Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że można prowadzić poprawne życie, a jednocześnie nie pozwolić, aby Bóg przemieniał nasze wnętrze. Chrześcijaństwo nie polega na bezgrzeszności ani na „zarabianiu” dobrymi uczynkami na zbawienie. To wiara, która staje się życiem – i doświadczenie miłości Boga przez grzesznika, któremu Bóg nieustannie przebacza.
Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że można prowadzić poprawne życie, a jednocześnie nie pozwolić, aby Bóg przemieniał nasze wnętrze. Chrześcijaństwo nie polega na bezgrzeszności ani na „zarabianiu” dobrymi uczynkami na zbawienie. To wiara, która staje się życiem – i doświadczenie miłości Boga przez grzesznika, któremu Bóg nieustannie przebacza.
Każdy z nas patrzy na świat z własnej perspektywy. Własne błędy łatwiej nam usprawiedliwić, a cudze ocenić, zwłaszcza gdy nie znamy całej historii drugiego człowieka. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że w takich sytuacjach potrzebujemy nie pochopnych osądów, ale mądrości, wyrozumiałości i łagodności.
Każdy z nas patrzy na świat z własnej perspektywy. Własne błędy łatwiej nam usprawiedliwić, a cudze ocenić, zwłaszcza gdy nie znamy całej historii drugiego człowieka. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że w takich sytuacjach potrzebujemy nie pochopnych osądów, ale mądrości, wyrozumiałości i łagodności.
Na Kalwarii każdy człowiek staje się na ziemi synem Bożym. Jest to szczególne objawienie. To nowa rzeczywistość duchowa, która zostaje nam objawiona na Golgocie, u stóp krzyża.
Na Kalwarii każdy człowiek staje się na ziemi synem Bożym. Jest to szczególne objawienie. To nowa rzeczywistość duchowa, która zostaje nam objawiona na Golgocie, u stóp krzyża.
Syn nie przyszedł potępić, ale zbawić. To jest podstawowe orędzie chrześcijańskie. Bóg umiłował świat, dał nam Swojego Syna, który nie przychodzi, aby potępić, ale by zbawić całą ludzkość. Chrześcijaństwo nie jest skoncentrowane na grzechu i na krzyżu. Jest orędziem paschalnym, zmartwychwstania i życia.
Syn nie przyszedł potępić, ale zbawić. To jest podstawowe orędzie chrześcijańskie. Bóg umiłował świat, dał nam Swojego Syna, który nie przychodzi, aby potępić, ale by zbawić całą ludzkość. Chrześcijaństwo nie jest skoncentrowane na grzechu i na krzyżu. Jest orędziem paschalnym, zmartwychwstania i życia.
Czasy, w których przyszło nam żyć są bardzo wymagające. Nie tylko dlatego, że doświadczamy konfliktów i napięć na skalę globalną. Że pojawiają się zagrożenia o niespotykanej wcześniej w historii raptowności. Wiele z tych wyzwań zdecydowanie przekracza to, co najwięksi twórcy fantastyki naukowej, literatury czy kinematografii byli w stanie przewidzieć. A to staje dzisiaj przed każdym z nas i domaga się jakiejś odpowiedzi.
Czasy, w których przyszło nam żyć są bardzo wymagające. Nie tylko dlatego, że doświadczamy konfliktów i napięć na skalę globalną. Że pojawiają się zagrożenia o niespotykanej wcześniej w historii raptowności. Wiele z tych wyzwań zdecydowanie przekracza to, co najwięksi twórcy fantastyki naukowej, literatury czy kinematografii byli w stanie przewidzieć. A to staje dzisiaj przed każdym z nas i domaga się jakiejś odpowiedzi.
Przebaczenie to nie bezwolność, lecz serce chrześcijaństwa i fundament każdej wspólnoty. W Ewangelii Jezus przypomina, że musimy darować winy nie siedem, lecz siedemdziesiąt siedem razy. To wezwanie do bezinteresownej miłości, której źródłem jest łaska Boga, a nie ludzkie zasługi.
Przebaczenie to nie bezwolność, lecz serce chrześcijaństwa i fundament każdej wspólnoty. W Ewangelii Jezus przypomina, że musimy darować winy nie siedem, lecz siedemdziesiąt siedem razy. To wezwanie do bezinteresownej miłości, której źródłem jest łaska Boga, a nie ludzkie zasługi.
Chrześcijaństwo nie jest jedynie teorią ani wzruszającą opowieścią o Bogu. Ewangelia pokazuje, że prawdziwa wiara wyraża się w działaniu. Jezus zachęca, by słuchać Jego słów i wypełniać je, budując swoje życie na trwałym fundamencie.
Chrześcijaństwo nie jest jedynie teorią ani wzruszającą opowieścią o Bogu. Ewangelia pokazuje, że prawdziwa wiara wyraża się w działaniu. Jezus zachęca, by słuchać Jego słów i wypełniać je, budując swoje życie na trwałym fundamencie.
Łatwo dostrzec cudze błędy, znacznie trudniej uznać własne. Jezus przypomina, że zanim ocenimy drugiego człowieka, powinniśmy zobaczyć swoją „ślepotę” i nauczyć się patrzeć na innych z miłosierdziem.
Łatwo dostrzec cudze błędy, znacznie trudniej uznać własne. Jezus przypomina, że zanim ocenimy drugiego człowieka, powinniśmy zobaczyć swoją „ślepotę” i nauczyć się patrzeć na innych z miłosierdziem.
Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam, kim jest dla nas Bóg, kim my jesteśmy dla Niego oraz kim powinniśmy być dla innych. Przypomina, że „miłość nieprzyjaciół” jest tą samą miłością, którą zostaliśmy umiłowani przez Pana, i właśnie ona czyni nas prawdziwie „synami Najwyższego”.
Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam, kim jest dla nas Bóg, kim my jesteśmy dla Niego oraz kim powinniśmy być dla innych. Przypomina, że „miłość nieprzyjaciół” jest tą samą miłością, którą zostaliśmy umiłowani przez Pana, i właśnie ona czyni nas prawdziwie „synami Najwyższego”.
W Kazaniu na Równinie Jezus staje pośrodku tłumu i objawia prawdziwe oblicze Królestwa Bożego. W uderzający sposób odwraca „ziemską logikę”, w której podziw budzą przede wszystkim materialne bogactwa. Mówiąc cztery razy „biada”, nie przeklina ludzi ani nie wypowiada mściwych życzeń. Dzieli się prorockim ostrzeżeniem skierowanym do tych, którzy szukają wyłącznie ludzkiego poklasku. Przypomina, że o prawdziwym bogactwie człowieka decyduje jego serce.
W Kazaniu na Równinie Jezus staje pośrodku tłumu i objawia prawdziwe oblicze Królestwa Bożego. W uderzający sposób odwraca „ziemską logikę”, w której podziw budzą przede wszystkim materialne bogactwa. Mówiąc cztery razy „biada”, nie przeklina ludzi ani nie wypowiada mściwych życzeń. Dzieli się prorockim ostrzeżeniem skierowanym do tych, którzy szukają wyłącznie ludzkiego poklasku. Przypomina, że o prawdziwym bogactwie człowieka decyduje jego serce.
W Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny czytamy opowieść o rodowodzie Jezusa. Ale to nie jest klasyczny życiorys; raczej nietypowe przesłanie wiary, które przypomina, że na co dzień możemy doświadczać znaków Bożego błogosławieństwa.
W Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny czytamy opowieść o rodowodzie Jezusa. Ale to nie jest klasyczny życiorys; raczej nietypowe przesłanie wiary, które przypomina, że na co dzień możemy doświadczać znaków Bożego błogosławieństwa.
Bóg zna nasze myśli i przywraca nam życie. Przewrotne myśli ludzkiego serca są zakorzenione w fałszu złego ducha, który został zaszczepiony w sercu człowieka od zarania, że Bóg nas nie kocha, ale ogranicza. Człowiek posługuje się Prawem jako instrumentem swojego wysiłku, by „przypodobać się” Bogu. Nie rozumiemy przez to ewangelii i nie umiemy słuchać słów Pana. On zna nasze myśli i wzywa: powstań z martwych i żyj!
Bóg zna nasze myśli i przywraca nam życie. Przewrotne myśli ludzkiego serca są zakorzenione w fałszu złego ducha, który został zaszczepiony w sercu człowieka od zarania, że Bóg nas nie kocha, ale ogranicza. Człowiek posługuje się Prawem jako instrumentem swojego wysiłku, by „przypodobać się” Bogu. Nie rozumiemy przez to ewangelii i nie umiemy słuchać słów Pana. On zna nasze myśli i wzywa: powstań z martwych i żyj!
Chcemy wartości chrześcijańskich, ale odrzucamy trud i wymagania, które się z nimi wiążą. Zamiast budować dobro wspólne, ulegamy pokusie dyktatu siły i wymiernych korzyści. Czy w dobie ostrych spór ideologicznych stać nas jeszcze na szacunek dla tradycji i dialog przekraczający partykularne interesy?
Chcemy wartości chrześcijańskich, ale odrzucamy trud i wymagania, które się z nimi wiążą. Zamiast budować dobro wspólne, ulegamy pokusie dyktatu siły i wymiernych korzyści. Czy w dobie ostrych spór ideologicznych stać nas jeszcze na szacunek dla tradycji i dialog przekraczający partykularne interesy?
„Odzyskasz swego brata” – to klucz do zrozumienia Jezusowych wskazań dotyczących braterskiego upomnienia. Komentarz do Ewangelii przypomina, że powinno ono być dyskretne, stanowcze i pełne miłości, a medialna sensacyjność czy plotkarstwo nie służą budowaniu wspólnoty.
„Odzyskasz swego brata” – to klucz do zrozumienia Jezusowych wskazań dotyczących braterskiego upomnienia. Komentarz do Ewangelii przypomina, że powinno ono być dyskretne, stanowcze i pełne miłości, a medialna sensacyjność czy plotkarstwo nie służą budowaniu wspólnoty.
Ewangelia przypomina, że Syn Człowieczy jest Panem szabatu. Jezus łamie utarte schematy i faryzejskie przesądy, by pokazać, że prawo ma służyć człowiekowi. Wolność od litery prawa staje się zaproszeniem do głębokiej, uzdrawiającej relacji z Bogiem i żywego doświadczenia Ojca.
Ewangelia przypomina, że Syn Człowieczy jest Panem szabatu. Jezus łamie utarte schematy i faryzejskie przesądy, by pokazać, że prawo ma służyć człowiekowi. Wolność od litery prawa staje się zaproszeniem do głębokiej, uzdrawiającej relacji z Bogiem i żywego doświadczenia Ojca.
Bóg wzywa nas, byśmy szli za Nim, nawet gdy czujemy się niegodni i nie widzimy owoców swoich wysiłków. Jeśli zaufamy Jego słowom i darom, które otrzymaliśmy, niepewność, słabości i zwątpienie nie powinny powstrzymywać nas przed odważnym „wypłynięciem na głębię”.
Bóg wzywa nas, byśmy szli za Nim, nawet gdy czujemy się niegodni i nie widzimy owoców swoich wysiłków. Jeśli zaufamy Jego słowom i darom, które otrzymaliśmy, niepewność, słabości i zwątpienie nie powinny powstrzymywać nas przed odważnym „wypłynięciem na głębię”.
Słowo Pana ma moc wyzwolić nas z codziennych „sideł szatana”, choroby, grzechu, braku służby bliźniemu. Wyrywa nas z sideł niemocy i uzdalnia do „służby” bliźnim. On chce, abyśmy stali się tacy, jak On.
Słowo Pana ma moc wyzwolić nas z codziennych „sideł szatana”, choroby, grzechu, braku służby bliźniemu. Wyrywa nas z sideł niemocy i uzdalnia do „służby” bliźnim. On chce, abyśmy stali się tacy, jak On.
Czasem łatwiej słuchać obcych niż tych, których znamy od lat. Przyzwyczajenia i własne wyobrażenia sprawiają, że przestajemy naprawdę słyszeć to, co druga osoba ma nam do powiedzenia. Jezus w Nazarecie doświadcza właśnie takiego odrzucenia. Dzisiejsza Ewangelia pyta, czy potrafimy przyjąć słowo, które burzy nasze przekonania i oczekiwania, nawet jeśli jest niewygodne.
Czasem łatwiej słuchać obcych niż tych, których znamy od lat. Przyzwyczajenia i własne wyobrażenia sprawiają, że przestajemy naprawdę słyszeć to, co druga osoba ma nam do powiedzenia. Jezus w Nazarecie doświadcza właśnie takiego odrzucenia. Dzisiejsza Ewangelia pyta, czy potrafimy przyjąć słowo, które burzy nasze przekonania i oczekiwania, nawet jeśli jest niewygodne.
Jezus burzy i kompletnie przewartościowuje kryteria właściwej działalności i sukcesu duszpasterskiego. Chce, aby Jego uczniowie także ‘dokonywali tych dzieł’, jakie On czynił: nieśli dobrą nowinę wszystkim, więźniom głosili wolność, niewidomym przywracali widzenie, uciemiężonych i zniewolonych uwalniali oraz głosili rok łaski Pańskiej. To nie są łatwe rzeczy, ale Pan ich od nas potrzebuje.
Jezus burzy i kompletnie przewartościowuje kryteria właściwej działalności i sukcesu duszpasterskiego. Chce, aby Jego uczniowie także ‘dokonywali tych dzieł’, jakie On czynił: nieśli dobrą nowinę wszystkim, więźniom głosili wolność, niewidomym przywracali widzenie, uciemiężonych i zniewolonych uwalniali oraz głosili rok łaski Pańskiej. To nie są łatwe rzeczy, ale Pan ich od nas potrzebuje.
Dobrze znamy wniosek z Kartezjańskiego wywodu o tym, co świadczy o naszym człowieczeństwie. Jego konkluzja ‘Cogito ergo sum – myślę, więc jestem’, choć nadal aktualna, dzisiaj powinna być uzupełniona albo rozbudowana. W dobie sztucznej inteligencji trzeba wziąć pod uwagę także inne elementy, które dotąd zwykle były pomijane.
Dobrze znamy wniosek z Kartezjańskiego wywodu o tym, co świadczy o naszym człowieczeństwie. Jego konkluzja ‘Cogito ergo sum – myślę, więc jestem’, choć nadal aktualna, dzisiaj powinna być uzupełniona albo rozbudowana. W dobie sztucznej inteligencji trzeba wziąć pod uwagę także inne elementy, które dotąd zwykle były pomijane.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}