Konflikt Pentagonu z branżą AI i Watykanem
Narasta bezprecedensowy spór na linii Waszyngton–Dolina Krzemowa–Watykan. Amerykański Departament Wojny grozi wpisaniem firmy Anthropic na czarną listę po tym, jak producent popularnego modelu Claude odmówił Pentagonowi udziału w tworzeniu „robotów zabójców”. Konflikt ten obnaża fundamentalną różnicę zdań między nową, agresywną strategią militarną USA a etycznym nauczaniem papieża Leona XIV, który apeluje o moratorium na rozwój autonomicznej broni i ostrzega przed odczłowieczeniem współczesnych konfliktów.
- Bunt algorytmu: Dlaczego Anthropic mówi „nie” autonomicznej broni?
- Pancerne ultimatum: Sekretarz Pete Hegseth i koniec „utopijnego idealizmu”.
- Cena oporu: Widmo paraliżu w branży technologicznej i zagrożenie dla łańcucha dostaw.
- Głos z Watykanu: Leon XIV i walka o godność człowieka w dobie cyfrowej rewolucji.
To, co do niedawna było domeną mrocznej science-fiction, staje się zarzewiem najpoważniejszego kryzysu w amerykańskim sektorze technologicznym. Firma Anthropic, twórca zaawansowanej sztucznej inteligencji Claude, znalazła się na celowniku zreformowanego Departamentu Wojny. Powód? Odmowa udostępnienia technologii do projektowania tzw. LAWS, czyli śmiercionośnych autonomicznych systemów uzbrojenia, potocznie zwanych „robotami zabójcami”. Anthropic, który opiera swoje działanie na surowej „konstytucji etycznej”, nie zgadza się na wykorzystanie swoich algorytmów do działań bez ludzkiego nadzoru oraz masowej inwigilacji.
Reakcja Pentagonu jest bezlitosna. Sekretarz obrony Pete Hegseth ogłosił koniec ery „utopijnego idealizmu” na rzecz „twardego realizmu”. W oficjalnych memorandach wprost zakazuje stosowania modeli AI, które poddaje się ideologicznemu „dostrajaniu”. Dla Pentagonu liczy się obiektywna skuteczność na polu walki, a nie etyczne hamulce. Padają groźby: Anthropic może zostać uznany za „ryzyko dla łańcucha dostaw”. Taka etykieta, zazwyczaj zarezerwowana dla wrogich mocarstw, oznaczałaby dla firmy cywilną śmierć – każda firma współpracująca z wojskiem musiałaby zerwać z nią kontakty. To może wywołać wstrząs wtórny w całej branży, uderzając w gigantów takich jak Amazon czy OpenAI, którzy zainwestowali w Anthropic miliardy dolarów.
W tym technologicznym klinczu coraz wyraźniej wybrzmiewa głos Stolicy Apostolskiej. Papież Leon XIV, kontynuując linię swojego poprzednika, uczynił etykę sztucznej inteligencji jednym z filarów swojego pontyfikatu. W swoim pierwszym przemówieniu o stanie świata ostrzegł przed nowym wyścigiem zbrojeń napędzanym przez AI. Wybór imienia Leon nie jest tu przypadkowy – papież nawiązuje do encykliki Rerum Novarum Leona XIII, która była odpowiedzią na pierwszą rewolucję przemysłową. Dziś Leon XIV twierdzi, że stoimy przed wyzwaniem o podobnej skali: musimy obronić godność ludzką przed dyktatem algorytmów. Watykan nie tylko apeluje o „Rzymskie Wezwanie do Etyki AI”, ale wprost domaga się prawnie wiążącego zakazu tworzenia broni, która mogłaby decydować o życiu i śmierci bez udziału ludzkiego sumienia.
Spór o Anthropic to coś więcej niż walka o kontrakty zbrojeniowe. To fundamentalne pytanie o to, czy w świecie zdominowanym przez technologię jest jeszcze miejsce na moralność, która nie daje się zaprogramować. Podczas gdy Waszyngton chce „wygrywać każdą walkę”, Watykan przypomina, że prawdziwym zwycięstwem jest zachowanie ludzkiej odpowiedzialności nad maszyną.
Skomentuj artykuł