deon.pl / pzk
Zawody miłosne nie kończą się na smutku czy rozczarowaniu. Potrafią wpływać na nasze zdrowie, decyzje życiowe, sposób budowania relacji i obraz samych siebie. Złamane serce może dosłownie zachorować, niespełnione pragnienia prowadzić do frustracji lub ucieczki w samotność, a nieprzepracowane emocje przeradzać się w lęk, kontrolę czy obsesję. Ta seria pokazuje, jak doświadczenia miłosne – także te bolesne – kształtują całe nasze życie.
Jezus wraca do Nazaretu, do miejsca dobrze znanego i bezpiecznego, i właśnie tam ogłasza coś, co zmienia wszystko: "Dziś spełniły się te słowa Pisma". To "dziś" nie jest tylko datą w historii, ale momentem próby serca. Zachwyt miesza się ze zdziwieniem, uznanie z niepewnością. Bóg nie narzuca się siłą – wypowiada Słowo i czeka, aż człowiek zdecyduje, czy pozwoli mu się spełnić także w swoim życiu.
deon.pl / pzk
Niedzielna Eucharystia nie jest jedynie obowiązkiem zapisanym w przepisach Kościoła, lecz zaproszeniem do odnowienia serca i relacji z Bogiem. To przestrzeń, w której wiara dojrzewa, sumienie się kształtuje, a codzienność nabiera głębszego sensu. Przyglądając się różnym sytuacjom związanym z uczestnictwem we Mszy świętej, chcemy odkrywać nie tyle granice obowiązku, ile drogę duchowego wzrostu i wolności, do której prowadzi spotkanie z Chrystusem.
Sachin Jose / X / pk
Palec Boga w "Stworzeniu Adama" Michała Anioła, wyciągnięty w stronę opadającej dłoni Adama, nie jest przypadkowy - symbolizuje wieczną gotowość Stwórcy do spotkania z człowiekiem, który zachowuje wolność wyboru. Jak zwraca uwagę katolicki dziennikarz Sachin Jose, ten subtelny detal fresku w Kaplicy Sykstyńskiej pokazuje głębię relacji między Bogiem a człowiekiem.
Wyobraź sobie człowieka, który po 12 latach spędzonych za kratami wychodzi na wolność i nie wraca do świata przestępczego głównie dlatego, że ktoś wcześniej wytrwale budował z nim relację. To nie jest scenariusz filmu, ale realna siła towarzyszenia duchowego, o której w „Podcaście Jezuickim” rozmawiają Łukasz Sośniak SJ i Wojciech Morański SJ. W świecie pełnym gotowych recept, prawdziwe spotkanie z drugim człowiekiem, zamiast dawać odpowiedzi, pomaga usłyszeć głos Boga w samym sobie.
Jesteśmy przy Jezusie, ale uwięzieni w swoich wyobrażeniach, przyzwyczajeniach i odpowiadającym im interpretacjach prawa. Tym bardziej zatem potrzebujemy Jezusowego przypomnienia, a może nawet i wstrząsu: ‘Odwagi, Ja jestem!’.
Jeśli wierzymy, że Bóg mówi do nas przez żywą Tradycję Kościoła, że jest ona przestrzenią objawiania się Jego chwały, to wierzymy także, iż ów papieski dokument i jego temat jest też głosem Boga, a nie wymysłem człowieka.
Catholic News Agency / pzk
Podczas inauguracji konferencji SEEK 2026 w amerykańskim Columbus Arthur Brooks, profesor Harvardu i bestsellerowy autor „New York Timesa”, wezwał młodych chrześcijan, by w świecie ostrych podziałów nie odpowiadali agresją, lecz miłością i życzliwością.
deon.pl / pzk
Imię Jezus nie jest jedynie słowem ani symbolem – w tradycji Kościoła niesie w sobie realną moc zbawienia, uzdrowienia i nadziei. Biblia, nauczanie papieży, głos biskupów i świadectwa świętych pokazują, że wzywanie Imienia Jezus od wieków kształtuje wiarę chrześcijan. W tej serii krótkich streszczeń przypominamy, dlaczego Imię Jezusa zajmuje centralne miejsce w chrześcijaństwie i dlaczego także dziś pozostaje źródłem siły w świecie pełnym niepokoju.
Krótki dialog Jezusa z przejętymi bezradnością uczniami zdradza ich brak zrozumienia, kim jest Jezus, dający się nam całkowicie. Uczniowie nie są swego rodzaju "religijnymi społecznikami", próbującymi zaspokoić potrzeby duchowe ludzi, ale mają dać samych siebie z miłością, która czyni cuda z tym "niewiele", które oni posiadają.
Gdy Jan został uwięziony, Jezus się wycofuje – ale to cofnięcie staje się początkiem drogi światła. Galilea, kraina pogranicza i cieni, okazuje się miejscem, w którym spełniają się obietnice Boga. Tam, gdzie po ludzku widać stratę i zagrożenie, zaczyna się głoszenie Królestwa, uzdrowienie i nowe życie. Bóg nie działa przypadkiem – działa w czasie, który otwiera szanse.
deon.pl / pzk
Kolęda to coś więcej niż doroczny zwyczaj i krótka wizyta duszpasterska. To zaproszenie do spotkania, rozmowy i modlitwy, w której dom staje się miejscem Bożej obecności, a parafia – wspólnotą ludzi znających się i słuchających nawzajem. W tej serii przyglądamy się sensowi błogosławieństwa domu, znaczeniu znaków i modlitw, ale także pytamy, jak dziś przeżywać kolędę, by naprawdę włączała w życie Kościoła i budowała relacje między duszpasterzami a wiernymi.
Walka dobra ze złem. Król Herod w swoim perwersyjnym planie wykorzystuje ‘niezależną’ wiedzę uczonych w Piśmie i ‘zaangażowaną’ mądrość Magów. Zło potrafi posłużyć się wszystkim, nawet dobrem. Wiedza bez miłości jest ‘antychrystusowa’. ‘Nieroztropna’ miłość jest także narzędziem złego. Kryterium wyboru Bożego jest ‘najmniejszy i najmniej’. Dobro nie dominuje, ale służy.
ACI Prensa / Niezbędnik katolika / red
Choć współcześnie 6 stycznia kojarzy nam się głównie z barwnymi orszakami i postaciami trzech monarchów, korzenie tego święta sięgają głębiej niż tradycja Bożego Narodzenia. Uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli Epifania, to w rzeczywistości celebracja trzech kluczowych momentów, w których Chrystus ukazał światu swoją boską naturę: pokłonu mędrców, chrztu w Jordanie oraz cudu w Kanie Galilejskiej. To święto nadziei, które od wieków przypomina, że zbawienie jest darem dostępnym dla każdego człowieka, niezależnie od jego pochodzenia czy narodowości.
"Miałem kiedyś kolegę, który - tak mi się wydawało - znał tylko trzy słowa, trzy przekleństwa. Ot, taki mistrz mowy polskiej… Tymi przekleństwami wyrażał naprawdę wszystko. Tylko raz mu się wypsnął inny wyraz. Pamiętam, że w czasach studenckich byliśmy na obozie wspinaczkowym w Tatrach. Weszliśmy po południu na piękną górę, był zachód słońca, i wtedy nagle mój znajomy włączył do swojego repertuaru trzech słów jeszcze jedno: «bosko». A dokładniej: «O, ja, p…, ale bosko!». To mi uświadomiło, że piękno natury jest w stanie otworzyć nawet najbardziej zamkniętego w sobie człowieka - on je na swój sposób doceni" - mówił ks. Krzysztof Grzywocz w jednej z konferencji. Przeczytaj fragment książki "Bądź pochwalony, Panie mój. O wracaniu do istoty rzeczy", której ks. Krzysztof jest autorem.
Jak często nosimy w głowie błędne mniemania o świecie i innych ludziach? Wiedza Boga o człowieku nie jest przeciwko nam czy na naszą zgubę. Pan Bóg nie czyha na moje upadki, ale powołuje mnie do życia pełnią mojego powołania.
deon.pl / pzk
Choć historia uczy nas o zniesieniu niewolnictwa, statystyki i rzeczywistość brutalnie weryfikują to przekonanie. Dzisiejszy wyzysk nie zna granic – dotyczy blisko 50 milionów osób i przenika do serc najbogatszych metropolii świata. Poniższe zestawienie przybliża mechanizmy handlu ludźmi, głos Kościoła w obronie wykluczonych oraz przerażające dane dotyczące losu nieletnich migrantów w Europie. To obraz świata, w którym człowiek wciąż bywa traktowany jak towar, a walka o jego godność staje się pilnym zadaniem dla nas wszystkich.
Może, słysząc dzisiejszą Ewangelię, pomyślałeś: „Znowu?”. Przecież dopiero co, zaledwie kilka dni temu, w uroczystość Narodzenia Pańskiego, słuchaliśmy dokładnie tych samych słów. Prolog Ewangelii wg św. Jana powraca do nas jak refren, jak echo, które nie chce ucichnąć: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo” (J 1, 1). Znamy to niemal na pamięć. A jednak Kościół kładzie przed nami ten tekst ponownie. Dlaczego? Żeby nie umknęło nam sedno. A sednem jest Fakt, który zmienia wszystko.
Bóg na nasz obraz i podobieństwo. Ludzkie narodzenie Odwiecznego Słowa, a zwłaszcza Jego ‘słabość’ dziecka są trudne do wyobrażenia. Wyobrażamy sobie Boga potężnego i władczego. Dlatego ciężko przyjąć to, że On chciał być do nas podobny w ciele, słabości i bezradności dziecka. Chcemy Boga potężnego. Gorszymy się obrazem Boga słabego i bezradnego, a także chcielibyśmy, by był On na nasze wyobrażenie.
Vatican News/dm
Jak informuje Biuro Pielgrzyma Katedry w Santiago de Compostela, 2025 r. był rekordowy pod względem liczby pielgrzymów, którzy przemierzyli Szlak Jakubowy i nawiedzili grób świętego. Po raz pierwszy przekroczyła ona pół miliona (a dokładniej: 530,9 tys) i wzrostowa tendencja najprawdopodobniej utrzyma się także w bieżącym roku - podaje Vatican News.
{{ article.description }}