Gdy kobieta zostanie pobita przez mężczyznę, to nam przykro, ale się nie dziwimy. Gdy jest odwrotnie, wpadamy w zdumienie.
Gdy kobieta zostanie pobita przez mężczyznę, to nam przykro, ale się nie dziwimy. Gdy jest odwrotnie, wpadamy w zdumienie.
Każdy z nich pokazał mi inną część zakonnego charyzmatu, który wciąż coraz mocniej rozpala serce i stał się dla mnie czymś w rodzaju życiowego drogowskazu w stronę nieba.
Każdy z nich pokazał mi inną część zakonnego charyzmatu, który wciąż coraz mocniej rozpala serce i stał się dla mnie czymś w rodzaju życiowego drogowskazu w stronę nieba.
Epidemia trwa, dane nie są optymistyczne. Niestety, wiele osób zachowuje się tak, jakby nie było wirusa, COVID-19 i zagrożenia. Ludzie nie przestrzegają dystansu społecznego, często nie noszą maseczek lub przyłbic albo ich maseczki nie zasłaniają nosa. Wielu tych pobożnych, którzy nawet codziennie są na mszy, ostentacyjnie nie mają maseczek, a potem pierwsi lecą do komunii. Co za zgorszenie.
Epidemia trwa, dane nie są optymistyczne. Niestety, wiele osób zachowuje się tak, jakby nie było wirusa, COVID-19 i zagrożenia. Ludzie nie przestrzegają dystansu społecznego, często nie noszą maseczek lub przyłbic albo ich maseczki nie zasłaniają nosa. Wielu tych pobożnych, którzy nawet codziennie są na mszy, ostentacyjnie nie mają maseczek, a potem pierwsi lecą do komunii. Co za zgorszenie.
„Liban to coś więcej niż kraj, to przesłanie” – napisał w 1997 roku w adhortacji „Nowa nadzieja dla Libanu” Jan Paweł II.
„Liban to coś więcej niż kraj, to przesłanie” – napisał w 1997 roku w adhortacji „Nowa nadzieja dla Libanu” Jan Paweł II.
To za każdym razem podobna historia. Jestem na Mszy, czekam na moment komunii. Albo słyszę komunikat o dwóch kolejkach albo nie ma o tym ani słowa. Czasem zdarza się i tak, że pomimo dwóch kolejek ksiądz, który ma udzielać komunii na rękę, udziela jej najpierw ministrantowi do ust. Powiem otwarcie: to moje coniedzielne rozczarowanie.
To za każdym razem podobna historia. Jestem na Mszy, czekam na moment komunii. Albo słyszę komunikat o dwóch kolejkach albo nie ma o tym ani słowa. Czasem zdarza się i tak, że pomimo dwóch kolejek ksiądz, który ma udzielać komunii na rękę, udziela jej najpierw ministrantowi do ust. Powiem otwarcie: to moje coniedzielne rozczarowanie.
Zastanawiam się, jak daleko odeszliśmy od głoszenia Dobrej Nowiny o Zbawieniu, skoro tym, czym wielu członków Kościoła się kieruje, jest lęk przed zrobieniem czegoś niewłaściwego względem różnie pojmowanych świętości bądź zagrożeń, a nie miłość i łaska, które zostały nam dane w ofierze Jezusa na Krzyżu. 
Zastanawiam się, jak daleko odeszliśmy od głoszenia Dobrej Nowiny o Zbawieniu, skoro tym, czym wielu członków Kościoła się kieruje, jest lęk przed zrobieniem czegoś niewłaściwego względem różnie pojmowanych świętości bądź zagrożeń, a nie miłość i łaska, które zostały nam dane w ofierze Jezusa na Krzyżu. 
Lekceważone doniesienia o czynach niektórych duchownych pochodzące czy to od rodzin pokrzywdzonych, ich znajomych, czy też opisywane w mediach spowodowały, że dziś jako Kościół znaleźliśmy się pod ścianą. Żeby ją skruszyć, trzeba sięgnąć po wszystkie możliwe środki. Inaczej wciąż będziemy stać w miejscu.
Lekceważone doniesienia o czynach niektórych duchownych pochodzące czy to od rodzin pokrzywdzonych, ich znajomych, czy też opisywane w mediach spowodowały, że dziś jako Kościół znaleźliśmy się pod ścianą. Żeby ją skruszyć, trzeba sięgnąć po wszystkie możliwe środki. Inaczej wciąż będziemy stać w miejscu.
Samo przybliżanie się do celu jest ekscytujące, a zbyt łatwo odniesione zwycięstwo nie smakuje tak, jak wywalczone po wielu zabiegach.
Samo przybliżanie się do celu jest ekscytujące, a zbyt łatwo odniesione zwycięstwo nie smakuje tak, jak wywalczone po wielu zabiegach.
„Pani przyszła z ulicy. Nie wiem, czy pani jest bierzmowana, czy pani mieszka sama”- to cytat wyciągnięty z kontekstu, o którym opowiem dlatego, że mam prośbę i apel do księży, pracujących w przykościelnych kancelariach.
„Pani przyszła z ulicy. Nie wiem, czy pani jest bierzmowana, czy pani mieszka sama”- to cytat wyciągnięty z kontekstu, o którym opowiem dlatego, że mam prośbę i apel do księży, pracujących w przykościelnych kancelariach.
Czy naprawdę opowiadasz się za życiem? Czy szanujesz życie – kasjera tak samo jak nienarodzonego dziecka? Mężczyzny stojącego w kolejce tak samo jak człowieka zagrożonego eutanazją? Kobiety w metrze tak samo jak śmiertelnie chorego dziecka?
Czy naprawdę opowiadasz się za życiem? Czy szanujesz życie – kasjera tak samo jak nienarodzonego dziecka? Mężczyzny stojącego w kolejce tak samo jak człowieka zagrożonego eutanazją? Kobiety w metrze tak samo jak śmiertelnie chorego dziecka?
Polska potrzebuje debaty, bo wielu z nas nie rozumie dramatu wykorzystania seksualnego, nie ma świadomości, jak głęboko niszczy on tożsamość dzieci, jak bardzo ukryty jest ten proceder, i jak wielu ludzi dotyczy. Komisja, którą powołano raczej się jej nie przysłuży. 
Polska potrzebuje debaty, bo wielu z nas nie rozumie dramatu wykorzystania seksualnego, nie ma świadomości, jak głęboko niszczy on tożsamość dzieci, jak bardzo ukryty jest ten proceder, i jak wielu ludzi dotyczy. Komisja, którą powołano raczej się jej nie przysłuży. 
Sprawa funkcjonujących w Polsce Domów Modlitwy św. Szarbela pokazuje ważny dla kościelnych wspólnot problem. Dotyczy on budowania międzyludzkich relacji.
Sprawa funkcjonujących w Polsce Domów Modlitwy św. Szarbela pokazuje ważny dla kościelnych wspólnot problem. Dotyczy on budowania międzyludzkich relacji.
Niełatwe życie miałby dzisiaj król Dawid jako polityk. Nieustannie wypominano by mu Uriasza Hetytę, którego pośrednio skazał na śmierć. Wypominano by mu żonę Uriasza – Batszebę, którą uczynił wdową, a następnie pojął za żonę.
Niełatwe życie miałby dzisiaj król Dawid jako polityk. Nieustannie wypominano by mu Uriasza Hetytę, którego pośrednio skazał na śmierć. Wypominano by mu żonę Uriasza – Batszebę, którą uczynił wdową, a następnie pojął za żonę.
Jeżeli pasterze nie zauważają swoich owiec — każdej z osobna, a zwłaszcza tych zranionych, ubogich i potrzebujących miłosierdzia w sposób szczególny, to po co w ogóle sprawują swój urząd?
Jeżeli pasterze nie zauważają swoich owiec — każdej z osobna, a zwłaszcza tych zranionych, ubogich i potrzebujących miłosierdzia w sposób szczególny, to po co w ogóle sprawują swój urząd?
Często mamy już dosyć ograniczeń narzuconych nam podczas zarazy. Bywa, że podjęliśmy je sumiennie właśnie w trosce, nawet nie tyle o siebie samych, co o naszych bliskich. Ale ile można?
Często mamy już dosyć ograniczeń narzuconych nam podczas zarazy. Bywa, że podjęliśmy je sumiennie właśnie w trosce, nawet nie tyle o siebie samych, co o naszych bliskich. Ale ile można?
Dajemy sobie przyzwolenie na osądzanie, karcenie, pouczanie, arogancję i przemoc. Pierwsza Komunia Św., chrzty, wesela, spotkanie przy piwie czy na kawie - to areny igrzysk śmierci. Czy takiego Kościoła chcemy?
Dajemy sobie przyzwolenie na osądzanie, karcenie, pouczanie, arogancję i przemoc. Pierwsza Komunia Św., chrzty, wesela, spotkanie przy piwie czy na kawie - to areny igrzysk śmierci. Czy takiego Kościoła chcemy?
Natknęłam się w sieci na zarzut siostry zakonnej, że tuszowanie pedofilii to problem, jaki „powinno rozwiązywać się z rodzinie”. Bez udziału mediów. Przyznam, że to mną wstrząsnęło. Poczułam znaną nutę wywoływania poczucia winy i wstydu. Nie wolno ujawniać rodzinnego tabu.
Natknęłam się w sieci na zarzut siostry zakonnej, że tuszowanie pedofilii to problem, jaki „powinno rozwiązywać się z rodzinie”. Bez udziału mediów. Przyznam, że to mną wstrząsnęło. Poczułam znaną nutę wywoływania poczucia winy i wstydu. Nie wolno ujawniać rodzinnego tabu.
Charakterystycznym grzechem ludzi religijnych bywa potrzeba utożsamiania cnoty ze zdolnością wyłączania poza margines tych, którzy zdają się być członkami wrogich obozów. Innymi słowy: ten jest bardziej cnotliwy, kto zlustruje, skrytykuje, potępi i osądzi.
Charakterystycznym grzechem ludzi religijnych bywa potrzeba utożsamiania cnoty ze zdolnością wyłączania poza margines tych, którzy zdają się być członkami wrogich obozów. Innymi słowy: ten jest bardziej cnotliwy, kto zlustruje, skrytykuje, potępi i osądzi.
„Akcja pokutna”, która miała miejsce pierwszego lipca w Gietrzwałdzie - czyli spotkanie modlitewne “Pokuta 2033” w intencji wynagrodzenia za grzechy przeciwko życiu, dzieciom i rodzinie - z paru powodów wzbudziła mój niepokój.
„Akcja pokutna”, która miała miejsce pierwszego lipca w Gietrzwałdzie - czyli spotkanie modlitewne “Pokuta 2033” w intencji wynagrodzenia za grzechy przeciwko życiu, dzieciom i rodzinie - z paru powodów wzbudziła mój niepokój.
Dla ilu osób Eucharystia stanie się jedynie kolejnym narzędziem w ręku światopoglądowych wojowników, a nie Ciałem Boga? Ile osób niesłusznie poczuje, że skoro zagłosowało (zgodnie z sumieniem) na danego kandydata to teraz nie może przyjmować Komunii Świętej mimo, że może?
Dla ilu osób Eucharystia stanie się jedynie kolejnym narzędziem w ręku światopoglądowych wojowników, a nie Ciałem Boga? Ile osób niesłusznie poczuje, że skoro zagłosowało (zgodnie z sumieniem) na danego kandydata to teraz nie może przyjmować Komunii Świętej mimo, że może?