Sumienie – największe światowe pole walki o pojednanie i pokój

Sumienie – największe światowe pole walki o pojednanie i pokój
Leon XIV w drodze do Angoli - fot. Vatican Media
0:00
- 0:00

Walka dobra ze złem to codzienny dramat rozgrywający się w sercu każdego człowieka. Oczywiście, jest wiele zła na świecie. Przemoc, grabież, różnorakie formy gwałtu zadawanego niewinnym. I jest ciągle pokusa, by myśleć, że to oni..., ktoś, gdzieś, system, skorumpowany świat, itp.

Czasy wojen, mniejszych czy większych konfliktów są takim ewidentnym przykładem zła, które się dzieje na naszych oczach. Mogę się uspokajać, że to nie moja decyzja, więc nie moja wina, ale w mniejszym czy większym stopniu każdy z nas jakoś w tym wszystkim uczestniczy, choćby przez branie udziału albo absencję w wyborach, przez przymykanie oczu na zło i rosnącą przemoc.

To prawda, za wiele decyzji dotyczących współczesnych wojen, tych bliskich i dalszych, niewielu z nas osobiście odpowiada czy podejmuje kluczowe decyzje, ale uczestniczymy w tym globalnym spektaklu choćby przez milczenie, przyzwolenie, albo i przez decyzje przy urnach wyborczych.

Nawet ta najbardziej nagłośniona współcześnie wojna na Bliskim Wschodzie, między USA, Izraelem a Iranem. Ten konflikt ma swoje skutki nie tylko na kraje wokół Zatoki Perskiej, ale i na całym świecie. Teoretycznie jest daleko od nas, a jednocześnie poprzez więzi z Zachodem, NATO czy też Watykanem, staje się czymś szczególnie bliskim i wymagającym zajęcia stanowiska.

Reakcja wcale nie jest jednoznaczna. Papież Amerykanin wypowiadał się wielokrotnie apelując o przerwanie ognia i ochronę ludności cywilnej. Niektórzy kardynałowie amerykańscy wprost powiedzieli, że ta wojna nie spełnia kryteriów moralnych ‘wojny sprawiedliwej’. Mimo to jest kontynuowana, pokazując słabość, a nawet bezradność struktur międzynarodowych w takich wypadkach.

Jesteśmy świadkami, niestety, wręcz zapaści wszelkich międzynarodowych struktur organizacyjnych. Jest dużo samowoli, braku odpowiedzialności. Na dodatek, nawet ci, którzy mieli być gwarantem pokoju i praworządności na świecie, sami teraz stają się agresorami (vide Rosja czy USA) nie liczącymi się z międzynarodowym porządkiem i podjętymi wcześniej zobowiązaniami.

To prawda, niewielu z nas ma realny wpływ na to, co dzieje się na świecie. Tym niemniej, najgorszą rzeczą w takiej sytuacji jest wycofanie się i absenteizm. Uderzyło mnie to, że papież, który jest teraz w podróży do kilku krajów Afryki zachęcał studentów na Uniwersytecie Katolickim, żeby nie ulegali pokusie migracji. Z kolei do dziennikarzy, którzy pytali Leona XIV o ‘konflikt’ z prezydentem Trumpem, mówił, że jego słowa wypowiadane w czasie pielgrzymki do Afryki zostały przygotowane wcześniej i nie są w żadnym stopniu próbą polemiki z prezydentem USA.

Wcześniej, podczas spotkania w Bamendzie, Papież: „zwrócił uwagę na dramatyczną niesprawiedliwość współczesnego świata: ‘Potentaci wojenni udają, że nie wiedzą, iż wystarczy chwila, aby zniszczyć, ale często nie wystarczy całego życia, by odbudować. Udają, że nie widzą, iż potrzeba miliardów dolarów, by zabijać i niszczyć, ale nie znajduje się niezbędnych środków na leczenie, edukację i podnoszenie na duchu’”.

Wielu z nas, słuchając takich słów, myśli sobie: ale co ja mam z tym wspólnego? To mnie nie dotyczy. Niewiele mogę, niewiele ode mnie zależy. Nie mam wpływu na to, co dzieje się daleko. Można by pomyśleć, że to jest słuszna uwaga, ale tylko częściowo. Jak każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku, a każda pieśń od pierwszej nuty, tak i wpływ każdego z nas na losy świata zaczyna się od pierwszej dobrej myśli, od pierwszego słowa pojednania i zachęty. Każdy proces pokojowy zaczyna się od rozluźnienia pięści i wyciągniętej dłoni do zgody.

Wielkie rzeczy na świecie nie zaczynają się gdzieś daleko i nie zależą tylko od innych. One rozstrzygają się często w nas, w naszym umyśle i sumieniu. Dobrze, gdybyśmy przyjęli tę perspektywę. Nasze sumienie jest bowiem największym światowym polem walki o pojednanie i pokój.

DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Samuel Pruvot, Mark Leboucher

Papież Leon XIV – człowiek, który burzy stereotypy

Leon XIV – papież, który łamie schematy! Smukły tenisista w białej sutannie, który jeździ konno, słucha jazzu, na ręce nosi smartwatcha i mówi w pięciu językach. Generał...

Skomentuj artykuł

Sumienie – największe światowe pole walki o pojednanie i pokój
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.