Jesteśmy przy Jezusie, ale uwięzieni w swoich wyobrażeniach, przyzwyczajeniach i odpowiadającym im interpretacjach prawa. Tym bardziej zatem potrzebujemy Jezusowego przypomnienia, a może nawet i wstrząsu: ‘Odwagi, Ja jestem!’.
Jesteśmy przy Jezusie, ale uwięzieni w swoich wyobrażeniach, przyzwyczajeniach i odpowiadającym im interpretacjach prawa. Tym bardziej zatem potrzebujemy Jezusowego przypomnienia, a może nawet i wstrząsu: ‘Odwagi, Ja jestem!’.
Logo źródła: WAM Ks. Krzysztof Grzywocz
Jeśli wierzymy, że Bóg mówi do nas przez żywą Tradycję Kościoła, że jest ona przestrzenią objawiania się Jego chwały, to wierzymy także, iż ów papieski dokument i jego temat jest też głosem Boga, a nie wymysłem człowieka.
Jeśli wierzymy, że Bóg mówi do nas przez żywą Tradycję Kościoła, że jest ona przestrzenią objawiania się Jego chwały, to wierzymy także, iż ów papieski dokument i jego temat jest też głosem Boga, a nie wymysłem człowieka.
Catholic News Agency / pzk
Podczas inauguracji konferencji SEEK 2026 w amerykańskim Columbus Arthur Brooks, profesor Harvardu i bestsellerowy autor „New York Timesa”, wezwał młodych chrześcijan, by w świecie ostrych podziałów nie odpowiadali agresją, lecz miłością i życzliwością.
Podczas inauguracji konferencji SEEK 2026 w amerykańskim Columbus Arthur Brooks, profesor Harvardu i bestsellerowy autor „New York Timesa”, wezwał młodych chrześcijan, by w świecie ostrych podziałów nie odpowiadali agresją, lecz miłością i życzliwością.
deon.pl / pzk
Imię Jezus nie jest jedynie słowem ani symbolem – w tradycji Kościoła niesie w sobie realną moc zbawienia, uzdrowienia i nadziei. Biblia, nauczanie papieży, głos biskupów i świadectwa świętych pokazują, że wzywanie Imienia Jezus od wieków kształtuje wiarę chrześcijan. W tej serii krótkich streszczeń przypominamy, dlaczego Imię Jezusa zajmuje centralne miejsce w chrześcijaństwie i dlaczego także dziś pozostaje źródłem siły w świecie pełnym niepokoju.
Imię Jezus nie jest jedynie słowem ani symbolem – w tradycji Kościoła niesie w sobie realną moc zbawienia, uzdrowienia i nadziei. Biblia, nauczanie papieży, głos biskupów i świadectwa świętych pokazują, że wzywanie Imienia Jezus od wieków kształtuje wiarę chrześcijan. W tej serii krótkich streszczeń przypominamy, dlaczego Imię Jezusa zajmuje centralne miejsce w chrześcijaństwie i dlaczego także dziś pozostaje źródłem siły w świecie pełnym niepokoju.
Krótki dialog Jezusa z przejętymi bezradnością uczniami zdradza ich brak zrozumienia, kim jest Jezus, dający się nam całkowicie. Uczniowie nie są swego rodzaju "religijnymi społecznikami", próbującymi zaspokoić potrzeby duchowe ludzi, ale mają dać samych siebie z miłością, która czyni cuda z tym "niewiele", które oni posiadają.
Krótki dialog Jezusa z przejętymi bezradnością uczniami zdradza ich brak zrozumienia, kim jest Jezus, dający się nam całkowicie. Uczniowie nie są swego rodzaju "religijnymi społecznikami", próbującymi zaspokoić potrzeby duchowe ludzi, ale mają dać samych siebie z miłością, która czyni cuda z tym "niewiele", które oni posiadają.
Gdy Jan został uwięziony, Jezus się wycofuje – ale to cofnięcie staje się początkiem drogi światła. Galilea, kraina pogranicza i cieni, okazuje się miejscem, w którym spełniają się obietnice Boga. Tam, gdzie po ludzku widać stratę i zagrożenie, zaczyna się głoszenie Królestwa, uzdrowienie i nowe życie. Bóg nie działa przypadkiem – działa w czasie, który otwiera szanse.
Gdy Jan został uwięziony, Jezus się wycofuje – ale to cofnięcie staje się początkiem drogi światła. Galilea, kraina pogranicza i cieni, okazuje się miejscem, w którym spełniają się obietnice Boga. Tam, gdzie po ludzku widać stratę i zagrożenie, zaczyna się głoszenie Królestwa, uzdrowienie i nowe życie. Bóg nie działa przypadkiem – działa w czasie, który otwiera szanse.
deon.pl / pzk
Kolęda to coś więcej niż doroczny zwyczaj i krótka wizyta duszpasterska. To zaproszenie do spotkania, rozmowy i modlitwy, w której dom staje się miejscem Bożej obecności, a parafia – wspólnotą ludzi znających się i słuchających nawzajem. W tej serii przyglądamy się sensowi błogosławieństwa domu, znaczeniu znaków i modlitw, ale także pytamy, jak dziś przeżywać kolędę, by naprawdę włączała w życie Kościoła i budowała relacje między duszpasterzami a wiernymi.
Kolęda to coś więcej niż doroczny zwyczaj i krótka wizyta duszpasterska. To zaproszenie do spotkania, rozmowy i modlitwy, w której dom staje się miejscem Bożej obecności, a parafia – wspólnotą ludzi znających się i słuchających nawzajem. W tej serii przyglądamy się sensowi błogosławieństwa domu, znaczeniu znaków i modlitw, ale także pytamy, jak dziś przeżywać kolędę, by naprawdę włączała w życie Kościoła i budowała relacje między duszpasterzami a wiernymi.
Walka dobra ze złem. Król Herod w swoim perwersyjnym planie wykorzystuje ‘niezależną’ wiedzę uczonych w Piśmie i ‘zaangażowaną’ mądrość Magów. Zło potrafi posłużyć się wszystkim, nawet dobrem. Wiedza bez miłości jest ‘antychrystusowa’. ‘Nieroztropna’ miłość jest także narzędziem złego. Kryterium wyboru Bożego jest ‘najmniejszy i najmniej’. Dobro nie dominuje, ale służy.
Walka dobra ze złem. Król Herod w swoim perwersyjnym planie wykorzystuje ‘niezależną’ wiedzę uczonych w Piśmie i ‘zaangażowaną’ mądrość Magów. Zło potrafi posłużyć się wszystkim, nawet dobrem. Wiedza bez miłości jest ‘antychrystusowa’. ‘Nieroztropna’ miłość jest także narzędziem złego. Kryterium wyboru Bożego jest ‘najmniejszy i najmniej’. Dobro nie dominuje, ale służy.
ACI Prensa / Niezbędnik katolika / red
Choć współcześnie 6 stycznia kojarzy nam się głównie z barwnymi orszakami i postaciami trzech monarchów, korzenie tego święta sięgają głębiej niż tradycja Bożego Narodzenia. Uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli Epifania, to w rzeczywistości celebracja trzech kluczowych momentów, w których Chrystus ukazał światu swoją boską naturę: pokłonu mędrców, chrztu w Jordanie oraz cudu w Kanie Galilejskiej. To święto nadziei, które od wieków przypomina, że zbawienie jest darem dostępnym dla każdego człowieka, niezależnie od jego pochodzenia czy narodowości.
Choć współcześnie 6 stycznia kojarzy nam się głównie z barwnymi orszakami i postaciami trzech monarchów, korzenie tego święta sięgają głębiej niż tradycja Bożego Narodzenia. Uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli Epifania, to w rzeczywistości celebracja trzech kluczowych momentów, w których Chrystus ukazał światu swoją boską naturę: pokłonu mędrców, chrztu w Jordanie oraz cudu w Kanie Galilejskiej. To święto nadziei, które od wieków przypomina, że zbawienie jest darem dostępnym dla każdego człowieka, niezależnie od jego pochodzenia czy narodowości.
Logo źródła: WAM Ks. Krzysztof Grzywocz
"Miałem kiedyś kolegę, który - tak mi się wydawało - znał tylko trzy słowa, trzy przekleństwa. Ot, taki mistrz mowy polskiej… Tymi przekleństwami wyrażał naprawdę wszystko. Tylko raz mu się wypsnął inny wyraz. Pamiętam, że w czasach studenckich byliśmy na obozie wspinaczkowym w Tatrach. Weszliśmy po południu na piękną górę, był zachód słońca, i wtedy nagle mój znajomy włączył do swojego repertuaru trzech słów jeszcze jedno: «bosko». A dokładniej: «O, ja, p…, ale bosko!». To mi uświadomiło, że piękno natury jest w stanie otworzyć nawet najbardziej zamkniętego w sobie człowieka - on je na swój sposób doceni" - mówił ks. Krzysztof Grzywocz w jednej z konferencji. Przeczytaj fragment książki "Bądź pochwalony, Panie mój. O wracaniu do istoty rzeczy", której ks. Krzysztof jest autorem.
"Miałem kiedyś kolegę, który - tak mi się wydawało - znał tylko trzy słowa, trzy przekleństwa. Ot, taki mistrz mowy polskiej… Tymi przekleństwami wyrażał naprawdę wszystko. Tylko raz mu się wypsnął inny wyraz. Pamiętam, że w czasach studenckich byliśmy na obozie wspinaczkowym w Tatrach. Weszliśmy po południu na piękną górę, był zachód słońca, i wtedy nagle mój znajomy włączył do swojego repertuaru trzech słów jeszcze jedno: «bosko». A dokładniej: «O, ja, p…, ale bosko!». To mi uświadomiło, że piękno natury jest w stanie otworzyć nawet najbardziej zamkniętego w sobie człowieka - on je na swój sposób doceni" - mówił ks. Krzysztof Grzywocz w jednej z konferencji. Przeczytaj fragment książki "Bądź pochwalony, Panie mój. O wracaniu do istoty rzeczy", której ks. Krzysztof jest autorem.
Jak często nosimy w głowie błędne mniemania o świecie i innych ludziach? Wiedza Boga o człowieku nie jest przeciwko nam czy na naszą zgubę. Pan Bóg nie czyha na moje upadki, ale powołuje mnie do życia pełnią mojego powołania.
Jak często nosimy w głowie błędne mniemania o świecie i innych ludziach? Wiedza Boga o człowieku nie jest przeciwko nam czy na naszą zgubę. Pan Bóg nie czyha na moje upadki, ale powołuje mnie do życia pełnią mojego powołania.
deon.pl / pzk
Choć historia uczy nas o zniesieniu niewolnictwa, statystyki i rzeczywistość brutalnie weryfikują to przekonanie. Dzisiejszy wyzysk nie zna granic – dotyczy blisko 50 milionów osób i przenika do serc najbogatszych metropolii świata. Poniższe zestawienie przybliża mechanizmy handlu ludźmi, głos Kościoła w obronie wykluczonych oraz przerażające dane dotyczące losu nieletnich migrantów w Europie. To obraz świata, w którym człowiek wciąż bywa traktowany jak towar, a walka o jego godność staje się pilnym zadaniem dla nas wszystkich.
Choć historia uczy nas o zniesieniu niewolnictwa, statystyki i rzeczywistość brutalnie weryfikują to przekonanie. Dzisiejszy wyzysk nie zna granic – dotyczy blisko 50 milionów osób i przenika do serc najbogatszych metropolii świata. Poniższe zestawienie przybliża mechanizmy handlu ludźmi, głos Kościoła w obronie wykluczonych oraz przerażające dane dotyczące losu nieletnich migrantów w Europie. To obraz świata, w którym człowiek wciąż bywa traktowany jak towar, a walka o jego godność staje się pilnym zadaniem dla nas wszystkich.
Może, słysząc dzisiejszą Ewangelię, pomyślałeś: „Znowu?”. Przecież dopiero co, zaledwie kilka dni temu, w uroczystość Narodzenia Pańskiego, słuchaliśmy dokładnie tych samych słów. Prolog Ewangelii wg św. Jana powraca do nas jak refren, jak echo, które nie chce ucichnąć: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo” (J 1, 1). Znamy to niemal na pamięć. A jednak Kościół kładzie przed nami ten tekst ponownie. Dlaczego? Żeby nie umknęło nam sedno. A sednem jest Fakt, który zmienia wszystko.
Może, słysząc dzisiejszą Ewangelię, pomyślałeś: „Znowu?”. Przecież dopiero co, zaledwie kilka dni temu, w uroczystość Narodzenia Pańskiego, słuchaliśmy dokładnie tych samych słów. Prolog Ewangelii wg św. Jana powraca do nas jak refren, jak echo, które nie chce ucichnąć: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo” (J 1, 1). Znamy to niemal na pamięć. A jednak Kościół kładzie przed nami ten tekst ponownie. Dlaczego? Żeby nie umknęło nam sedno. A sednem jest Fakt, który zmienia wszystko.
Bóg na nasz obraz i podobieństwo. Ludzkie narodzenie Odwiecznego Słowa, a zwłaszcza Jego ‘słabość’ dziecka są trudne do wyobrażenia. Wyobrażamy sobie Boga potężnego i władczego. Dlatego ciężko przyjąć to, że On chciał być do nas podobny w ciele, słabości i bezradności dziecka. Chcemy Boga potężnego. Gorszymy się obrazem Boga słabego i bezradnego, a także chcielibyśmy, by był On na nasze wyobrażenie.
Bóg na nasz obraz i podobieństwo. Ludzkie narodzenie Odwiecznego Słowa, a zwłaszcza Jego ‘słabość’ dziecka są trudne do wyobrażenia. Wyobrażamy sobie Boga potężnego i władczego. Dlatego ciężko przyjąć to, że On chciał być do nas podobny w ciele, słabości i bezradności dziecka. Chcemy Boga potężnego. Gorszymy się obrazem Boga słabego i bezradnego, a także chcielibyśmy, by był On na nasze wyobrażenie.
Vatican News/dm
Jak informuje Biuro Pielgrzyma Katedry w Santiago de Compostela, 2025 r. był rekordowy pod względem liczby pielgrzymów, którzy przemierzyli Szlak Jakubowy i nawiedzili grób świętego. Po raz pierwszy przekroczyła ona pół miliona (a dokładniej: 530,9 tys) i wzrostowa tendencja najprawdopodobniej utrzyma się także w bieżącym roku - podaje Vatican News. 
Jak informuje Biuro Pielgrzyma Katedry w Santiago de Compostela, 2025 r. był rekordowy pod względem liczby pielgrzymów, którzy przemierzyli Szlak Jakubowy i nawiedzili grób świętego. Po raz pierwszy przekroczyła ona pół miliona (a dokładniej: 530,9 tys) i wzrostowa tendencja najprawdopodobniej utrzyma się także w bieżącym roku - podaje Vatican News. 
W dalszym ciągu jesteśmy po drugiej stronie Jordanu, w Betanii, gdzie Jan udziela chrztu. Mamy tutaj pierwsze spotkanie Chrzciciela z Jezusem, o którym on daje świadectwo. Przyjrzę się temu spotkaniu. Posłucham wypowiedzianych słów. Przyjrzę się swoim skojarzeniom i odczuciom.
W dalszym ciągu jesteśmy po drugiej stronie Jordanu, w Betanii, gdzie Jan udziela chrztu. Mamy tutaj pierwsze spotkanie Chrzciciela z Jezusem, o którym on daje świadectwo. Przyjrzę się temu spotkaniu. Posłucham wypowiedzianych słów. Przyjrzę się swoim skojarzeniom i odczuciom.
deon.pl / pzk
Alkoholizm to choroba, która nie zna granic wieku, zawodu ani statusu społecznego. W tej serii streszczeń przyglądamy się uzależnieniu z różnych perspektyw: osób trzeźwiejących, rodzin dotkniętych problemem, duchownych i lekarzy. Teksty pokazują, jak łatwo alkoholizm bywa ukryty, jak głęboko rani relacje i jak trudna, ale możliwa jest droga do trzeźwości.
Alkoholizm to choroba, która nie zna granic wieku, zawodu ani statusu społecznego. W tej serii streszczeń przyglądamy się uzależnieniu z różnych perspektyw: osób trzeźwiejących, rodzin dotkniętych problemem, duchownych i lekarzy. Teksty pokazują, jak łatwo alkoholizm bywa ukryty, jak głęboko rani relacje i jak trudna, ale możliwa jest droga do trzeźwości.
Jan Chrzciciel z prostotą i prawdą mówi, kim nie jest, aby jasno wskazać Tego, który już stoi pośród ludzi. Jego postawa uczy wolności od skupienia na sobie i odwagi w wypełnianiu własnej misji. To Ewangelia o umniejszaniu siebie, by Słowo mogło wybrzmieć pełnym głosem.
Jan Chrzciciel z prostotą i prawdą mówi, kim nie jest, aby jasno wskazać Tego, który już stoi pośród ludzi. Jego postawa uczy wolności od skupienia na sobie i odwagi w wypełnianiu własnej misji. To Ewangelia o umniejszaniu siebie, by Słowo mogło wybrzmieć pełnym głosem.
Polskifr.fr/dm
Wraz z międzynarodową 30-osobową ekipą wolontariuszy, kilkoma braćmi z Taizé i siostrami ze zgromadzenia św. Andrzeja (z Europy i nie tylko) przygotowujemy Europejskie Spotkanie Młodych, które odbędzie się w chrześcijańskich wspólnotach Paryża i całego Île-de-France pod koniec tego roku – opowiedziała Marta, zaangażowana w przygotowania do 48. Europejskiego Spotkania Młodych Taizé, które odbędzie się w dniach 28 grudnia - 1 stycznia. Wspólnota Taizé liczy obecnie ok. 80 braci, którzy pochodzą z różnych środowisk kościelnych – są wśród nich katolicy, anglikanie, protestanci – z prawie 30 krajów oraz 5 różnych kontynentów.
Wraz z międzynarodową 30-osobową ekipą wolontariuszy, kilkoma braćmi z Taizé i siostrami ze zgromadzenia św. Andrzeja (z Europy i nie tylko) przygotowujemy Europejskie Spotkanie Młodych, które odbędzie się w chrześcijańskich wspólnotach Paryża i całego Île-de-France pod koniec tego roku – opowiedziała Marta, zaangażowana w przygotowania do 48. Europejskiego Spotkania Młodych Taizé, które odbędzie się w dniach 28 grudnia - 1 stycznia. Wspólnota Taizé liczy obecnie ok. 80 braci, którzy pochodzą z różnych środowisk kościelnych – są wśród nich katolicy, anglikanie, protestanci – z prawie 30 krajów oraz 5 różnych kontynentów.
Catholic News Agency / pzk
Aktor Jonathan Roumie, znany z roli Jezusa w serialu „The Chosen”, w szczerym wywiadzie z ojcem Mike’em Schmitzem opowiada o duchowej drodze, dziecięcych doświadczeniach, osobistej traumie oraz o tym, jak odgrywanie męki Chrystusa realnie wpłynęło na jego wiarę i życie.
Aktor Jonathan Roumie, znany z roli Jezusa w serialu „The Chosen”, w szczerym wywiadzie z ojcem Mike’em Schmitzem opowiada o duchowej drodze, dziecięcych doświadczeniach, osobistej traumie oraz o tym, jak odgrywanie męki Chrystusa realnie wpłynęło na jego wiarę i życie.