Wiara to nieustanny wybór. Boga, drugiego człowieka, swoich wartości. To także wytrwałość w tym wyborze. Wierząc deklarujemy gotowość, by codziennie odpowiadać na Boże posłanie. Niczym apostołowie, każdy z nas jest zaproszony do tego, by nieść pokój, dobro i nadzieję. Z ufnością i bez lęku przed odrzuceniem.
Wiara to nieustanny wybór. Boga, drugiego człowieka, swoich wartości. To także wytrwałość w tym wyborze. Wierząc deklarujemy gotowość, by codziennie odpowiadać na Boże posłanie. Niczym apostołowie, każdy z nas jest zaproszony do tego, by nieść pokój, dobro i nadzieję. Z ufnością i bez lęku przed odrzuceniem.
Powołani do bycia blisko. Żaden współczesny lider czy manager nie dokonałby takiego wyboru, jak Jezus u zarania swojej działalności. Żaden też nie odważyłby się nakreślić przed nimi takich ‘celów do osiągnięcia’, jak Pan. Nas także Jezus wzywa do Siebie, udziela władzy nad duchem nieczystym, daje moc wyrzucenia złego ducha, leczenia chorób i słabości tego świata. My też jesteśmy do tego powołani i zdolni, kiedy jesteśmy blisko Pana.
Powołani do bycia blisko. Żaden współczesny lider czy manager nie dokonałby takiego wyboru, jak Jezus u zarania swojej działalności. Żaden też nie odważyłby się nakreślić przed nimi takich ‘celów do osiągnięcia’, jak Pan. Nas także Jezus wzywa do Siebie, udziela władzy nad duchem nieczystym, daje moc wyrzucenia złego ducha, leczenia chorób i słabości tego świata. My też jesteśmy do tego powołani i zdolni, kiedy jesteśmy blisko Pana.
Jezus uzdrawia niemowę, wyrzuca złego ducha i z litością patrzy na ludzi "znękanych i porzuconych jak owce niemające pasterza". Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że Chrystus nie tylko działał dwa tysiące lat temu – nadal wychodzi naprzeciw człowiekowi i zaprasza każdego z nas do udziału w Jego misji.
Jezus uzdrawia niemowę, wyrzuca złego ducha i z litością patrzy na ludzi "znękanych i porzuconych jak owce niemające pasterza". Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że Chrystus nie tylko działał dwa tysiące lat temu – nadal wychodzi naprzeciw człowiekowi i zaprasza każdego z nas do udziału w Jego misji.
Kobieta cierpiąca na krwotok i córka zwierzchnika synagogi to nie osobiste tragedie i dramaty. "Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła" i "dziewczynka nie umarła, tylko śpi" to przypomnienie, jak powierzchownie i nieufnie traktujemy obietnice Pana. Nie dajmy się zwieść pozorom. Jezus "ujmuje nas za rękę" i podnosi, "wstajemy" ze śmierci do życia.
Kobieta cierpiąca na krwotok i córka zwierzchnika synagogi to nie osobiste tragedie i dramaty. "Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła" i "dziewczynka nie umarła, tylko śpi" to przypomnienie, jak powierzchownie i nieufnie traktujemy obietnice Pana. Nie dajmy się zwieść pozorom. Jezus "ujmuje nas za rękę" i podnosi, "wstajemy" ze śmierci do życia.
To, co się wydarzyło ze wspólnotą Lefebrystów i powtórną schizmą Bractwa św. Piusa X jest smutne, choć niestety nie jest wyjątkowe w dziejach chrześcijaństwa. Wielu zapewne nie bardzo rozumie, co tak naprawdę się stało, dlaczego zerwana została więź z Kościołem Katolickim. Inni pomyślą, że nareszcie. Ileż można tolerować takie ‘rozsadzanie Kościoła’ od wewnątrz i mamienie ludzi ‘lepszą katolickością’ niż ta ‘w wykonaniu’ Watykanu.
To, co się wydarzyło ze wspólnotą Lefebrystów i powtórną schizmą Bractwa św. Piusa X jest smutne, choć niestety nie jest wyjątkowe w dziejach chrześcijaństwa. Wielu zapewne nie bardzo rozumie, co tak naprawdę się stało, dlaczego zerwana została więź z Kościołem Katolickim. Inni pomyślą, że nareszcie. Ileż można tolerować takie ‘rozsadzanie Kościoła’ od wewnątrz i mamienie ludzi ‘lepszą katolickością’ niż ta ‘w wykonaniu’ Watykanu.
„Uczcie się ode Mnie”. Jezus zachęca swoich naśladowców do pójścia za Nim i do ‘uczenia się od Niego’. Czego się ma nauczyć uczeń? Przede wszystkim łagodności, cichości, cierpliwości i pokory. Uczymy się reagowania na sytuacje zagrożenia i sporu. Żadna postawa Jezusa nie może być wyizolowana, ale przychodzi niejako ‘w pakiecie’, razem z innymi, nawet cierpienie i krzyż. Tylko wtedy możemy nazywać się Jego uczniami.
„Uczcie się ode Mnie”. Jezus zachęca swoich naśladowców do pójścia za Nim i do ‘uczenia się od Niego’. Czego się ma nauczyć uczeń? Przede wszystkim łagodności, cichości, cierpliwości i pokory. Uczymy się reagowania na sytuacje zagrożenia i sporu. Żadna postawa Jezusa nie może być wyizolowana, ale przychodzi niejako ‘w pakiecie’, razem z innymi, nawet cierpienie i krzyż. Tylko wtedy możemy nazywać się Jego uczniami.
Rozpoznać czas właściwy. W życiu chrześcijanina wszystko ma swoje miejsce. Jest czas smutku i czas radości, uniesienia, ale i upadku, entuzjazmu pomieszanego niejednokrotnie ze zniechęceniem. Nawet doświadczenie zła i grzechu, słabości i sprzeniewierzenia się Bogu, może nas ostatecznie prowadzić do dobra. Dlatego najistotniejsza jest umiejętność rozeznania, uczciwość spojrzenia i przylgnięcie duszą do Pana.
Rozpoznać czas właściwy. W życiu chrześcijanina wszystko ma swoje miejsce. Jest czas smutku i czas radości, uniesienia, ale i upadku, entuzjazmu pomieszanego niejednokrotnie ze zniechęceniem. Nawet doświadczenie zła i grzechu, słabości i sprzeniewierzenia się Bogu, może nas ostatecznie prowadzić do dobra. Dlatego najistotniejsza jest umiejętność rozeznania, uczciwość spojrzenia i przylgnięcie duszą do Pana.
Tomasz miał wątpliwości i pokusę niewiary, owe "jeśli nie zobaczę śladu gwoździ... nie uwierzę". To "bankructwo orędzia paschalnego", już drugie po niepowodzeniu Marii Magdaleny. Jezus przeprowadza uczniów przez to trudne doświadczenie, aby i oni byli świadomi, że każdy musi przez nie przejść. Wiara jest osobistą i wolną decyzją każdego.
Tomasz miał wątpliwości i pokusę niewiary, owe "jeśli nie zobaczę śladu gwoździ... nie uwierzę". To "bankructwo orędzia paschalnego", już drugie po niepowodzeniu Marii Magdaleny. Jezus przeprowadza uczniów przez to trudne doświadczenie, aby i oni byli świadomi, że każdy musi przez nie przejść. Wiara jest osobistą i wolną decyzją każdego.
Paralityk przyniesiony do Jezusa odzyskuje nie tylko sprawność, ale przede wszystkim wolność od grzechu. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że największym cudem nie jest fizyczne uzdrowienie, lecz przebaczenie, które podnosi człowieka i daje mu nowe życie.
Paralityk przyniesiony do Jezusa odzyskuje nie tylko sprawność, ale przede wszystkim wolność od grzechu. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że największym cudem nie jest fizyczne uzdrowienie, lecz przebaczenie, które podnosi człowieka i daje mu nowe życie.
„Prosili, żeby odszedł...” Ta prośba wypływa z ‘konfliktu interesów’, bo uzdrowienie opętanych przyniosło uszczerbek finansowy mieszkańcom miasteczka. Wydaje się więc, że uzdrowienie, wyrwanie ze szponów zła, przywrócona godność i wolność są mniej ważne niż interesy, pieniądze a czasami prestiż i wpływy.
„Prosili, żeby odszedł...” Ta prośba wypływa z ‘konfliktu interesów’, bo uzdrowienie opętanych przyniosło uszczerbek finansowy mieszkańcom miasteczka. Wydaje się więc, że uzdrowienie, wyrwanie ze szponów zła, przywrócona godność i wolność są mniej ważne niż interesy, pieniądze a czasami prestiż i wpływy.
Milczenie Boga to jest bolesne doświadczenie dla wielu, poczucie zagrożenia, może prześladowanie. Człowiek w cierpieniu, chorobie, niezrozumieniu i odrzuceniu miota się, czasami wyolbrzymia zagrożenia. To jest historia, którą każdy z nas powinien mieć w pamięci i wracać do niej w chwilach próby.
Milczenie Boga to jest bolesne doświadczenie dla wielu, poczucie zagrożenia, może prześladowanie. Człowiek w cierpieniu, chorobie, niezrozumieniu i odrzuceniu miota się, czasami wyolbrzymia zagrożenia. To jest historia, którą każdy z nas powinien mieć w pamięci i wracać do niej w chwilach próby.
Opinie o Jezusie zmieniały się dwa tysiące lat temu i zmieniają się także dziś. Jednak Chrystus nie zatrzymuje się na tym, "co mówią ludzie". Zwraca się do każdego z nas z pytaniem, które potrafi odmienić całe życie.
Opinie o Jezusie zmieniały się dwa tysiące lat temu i zmieniają się także dziś. Jednak Chrystus nie zatrzymuje się na tym, "co mówią ludzie". Zwraca się do każdego z nas z pytaniem, które potrafi odmienić całe życie.
Nie chcemy krzyża i nie tęsknimy za nim. Niby dla chrześcijan jest on symbolem zwycięstwa, ale tak naprawdę to przesiąknięci jesteśmy mentalnością współczesną, choć starą jak świat, że ‘liczą się tylko mocni i zwycięzcy’. Krzyż się z tym nie kojarzy i mimo, że wiele o nim mówimy, nie dociera to i nie przenika do naszej codziennej praktyki.
Nie chcemy krzyża i nie tęsknimy za nim. Niby dla chrześcijan jest on symbolem zwycięstwa, ale tak naprawdę to przesiąknięci jesteśmy mentalnością współczesną, choć starą jak świat, że ‘liczą się tylko mocni i zwycięzcy’. Krzyż się z tym nie kojarzy i mimo, że wiele o nim mówimy, nie dociera to i nie przenika do naszej codziennej praktyki.
Przyjąć posłanego w imieniu Jezusa. Apostołowie nie działają w swoim imieniu. Nie koncentrują ludzi na sobie, na swojej działalności, ale mają być tymi, którzy działają w imieniu Pana, który ich posyła. To właśnie znaczyła żydowska instytucja szalichatu, że w prawie posłaniec reprezentował osobę posyłającego. Uczeń jest równy Panu, który Go posyła. Ci, którzy przyjmują uczniów, przyjmują ich ze względu na Pana.
Przyjąć posłanego w imieniu Jezusa. Apostołowie nie działają w swoim imieniu. Nie koncentrują ludzi na sobie, na swojej działalności, ale mają być tymi, którzy działają w imieniu Pana, który ich posyła. To właśnie znaczyła żydowska instytucja szalichatu, że w prawie posłaniec reprezentował osobę posyłającego. Uczeń jest równy Panu, który Go posyła. Ci, którzy przyjmują uczniów, przyjmują ich ze względu na Pana.
On bierze nasze słabości i nosi nasze choroby. Cytat z czwartej części pieśni o cierpiącym Słudze z Izajasza wypełnia się teraz w Jezusie. Spełnia się proroctwo Starego Testamentu. Można w tych słowach doszukiwać się także pierwszej ‘ukrytej’ zapowiedzi męki Chrystusa.
On bierze nasze słabości i nosi nasze choroby. Cytat z czwartej części pieśni o cierpiącym Słudze z Izajasza wypełnia się teraz w Jezusie. Spełnia się proroctwo Starego Testamentu. Można w tych słowach doszukiwać się także pierwszej ‘ukrytej’ zapowiedzi męki Chrystusa.
Trędowaty był skazany na samotność i odrzucenie. Jezus nie tylko go uzdrawia, najpierw robi coś znacznie ważniejszego: wyciąga rękę i dotyka człowieka, którego według prawa nie wolno było dotknąć. Ta Ewangelia przypomina, że Bóg nie boi się naszej słabości i zawsze jest bliżej, niż nam się wydaje.
Trędowaty był skazany na samotność i odrzucenie. Jezus nie tylko go uzdrawia, najpierw robi coś znacznie ważniejszego: wyciąga rękę i dotyka człowieka, którego według prawa nie wolno było dotknąć. Ta Ewangelia przypomina, że Bóg nie boi się naszej słabości i zawsze jest bliżej, niż nam się wydaje.
Słowa i pragnienia, czyny i konkretne postawy. Jakże często doświadczamy tego "rozejścia się" pragnień i planów, a potem ich konkretnej realizacji w codziennych gestach i decyzjach. Mówimy o Bogu, a potem nie wypełniamy Jego woli.
Słowa i pragnienia, czyny i konkretne postawy. Jakże często doświadczamy tego "rozejścia się" pragnień i planów, a potem ich konkretnej realizacji w codziennych gestach i decyzjach. Mówimy o Bogu, a potem nie wypełniamy Jego woli.
Lęk, rozczarowania i niespełnione nadzieje mogą sprawić, że człowiek przestaje nawet prosić. Bóg nie zapomina jednak o swoich dzieciach i wzywa: "Nie bój się". To zaproszenie do zaufania nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się stracone.
Lęk, rozczarowania i niespełnione nadzieje mogą sprawić, że człowiek przestaje nawet prosić. Bóg nie zapomina jednak o swoich dzieciach i wzywa: "Nie bój się". To zaproszenie do zaufania nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się stracone.
Zasady życia ujęte w Biblii nie zawsze są łatwe do przyjęcia i wprowadzenia w życie. Jezus zachęca swoich uczniów, aby wypełniali to, co jest istotą Biblii jako Słowa Boga: czynić dobro niezależnie od spodziewanej zapłaty i bez baczenia na to, czy ktoś się odwdzięczy.
Zasady życia ujęte w Biblii nie zawsze są łatwe do przyjęcia i wprowadzenia w życie. Jezus zachęca swoich uczniów, aby wypełniali to, co jest istotą Biblii jako Słowa Boga: czynić dobro niezależnie od spodziewanej zapłaty i bez baczenia na to, czy ktoś się odwdzięczy.
Obłuda to zdolność do "odgrywania" roli. W Biblii oznacza osobę zdeprawowaną, fałszywą i postępującą inaczej niż w głębi myśli. Po wyciągnięciu "belki z oka" będzie w stanie "przejrzeć" - ale nie sądzić! - by móc "upomnieć brata".
Obłuda to zdolność do "odgrywania" roli. W Biblii oznacza osobę zdeprawowaną, fałszywą i postępującą inaczej niż w głębi myśli. Po wyciągnięciu "belki z oka" będzie w stanie "przejrzeć" - ale nie sądzić! - by móc "upomnieć brata".