Jezusowa przypowieść o zajmowaniu ostatnich miejsc przy stole to nie lekcja savoir-vivre’u, lecz głębokie objawienie sądu Boga. Prawdziwa pokora wymaga odrzucenia kalkulacji i poszukiwania własnej korzyści. Tylko naśladowanie Chrystusa i miłość do najsłabszych dają wolność od opinii świata.
Jezusowa przypowieść o zajmowaniu ostatnich miejsc przy stole to nie lekcja savoir-vivre’u, lecz głębokie objawienie sądu Boga. Prawdziwa pokora wymaga odrzucenia kalkulacji i poszukiwania własnej korzyści. Tylko naśladowanie Chrystusa i miłość do najsłabszych dają wolność od opinii świata.
Jezus nadaje nową głębię świętowaniu szabatu. Zamiast ograniczać się do łagodzenia zasad odpoczynku, wskazuje na jego prawdziwy sens – praktykowanie i szerzenie bezinteresownej, powszechnej miłości na wzór Boga. Przykładem tej postawy staje się gest współczucia wobec człowieka cierpiącego na puchlinę wodną.
Jezus nadaje nową głębię świętowaniu szabatu. Zamiast ograniczać się do łagodzenia zasad odpoczynku, wskazuje na jego prawdziwy sens – praktykowanie i szerzenie bezinteresownej, powszechnej miłości na wzór Boga. Przykładem tej postawy staje się gest współczucia wobec człowieka cierpiącego na puchlinę wodną.
Śmierć i zniszczenie nie muszą oznaczać końca, mogą stać się początkiem nowej przyszłości. Jezus nie wycofuje się w obliczu zagrożenia, lecz pozostaje wierny swojej misji, świadomy, że prowadzi Go ona na krzyż. Jego cierpienie i śmierć nadają nowy sens historii ludzkiego bólu, otwierając drogę do odkupienia. Nawet wtedy, gdy doświadczamy nieobecności Boga, nadzieja nie musi gasnąć.
Śmierć i zniszczenie nie muszą oznaczać końca, mogą stać się początkiem nowej przyszłości. Jezus nie wycofuje się w obliczu zagrożenia, lecz pozostaje wierny swojej misji, świadomy, że prowadzi Go ona na krzyż. Jego cierpienie i śmierć nadają nowy sens historii ludzkiego bólu, otwierając drogę do odkupienia. Nawet wtedy, gdy doświadczamy nieobecności Boga, nadzieja nie musi gasnąć.
Wspólnota Kościoła składa się z ludzi, którzy różnią się charakterami, doświadczeniami i talentami. Każdy z nas ma jednak swoje miejsce i powołanie, które warto rozwijać w codziennym życiu. Nie musimy być idealni ani wyjątkowi, by dawać świadectwo wiary. Ważne, byśmy potrafili dostrzegać obecność Boga w swoim życiu, dzielić się tym z innymi i wspierać się nawzajem na drodze, którą wspólnie podążamy.
Wspólnota Kościoła składa się z ludzi, którzy różnią się charakterami, doświadczeniami i talentami. Każdy z nas ma jednak swoje miejsce i powołanie, które warto rozwijać w codziennym życiu. Nie musimy być idealni ani wyjątkowi, by dawać świadectwo wiary. Ważne, byśmy potrafili dostrzegać obecność Boga w swoim życiu, dzielić się tym z innymi i wspierać się nawzajem na drodze, którą wspólnie podążamy.
Przyszłości Kościoła nie da się zaplanować inaczej jak tylko w sposób, w jaki Jezus ją przeprowadza. To nie nasza przemyślność, skuteczność i operatywność. Działanie Boga wychodzi od mniejszości, nierzadko jakby w ukryciu, ale przez to prowokuje ludzi do wiary na przekór pozorom.
Przyszłości Kościoła nie da się zaplanować inaczej jak tylko w sposób, w jaki Jezus ją przeprowadza. To nie nasza przemyślność, skuteczność i operatywność. Działanie Boga wychodzi od mniejszości, nierzadko jakby w ukryciu, ale przez to prowokuje ludzi do wiary na przekór pozorom.
Pan nie boi się dokonywać znaków w szabat, nauczając w synagodze, bo to jest prawdziwy znak wskazujący na wolę zbawczą Boga wobec wszystkiego, co nas pęta. Słowo użyte przez Łukasza w tej perykopie oznacza niemoc, słabość fizyczną, duchowe wyczerpanie i brak chęci do życia. To nie tylko cierpienie, ale skulenie, deformująca artroza, która nie pozwala się wyprostować i podnieść głowy.
Pan nie boi się dokonywać znaków w szabat, nauczając w synagodze, bo to jest prawdziwy znak wskazujący na wolę zbawczą Boga wobec wszystkiego, co nas pęta. Słowo użyte przez Łukasza w tej perykopie oznacza niemoc, słabość fizyczną, duchowe wyczerpanie i brak chęci do życia. To nie tylko cierpienie, ale skulenie, deformująca artroza, która nie pozwala się wyprostować i podnieść głowy.
Jezuicki Ośrodek Milenijny w Chicago przeszedł długą i niełatwą drogę – od gróźb zamknięcia po utworzenie własnego sanktuarium. Historia JOM to opowieść o determinacji jezuitów, zaangażowaniu Polonii i wspólnocie, która mimo przeciwności stworzyła ważne miejsce modlitwy i spotkań.
Jezuicki Ośrodek Milenijny w Chicago przeszedł długą i niełatwą drogę – od gróźb zamknięcia po utworzenie własnego sanktuarium. Historia JOM to opowieść o determinacji jezuitów, zaangażowaniu Polonii i wspólnocie, która mimo przeciwności stworzyła ważne miejsce modlitwy i spotkań.
Faryzeusze przychodzą do Jezusa, by wystawić Go na próbę, ale w odpowiedzi słyszą prawdę, która wykracza poza ich oczekiwania. Najważniejsze jest przykazanie miłości Boga i bliźniego. Czy potrafimy porzucić własne zabezpieczenia i pozwolić, by miłość przemieniała nasze życie?
Faryzeusze przychodzą do Jezusa, by wystawić Go na próbę, ale w odpowiedzi słyszą prawdę, która wykracza poza ich oczekiwania. Najważniejsze jest przykazanie miłości Boga i bliźniego. Czy potrafimy porzucić własne zabezpieczenia i pozwolić, by miłość przemieniała nasze życie?
Jubileusz to coś więcej niż okazja do wspomnień i podsumowań. To przede wszystkim czas wdzięczności Bogu i ludziom, którzy współtworzyli naszą drogę. Świętując 25-lecie Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago, warto spojrzeć wstecz z pokorą i odważnie patrzeć w przyszłość.
Jubileusz to coś więcej niż okazja do wspomnień i podsumowań. To przede wszystkim czas wdzięczności Bogu i ludziom, którzy współtworzyli naszą drogę. Świętując 25-lecie Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago, warto spojrzeć wstecz z pokorą i odważnie patrzeć w przyszłość.
Jezus opowiada przypowieść o nieurodzajnym drzewie figowym, któremu ogrodnik daje kolejną szansę. To obraz Boga, który cierpliwie czeka na nawrócenie człowieka i nie rezygnuje z niego, lecz daje mu czas, by wydał dobre owoce.
Jezus opowiada przypowieść o nieurodzajnym drzewie figowym, któremu ogrodnik daje kolejną szansę. To obraz Boga, który cierpliwie czeka na nawrócenie człowieka i nie rezygnuje z niego, lecz daje mu czas, by wydał dobre owoce.
Dzisiejsza Ewangelia ukazuje podziały między ludźmi, także w rodzinach. Jest to obraz czasów ostatecznych. Choć zło przenika do naszego życia, nawet wśród najbliższych, zostanie ostatecznie zwyciężone w czasach mesjańskich. Ich znakiem jest Eucharystia, która wszczepia nas w tajemnicę Jezusa, przeprowadza przez rozdarcia i udręki oraz prowadzi do nowego życia.
Dzisiejsza Ewangelia ukazuje podziały między ludźmi, także w rodzinach. Jest to obraz czasów ostatecznych. Choć zło przenika do naszego życia, nawet wśród najbliższych, zostanie ostatecznie zwyciężone w czasach mesjańskich. Ich znakiem jest Eucharystia, która wszczepia nas w tajemnicę Jezusa, przeprowadza przez rozdarcia i udręki oraz prowadzi do nowego życia.
Każdy z nas otrzymał od Boga dary. Jak zatem traktujemy to, co zostało nam powierzone: jako wyraz Bożej miłości czy ciężar, który nas przytłacza? Czy potrafimy dostrzec w Bożych darach powód do wdzięczności i szansę, by czynić dobro?
Każdy z nas otrzymał od Boga dary. Jak zatem traktujemy to, co zostało nam powierzone: jako wyraz Bożej miłości czy ciężar, który nas przytłacza? Czy potrafimy dostrzec w Bożych darach powód do wdzięczności i szansę, by czynić dobro?
Królestwo przychodzi, jeśli wierzący żyje Eucharystią. Na tym polega czuwanie. To jest zadanie, jakie zostało wyznaczone każdemu z uczniów Chrystusa. Ale czas oczekiwania na Niego jest wymagający. Można doświadczać entuzjazmu, ale i zmęczenia; gorliwości i zniecierpliwienia długim oczekiwaniem.
Królestwo przychodzi, jeśli wierzący żyje Eucharystią. Na tym polega czuwanie. To jest zadanie, jakie zostało wyznaczone każdemu z uczniów Chrystusa. Ale czas oczekiwania na Niego jest wymagający. Można doświadczać entuzjazmu, ale i zmęczenia; gorliwości i zniecierpliwienia długim oczekiwaniem.
Jezus przestrzega, by nie budować swego życia na fundamencie posiadania. Rzeczy nie dają życia. Są grzęzawiskiem, w które się zapadamy i często nie jesteśmy w stanie się uwolnić o własnych siłach.
Jezus przestrzega, by nie budować swego życia na fundamencie posiadania. Rzeczy nie dają życia. Są grzęzawiskiem, w które się zapadamy i często nie jesteśmy w stanie się uwolnić o własnych siłach.
Pięć dni – tyle trwałą kariera Katie Zacharia w Białym Domu. Choć z boku wygląda to na wizerunkową katastrofę, historia jej życia pokazuje, jak relatywne są nasze porażki i sukcesy. To opowieść o przebytym kryzysie, sile wsparcia drugiego człowieka i nadziei na to, że życie wciąż pozostaje otwartą księgą.
Pięć dni – tyle trwałą kariera Katie Zacharia w Białym Domu. Choć z boku wygląda to na wizerunkową katastrofę, historia jej życia pokazuje, jak relatywne są nasze porażki i sukcesy. To opowieść o przebytym kryzysie, sile wsparcia drugiego człowieka i nadziei na to, że życie wciąż pozostaje otwartą księgą.
Podatek dla Cezara czy wierność Bożym przykazaniom? Postawiony w sytuacji bez wyjścia Jezus wskazuje na wyższość prawa Bożego nad władzą doczesną. Państwo nie ma wartości absolutnej i nie może rościć sobie praw do całego człowieka. To rzecz o prawowitości i granicach ludzkiej władzy.
Podatek dla Cezara czy wierność Bożym przykazaniom? Postawiony w sytuacji bez wyjścia Jezus wskazuje na wyższość prawa Bożego nad władzą doczesną. Państwo nie ma wartości absolutnej i nie może rościć sobie praw do całego człowieka. To rzecz o prawowitości i granicach ludzkiej władzy.
Nikt z nas nie może być pewny, że wytrwa w godzinie próby, a wiara to coś więcej niż deklaracje. Ewangelia wg św. Łukasza przypomina, że bycie świadkiem Chrystusa kosztuje i wymaga codziennego dźwigania krzyża. W trudnych chwilach wsparciem staje się Duch Święty, który uczy nas, co mówić i jak żyć.
Nikt z nas nie może być pewny, że wytrwa w godzinie próby, a wiara to coś więcej niż deklaracje. Ewangelia wg św. Łukasza przypomina, że bycie świadkiem Chrystusa kosztuje i wymaga codziennego dźwigania krzyża. W trudnych chwilach wsparciem staje się Duch Święty, który uczy nas, co mówić i jak żyć.
Ludzkie myślenie szuka bezpieczeństwa w chronieniu się przed zagrożeniem i lękiem. Ewangelia wzywa nas jednak do porzucenia obłudy oraz budowania pewności na Bogu, a nie na własnych siłach. Odkryj fundament życia oparty na zaufaniu Panu, dla którego jesteś ważniejszy niż wiele ‘wróbli’.
Ludzkie myślenie szuka bezpieczeństwa w chronieniu się przed zagrożeniem i lękiem. Ewangelia wzywa nas jednak do porzucenia obłudy oraz budowania pewności na Bogu, a nie na własnych siłach. Odkryj fundament życia oparty na zaufaniu Panu, dla którego jesteś ważniejszy niż wiele ‘wróbli’.
Słowa i czyny innych mogą wystawiać naszą wiarę na próbę, wywoływać ból i zniechęcenie. Łatwo wtedy zapomnieć o własnej odpowiedzialności za relację z Bogiem. Tymczasem nawet w trudnych sytuacjach jesteśmy wezwani do naśladowania Chrystusa i wytrwałości w wierze.
Słowa i czyny innych mogą wystawiać naszą wiarę na próbę, wywoływać ból i zniechęcenie. Łatwo wtedy zapomnieć o własnej odpowiedzialności za relację z Bogiem. Tymczasem nawet w trudnych sytuacjach jesteśmy wezwani do naśladowania Chrystusa i wytrwałości w wierze.
Dzisiejsza Ewangelia zachęca nas do stawania w prawdzie. Jezus ubolewa nad zatwardziałością serca tych, którzy uważają się za sprawiedliwych, a jednocześnie podstępują niekonsekwentnie. Często łatwiej nam traktować własne zobowiązania, a surowiej oceniać innych. Tymczasem wymagania powinniśmy najpierw skierować do samych siebie, a dopiero potem, z łagodnością i wyrozumiałością, do innych.
Dzisiejsza Ewangelia zachęca nas do stawania w prawdzie. Jezus ubolewa nad zatwardziałością serca tych, którzy uważają się za sprawiedliwych, a jednocześnie podstępują niekonsekwentnie. Często łatwiej nam traktować własne zobowiązania, a surowiej oceniać innych. Tymczasem wymagania powinniśmy najpierw skierować do samych siebie, a dopiero potem, z łagodnością i wyrozumiałością, do innych.