aniolydobroci.pl/dm
Siostry Benedyktynki Misjonarki z Puław od ponad 75 lat wpierają swoich niepełnosprawnych podopiecznych. Obecnie zbierają fundusze na ukończenie budowy placu zabaw dla swoich wychowanków. Z pomocą przyszedł pan Grzegorz, który w ramach pomocy zakonnicom zamierza przepłynąć kajakiem malowniczy Bug.
Siostry Benedyktynki Misjonarki z Puław od ponad 75 lat wpierają swoich niepełnosprawnych podopiecznych. Obecnie zbierają fundusze na ukończenie budowy placu zabaw dla swoich wychowanków. Z pomocą przyszedł pan Grzegorz, który w ramach pomocy zakonnicom zamierza przepłynąć kajakiem malowniczy Bug.
ks. Alfred Wierzbicki
"Uważam, że powinny być strefy wyjęte spod jakichkolwiek manifestacji politycznych i tak jak mnie wkurza uprawianie polityki w kościele z ambony, tak też jeśli ktoś nawet wkurzony tym uprawianiem polityki dokonuje wtargnięcia do kościoła, to po prostu narusza strefę, która powinna być nienaruszalna" - twierdzi ks. Alfred Wierzbicki..
"Uważam, że powinny być strefy wyjęte spod jakichkolwiek manifestacji politycznych i tak jak mnie wkurza uprawianie polityki w kościele z ambony, tak też jeśli ktoś nawet wkurzony tym uprawianiem polityki dokonuje wtargnięcia do kościoła, to po prostu narusza strefę, która powinna być nienaruszalna" - twierdzi ks. Alfred Wierzbicki..
21 kwietnia Kościół obchodzi wspomnienie św. Anzelma z Canterbury (1033 – 1109)
21 kwietnia Kościół obchodzi wspomnienie św. Anzelma z Canterbury (1033 – 1109)
KAI/dm
We wszystkich wymiarach nowoczesność zwrócona jest przeciwko chrześcijaństwu jako cywilizacji, ale nie przeciwko chrześcijaństwu jako takiemu. Sprzeciwia się władzy religii, a nie jej samej – uważa filozof prof. Chantal Delsol, członkini Akademii Francuskiej. Twierdzi ona, że stoimy obecnie przed koniecznością namysłu nad upadającą cywilizacją chrześcijańską.
We wszystkich wymiarach nowoczesność zwrócona jest przeciwko chrześcijaństwu jako cywilizacji, ale nie przeciwko chrześcijaństwu jako takiemu. Sprzeciwia się władzy religii, a nie jej samej – uważa filozof prof. Chantal Delsol, członkini Akademii Francuskiej. Twierdzi ona, że stoimy obecnie przed koniecznością namysłu nad upadającą cywilizacją chrześcijańską.
ks. Alfred Wierzbicki
"Biskupi nieustannie powołują się na dziedzictwo Jana Pawła II, a przecież dla najmłodszego pokolenia Polaków to jest obcy człowiek, bo już go nie pamiętają. Jan Paweł II zlewa im się ze współczesnymi biskupami, którzy mają usta pełne Jana Pawła II, ale są sierotami po papieżu" - mówi ks. Alfred Wierzbicki.
"Biskupi nieustannie powołują się na dziedzictwo Jana Pawła II, a przecież dla najmłodszego pokolenia Polaków to jest obcy człowiek, bo już go nie pamiętają. Jan Paweł II zlewa im się ze współczesnymi biskupami, którzy mają usta pełne Jana Pawła II, ale są sierotami po papieżu" - mówi ks. Alfred Wierzbicki.
Utrefione włosy, bufiaste szaty i różowo-niebieskie Madonny... Dzieli nas przepaść od wizerunków świętych! Co wy z mojego życia zrozumiecie?
Utrefione włosy, bufiaste szaty i różowo-niebieskie Madonny... Dzieli nas przepaść od wizerunków świętych! Co wy z mojego życia zrozumiecie?
Logo źródła: Jesuit Post An Hoang Vu SJ
Zadaj sobie te pytania, a twoja obecność w mediach społecznościowych będzie lepsza dla innych i dla ciebie.
Zadaj sobie te pytania, a twoja obecność w mediach społecznościowych będzie lepsza dla innych i dla ciebie.
Radykalny antykomunista, a z drugiej strony wielbiciel Martina Luthera Kinga i Mahatmy Gandhiego. Jeden z pierwszych proliferów w Polsce i zagorzały ekumenista. Mówi o konieczności głębokiej reformy Kościoła i krytykuje tradycjonalistów, a z drugiej strony polemizuje z nieodpowiedzialną samowolą liturgiczną. Blachnicki to tak niejednoznaczna postać, że bardzo trudno go umiejscowić we współczesnych obliczach Kościoła w Polsce.
Radykalny antykomunista, a z drugiej strony wielbiciel Martina Luthera Kinga i Mahatmy Gandhiego. Jeden z pierwszych proliferów w Polsce i zagorzały ekumenista. Mówi o konieczności głębokiej reformy Kościoła i krytykuje tradycjonalistów, a z drugiej strony polemizuje z nieodpowiedzialną samowolą liturgiczną. Blachnicki to tak niejednoznaczna postać, że bardzo trudno go umiejscowić we współczesnych obliczach Kościoła w Polsce.
"Niestety, w Kościele ten sposób mówienia, że gdzie indziej jest gorzej, albo że jest to również problem w innych środowiskach, był używany po to, by zrelatywizować własną odpowiedzialność" - mówi jezuita o problemie wykorzystywania nieletnich.
"Niestety, w Kościele ten sposób mówienia, że gdzie indziej jest gorzej, albo że jest to również problem w innych środowiskach, był używany po to, by zrelatywizować własną odpowiedzialność" - mówi jezuita o problemie wykorzystywania nieletnich.
Jacek Prusak SJ / Tygodnik Powszechny / mp
Kościół przyszłości, obok tradycyjnych misji, czyli duszpasterstwa ludzi wierzących, oraz pozyskiwania nowych członków, będzie musiał rozwinąć trzeci rodzaj posługi – duchowego towarzyszenia „nonom”, czyli osobom poszukującym.
Kościół przyszłości, obok tradycyjnych misji, czyli duszpasterstwa ludzi wierzących, oraz pozyskiwania nowych członków, będzie musiał rozwinąć trzeci rodzaj posługi – duchowego towarzyszenia „nonom”, czyli osobom poszukującym.
Głośny i kontrowersyjny profesor fizyki teoretycznej z Uniwersytetu w Manchester Brian Cox, twierdzi, że z całą pewnością nie ma czegoś takiego jak „dusza ludzka”. Gdyby bowiem istniała, to eksperymenty fizyczne, szczególnie te z ostatnich lat, dawno by już to potwierdziły. Inne światowe sławy fizyki wyrażają w tej sprawie odmienne zdanie.
Głośny i kontrowersyjny profesor fizyki teoretycznej z Uniwersytetu w Manchester Brian Cox, twierdzi, że z całą pewnością nie ma czegoś takiego jak „dusza ludzka”. Gdyby bowiem istniała, to eksperymenty fizyczne, szczególnie te z ostatnich lat, dawno by już to potwierdziły. Inne światowe sławy fizyki wyrażają w tej sprawie odmienne zdanie.
Gdy jedne katoliczki uczestniczą w Strajku Kobiet, inne świadomie wybierają postawę konserwatywną. Walka o autonomię może przyjmować różne formy.
Gdy jedne katoliczki uczestniczą w Strajku Kobiet, inne świadomie wybierają postawę konserwatywną. Walka o autonomię może przyjmować różne formy.
Logo źródła: Znak ks. Michał Heller
Po upadku komuny przewidywałem, że laicyzacja dotknie Polskę. Myliłem się, gdyż przypuszczałem, że to nastąpi szybko. Nastąpiło ze znacznym opóźnieniem. Napięcia narastały nieubłaganie, stopniowo i podskórnie, a teraz nastąpił wybuch.
Po upadku komuny przewidywałem, że laicyzacja dotknie Polskę. Myliłem się, gdyż przypuszczałem, że to nastąpi szybko. Nastąpiło ze znacznym opóźnieniem. Napięcia narastały nieubłaganie, stopniowo i podskórnie, a teraz nastąpił wybuch.
"Wolałbym, żeby ks. Dymer usłyszał to wszystko, wolałbym spojrzeć mu wreszcie w oczy. Bo na wszystkich rozprawach, które były w sądach cywilnych, przy prowadzonych przesłuchaniach on nigdy się nie stawił" – mówi w o. Tarsycjusz Krasucki, franciszkanin, który jest jedną z ofiar seksualnego wykorzystywania niedawno zmarłego ks. Andrzeja Dymera ze Szczecina.
"Wolałbym, żeby ks. Dymer usłyszał to wszystko, wolałbym spojrzeć mu wreszcie w oczy. Bo na wszystkich rozprawach, które były w sądach cywilnych, przy prowadzonych przesłuchaniach on nigdy się nie stawił" – mówi w o. Tarsycjusz Krasucki, franciszkanin, który jest jedną z ofiar seksualnego wykorzystywania niedawno zmarłego ks. Andrzeja Dymera ze Szczecina.
"Każdy spowiednik, który w konfesjonale zniechęca osobę pokrzywdzoną do zgłoszenia w Kościele czy w prokuraturze swojej sprawy, jest współwinnym zbrodni pedofilii. Jest tak samo winny jak ten, który nas skrzywdził" - mówił przedstawiciel skrzywdzonych podczas konferencji prasowej. Mija druga rocznica założenia telefonu zaufania "Zranieni w Kościele".
"Każdy spowiednik, który w konfesjonale zniechęca osobę pokrzywdzoną do zgłoszenia w Kościele czy w prokuraturze swojej sprawy, jest współwinnym zbrodni pedofilii. Jest tak samo winny jak ten, który nas skrzywdził" - mówił przedstawiciel skrzywdzonych podczas konferencji prasowej. Mija druga rocznica założenia telefonu zaufania "Zranieni w Kościele".
- Nawet wśród duchowieństwa i biskupów można było usłyszeć: co ja mam przepraszać za czyjeś grzechy czy przestępstwa? Jakbyśmy zapomnieli, że jako Kościół, jako wspólnota wierzących, grzechami ranimy Ciało Chrystusa, że to ranienie trwa przez wiek - mówi o. Adam Żak SJ.
- Nawet wśród duchowieństwa i biskupów można było usłyszeć: co ja mam przepraszać za czyjeś grzechy czy przestępstwa? Jakbyśmy zapomnieli, że jako Kościół, jako wspólnota wierzących, grzechami ranimy Ciało Chrystusa, że to ranienie trwa przez wiek - mówi o. Adam Żak SJ.
- Chrystusowe słowa: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni” odnoszą się także do naszej oceny aktów apostazji - mówi w obszernej rozmowie o. Józef Augustyn SJ. Jezuita wyjaśnia w jaki sposób Kościół powinien podchodzić do tych, którzy od Kościoła odchodzą.
- Chrystusowe słowa: „Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni” odnoszą się także do naszej oceny aktów apostazji - mówi w obszernej rozmowie o. Józef Augustyn SJ. Jezuita wyjaśnia w jaki sposób Kościół powinien podchodzić do tych, którzy od Kościoła odchodzą.
2 miesiące temu
Logo źródła: America Magazine Tatum Hunter (tłum. Magdalena Peterson)
Jako nastolatka wybrałam adopcję. Dlaczego historii takich jak moja brakuje w debacie o aborcji?
Jako nastolatka wybrałam adopcję. Dlaczego historii takich jak moja brakuje w debacie o aborcji?
2 miesiące temu
ks. Zygmunt Kostka
Są takie zdarzenia, słowa, postawy, po których każdy z nas powinien wstać i powiedzieć: dosyć, tak nie można. Nie tak nas uczył Jezus Chrystus. Choć już wiele było powiedziane o złu wykorzystywania seksualnego przez ludzi Kościoła, to i tak niestety w ostatnim roku pojawiły się wypowiedzi w Kościele, które powtórnie otwarły ledwo co zabliźnione rany osób skrzywdzonych; słowa, które bagatelizowały zło wykorzystania seksualnego. Dlatego należy z odwagą wstać i krzyknąć: dosyć!
Są takie zdarzenia, słowa, postawy, po których każdy z nas powinien wstać i powiedzieć: dosyć, tak nie można. Nie tak nas uczył Jezus Chrystus. Choć już wiele było powiedziane o złu wykorzystywania seksualnego przez ludzi Kościoła, to i tak niestety w ostatnim roku pojawiły się wypowiedzi w Kościele, które powtórnie otwarły ledwo co zabliźnione rany osób skrzywdzonych; słowa, które bagatelizowały zło wykorzystania seksualnego. Dlatego należy z odwagą wstać i krzyknąć: dosyć!
Przez wieki nie słuchaliśmy ofiar. Trzeba nauczyć się je słuchać, a nie kontynuować dzieło sprawców przez przerzucanie ciężaru winy na osoby skrzywdzone. Nie rozumieliśmy i nie rozumiemy jeszcze wystarczająco krzywdy, jaką jest wykorzystanie seksualne młodych.
Przez wieki nie słuchaliśmy ofiar. Trzeba nauczyć się je słuchać, a nie kontynuować dzieło sprawców przez przerzucanie ciężaru winy na osoby skrzywdzone. Nie rozumieliśmy i nie rozumiemy jeszcze wystarczająco krzywdy, jaką jest wykorzystanie seksualne młodych.