Trudne relacje rodzinne. Dla chrześcijan więzy krwi są ważne, ale one zawsze pozostaną względne. Rolą rodziny jest towarzyszyć nam w rozwoju i podprowadzić pod konkretny wybór życiowy. Wiązanie dzieci emocjonalne i nieprzygotowanie ich do pójścia własną drogą, jest nadużyciem. Duża część odpowiedzialności spoczywa na rodzicach. Dzieci usamodzielniając się nie robią krzywdy rodzicom, lecz spełniają swój obowiązek.
Trudne relacje rodzinne. Dla chrześcijan więzy krwi są ważne, ale one zawsze pozostaną względne. Rolą rodziny jest towarzyszyć nam w rozwoju i podprowadzić pod konkretny wybór życiowy. Wiązanie dzieci emocjonalne i nieprzygotowanie ich do pójścia własną drogą, jest nadużyciem. Duża część odpowiedzialności spoczywa na rodzicach. Dzieci usamodzielniając się nie robią krzywdy rodzicom, lecz spełniają swój obowiązek.
Czy naprawdę potrzebujemy niezwykłych znaków, by uwierzyć? W dzisiejszej Ewangelii Jezus odpowiada tym, którzy domagają się kolejnych dowodów Jego mocy. Przypomina, że prawdziwa wiara rodzi się nie z sensacyjnych wydarzeń, ale z otwartego serca, które potrafi dostrzec Boga w codzienności.
Czy naprawdę potrzebujemy niezwykłych znaków, by uwierzyć? W dzisiejszej Ewangelii Jezus odpowiada tym, którzy domagają się kolejnych dowodów Jego mocy. Przypomina, że prawdziwa wiara rodzi się nie z sensacyjnych wydarzeń, ale z otwartego serca, które potrafi dostrzec Boga w codzienności.
Kryzys wiary nie zawsze jest końcem historii. Niekiedy właśnie w chwili największego osłabienia rodzą się procesy, które po latach przynoszą nieoczekiwane owoce. Tak było w historii Kościoła wielokrotnie. Wyniki badań religijności w Stanach Zjednoczonych, kolejne pontyfikaty oraz współczesne oznaki odnowy pokazują, że tam, gdzie wielu dostrzega wyłącznie kryzys, Bóg może otwierać nową drogę i budzić nadzieję.
Kryzys wiary nie zawsze jest końcem historii. Niekiedy właśnie w chwili największego osłabienia rodzą się procesy, które po latach przynoszą nieoczekiwane owoce. Tak było w historii Kościoła wielokrotnie. Wyniki badań religijności w Stanach Zjednoczonych, kolejne pontyfikaty oraz współczesne oznaki odnowy pokazują, że tam, gdzie wielu dostrzega wyłącznie kryzys, Bóg może otwierać nową drogę i budzić nadzieję.
Jezus nie zniechęca się pytaniami swoich uczniów. Przeciwnie – wyjaśnia sens przypowieści i pokazuje, że wiara rodzi się nie ze ślepego posłuszeństwa, lecz z pragnienia zrozumienia. Dzisiejsza Ewangelia przypomina także, że ostateczny osąd należy do Boga, a naszym zadaniem jest cierpliwie wzrastać w dobru i nie wydawać pochopnych wyroków.
Jezus nie zniechęca się pytaniami swoich uczniów. Przeciwnie – wyjaśnia sens przypowieści i pokazuje, że wiara rodzi się nie ze ślepego posłuszeństwa, lecz z pragnienia zrozumienia. Dzisiejsza Ewangelia przypomina także, że ostateczny osąd należy do Boga, a naszym zadaniem jest cierpliwie wzrastać w dobru i nie wydawać pochopnych wyroków.
Kontrkulturowa postać Jezusa – Sługi Pańskiego. Świat nie ceni łagodności, pokory, wyrozumiałości. Wydaje się, jakby mocni, przebojowi, mający władzę i wpływy byli cenieni bardziej od łagodnych, cichych i skromnych. Liczą się siła, bogactwo, a dzisiaj ‘zasięgi’ czy popularność. Jezus utożsamia się natomiast z postacią Sługi Jahwe. To jest także wezwanie dla każdego chrześcijanina.
Kontrkulturowa postać Jezusa – Sługi Pańskiego. Świat nie ceni łagodności, pokory, wyrozumiałości. Wydaje się, jakby mocni, przebojowi, mający władzę i wpływy byli cenieni bardziej od łagodnych, cichych i skromnych. Liczą się siła, bogactwo, a dzisiaj ‘zasięgi’ czy popularność. Jezus utożsamia się natomiast z postacią Sługi Jahwe. To jest także wezwanie dla każdego chrześcijanina.
Czy można przestrzegać prawa i jednocześnie minąć się z jego sensem? W dzisiejszej Ewangelii Jezus odpowiada faryzeuszom, którzy oskarżają Jego uczniów o złamanie szabatu. Pokazuje, że ponad rygorystycznym trzymaniem się przepisów zawsze stoi miłosierdzie, dobro człowieka i miłość Boga.
Czy można przestrzegać prawa i jednocześnie minąć się z jego sensem? W dzisiejszej Ewangelii Jezus odpowiada faryzeuszom, którzy oskarżają Jego uczniów o złamanie szabatu. Pokazuje, że ponad rygorystycznym trzymaniem się przepisów zawsze stoi miłosierdzie, dobro człowieka i miłość Boga.
W świecie pełnym pośpiechu i napięcia Jezus przypomina, że serce człowieka znajduje prawdziwe ukojenie tylko w Nim. Jego zaproszenie jest otwarte dla wszystkich, którzy pragną odnaleźć pokój, nadzieję i siłę do dalszej drogi.
W świecie pełnym pośpiechu i napięcia Jezus przypomina, że serce człowieka znajduje prawdziwe ukojenie tylko w Nim. Jego zaproszenie jest otwarte dla wszystkich, którzy pragną odnaleźć pokój, nadzieję i siłę do dalszej drogi.
Świat naszego intelektu nie zawsze idzie w parze z emocjami i duchem. Rozróżnienie między "mądrymi i roztropnymi" a "prostaczkami" nie odwołuje się do wykształcenia i wiedzy. Jest "stanem ducha". Opisuje naszą "relację" z Bogiem.
Świat naszego intelektu nie zawsze idzie w parze z emocjami i duchem. Rozróżnienie między "mądrymi i roztropnymi" a "prostaczkami" nie odwołuje się do wykształcenia i wiedzy. Jest "stanem ducha". Opisuje naszą "relację" z Bogiem.
Znać i mimo to nie przyjmować Słowa. Wypowiedź Jezusa to ‘krzyk serca’. Nie ma nas wystraszyć. To nie jest potępienie a raczej zachęta do zastanowienia się i nawrócenia. Zbyt często udajemy, że tych słów nie słyszymy. Mamy świadomość słabości i grzechów, ale tak, jakby to słowo napomnienia było dla nas zaskoczeniem. Ale ono świadczy przede wszystkim o tym, że Pan nie rezygnuje z nikogo. Wzywa do nawrócenia i przemiany.
Znać i mimo to nie przyjmować Słowa. Wypowiedź Jezusa to ‘krzyk serca’. Nie ma nas wystraszyć. To nie jest potępienie a raczej zachęta do zastanowienia się i nawrócenia. Zbyt często udajemy, że tych słów nie słyszymy. Mamy świadomość słabości i grzechów, ale tak, jakby to słowo napomnienia było dla nas zaskoczeniem. Ale ono świadczy przede wszystkim o tym, że Pan nie rezygnuje z nikogo. Wzywa do nawrócenia i przemiany.
Słowa Jezusa brzmią groźnie i mogą budzić niepokój. "Nie sądźcie..." przypomina nam o tym, że można żyć mrzonkami i własnymi wyobrażeniami, a nie być w misji, jaką Pan dla nas przewidział. Jezus rozwiewa nasze marzenia o idylli "pokoju, miłości wzajemnej, akceptacji, łatwej życiowej przeprawy, sukcesów w misji rodzinnej czy duszpasterskiej". Za to domaga się "akceptacji krzyża, służby, pojednania, przebaczenia i miłości bliźniego".
Słowa Jezusa brzmią groźnie i mogą budzić niepokój. "Nie sądźcie..." przypomina nam o tym, że można żyć mrzonkami i własnymi wyobrażeniami, a nie być w misji, jaką Pan dla nas przewidział. Jezus rozwiewa nasze marzenia o idylli "pokoju, miłości wzajemnej, akceptacji, łatwej życiowej przeprawy, sukcesów w misji rodzinnej czy duszpasterskiej". Za to domaga się "akceptacji krzyża, służby, pojednania, przebaczenia i miłości bliźniego".
„Pycha kroczy przed upadkiem, a pokora poprzedza szacunek.” Znamy dobrze to powiedzenie, a w zasadzie skumulowaną mądrość i doświadczenie wielu pokoleń ludzkich z różnych zakątków świata. Ta myśl, obecna już w starotestamentowej Księdze Przysłów, spełniła się na naszych oczach. A miało być tak świątecznie i tak cudnie.
„Pycha kroczy przed upadkiem, a pokora poprzedza szacunek.” Znamy dobrze to powiedzenie, a w zasadzie skumulowaną mądrość i doświadczenie wielu pokoleń ludzkich z różnych zakątków świata. Ta myśl, obecna już w starotestamentowej Księdze Przysłów, spełniła się na naszych oczach. A miało być tak świątecznie i tak cudnie.
Niedoskonałość wspólnot chrześcijańskich. Opowieść o zasiewie nie jest tylko historią ziarna w glebie indywidualnego życia. To także historia wspólnoty chrześcijańskiej, gdzie jest żyzna gleba, miejsca skaliste i ciernie. Także we wspólnocie jesteśmy zachęcani, aby słuchać Słowa wiedząc, że nie przynosimy owocu tylko indywidualnie, ale też jako uczniowie, świadkowie Pana na świecie.
Niedoskonałość wspólnot chrześcijańskich. Opowieść o zasiewie nie jest tylko historią ziarna w glebie indywidualnego życia. To także historia wspólnoty chrześcijańskiej, gdzie jest żyzna gleba, miejsca skaliste i ciernie. Także we wspólnocie jesteśmy zachęcani, aby słuchać Słowa wiedząc, że nie przynosimy owocu tylko indywidualnie, ale też jako uczniowie, świadkowie Pana na świecie.
„My opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą”. Słowa Piotra o opuszczeniu wszystkiego i pójściu za Panem są realizacją tej propozycji, jaką Jezus składa swoim naśladowcom, ale i pokazują bezradność człowieka, kiedy skoncentruje się na swoim wysiłku i możliwościach. Nie w naszej mocy jest tak żyć. Jedynym kryterium, jakim możemy się posługiwać jest ‘opuścić... z powodu Ewangelii’.
„My opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą”. Słowa Piotra o opuszczeniu wszystkiego i pójściu za Panem są realizacją tej propozycji, jaką Jezus składa swoim naśladowcom, ale i pokazują bezradność człowieka, kiedy skoncentruje się na swoim wysiłku i możliwościach. Nie w naszej mocy jest tak żyć. Jedynym kryterium, jakim możemy się posługiwać jest ‘opuścić... z powodu Ewangelii’.
Walka ze złem, jaka czeka uczniów nie jest łatwa. Uczniowie są narażeni na niebezpieczeństwa i podstępne działanie złego ducha. Uczeń wierzy, że to, co głosi ma wartość i jest dziełem Boga, a nie jego samego, jego przemyślności i geniuszu.
Walka ze złem, jaka czeka uczniów nie jest łatwa. Uczniowie są narażeni na niebezpieczeństwa i podstępne działanie złego ducha. Uczeń wierzy, że to, co głosi ma wartość i jest dziełem Boga, a nie jego samego, jego przemyślności i geniuszu.
Wiara to nieustanny wybór. Boga, drugiego człowieka, swoich wartości. To także wytrwałość w tym wyborze. Wierząc deklarujemy gotowość, by codziennie odpowiadać na Boże posłanie. Niczym apostołowie, każdy z nas jest zaproszony do tego, by nieść pokój, dobro i nadzieję. Z ufnością i bez lęku przed odrzuceniem.
Wiara to nieustanny wybór. Boga, drugiego człowieka, swoich wartości. To także wytrwałość w tym wyborze. Wierząc deklarujemy gotowość, by codziennie odpowiadać na Boże posłanie. Niczym apostołowie, każdy z nas jest zaproszony do tego, by nieść pokój, dobro i nadzieję. Z ufnością i bez lęku przed odrzuceniem.
Powołani do bycia blisko. Żaden współczesny lider czy manager nie dokonałby takiego wyboru, jak Jezus u zarania swojej działalności. Żaden też nie odważyłby się nakreślić przed nimi takich ‘celów do osiągnięcia’, jak Pan. Nas także Jezus wzywa do Siebie, udziela władzy nad duchem nieczystym, daje moc wyrzucenia złego ducha, leczenia chorób i słabości tego świata. My też jesteśmy do tego powołani i zdolni, kiedy jesteśmy blisko Pana.
Powołani do bycia blisko. Żaden współczesny lider czy manager nie dokonałby takiego wyboru, jak Jezus u zarania swojej działalności. Żaden też nie odważyłby się nakreślić przed nimi takich ‘celów do osiągnięcia’, jak Pan. Nas także Jezus wzywa do Siebie, udziela władzy nad duchem nieczystym, daje moc wyrzucenia złego ducha, leczenia chorób i słabości tego świata. My też jesteśmy do tego powołani i zdolni, kiedy jesteśmy blisko Pana.
Jezus uzdrawia niemowę, wyrzuca złego ducha i z litością patrzy na ludzi "znękanych i porzuconych jak owce niemające pasterza". Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że Chrystus nie tylko działał dwa tysiące lat temu – nadal wychodzi naprzeciw człowiekowi i zaprasza każdego z nas do udziału w Jego misji.
Jezus uzdrawia niemowę, wyrzuca złego ducha i z litością patrzy na ludzi "znękanych i porzuconych jak owce niemające pasterza". Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że Chrystus nie tylko działał dwa tysiące lat temu – nadal wychodzi naprzeciw człowiekowi i zaprasza każdego z nas do udziału w Jego misji.
Kobieta cierpiąca na krwotok i córka zwierzchnika synagogi to nie osobiste tragedie i dramaty. "Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła" i "dziewczynka nie umarła, tylko śpi" to przypomnienie, jak powierzchownie i nieufnie traktujemy obietnice Pana. Nie dajmy się zwieść pozorom. Jezus "ujmuje nas za rękę" i podnosi, "wstajemy" ze śmierci do życia.
Kobieta cierpiąca na krwotok i córka zwierzchnika synagogi to nie osobiste tragedie i dramaty. "Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła" i "dziewczynka nie umarła, tylko śpi" to przypomnienie, jak powierzchownie i nieufnie traktujemy obietnice Pana. Nie dajmy się zwieść pozorom. Jezus "ujmuje nas za rękę" i podnosi, "wstajemy" ze śmierci do życia.
To, co się wydarzyło ze wspólnotą Lefebrystów i powtórną schizmą Bractwa św. Piusa X jest smutne, choć niestety nie jest wyjątkowe w dziejach chrześcijaństwa. Wielu zapewne nie bardzo rozumie, co tak naprawdę się stało, dlaczego zerwana została więź z Kościołem Katolickim. Inni pomyślą, że nareszcie. Ileż można tolerować takie ‘rozsadzanie Kościoła’ od wewnątrz i mamienie ludzi ‘lepszą katolickością’ niż ta ‘w wykonaniu’ Watykanu.
To, co się wydarzyło ze wspólnotą Lefebrystów i powtórną schizmą Bractwa św. Piusa X jest smutne, choć niestety nie jest wyjątkowe w dziejach chrześcijaństwa. Wielu zapewne nie bardzo rozumie, co tak naprawdę się stało, dlaczego zerwana została więź z Kościołem Katolickim. Inni pomyślą, że nareszcie. Ileż można tolerować takie ‘rozsadzanie Kościoła’ od wewnątrz i mamienie ludzi ‘lepszą katolickością’ niż ta ‘w wykonaniu’ Watykanu.
„Uczcie się ode Mnie”. Jezus zachęca swoich naśladowców do pójścia za Nim i do ‘uczenia się od Niego’. Czego się ma nauczyć uczeń? Przede wszystkim łagodności, cichości, cierpliwości i pokory. Uczymy się reagowania na sytuacje zagrożenia i sporu. Żadna postawa Jezusa nie może być wyizolowana, ale przychodzi niejako ‘w pakiecie’, razem z innymi, nawet cierpienie i krzyż. Tylko wtedy możemy nazywać się Jego uczniami.
„Uczcie się ode Mnie”. Jezus zachęca swoich naśladowców do pójścia za Nim i do ‘uczenia się od Niego’. Czego się ma nauczyć uczeń? Przede wszystkim łagodności, cichości, cierpliwości i pokory. Uczymy się reagowania na sytuacje zagrożenia i sporu. Żadna postawa Jezusa nie może być wyizolowana, ale przychodzi niejako ‘w pakiecie’, razem z innymi, nawet cierpienie i krzyż. Tylko wtedy możemy nazywać się Jego uczniami.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}