Mało znane teksty Jana Pawła II w których ostrzega przed "samozniszczeniem człowieka"

Mało znane teksty Jana Pawła II w których ostrzega przed "samozniszczeniem człowieka"
(fot. James G. Howes, 1985 / wikimedia.com)

Jan Paweł II mocno ostrzega w nich przed konkretnym postępowaniem. Nazywa je „niesprawiedliwością" wobec Stwórcy i uleganiem pokusie bałwochwalstwa.

Franciszek, choć dużo mówi o nawróceniu ekologicznym, nie jest bynajmniej pierwszym papieżem, który wypowiadał się na ten temat. Jego poprzednicy już dziesiątki lat wcześniej ostrze­gali przez kryzysem ekologicznym, analizowali jego przyczyny i apelowali o zmianę naszego stosunku do stworzenia.

„Czyńcie sobie ziemię poddaną" - ale jak?

Człowiek zdaje się często nie dostrzegać innych znaczeń swego naturalnego środowiska, jak tylko te, które służą celom doraźnego użycia i zużycia. Tymczasem Stwórca chciał, aby człowiek obco­wał z przyrodą jako jej rozumny i szlachetny „pan" i „stróż", a nie jako bezwzględny „eksploatator". (RH 15)

To myśl, wyjątkowo często cytowana, pochodzi z pierw­szej „programowej" encykliki Jana Pawła II - Redemptor hominis z 1979 roku. Ukazuje ona człowieka jako „pasterza przyrody", „dobrego gospodarza", „szafarza" rozdzielającego dobra z Bożym błogosławieństwem. Biblijna metafora podkreśla charakterystyczne cechy dobrego pasterza: jego zadaniem jest prowadzić owce na miejsca bezpieczne, obfitujące w wodę i pokarm, chronić je przed niebezpieczeństwem, nawet z narażeniem własnego życia, dbać zwłaszcza o te, które się zagubiły. Pasterz, inaczej niż hodowca, nie ingeruje w życie owiec i całej przyrody. Jest to bliskie rozwijanej przez ekoteologów idei stewardship, która proponuje, aby chrześcijańskie cnoty pokory, współczucia i miłości do słabych i odrzucanych objęły również całe stworzenie według zalecenia Chrystusa: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, mnieście uczynili" (Mt 25, 40).

Człowiek jest wezwany do współpracy z Bogiem po to, aby stan naszej planety odpowiadał planom Bożym i by była ona przyjaznym środowiskiem dla wszystkich form życia: roślin, zwierząt i przede wszystkim dla niego samego - człowieka. Ten ludzki wysiłek odkrycia praw rządzących przyrodą jest - we­dług Jana Pawła II - oddaniem czci Bogu, a więc formą mod­litwy uwielbienia.

W tym miejscu nie sposób nie wspomnieć o tekście biblijnym wzbudzającym największe kontrowersje w kontekście tematy­ki ekologicznej. Chodzi o nakaz z pierwszego rozdziału Księgi Rodzaju: „Czyńcie sobie ziemię poddaną" (Rdz 1, 28), któ­ry często jest przywoływany przez kaznodziejów i aktywistów.

Dyskusję (odbywającą się głównie w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku) wywołali autorzy twierdzący, że teksty biblijne o wyjątkowej pozycji człowieka w dziele stworzenia (zwłaszcza ów nakaz z Księgi Rodzaju) stały się powodem niewłaściwego sposobu traktowania przyrody, a cała cywilizacja judeochrześcijańska odpowiedzialna jest za powstały kryzys ekologiczny. Jan Paweł II nie polemizuje z tezami twierdzącymi, iż z tego nakazu pochodzi dzisiejsza eksploatacja przyrody i kryzys ekologiczny. W swoich wystąpieniach podaje nową, pełną interpretację tych słów, usuwając tym samym nagromadzone wątpliwości. Według niego przez „ziemię" należy tu rozumieć głównie ów fragment widzialnego wszechświata, którego człowiek jest mieszkańcem; w sposób pośredni jednak chodzi tu o cały świat widzialny, o ile może on się znaleźć w zasięgu wpływu człowieka i ludzkich dążeń ku zaspokojeniu własnych potrzeb. A owo polecenie winno być rozumiane jako nakaz panowania moralnego, a nie jako dominacja ekonomiczna czy bezwzględna eksploatacja. Stanowi ono, w pewnym sensie, pierwotną i zasadniczą normę w dziedzinie ekonomii i polityki pracy; obowiązuje wszystkich, którzy odpowiedzialni są za ziemię i są nią zainteresowani: oso­by sprawujące władzę publiczną, techników, przedsiębiorców i rolników.

Zaproszenie do kontemplacji

Trzeba, ażeby młodość była „wzrastaniem". Ogromne znaczenie posiada dla tego obcowanie ze światem widzialnym, z przyrodą. Obcowanie to wzbogaca nas w młodości w sposób inny jeszcze niż sama „książkowa" wiedza o świecie. Wzbogaca nas w spo­sób bezpośredni. Można by powiedzieć, iż obcując z przyrodą, przejmujemy w siebie, w nasze ludzkie bytowanie, samą tajem­nicę stworzenia, która odsłania się przed nami niesłychanym bo­gactwem i różnorodnością istnień widzialnych, a równocześnie wciąż zaprasza w stronę tego, co ukryte, co niewidzialne. Mąd­rość - zarówno ustami ksiąg natchnionych, jak skądinąd świadec­twem wielu genialnych umysłów - zdaje się wielorako świadczyć o „przejrzystości świata". Dobrze jest człowiekowi czytać w tej księdze przedziwnej, jaką jest „księga przyrody", szeroko otwar­ta dla każdego. (Jan Paweł II, List do młodych całego świata Parati Semper, 1985)

Rozważanie to jest wyjęte z listu apostolskiego Jana Pawła II do młodych z okazji ogłoszonego przez ONZ Międzynaro­dowego Roku Młodzieży. Ukazuje ono zgłębianie tajemnicy stworzenia jako coś, co może pomóc człowiekowi zatroskanemu o kształt współczesnego świata, wątpiącemu w dobro na świe­cie i we własne siły. Poprzez świat przyrody, poprzez oddziały­wanie łąk, lasów, źródeł czy gór może on zbliżyć się do Boga.

„Patrząc na łąki, lasy, źródła czy wznoszące się ku niebu szczyty, wszyscy odczuwamy pragnienie, by dziękować Bogu za Jego wspaniałe dzieła i wsłuchując się w głos przyrody, sło­wami modlitwy wyrazić nasz zachwyt. (...) Owe cuda natury są dziełem samego Twórcy piękna. Skoro wprawia nas w podziw ich istnienie i działanie, o ile bardziej potężny jest Ten, który je stworzył! Bowiem z wielkości i piękna stworzeń »przez ana­logię poznaje się ich Stwórcę« (Mdr 13, 3-5)" - mówił nasz papież. „Świat widzialny jest jakby mapą, która wskazuje dro­gę do nieba, odwiecznego mieszkania Boga żywego; uczmy się dostrzegać Stwórcę, kontemplując piękno Jego stworzeń". Nawet Jezus „uczył nas dostrzegać dłoń Ojca w pięknie lilii polnych, w ptakach niebieskich, w rozgwieżdżonej nocy, po­lach dojrzałych do żniwa". Według Jana Pawła II przyroda jest księgą, której właściwe odczytanie prowadzi do poznania Boga, zatem człowiek „ze swej natury zdolny jest dotrzeć nawet do samego Stwórcy".

Jest to tradycyjna nauka Kościoła, przypomniana również w encyklice Fides et ratio, że „natura - właściwy przedmiot badań filozofii - może się przyczynić do zrozumienia Bożego Obja­wienia" (43). Warto więc kontemplować dzieło stworzenia, po­nieważ Stwórca pozwala się rozpoznać przez wielkość swego dzieła; świat jest „księgą przyrody", którą odczytując, ludzki rozum może dojść do poznania Boga. Zatem niszcząc piękno i bogactwo przyrody, pozbywamy się jednej z dróg do Boga; uniemożliwiamy też cenną „ewangelizacyjną służbę przyrody" dla współczesnego człowieka.

O kosmicznym porządku

W swoich wystąpieniach Jan Paweł II często zwracał się bezpo­średnio do słuchaczy, stawiając im konkretne pytania. Przy ana­lizie sytuacji człowieka w obecnych czasach pytania te brzmią szczególnie dramatycznie, uderzają w najczulsze punkty ludz­kiej wrażliwości. „ Jak to się stało, że człowiek w tym całym gigantycznym postępie odkrywa od pewnego czasu źródło zagrożenia dla siebie samego?" - pyta papież. „W jaki sposób i skąd do tego doszło, że w samym sercu nowożytnej nauki i techniki wyłoniła się możliwość gigantycznego samozniszcze­nia człowieka? Że życie codzienne daje tyle dowodów zastoso­wania przeciw człowiekowi tego, co miało być dla człowieka i co miało służyć człowiekowi?"

Szczegółowej analizy blasków i cieni postępu dokonał Jan Paweł II w encyklice o społecznej trosce Kościoła o auten­tyczny rozwój człowieka i społeczeństwa Sollicitudo rei socialis z 1987 roku. I tam notuje wśród pozytywnych znaków współ­czesności rosnącą świadomość „potrzeby poszanowania inte­gralności i rytmów natury". Wzywa też do respektu wobec „bytów tworzących widzialną naturę", to jest kosmosu, który cechuje pewien porządek. Argumenty za uszanowaniem owe­go kosmicznego porządku wynikają z lepszego uświadomienia sobie, że nie można bezkarnie używać składników naturalnych, roślin, zwierząt, w sposób dowolny.

Moralny charakter rozwoju nie może także pomijać milczeniem poszanowania bytów tworzących widzialną naturę, którą Gre­cy, czyniąc aluzję właśnie do porządku, jaki ją wyróżnia, nazy­wali „kosmosem". Ta rzeczywistość wymaga także poszanowania z trzech względów, nad którymi warto się poważnie zastanowić.

Pierwszy wzgląd polega na konieczności lepszego uświado­mienia sobie, że nie można bezkarnie używać różnego rodzaju bytów, żyjących czy nieożywionych - składników naturalnych, roślin, zwierząt - w sposób dowolny, jedynie według własnych potrzeb gospodarczych. Przeciwnie, należy brać pod uwagę naturę każdego bytu oraz ich wzajemne powiązanie w uporządkowany system, którym właśnie jest kosmos.

Drugi wzgląd natomiast opiera się na fakcie, poniekąd bardziej jeszcze niepokojącym, ograniczenia zasobów naturalnych, z któ­rych część - jak się zwykło mówić - nie odnawia się. Używanie ich tak, jakby były niewyczerpalne, z nieograniczoną władzą, na­raża na poważne niebezpieczeństwo możliwość korzystania z nich nie tylko przez obecne pokolenie, ale przede wszystkim przez przyszłe generacje.

Trzeci wzgląd odnosi się bezpośrednio do skutków pewnego typu rozwoju dla jakości życia w strefach uprzemysłowionych. Wiemy, że skutkiem bezpośrednim czy pośrednim uprzemysło­wienia jest coraz częściej zatrucie środowiska, niosące poważne konsekwencje dla zdrowia ludności. (SRS 34)

Wobec smutnego obrazu współczesności Jan Paweł II w swym wołaniu o lepszy sposób życia wskazuje na konieczność ze­rwania z „wyczerpującą i pozbawioną radości gorączką kon­sumpcji", z hołdowaniem instynktom posiadania i panowania. Wzywa do nowego, pełnego szacunku podejścia do spraw śro­dowiska oraz do bardziej racjonalnego użytkowania zasobów naturalnych, przy czym motywem dodatkowym jest tu wzgląd na dobro przyszłych pokoleń. Wreszcie bodźcem do podjęcia takich działań może być otwarcie w ich wyniku nowych prze­strzeni dla budowania pokoju. Takie głębokie na skalę światową przemiany - mówi papież - muszą się dokonywać na poziomie grup, społeczeństw i rządów; muszą obejmować porozumienia międzynarodowe i międzyregionalne.

Warto w tym miejscu - choćby ze względu na silny w światowym ruchu ekologicznym nurt obrony życia zwie­rząt - zwrócić uwagę na obecność w cytowanym powyżej fragmencie encykliki Sollicitudo rei socialis tezy o zakazie do­wolnego używania zwierząt jedynie według własnych potrzeb gospodarczych. Teza ta pojawia się w nauczaniu papieskim kilkakrotnie. Jan Paweł II jasno i precyzyjnie wypowiedział się na temat eksperymentów dokonywanych na zwierzętach. W przemówieniu do uczestników Tygodnia Studiów Papieskiej Akademii Nauk, poświęconego eksperymentom w biologii, zarysował istotne momenty chrześcijańskiego poglądu na sprawę. Tezą wyjściową jest stwierdzenie, że zwierzęta służą człowiekowi i dlatego mogą być przedmiotem badań eksperymentalnych. Nie­mniej człowiek, traktując zwierzęta jako stworzenia Boże, któ­rych przeznaczeniem jest służba dobru człowieka, nie może ich nadużywać. Stąd postuluje papież zmniejszenie liczby ekspery­mentów dokonywanych na zwierzętach, zwłaszcza że stają się one coraz mniej konieczne. Poza tym poszanowanie życia zwie­rząt odpowiada stwórczemu planowi i dobru całego stworze­nia. Podobnie o relacji do zwierząt mówi Katechizm Kościoła Katolickiego z 1992 roku (w punktach 2416-2418). Zrealizo­wane jest w ten sposób „poszanowanie integralności stworze­nia". Ten ostatni termin, od tamtych lat częściej pojawiający się w tekstach watykańskich, można rozumieć jako „wielką dyna­miczną rzeczywistość, w której poszczególne stworzenia są ze sobą blisko związane i wzajemnie uzależnione, tworząc jedną nierozdzielną całość", i nadawać mu religijne znaczenie porząd­ku i harmonii wszechświata.

O przyczynach i następstwach kryzysu ekologicznego

Do czasu encykliki Laudato si' najobszerniejszym dokumen­tem Kościoła w kwestii ekologicznej było orędzie Jana Pawła II na XXIII Światowy Dzień Pokoju z 1 stycznia 1990 roku za­tytułowane Pokój z Bogiem Stwórcą - pokój z całym stworzeniem. Papież podkreślał w nim, że niemal wszystkie współczesne problemy społeczne, gospodarcze, polityczne, cywilizacyjne, ekologiczne, a nawet techniczne można ostatecznie sprowadzić do zagadnienia moralnego odrodzenia i przemiany człowieka jako warunków ich rozwiązania.

Pewne elementy aktualnego kryzysu ekologicznego świadczą o tym, iż jest on problemem moralnym. Należy wśród nich wy­mienić przede wszystkim bezkrytyczne zastosowanie w prak­tyce zdobyczy naukowych i technologicznych. (...) Stopniowe niszczenie warstwy ozonowej i postępujący w ślad za nim „efekt cieplarniany" osiągnęły krytyczne rozmiary na skutek ciągłego rozwoju przemysłu, wielkich aglomeracji miejskich i zwiększo­nego zużycia energii. Odpady przemysłowe, gazy produkowane przy spalaniu kopalin, niekontrolowane wycinanie lasów, stoso­wanie pewnych herbicydów, substancji chłodzących i aerozoli -wszystko to, jak wiadomo, ma szkodliwy wpływ na atmosferę i na całe środowisko naturalne. Obserwuje się liczne zmiany klima­tyczne i atmosferyczne, które niosą z sobą wielorakie konsekwen­cje, począwszy od szkodliwego oddziaływania na zdrowie ludzkie, a skończywszy na niebezpieczeństwie zatopienia przybrzeżnych obszarów lądu. (Jan Paweł II, Orędzie na XXXIII Światowy Dzień Pokoju, 1 stycznia 1990 roku)

Jan Paweł II kładzie bardzo duży nacisk na to, że rozwój współczesnej cywilizacji powinien być ściśle związany z rozwo­jem moralności i etyki. Normy moralne stoją na straży ochrony życia w świecie i jest konieczne, aby wdrażanie różnych zdoby­czy nauki było im podporządkowane. Ład moralny w stosun­kach między człowiekiem i przyrodą został ustanowiony „od początku" przez samego Stwórcę, a wyrażony został w sposób symboliczny w zakazie spożywania „owocu drzewa" (por. Rdz 2, 16-17).

Niestety zdarza się, że zapomina się o prawie moralnym i dopuszcza do grabieżczej eksploatacji Ziemi. Zdarza się, że człowiek, będąc zapatrzony w dzieła swego geniuszu, swego umysłu i swej wytwórczości, tak kieruje rozwojem cywilizacji i mentalności, że zapomina o Tym, od którego otrzymał zie­mię i wszystkie jej dobra. Jan Paweł II mocno ostrzega przed takim postępowaniem, które nazywa „niesprawiedliwością" wobec Stwórcy i uleganiem pokusie bałwochwalstwa.

Tekst pochodzi z książki "Boska ziemia"

Filozof i ekolog, przewodniczący Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu (REFA), szef portalu "Święto Stworzenia"

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Stanisław Jaromi OCMConv
33,21 zł
36,90 zł
  • Czy Biblia usprawiedliwia wycinanie lasów?
  • Skąd się wziął mit, że ekologia to lewacka mrzonka, z którą katolikom jest nie po drodze?
  • Po co papież mówi o zmianie klimatu?
  • Co zrobić z argumentem, że człowiek jest...

Skomentuj artykuł

Mało znane teksty Jana Pawła II w których ostrzega przed "samozniszczeniem człowieka"
Komentarze (0)

Skomentuj artykuł

Mało znane teksty Jana Pawła II w których ostrzega przed "samozniszczeniem człowieka"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.