Tak jak Herod, my też chętnie słuchamy Pana, podoba nam się Jego nauka, ale jesteśmy zakłopotani i w rezultacie ‘tłamsimy’ głos swego sumienia nie nawracając się.
Tak jak Herod, my też chętnie słuchamy Pana, podoba nam się Jego nauka, ale jesteśmy zakłopotani i w rezultacie ‘tłamsimy’ głos swego sumienia nie nawracając się.
Jezus został odrzucony jako pierwszy. Krzyż jest częścią misji. Nie niszczy, ale realizuje Królestwo. Jest jak nasienie, które rozmnaża się i przynosi owoc wtedy, kiedy jest wrzucone w ziemię, pogrzebane i obumiera. Dynamika śmierci i zmartwychwstania jest od samego początku spleciona z krzyżem i zmartwychwstaniem.
Jezus został odrzucony jako pierwszy. Krzyż jest częścią misji. Nie niszczy, ale realizuje Królestwo. Jest jak nasienie, które rozmnaża się i przynosi owoc wtedy, kiedy jest wrzucone w ziemię, pogrzebane i obumiera. Dynamika śmierci i zmartwychwstania jest od samego początku spleciona z krzyżem i zmartwychwstaniem.
Mieszkańcy Nazaretu nie potrafili przyjąć Jezusa takim, jakim się objawił. Zbyt dobrze Go znali. Wiedzieli, kim jest Jego matka, znali Jego zawód, pamiętali Jego dzieciństwo. Ich zdziwienie nie przerodziło się w wiarę, lecz w dystans. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje, że największą przeszkodą w spotkaniu z Bogiem może być przekonanie, że już wszystko o Nim wiemy.
Mieszkańcy Nazaretu nie potrafili przyjąć Jezusa takim, jakim się objawił. Zbyt dobrze Go znali. Wiedzieli, kim jest Jego matka, znali Jego zawód, pamiętali Jego dzieciństwo. Ich zdziwienie nie przerodziło się w wiarę, lecz w dystans. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje, że największą przeszkodą w spotkaniu z Bogiem może być przekonanie, że już wszystko o Nim wiemy.
Odzyskujemy nasze życie, kiedy dotykamy Pana. Każdy z nas doświadcza jednak lęków i przeszkód na swojej drodze. Chodzi o to, by umieć zobaczyć, co wytrąca nas z jasności widzenia spraw i co sprawia, że zbytnio zwracamy uwagę na obawy i lęki, których doświadczamy.
Odzyskujemy nasze życie, kiedy dotykamy Pana. Każdy z nas doświadcza jednak lęków i przeszkód na swojej drodze. Chodzi o to, by umieć zobaczyć, co wytrąca nas z jasności widzenia spraw i co sprawia, że zbytnio zwracamy uwagę na obawy i lęki, których doświadczamy.
Uczyć się odczytywać znaki Bożej obecności i działania. To jest trudna rzecz, ale nie zostaniemy z tego zwolnieni. Pan zostawia nam wolność, ale oczekuje na dobrowolną współpracę. W świecie ducha przymus nie ma wartości. To nie jest samowola czy uleganie zachciankom, ale Bóg na serio traktuje naszą wolność i ją nam zostawia.
Uczyć się odczytywać znaki Bożej obecności i działania. To jest trudna rzecz, ale nie zostaniemy z tego zwolnieni. Pan zostawia nam wolność, ale oczekuje na dobrowolną współpracę. W świecie ducha przymus nie ma wartości. To nie jest samowola czy uleganie zachciankom, ale Bóg na serio traktuje naszą wolność i ją nam zostawia.
Świat okazuje się być niebezpiecznym miejscem. I to nie tylko dlatego, że aura tej obecnej zimy jest wyjątkowo niesprzyjająca w naszej części świata, ale przede wszystkim przez wzrost napięcia między narodami. Dzisiaj świat zdaje się być nieodwracalnie zmieniony, bardziej zagrożony. Odebrano nam poczucie bezpieczeństwa. Rozwój technologiczny zbyt często jest nasączony agresywną próbą zdominowania innych. Silniejsi i mający większe wpływy zdają się być poza kontrolą. Puściły hamulce cywilizacyjne. Interes i zysk liczy się bardziej niż empatia, sprawiedliwość i humanitarność.
Świat okazuje się być niebezpiecznym miejscem. I to nie tylko dlatego, że aura tej obecnej zimy jest wyjątkowo niesprzyjająca w naszej części świata, ale przede wszystkim przez wzrost napięcia między narodami. Dzisiaj świat zdaje się być nieodwracalnie zmieniony, bardziej zagrożony. Odebrano nam poczucie bezpieczeństwa. Rozwój technologiczny zbyt często jest nasączony agresywną próbą zdominowania innych. Silniejsi i mający większe wpływy zdają się być poza kontrolą. Puściły hamulce cywilizacyjne. Interes i zysk liczy się bardziej niż empatia, sprawiedliwość i humanitarność.
‘Trudna jest ta mowa’. Jezus nazywa ‘błogosławionymi’ tych, których my uznalibyśmy za nieszczęśników, życiowych przegranych. Nie jest to zapowiedź nagrody w niebie, w jakiejś nieokreślonej przyszłości. Nagroda w niebie nie jest rekompensatą za trudy ziemskiej doczesności. Błogosławieństwo jest znakiem ‘Bożej sprawiedliwości’, który daje każdemu według potrzeby, troszcząc się naprzód o tych, którzy mają mniej.
‘Trudna jest ta mowa’. Jezus nazywa ‘błogosławionymi’ tych, których my uznalibyśmy za nieszczęśników, życiowych przegranych. Nie jest to zapowiedź nagrody w niebie, w jakiejś nieokreślonej przyszłości. Nagroda w niebie nie jest rekompensatą za trudy ziemskiej doczesności. Błogosławieństwo jest znakiem ‘Bożej sprawiedliwości’, który daje każdemu według potrzeby, troszcząc się naprzód o tych, którzy mają mniej.
Noc, łódź i gwałtowna burza – scena z Jeziora Galilejskiego to coś więcej niż opis cudu. To opowieść o naszym życiu, o przejściach, których się boimy, i o pytaniu, które powraca w chwilach kryzysu: „Kim On właściwie jest?”. Jezus nie usuwa nocy z naszej drogi, ale wchodzi w nią razem z nami – i uczy, że nawet najbardziej dramatyczne doświadczenia mogą stać się przestrzenią wiary, a nie paniki.
Noc, łódź i gwałtowna burza – scena z Jeziora Galilejskiego to coś więcej niż opis cudu. To opowieść o naszym życiu, o przejściach, których się boimy, i o pytaniu, które powraca w chwilach kryzysu: „Kim On właściwie jest?”. Jezus nie usuwa nocy z naszej drogi, ale wchodzi w nią razem z nami – i uczy, że nawet najbardziej dramatyczne doświadczenia mogą stać się przestrzenią wiary, a nie paniki.
Każdy rozumie tajemnicę Boga na miarę jego wiary. Kto nie ma wiary, nie kontempluje i nie słucha Słowa, gubi samego siebie, traci z oczu rzeczywistość i w konsekwencji nie rozumie i nie poznaje samego siebie.
Każdy rozumie tajemnicę Boga na miarę jego wiary. Kto nie ma wiary, nie kontempluje i nie słucha Słowa, gubi samego siebie, traci z oczu rzeczywistość i w konsekwencji nie rozumie i nie poznaje samego siebie.
Jezus opowiada o siewcy, który rozsiewa ziarno na różne rodzaje gleby – jakby opowiadał historię każdego z nas. Jedni słuchają, lecz nie rozumieją. Inni zachwycają się na chwilę, lecz szybko tracą wytrwałość. Są też tacy, których zagłuszają troski świata. A jednak istnieje ziemia żyzna – serce gotowe przyjąć słowo i wydać owoc. Ta przypowieść nie jest tylko obrazem z przeszłości. To pytanie, które Jezus stawia dziś: jaką glebą jest moje serce?
Jezus opowiada o siewcy, który rozsiewa ziarno na różne rodzaje gleby – jakby opowiadał historię każdego z nas. Jedni słuchają, lecz nie rozumieją. Inni zachwycają się na chwilę, lecz szybko tracą wytrwałość. Są też tacy, których zagłuszają troski świata. A jednak istnieje ziemia żyzna – serce gotowe przyjąć słowo i wydać owoc. Ta przypowieść nie jest tylko obrazem z przeszłości. To pytanie, które Jezus stawia dziś: jaką glebą jest moje serce?
Rzeczywistość wiary jest dynamiczna. Często próbujemy Jezusa "przywołać do siebie", zamiast iść za Nim. Jezus przypomina, że bycie Jego rodziną wyraża się przez pełnienie woli Bożej, naśladowanie Go, a nie przez formalne znaki przynależności do wspólnoty.
Rzeczywistość wiary jest dynamiczna. Często próbujemy Jezusa "przywołać do siebie", zamiast iść za Nim. Jezus przypomina, że bycie Jego rodziną wyraża się przez pełnienie woli Bożej, naśladowanie Go, a nie przez formalne znaki przynależności do wspólnoty.
Misja ucznia Chrystusowego to służba, a nie władanie. Uczniowie są wysłani nie jako krzyżowcy na podbój świata, ale jako naśladowcy Chrystusa, dający samych siebie w prostocie i pokorze.
Misja ucznia Chrystusowego to służba, a nie władanie. Uczniowie są wysłani nie jako krzyżowcy na podbój świata, ale jako naśladowcy Chrystusa, dający samych siebie w prostocie i pokorze.
Zdaje się, że współczesny świat wraz ze swymi nowinkami technicznymi w dziedzinie komunikacji roztacza przed nami nieograniczone możliwości. Szybkość komunikacji, znakomita jakość dźwięku i obrazu dają wrażenie, że bariery czasu i miejsca w przesyle informacji zostały pokonane. Co rusz pojawiające się nowinki techniczne, różnego rodzaju ‘asystenci’, którzy mają nam ułatwić życie, podpowiadać rozwiązania, tłumaczyć różne zawiłości i chronić przed zagrożeniami może sprawiać wrażenie, że to, co nas czeka, to sielanka i ‘eldorado’. Czy tak jest rzeczywiście?
Zdaje się, że współczesny świat wraz ze swymi nowinkami technicznymi w dziedzinie komunikacji roztacza przed nami nieograniczone możliwości. Szybkość komunikacji, znakomita jakość dźwięku i obrazu dają wrażenie, że bariery czasu i miejsca w przesyle informacji zostały pokonane. Co rusz pojawiające się nowinki techniczne, różnego rodzaju ‘asystenci’, którzy mają nam ułatwić życie, podpowiadać rozwiązania, tłumaczyć różne zawiłości i chronić przed zagrożeniami może sprawiać wrażenie, że to, co nas czeka, to sielanka i ‘eldorado’. Czy tak jest rzeczywiście?
Przynależność do Jezusa obejmuje całe nasze życie. Ta misja obejmuje: ‘nauczanie w synagogach’ czyli poznawanie i życie Pismem świętym, historią zbawienia przeżywaną we wspólnocie wierzących; ‘głoszenie Ewangelii’, dobrej nowiny – na zasadzie świadectwa; ‘lecząc choroby i słabości’ – to zarazem świadectwo o mocy Pana i działającego we wspólnocie Ducha Świętego, jak i przekonujący i uwiarygodniający znak Jego łaski.
Przynależność do Jezusa obejmuje całe nasze życie. Ta misja obejmuje: ‘nauczanie w synagogach’ czyli poznawanie i życie Pismem świętym, historią zbawienia przeżywaną we wspólnocie wierzących; ‘głoszenie Ewangelii’, dobrej nowiny – na zasadzie świadectwa; ‘lecząc choroby i słabości’ – to zarazem świadectwo o mocy Pana i działającego we wspólnocie Ducha Świętego, jak i przekonujący i uwiarygodniający znak Jego łaski.
Posłużyć się Bogiem a nie Mu służyć. Bliscy przychodzą, aby ‘przyprowadzić Go do domu’. Jezus chce, byśmy byli z Nim, w Jego sprawach, na Jego sposób. My chcemy, aby On był na modłę naszych wyobrażeń i pragnień. Chcemy ‘posłużyć się’ Bogiem do osiągnięcia naszych celów, a nie służyć Jemu według tego, co On przewidział.
Posłużyć się Bogiem a nie Mu służyć. Bliscy przychodzą, aby ‘przyprowadzić Go do domu’. Jezus chce, byśmy byli z Nim, w Jego sprawach, na Jego sposób. My chcemy, aby On był na modłę naszych wyobrażeń i pragnień. Chcemy ‘posłużyć się’ Bogiem do osiągnięcia naszych celów, a nie służyć Jemu według tego, co On przewidział.
Jezus wychodzi na górę i powołuje swoich uczniów. W dwunastu wybranych przez Jezusa mogą się odnaleźć wszyscy. Pan każdego wzywa do bliskości ze sobą, wybiera i wyposaża w to, co niezbędne, aby Mu towarzyszyli. Przyjrzę się tej scenie. Zwrócę uwagę na swoje odczucia.
Jezus wychodzi na górę i powołuje swoich uczniów. W dwunastu wybranych przez Jezusa mogą się odnaleźć wszyscy. Pan każdego wzywa do bliskości ze sobą, wybiera i wyposaża w to, co niezbędne, aby Mu towarzyszyli. Przyjrzę się tej scenie. Zwrócę uwagę na swoje odczucia.
Ewangelista mówi o dwóch sposobach "dotykania" Jezusa. Jeden przygniata, uniemożliwiając nawet normalne funkcjonowanie, drugi sprawia, że Pan "szuka" tego, czy tej, która się Go dotknęła. Tylko taki dotyk oznacza wiarę i prowadzi do zbawienia.
Ewangelista mówi o dwóch sposobach "dotykania" Jezusa. Jeden przygniata, uniemożliwiając nawet normalne funkcjonowanie, drugi sprawia, że Pan "szuka" tego, czy tej, która się Go dotknęła. Tylko taki dotyk oznacza wiarę i prowadzi do zbawienia.
Zawsze nam grozi ‘zatwardziałość serca’, kiedy skoncentrowani jesteśmy na sobie, swoich wyobrażeniach, a nie chcemy słuchać czy poddawać się woli Boga.
Zawsze nam grozi ‘zatwardziałość serca’, kiedy skoncentrowani jesteśmy na sobie, swoich wyobrażeniach, a nie chcemy słuchać czy poddawać się woli Boga.
Każde prawo, nawet najświętsze prawo szabatu zostało ustanowione nie jako przeszkoda, sprawdzian czy pułapka, ale na korzyść człowieka. Nawet gdy "faryzeusze" interweniują, najważniejsze jest to, co pokazuje Jezus.
Każde prawo, nawet najświętsze prawo szabatu zostało ustanowione nie jako przeszkoda, sprawdzian czy pułapka, ale na korzyść człowieka. Nawet gdy "faryzeusze" interweniują, najważniejsze jest to, co pokazuje Jezus.
Grzech nie stoi na przeszkodzie powołaniu. Jezus jest cierpliwy wobec naszych słabości, z którymi jeszcze nie zerwaliśmy. Eucharystia zaś nie jest pokarmem tylko dla ludzi doskonałych. Zapominając o tym wypaczamy Bożą pedagogikę.
Grzech nie stoi na przeszkodzie powołaniu. Jezus jest cierpliwy wobec naszych słabości, z którymi jeszcze nie zerwaliśmy. Eucharystia zaś nie jest pokarmem tylko dla ludzi doskonałych. Zapominając o tym wypaczamy Bożą pedagogikę.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}