Claudette Jerez / ChurchPOP / The Coffee Collect / the.coffee.collect / Instagram / red
21-letnia studentka katolickiej uczelni Anneliese nie poprzestaje na klasycznych wzorach latte art. Na powierzchni kawy tworzy wizerunki Najświętszego Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi. W ten sposób dzieli się swoją wiarą w internecie – informuje portal ChurchPOP.
21-letnia studentka katolickiej uczelni Anneliese nie poprzestaje na klasycznych wzorach latte art. Na powierzchni kawy tworzy wizerunki Najświętszego Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi. W ten sposób dzieli się swoją wiarą w internecie – informuje portal ChurchPOP.
Kasper Mariusz Kaproń OFM/Facebook/łs
W ostatnich latach niezwykłą popularność zdobyły wiadomości o tak zwanych cudach eucharystycznych. Krążą zdjęcia zakrwawionych hostii, informacje o badaniach laboratoryjnych, tkance mięśnia sercowego, grupie krwi, leukocytach czy DNA. Intencja jest zazwyczaj dobra: pokazać ludziom, że Eucharystia jest czymś rzeczywistym, że Chrystus naprawdę jest obecny pod postaciami chleba i wina. „Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy próbując bronić wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa, zaczynamy niepostrzeżenie zmieniać jej znaczenie. Jak gdyby „rzeczywisty” znaczyło po prostu „fizyczny”, a najlepszym dowodem na prawdziwość Eucharystii było to, że konsekrowana hostia zacznie przypominać kawałek ludzkiego mięsa. Tymczasem chrześcijańska wiara mówi coś znacznie głębszego” – pisze na Facebooku o. Kasper Mariusz Kaproń OFM.
W ostatnich latach niezwykłą popularność zdobyły wiadomości o tak zwanych cudach eucharystycznych. Krążą zdjęcia zakrwawionych hostii, informacje o badaniach laboratoryjnych, tkance mięśnia sercowego, grupie krwi, leukocytach czy DNA. Intencja jest zazwyczaj dobra: pokazać ludziom, że Eucharystia jest czymś rzeczywistym, że Chrystus naprawdę jest obecny pod postaciami chleba i wina. „Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy próbując bronić wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa, zaczynamy niepostrzeżenie zmieniać jej znaczenie. Jak gdyby „rzeczywisty” znaczyło po prostu „fizyczny”, a najlepszym dowodem na prawdziwość Eucharystii było to, że konsekrowana hostia zacznie przypominać kawałek ludzkiego mięsa. Tymczasem chrześcijańska wiara mówi coś znacznie głębszego” – pisze na Facebooku o. Kasper Mariusz Kaproń OFM.
Giada Aquilino / Vatican News / red
W archidiecezji Monterrey Najświętszy Sakrament dociera do najtrudniejszych dzielnic na pokładzie furgonetki. Są to tereny, przez które przemierzają migranci poszukujący „amerykańskiego snu”, ale także miejsca działalności grup przestępczych zajmujących się handlem narkotykami.
W archidiecezji Monterrey Najświętszy Sakrament dociera do najtrudniejszych dzielnic na pokładzie furgonetki. Są to tereny, przez które przemierzają migranci poszukujący „amerykańskiego snu”, ale także miejsca działalności grup przestępczych zajmujących się handlem narkotykami.
Powołanie rzadko przychodzi w niezwykłych okolicznościach. Biblia pokazuje, że Bóg wzywa człowieka pośród zwyczajnego życia, z jego lękami, pytaniami i słabościami. Nie czeka, aż będziemy idealni. Powołuje grzeszników i mówi: „Nie bój się! Pójdź za Mną!”.
Powołanie rzadko przychodzi w niezwykłych okolicznościach. Biblia pokazuje, że Bóg wzywa człowieka pośród zwyczajnego życia, z jego lękami, pytaniami i słabościami. Nie czeka, aż będziemy idealni. Powołuje grzeszników i mówi: „Nie bój się! Pójdź za Mną!”.
vaticannews.va / pzk
Boże zamysły nieskończenie przewyższają nasze i – powiedzmy wprost – są bardziej „ludzkie” niż wszystko, co my, ludzie naznaczeni grzechem, potrafimy pomyśleć i urzeczywistnić – wskazał Papież w rozważaniu przed niedzielną modlitwą Anioł Pański. Zyskujemy radość, zrozumienie i przyszłość, kiedy prawo miłości przerywa logikę kalkulacji.
Boże zamysły nieskończenie przewyższają nasze i – powiedzmy wprost – są bardziej „ludzkie” niż wszystko, co my, ludzie naznaczeni grzechem, potrafimy pomyśleć i urzeczywistnić – wskazał Papież w rozważaniu przed niedzielną modlitwą Anioł Pański. Zyskujemy radość, zrozumienie i przyszłość, kiedy prawo miłości przerywa logikę kalkulacji.
Edoardo Giribaldi / vaticannews.va / pzk
68-letnia mieszkanka włoskiego regionu Basilicata, której uzdrowienie z pierwotnego stwardnienia bocznego w 2009 roku zostało uznane za naukowo niewytłumaczalne, opowiada Vatican News o swoich emocjach związanych z przyjazdem Leona XIV do Lourdes. Powtarza chorym to, co powiedziała jej Matka Boża: Nie bójcie się.
68-letnia mieszkanka włoskiego regionu Basilicata, której uzdrowienie z pierwotnego stwardnienia bocznego w 2009 roku zostało uznane za naukowo niewytłumaczalne, opowiada Vatican News o swoich emocjach związanych z przyjazdem Leona XIV do Lourdes. Powtarza chorym to, co powiedziała jej Matka Boża: Nie bójcie się.
Gdyby odczytywana dziś w kościołach przypowieść wydarzyła się naprawdę w jakiejś firmie, kolejnego dnia rano dyrektor pewnie znalazłby na biurku wezwanie z inspekcji pracy, a związki zawodowe zwołałyby pilne zebranie. Łatwo nam wczuć się w tych, którzy przyszli do pracy o świcie. Cały dzień w upale, a wieczorem dostają tyle samo, co ktoś, kto pojawił się na godzinę przed końcem.
Gdyby odczytywana dziś w kościołach przypowieść wydarzyła się naprawdę w jakiejś firmie, kolejnego dnia rano dyrektor pewnie znalazłby na biurku wezwanie z inspekcji pracy, a związki zawodowe zwołałyby pilne zebranie. Łatwo nam wczuć się w tych, którzy przyszli do pracy o świcie. Cały dzień w upale, a wieczorem dostają tyle samo, co ktoś, kto pojawił się na godzinę przed końcem.
Przypowieść o robotnikach w winnicy może budzić sprzeciw. Ci, którzy pracowali cały dzień, otrzymują tyle samo co ci, którzy przyszli w ostatniej godzinie. Jezus dotyka w ten sposób naszego przywiązania do sprawiedliwości rozumianej jako zapłata za zasługi.
Przypowieść o robotnikach w winnicy może budzić sprzeciw. Ci, którzy pracowali cały dzień, otrzymują tyle samo co ci, którzy przyszli w ostatniej godzinie. Jezus dotyka w ten sposób naszego przywiązania do sprawiedliwości rozumianej jako zapłata za zasługi.
Amedeo Lomonaco / vaticannews.va / pzk
W dniu święta św. Januarego, po godz. 10, Neapol po raz kolejny przeżył „cud krwi” swojego patrona. Krew świętego się upłynniła. To także okazja, by spojrzeć na miasto oczami papieży. Leon XIV, Jan Paweł II, Franciszek i Benedykt XVI mówili o jego wierze, nadziei, problemach i wyjątkowym duchu.
W dniu święta św. Januarego, po godz. 10, Neapol po raz kolejny przeżył „cud krwi” swojego patrona. Krew świętego się upłynniła. To także okazja, by spojrzeć na miasto oczami papieży. Leon XIV, Jan Paweł II, Franciszek i Benedykt XVI mówili o jego wierze, nadziei, problemach i wyjątkowym duchu.
Brat Łukasz / Facebook / red
Kapucyn, brat Łukasz Podsiadły OFMCap, w swoim poście na Facebooku zwrócił uwagę na znaczenie komentarzy, które zostawiamy w sieci. Podkreślił, że nawet proste słowa mogą stać się świadectwem wiary. „Ewangelia nie potrzebuje wielkich haseł ona dzieje się właśnie w takich cichych, zwykłych słowach i świadectwach” – zaznaczył kapucyn.
Kapucyn, brat Łukasz Podsiadły OFMCap, w swoim poście na Facebooku zwrócił uwagę na znaczenie komentarzy, które zostawiamy w sieci. Podkreślił, że nawet proste słowa mogą stać się świadectwem wiary. „Ewangelia nie potrzebuje wielkich haseł ona dzieje się właśnie w takich cichych, zwykłych słowach i świadectwach” – zaznaczył kapucyn.
Francesca Pollio Fenton / EWTN News / „Grow the Kingdom” / growthekingdom.co / Instagram / ws
Katolicka siłownia została założona w 2025 roku przez dwóch przyjaciół - Jayce'a Rastrellego i Haydena Daltona. Jak informuje EWTN News, miejsce to łączy trening fizyczny z wiarą.
Katolicka siłownia została założona w 2025 roku przez dwóch przyjaciół - Jayce'a Rastrellego i Haydena Daltona. Jak informuje EWTN News, miejsce to łączy trening fizyczny z wiarą.
Od zachwytu do wściekłości w trzy sekundy. Jak sobie radzimy z tym, że algorytmy rozregulowują emocje nasze i naszych bliskich? - W internecie w pięć minut masz szansę “zaliczyć” poród, badania laboratoryjne, koncert, wiec polityczny i reportaż z Ugandy. Gdybym w realnym życiu w ciągu pięciu minut zaliczyła choćby ułamek z tych sytuacji, to przypuszczalnie każdy psycholog kazałby mi natychmiast położyć się pod kocem i napić ciepłej herbaty [śmiech]. A my robimy to sobie notorycznie, i jeszcze nazywamy to odpoczynkiem - mówi Agata Rusek w rozmowie z Magdą Urbańską.
Od zachwytu do wściekłości w trzy sekundy. Jak sobie radzimy z tym, że algorytmy rozregulowują emocje nasze i naszych bliskich? - W internecie w pięć minut masz szansę “zaliczyć” poród, badania laboratoryjne, koncert, wiec polityczny i reportaż z Ugandy. Gdybym w realnym życiu w ciągu pięciu minut zaliczyła choćby ułamek z tych sytuacji, to przypuszczalnie każdy psycholog kazałby mi natychmiast położyć się pod kocem i napić ciepłej herbaty [śmiech]. A my robimy to sobie notorycznie, i jeszcze nazywamy to odpoczynkiem - mówi Agata Rusek w rozmowie z Magdą Urbańską.
Trzy dni poszukiwań, paraliżujący strach i pytanie, które jest wyrazem cierpienia każdego rodzica: dlaczego nam to zrobiłeś? Zaginięcie dwunastoletniego Jezusa w Jerozolimie to jedna z najbardziej poruszających i tajemniczych scen w Ewangelii. Co tak naprawdę wydarzyło się wtedy w świątyni i dlaczego odpowiedź Młodzieńca zaskoczyła nawet Maryję i Józefa? Odkryj, jak cicha codzienność w Nazarecie stała się dla Niego szkołą mądrości i co ta historia mówi o trudnej sztuce pozwolenia dzieciom na pójście za własnym powołaniem.
Trzy dni poszukiwań, paraliżujący strach i pytanie, które jest wyrazem cierpienia każdego rodzica: dlaczego nam to zrobiłeś? Zaginięcie dwunastoletniego Jezusa w Jerozolimie to jedna z najbardziej poruszających i tajemniczych scen w Ewangelii. Co tak naprawdę wydarzyło się wtedy w świątyni i dlaczego odpowiedź Młodzieńca zaskoczyła nawet Maryję i Józefa? Odkryj, jak cicha codzienność w Nazarecie stała się dla Niego szkołą mądrości i co ta historia mówi o trudnej sztuce pozwolenia dzieciom na pójście za własnym powołaniem.
Vatican News / Krzysztof Bronk / red
Młodych Francuzów na spotkaniu z Papieżem mogło być dwa razy więcej, spokojnie zapełniliby dwa stadiony w Saint-Denis – uważa generał Hervé Wattecamps, koordynator papieskiej wizyty w Paryżu. Przyznaje, że przygotowując stolicę na podróż apostolską, kierował się tym, czego sam doświadczył w 1986 r. podczas wizyty Jana Pawła II: „Wszyscy pamiętamy ten pierwszy raz, kiedy zobaczyliśmy Papieża. Każdy miał wrażenie, że Ojciec Święty na niego patrzy i go błogosławi”.
Młodych Francuzów na spotkaniu z Papieżem mogło być dwa razy więcej, spokojnie zapełniliby dwa stadiony w Saint-Denis – uważa generał Hervé Wattecamps, koordynator papieskiej wizyty w Paryżu. Przyznaje, że przygotowując stolicę na podróż apostolską, kierował się tym, czego sam doświadczył w 1986 r. podczas wizyty Jana Pawła II: „Wszyscy pamiętamy ten pierwszy raz, kiedy zobaczyliśmy Papieża. Każdy miał wrażenie, że Ojciec Święty na niego patrzy i go błogosławi”.
ChurchPOP / DEON.pl / red.
Siostra Briege McKenna wstąpiła do zakonu jako piętnastolatka. Dwa lata później ciężko zachorowała i została wysłana do Stanów Zjednoczonych, gdzie miała wrócić do zdrowia. To właśnie tam, podczas modlitwy przed Najświętszym Sakramentem, doświadczyła uzdrowienia, które stało się początkiem jej wieloletniej misji. Jej historię opisał portal ChurchPOP.
Siostra Briege McKenna wstąpiła do zakonu jako piętnastolatka. Dwa lata później ciężko zachorowała i została wysłana do Stanów Zjednoczonych, gdzie miała wrócić do zdrowia. To właśnie tam, podczas modlitwy przed Najświętszym Sakramentem, doświadczyła uzdrowienia, które stało się początkiem jej wieloletniej misji. Jej historię opisał portal ChurchPOP.
Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że można prowadzić poprawne życie, a jednocześnie nie pozwolić, aby Bóg przemieniał nasze wnętrze. Chrześcijaństwo nie polega na bezgrzeszności ani na „zarabianiu” dobrymi uczynkami na zbawienie. To wiara, która staje się życiem – i doświadczenie miłości Boga przez grzesznika, któremu Bóg nieustannie przebacza.
Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że można prowadzić poprawne życie, a jednocześnie nie pozwolić, aby Bóg przemieniał nasze wnętrze. Chrześcijaństwo nie polega na bezgrzeszności ani na „zarabianiu” dobrymi uczynkami na zbawienie. To wiara, która staje się życiem – i doświadczenie miłości Boga przez grzesznika, któremu Bóg nieustannie przebacza.
Vatican News / Stefano Leszczyński, Piotr Kowalczuk / red
Na konferencji zorganizowanej przez Dykasterię Spraw Kanonizacyjnych, poświęconej nowym męczennikom XXI wieku, łaciński patriarcha Jerozolimy mówił o świadectwie chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Opisał zmagania wspólnot naznaczonych wojną oraz tożsamość Kościoła w tym regionie. Powiedział, że chociaż wszystko mówi o podziałach, trzeba dążyć do jedności.
Na konferencji zorganizowanej przez Dykasterię Spraw Kanonizacyjnych, poświęconej nowym męczennikom XXI wieku, łaciński patriarcha Jerozolimy mówił o świadectwie chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Opisał zmagania wspólnot naznaczonych wojną oraz tożsamość Kościoła w tym regionie. Powiedział, że chociaż wszystko mówi o podziałach, trzeba dążyć do jedności.
ChurchPOP / DEON.pl / red.
Znak krzyża to jeden z najbardziej rozpoznawalnych gestów chrześcijaństwa. Towarzyszy modlitwie, ale może być także krótkim aktem wiary, wdzięczności i zawierzenia w codziennych sytuacjach. Oto sześć momentów, w których warto o nim pamiętać.
Znak krzyża to jeden z najbardziej rozpoznawalnych gestów chrześcijaństwa. Towarzyszy modlitwie, ale może być także krótkim aktem wiary, wdzięczności i zawierzenia w codziennych sytuacjach. Oto sześć momentów, w których warto o nim pamiętać.
Kilka dni temu po raz pierwszy w życiu zeszłam do kopalni soli w Wieliczce. Bardzo się z tego cieszę, bo nadrobiłam w końcu jeden z obowiązkowych punktów zagranicznych wycieczek, który już od bardzo dawna chciałam zobaczyć. Zdecydowanie się nie zawiodłam! Solne rzeźby i przepastne podziemne sale zrobiły na mnie ogromne wrażenie, a nie mniejsze informacja o tym, że ta polska kopalnia znalazła się wśród pierwszych dwunastu obiektów na świecie wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1978 roku.   
Kilka dni temu po raz pierwszy w życiu zeszłam do kopalni soli w Wieliczce. Bardzo się z tego cieszę, bo nadrobiłam w końcu jeden z obowiązkowych punktów zagranicznych wycieczek, który już od bardzo dawna chciałam zobaczyć. Zdecydowanie się nie zawiodłam! Solne rzeźby i przepastne podziemne sale zrobiły na mnie ogromne wrażenie, a nie mniejsze informacja o tym, że ta polska kopalnia znalazła się wśród pierwszych dwunastu obiektów na świecie wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1978 roku.   
katholisch.de/Stacja7/łs
Ks. Tomáš Halík podczas europejskiego sympozjum synodalnego w austriackim zamku Puchberg postawił współczesnemu Kościołowi zdecydowaną diagnozę. Czeski teolog przekonywał, że dotychczasowe formy ewangelizacji nie zatrzymały postępującej sekularyzacji, a miejsce masowego ateizmu zajęła dziś „masowa apatia”. Wiele osób nie tyle odrzuca odpowiedzi proponowane przez Kościół, ile po prostu przestało ich w nim szukać.
Ks. Tomáš Halík podczas europejskiego sympozjum synodalnego w austriackim zamku Puchberg postawił współczesnemu Kościołowi zdecydowaną diagnozę. Czeski teolog przekonywał, że dotychczasowe formy ewangelizacji nie zatrzymały postępującej sekularyzacji, a miejsce masowego ateizmu zajęła dziś „masowa apatia”. Wiele osób nie tyle odrzuca odpowiedzi proponowane przez Kościół, ile po prostu przestało ich w nim szukać.