Starałem się dać z siebie wszystko. Teraz ja i moja rodzina zbieramy tego owoce [ŚWIADECTWO]

Starałem się dać z siebie wszystko. Teraz ja i moja rodzina zbieramy tego owoce [ŚWIADECTWO]
Fot. darlene / Unsplash
7 miesięcy temu
Maciek

Nigdy nie zapomnę, kiedy żona powiedziała mi, że chce żyć do ślubu w czystości. Czułem się jakby wszystko legło w gruzach.

Moje życie zmieniło się po tym, jak poznałem moją żonę. To dzięki niej się nawróciłem. Zderzenie naszych dwóch światów paradoksalnie, zamiast nas kompletnie rozdzielić, złączyło nas "na amen".

Żona pochodziła z wierzącej rodziny, ja całkiem na odwrót. Cały chrześcijański świat był dla mnie obcy. Nie rozumiałem go i nie chciałem rozumieć. Broniłem się na wszelkie możliwe sposoby, miałem inne zainteresowania. Nie potrzebowałem Pana Boga. Ale żona była cierpliwa i z czasem zacząłem chodzić do kościoła, to był mój pierwszy krok. Potem zadawałem sobie coraz więcej pytań, aż wreszcie wiedziałem, że już „siedzę w tym po uszy” i potrzeba tylko mojej pokory.

Zaczęły się zmiany.

Nigdy nie zapomnę, jak w wielkim szoku byłem, kiedy żona powiedziała mi, że chce żyć do ślubu w czystości. To było w pierwszym roku znajomości. Moja wizja związku była zupełnie inna, ciężko było mi się z tym pogodzić. Dla mnie to było ciężkie doświadczenie, byłem młodym chłopakiem. Czułem się jakby wszystko legło w gruzach. W czasie studiów nagle pojawiła się siłownia i trenowałem codziennie. To był mój sposób na rozładowanie. Mieszkaliśmy osobno, ale całe weekendy spędzaliśmy razem. Po ślubie podjęliśmy decyzję, że dalej będziemy planować rodzinę w sposób naturalny, bez stosowania antykoncepcji.

Nigdy nie zapomnę, jak w wielkim szoku byłem, kiedy żona powiedziała mi, że chce żyć do ślubu w czystości. Dla mnie to było ciężkie doświadczenie, byłem młodym chłopakiem. Czułem się jakby wszystko legło w gruzach.

Ktoś może mi powiedzieć: „Stary, przecież w swoich najlepszych latach nic nie użyłeś”. To prawda. Nic nie użyłem z tego, co młodym ludziom oferuje świat (chociaż święty też nie jestem, bo nie raz upadałem i upadam). Od strony wiary, starałem się dać z siebie wszystko. Teraz ja i moja rodzina zbieramy tego owoce. Moja wolność wcale nie została ograniczona - wręcz przeciwnie - jestem wolny, jak nigdy.

Czasami zatrzymaj się, zastanów, pomyśl. Czy na pewno podejmujesz dobrą decyzję.

Każdy musi przejść inną drogę do nawrócenia. Jednym wystarczy krótki moment, inni potrzebują na to lat. Myślę, że w moim przypadku trwało to latami. Każdy czas spędzony na bliższym poznawaniu Pana Boga, przynosi owoce. Wszystko zależy od Ciebie, bo Pan Bóg daje Ci wolną wolę. Wybierz zasady tego świata, lub Jego i żyj pełnią szczęścia. Dzisiejszy świat pędzi, jest przesycony materializmem, skupiony na doznaniach, przyjemnościach, na egoizmie. Ciężko w codziennym tłoku zdarzeń odnaleźć chwilę dla Niego.

Może więc jeśli to teraz czytasz, to wcale nie jest przypadek i masz zacząć zmieniać swoje życie?

Nie wahaj się i walcz o prawdę!

Pan Bóg przygotował mi taką przyszłość, a ja się na nią zgodziłem. Otworzyłem się na jego działanie i teraz czuję, że On opiekuje się mną i całą moją rodziną. Nie żałuję niczego, choć nie raz było ciężko.

Ale znamy to z przypowieści, że naśladowanie Jezusa Chrystusa, to nie jest łatwa droga.

Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje!

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Maja Komasińska-Moller
19,74 zł
32,89 zł

Piękno kobiecej emocjonalności

Radość, smutek, euforia, nadzieja, lęk, fascynacja, czułość, gniew, rozpacz, miłość. Świat uczuć jest niezwykły, rozległy i bardzo pogmatwany. Kobiece serce doświadcza go w sposób zupełnie wyjątkowy. Czasami przeżywanie uczuć jest przyjemne i...

Skomentuj artykuł

Starałem się dać z siebie wszystko. Teraz ja i moja rodzina zbieramy tego owoce [ŚWIADECTWO]
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

Starałem się dać z siebie wszystko. Teraz ja i moja rodzina zbieramy tego owoce [ŚWIADECTWO]
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.