AI tworzy sztukę w kilka sekund. Nigdy wcześniej artyści nie musieli tak walczyć o swoją duszę

AI tworzy sztukę w kilka sekund. Nigdy wcześniej artyści nie musieli tak walczyć o swoją duszę
Fot. Frankie Cordoba / Unsplash

Dzięki sztucznej inteligencji powstają dziś obrazy, wiersze i muzyka. W kilka sekund. Nigdy wcześniej tworzenie nie wydawało się tak łatwe, a jednak nigdy wcześniej akt twórczy nie był tak zagrożony utratą swojej duszy. Antonio Spadaro SJ we wtorkowym numerze L’Osservatore Romano komentuje przesłanie papieża Leona XIV na LX Światowy Dzień Komunikacji Społecznej „Chronić ludzkie głosy i twarze”. Autor artykułu zadaje pytanie: Co sprawia, że gest twórczy staje się ludzki?

Wewnętrzne napięcie twórcy

Produkując obrazy, sztuczna inteligencja replikuje, kompiluje, symuluje, podszywa się, przetwarza czyjeś twarze i udaje czyjś styl. Ludzki autor dzieł sztuki dzieli się tym, co przeżywa, materializuje to, co widzi jego dusza. „Śnię mój obraz, a potem maluję mój sen” – pisał Vincent van Gogh, a Leonardo da Vinci nigdy nie traktował swojego dzieła jako ukończonego. Artysta poszukuje doskonałości, której nigdy nie osiąga. Targany wątpliwościami i zdany na wewnętrzne napięcia niszczy nieraz własne dzieło. Jedni całe życie poszukują, inni dzielą się prawdą, do której udało im się tylko nieznacznie zbliżyć.

DEON.PL POLECA

 

 

Słynny architekt Antoni Gaudi definiował proces twórczy jako odkrywanie praw ukrytych w świecie. „W naturze nie ma linii prostych ani ostrych narożników. Dlatego budynki nie mogą mieć linii prostych ani ostrych narożników” – pisał. Za największego zaś malarza uważał słońce. Spadaro tłumaczy, że „sztuka niesie ze sobą zawsze to, czego nie da się do niczego innego zredukować: przeżyte doświadczenie, czyjś punkt widzenia, wewnętrzne napięcie szukające formy”.

Sztuka bywa często buntem jednostki, zmaganiem się z zastaną rzeczywistością, walką z samym sobą. Jest sposobem widzenia i interpretowania świata przez człowieka, a nie przez maszynę. Bo „sztuka nie została stworzona po to, by dekorować mieszkania” – mawiał słusznie Pablo Picasso. Spadaro przypomina, że sztuka rodzi się zawsze z przekraczania rzeczywistości i jest naznaczona biografią twórcy, jego rozczarowaniami lub pragnieniami. Jest zajęciem konkretnego stanowiska wobec świata.

Wartość ludzkiej niedoskonałości

Leon XIV pisze, że „potrzebujemy, aby twarz i głos na nowo oznaczały osobę”. To sformułowanie „na nowo” bardzo mnie poruszyło. To znaczy, że coś mamy odbudować, że coś zaczęliśmy tracić. I tu papież przypomina nam o wartości ludzkiej niedoskonałości. Jest w nas pewien istotny brak, bardzo wartościowy brak, i dlatego dążymy do Boga, by w Nim doświadczyć pełni. Jesteśmy wzywani po imieniu, jako niedoskonali, by ku Niemu dążyć i z Jego mandatu kształtować rzeczywistość. Nie zlecać tego maszynie, która nie popełnia błędów, nie cieszy się i nie smuci, nikomu nie jest wdzięczna ani do nikogo nie czuje złości.

Ludzka twórczość jest wynikiem refleksji i pasji człowieka, który ma swoje imię i swoją twarz, swoją historię życia z problemami nie do rozwiązania. Maszyna nie ponosi żadnej odpowiedzialności za to, co wyprodukuje. Nie ponosi żadnego ryzyka, nie naraża się na ostracyzm czy niezrozumienie. Czy kiedykolwiek myśleliśmy, że będziemy musieli bronić naszych wewnętrznych zmagań przed ich uładzeniem? Czy kiedykolwiek przyszło nam do głowy, że przestaniemy tęsknić za bezbłędnym życiem, w którym każda decyzja jest słuszna? To jest ten właściwy czas, by obronić się przed „nowym wspaniałym światem” Aldousa Huxleya.

Trud ludzkiego myślenia

Leon XIV zwraca uwagę na to, że człowiek, oddając algorytmom swoją intelektualną i twórczą pracę, pozbawia ją ważnego elementu, jakim jest trud ludzkiego myślenia. „W sztuce myślenie jest kluczowe" – pisze Antonio Spadaro. "Domeną kreatywności nie jest skuteczność, lecz zmaganie się z oporem. [Artysta] potrzebuje długiego czasu na przepracowywanie, zmierzenie się z wątpliwościami. Bierze pod uwagę błędy i perspektywę niepowodzenia. I ten trud kształtuje artystę, przemienia go, czyni dojrzalszym, często wbrew sobie”.

W dobie mody na AI szczególnie artyści powinni stać na straży swojego serca i nie ulegać pokusie natychmiastowych rezultatów. Chodzenie na skróty oznaczałoby pogrzebanie talentu, który również samemu twórcy pozwala się rozwijać. Byłoby zaprzepaszczeniem powołania, nierzadko natury proroczej; pomyleniem sztucznej „halucynacji” z artystyczną wizją.

Dusza artysty

„Przesłanie Leona XIV nie proponuje nam nostalgii za analogową przeszłością" – uspokaja ojciec Spadaro. "Nie jest odrzuceniem technologii”. To zachęta, by nie utracić cennego kompasu, który pozwala nam rozwijać się we właściwym kierunku nie gubiąc istoty człowieczeństwa. Pierre Teilhard de Chardin SJ pisał, że im bardziej się świat racjonalizuje i mechanizuje, tym bardziej potrzebuje poetów. To właśnie poeci, pióra, pędzla, czy dłuta, potrafią odważnie poddawać w wątpliwość to, co wszyscy uważają za logiczne i oczywiste.

„W tym czasie perfekcyjnych obrazów i syntetycznych głosów Leon przypomina nam, że chyba najpilniejszym i niezbędnym zadaniem sztuki jest strzec niedoskonałości, niepowtarzalności i nieredukowalności ludzkiego doświadczenia. Bronić tego, czego żadna maszyna nigdy nie będzie w stanie replikować: duszy artysty, jego osobistych poszukiwań, jego umiłowania prawdy i piękna” - pisze Antonio Spadaro.

Papież w swoim przesłaniu apeluje, by chronić głosy i twarze, również w sztuce, nie po to, by podsycać debatę między technofilami i technofobami, lecz by stać na straży godności ludzkiego doświadczenia, na straży naszego człowieczeństwa.

 

 

Dyrektor Europejskiego Centrum Komunikacji i Kultury w Warszawie Falenicy. Redaktor portalu jezuici.pl Studia teologiczne i biblijne odbył na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, a studia z zarządzania oświatą na Uniwersytecie Fordham w Nowym Jorku. Pracował we Włoszech jako wychowawca w ośrodku dla narkomanów oraz prowadził w Gdyni Poradnię Profilaktyki Uzależnień. Przez 21 lat kierował placówką doskonalenia nauczycieli Centrum Arrupe, w latach 2002-2007 był dyrektorem Gimnazjum i Liceum Jezuitów w Gdyni, a w latach 2019-2024 socjuszem Prowincjała. Autor książek z dziedziny edukacji i duchowości. 

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Wojciech Żmudziński SJ

Lider, który przerósł swoje czasy

Takich właśnie przywódców potrzebował Kościół w latach 70. i takich potrzebuje dzisiaj.

Pedro Arrupe (1907–1991) to postać o niezwykle bogatym życiorysie. Po ukończeniu studiów medycznych wstąpił do Towarzystwa Jezusowego i...

Skomentuj artykuł

AI tworzy sztukę w kilka sekund. Nigdy wcześniej artyści nie musieli tak walczyć o swoją duszę
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.