposób zapobiec narastającej emigracji młodych ludzi z ziem polskich.
W 1996 roku Jan Paweł II beatyfikował w Rzymie Matkę Marcelinę Darowską, współzałożycielkę Zgromadzenia Sióstr Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny (Niepokalanek). Była gorliwą wychowawczynią polskiej młodzieży w XIX wieku. Zakładała nowe szkoły, by uczyć w nich dziewczęta miłości do Boga i Ojczyzny. Pragnęła w ten sposób zapobiec narastającej emigracji młodych ludzi z ziem polskich.
11 lat temu
Logo źródła: Życie Duchowe Monika Waluś
Mistyczki, podążając za swoim doświadczeniem, odchodziły od obrazu Boga jako surowego Sędziego, dostrzegając w Nim Przyjaciela, Oblubień­ca, kładąc nacisk na osobiste oddanie się, wspólne działanie i uszczęśli­wiające bycie razem z ukochaną Osobą.
Mistyczki, podążając za swoim doświadczeniem, odchodziły od obrazu Boga jako surowego Sędziego, dostrzegając w Nim Przyjaciela, Oblubień­ca, kładąc nacisk na osobiste oddanie się, wspólne działanie i uszczęśli­wiające bycie razem z ukochaną Osobą.
11 lat temu
S. Leonia Nastał / Wydawnictwo WAM
Będę cię ścigać moją miłością, boś w nią uwierzyła. Pójdę z tobą wszędzie i nieustannie będę ci towarzyszyć, bo chcę byś Mnie ustawicznie miłowała. Moja Leonio, czego mnie ludzie nie kochają? (Jezus do Leonii Nastał)
Będę cię ścigać moją miłością, boś w nią uwierzyła. Pójdę z tobą wszędzie i nieustannie będę ci towarzyszyć, bo chcę byś Mnie ustawicznie miłowała. Moja Leonio, czego mnie ludzie nie kochają? (Jezus do Leonii Nastał)
11 lat temu
Logo źródła: Życie Duchowe Wiesław Szymona OP
Kto tego przedstawiciela, a właściwie nawet głównego twórcę mistyki zwanej nadreńską z przełomu XIII/XIV stulecia zna tylko ze słyszenia, ten może żywić przekonanie, że jego pisma niczym nie potrafią zainteresować dzisiejszego człowieka, szukającego świata bardziej ludzkiego i pragnącego taki świat budować.
Kto tego przedstawiciela, a właściwie nawet głównego twórcę mistyki zwanej nadreńską z przełomu XIII/XIV stulecia zna tylko ze słyszenia, ten może żywić przekonanie, że jego pisma niczym nie potrafią zainteresować dzisiejszego człowieka, szukającego świata bardziej ludzkiego i pragnącego taki świat budować.
11 lat temu
4 maja wspominamy św. Józefa Marię Rubio. Urodził się w 1864 r. w wiosce Dalías k. Almerii w Hiszpanii. W młodym wieku wstąpił do seminarium w Madrycie, gdzie w 1887 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował duszpastersko pod Madrytem. Obok pracy w parafii był także profesorem w seminarium. W pewnym momencie jego kapłańskiego życia zrodziło się pragnienie wstąpienie do Towarzystwa Jezusowego.
4 maja wspominamy św. Józefa Marię Rubio. Urodził się w 1864 r. w wiosce Dalías k. Almerii w Hiszpanii. W młodym wieku wstąpił do seminarium w Madrycie, gdzie w 1887 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował duszpastersko pod Madrytem. Obok pracy w parafii był także profesorem w seminarium. W pewnym momencie jego kapłańskiego życia zrodziło się pragnienie wstąpienie do Towarzystwa Jezusowego.
11 lat temu
ks. Józef Augustyn SJ
Losy Etty Hillesum dziwnie kojarzą mi się z życiem św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Bezpośrednie zagrożenie śmiercią zarówno dla św. Teresy, jak i dla Etty Hillesum było niezwykłym „bodźcem” do bardzo przyspieszonego, wręcz gwałtownego dojrzewania duchowego i ludzkiego. U tej ostatniej miało ono miejsce w czasie Zagłady.
Losy Etty Hillesum dziwnie kojarzą mi się z życiem św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Bezpośrednie zagrożenie śmiercią zarówno dla św. Teresy, jak i dla Etty Hillesum było niezwykłym „bodźcem” do bardzo przyspieszonego, wręcz gwałtownego dojrzewania duchowego i ludzkiego. U tej ostatniej miało ono miejsce w czasie Zagłady.
11 lat temu
Logo źródła: Życie Duchowe Paweł P. Ogórek OCD
Jan Paweł II stwierdził, iż Kościół Chrystusowy oddycha „dwoma płucami”, którymi są duchowość chrześcijańskiego Wschodu i Zachodu. Szczególnie głęboki wyraz temu przekonaniu dał Papież w Liście Apostolskim Orientale lumen wydanym z okazji setnej rocznicy Listu Apostolskiego papieża Leona XIII Orientalium dignitas, pisząc: „Na Wschodzie i na Zachodzie do badań nad prawdą objawioną stosowano odmienne metody i podejście w celu poznania i wyznawania prawd Bożych. Stąd nic dziwnego, że niektóre aspekty objawionych tajemnic czasem znajdują stosowniejsze ujście i lepsze naświetlenie u jednych niż u drugich, tak że trzeba powiedzieć, iż te odmienne sformułowania teologiczne raczej się wzajem uzupełniają, niż przeciwstawiają”.
Jan Paweł II stwierdził, iż Kościół Chrystusowy oddycha „dwoma płucami”, którymi są duchowość chrześcijańskiego Wschodu i Zachodu. Szczególnie głęboki wyraz temu przekonaniu dał Papież w Liście Apostolskim Orientale lumen wydanym z okazji setnej rocznicy Listu Apostolskiego papieża Leona XIII Orientalium dignitas, pisząc: „Na Wschodzie i na Zachodzie do badań nad prawdą objawioną stosowano odmienne metody i podejście w celu poznania i wyznawania prawd Bożych. Stąd nic dziwnego, że niektóre aspekty objawionych tajemnic czasem znajdują stosowniejsze ujście i lepsze naświetlenie u jednych niż u drugich, tak że trzeba powiedzieć, iż te odmienne sformułowania teologiczne raczej się wzajem uzupełniają, niż przeciwstawiają”.
11 lat temu
Logo źródła: List Marta Wielek / "List" styczeń 2010
Religia pozbawiona aspektu mistycznego sprowadza się do narzucania komuś swoich przekonań, swojej woli, czyli w gruncie rzeczy do przemocy. Z o. Jackiem Bolewskim, jezuitą, teologiem i pisarzem, rozmawia Marta Wielek.
Religia pozbawiona aspektu mistycznego sprowadza się do narzucania komuś swoich przekonań, swojej woli, czyli w gruncie rzeczy do przemocy. Z o. Jackiem Bolewskim, jezuitą, teologiem i pisarzem, rozmawia Marta Wielek.
11 lat temu
Logo źródła: List Marta Wielek / "List" styczeń 2010
Dzisiaj nie ma już chyba w ezoteryce ani tajemniczości, ani poczucia wyjątkowości ze względu na posiadaną wiedzę. Wygląda na to, że posiadanie jakiejś wiedzy, poznanie, nie jest dla fanów ezoteryki celem, lecz środkiem. Najważniejsze jest doznawanie, a nie jakaś tajemna wiedza o świecie.
Dzisiaj nie ma już chyba w ezoteryce ani tajemniczości, ani poczucia wyjątkowości ze względu na posiadaną wiedzę. Wygląda na to, że posiadanie jakiejś wiedzy, poznanie, nie jest dla fanów ezoteryki celem, lecz środkiem. Najważniejsze jest doznawanie, a nie jakaś tajemna wiedza o świecie.
11 lat temu
Logo źródła: List Ula Jagiełło / "List" styczeń 2010
Ona jest, niepozbawioną talentu, skandalistką – nieustannie prowokująca, czasami wulgarna. Dla niego życie towarzyskie było udręką, uwielbiał filozofię i literaturę. Dwa różne temperamenty, dwa światy, dwie epoki. A jednak gwiazdę pop Madonnę i wybitnego pisarza Franza Kafkę coś łączy. Ich twórczość sięga do wspólnego źródła – do kabały.
Ona jest, niepozbawioną talentu, skandalistką – nieustannie prowokująca, czasami wulgarna. Dla niego życie towarzyskie było udręką, uwielbiał filozofię i literaturę. Dwa różne temperamenty, dwa światy, dwie epoki. A jednak gwiazdę pop Madonnę i wybitnego pisarza Franza Kafkę coś łączy. Ich twórczość sięga do wspólnego źródła – do kabały.
11 lat temu
Logo źródła: Życie Duchowe Julianna z Norwich
Julianna z Norwich (1342 – ok. 1416) jest jedną ze znanych przedstawicielek mistycyzmu chrześcijańskiego. Thomas Merton nazwał ją największym angielskim mistykiem i teologiem. Żyła jako rekluza, czyli zamurowana w swojej celi pustelnica. W czasie ciężkiej choroby, będąc już niemal na progu śmierci, miała serię widzeń mistycznych. Spisała je, dodając do nich komentarz. Całość dzieła nosi tytuł Objawienia Bożej Miłości (Revelations of Divine Love). Poniżej prezentujemy sześć rozdziałów komentarza Julianny, w których porównuje ona Bożą miłość do miłości matczynej, a Jezusa nazywa czułą i łaskawą Matką.
Julianna z Norwich (1342 – ok. 1416) jest jedną ze znanych przedstawicielek mistycyzmu chrześcijańskiego. Thomas Merton nazwał ją największym angielskim mistykiem i teologiem. Żyła jako rekluza, czyli zamurowana w swojej celi pustelnica. W czasie ciężkiej choroby, będąc już niemal na progu śmierci, miała serię widzeń mistycznych. Spisała je, dodając do nich komentarz. Całość dzieła nosi tytuł Objawienia Bożej Miłości (Revelations of Divine Love). Poniżej prezentujemy sześć rozdziałów komentarza Julianny, w których porównuje ona Bożą miłość do miłości matczynej, a Jezusa nazywa czułą i łaskawą Matką.
11 lat temu
Etty Hillesum
List do Hana Wegerif
List do Hana Wegerif
11 lat temu
Jacek Bolewski SJ / "Życie Duchowe"
Mistyka w literaturze pięknej... Jako amator, czyli miłośnik literatury nie wdaję się w analizy „przekrojowe”, zajmujące się wieloma dziełami; nie pociągają mnie także „przeglądy”, które z powodu wielości poruszanych treści stają się powierzchowne. Wolę skupić się na jednym – arcydziele. Można je rozpoznać po tym, że pozwala, zaiste, wypłynąć na głębię. Pragnę podzielić się doświadczeniem Idioty Dostojewskiego.
Mistyka w literaturze pięknej... Jako amator, czyli miłośnik literatury nie wdaję się w analizy „przekrojowe”, zajmujące się wieloma dziełami; nie pociągają mnie także „przeglądy”, które z powodu wielości poruszanych treści stają się powierzchowne. Wolę skupić się na jednym – arcydziele. Można je rozpoznać po tym, że pozwala, zaiste, wypłynąć na głębię. Pragnę podzielić się doświadczeniem Idioty Dostojewskiego.