eKAI/łs
Media społecznościowe obiegła informacja o działaniach aktywistek aborcyjnych, które miały ułatwić kobiecie w zdrowej ciąży mnogiej usunięcie jednego z dzieci. Przypadek ten stał się punktem wyjścia do debaty o etyce selektywnej redukcji oraz o tym, co w rzeczywistości oznacza wsparcie dla matki. Bp Józef Wróbel, przewodniczący Zespołu KEP ds. Bioetycznych, w komentarzu dla KAI stawia fundamentalne pytanie o prawo do życia w kontekście relacji rodzinnych.
Media społecznościowe obiegła informacja o działaniach aktywistek aborcyjnych, które miały ułatwić kobiecie w zdrowej ciąży mnogiej usunięcie jednego z dzieci. Przypadek ten stał się punktem wyjścia do debaty o etyce selektywnej redukcji oraz o tym, co w rzeczywistości oznacza wsparcie dla matki. Bp Józef Wróbel, przewodniczący Zespołu KEP ds. Bioetycznych, w komentarzu dla KAI stawia fundamentalne pytanie o prawo do życia w kontekście relacji rodzinnych.
Dzyń! – przychodzi wiadomość na messengerze. „Tak tylko chciałam zapytać, czy wszystko u ciebie ok, bo dawno nic nie publikowałaś” – czytam. To z jednej strony bardzo miłe, a z drugiej – pokazuje, jak daleko zaszliśmy już w tworzeniu relacji przez sieć.
Dzyń! – przychodzi wiadomość na messengerze. „Tak tylko chciałam zapytać, czy wszystko u ciebie ok, bo dawno nic nie publikowałaś” – czytam. To z jednej strony bardzo miłe, a z drugiej – pokazuje, jak daleko zaszliśmy już w tworzeniu relacji przez sieć.
Logo źródła: MANDO Joanna Podsadecka
Była kobietą pełną sprzeczności. Pragnęła bliskości, a jednocześnie wciąż uciekała przed spokojem. Joanna Podsadecka w książce "Mężczyźni Osieckiej" kreśli poruszający portret poetki rozdartej między wolnością, namiętnością i potrzebą bycia kochaną. Publikujemy fragment.
Była kobietą pełną sprzeczności. Pragnęła bliskości, a jednocześnie wciąż uciekała przed spokojem. Joanna Podsadecka w książce "Mężczyźni Osieckiej" kreśli poruszający portret poetki rozdartej między wolnością, namiętnością i potrzebą bycia kochaną. Publikujemy fragment.
deon.pl / pzk
Zdrowy krytycyzm wobec siebie nie polega na nieustannym wytykaniu sobie błędów ani na budowaniu poczucia winy. To trudna sztuka uczciwego spojrzenia na własne ograniczenia, motywacje i emocje bez utraty szacunku do samego siebie. W świecie perfekcjonizmu, presji sukcesu i uzależnienia od opinii innych coraz łatwiej pomylić dojrzałą autorefleksję z destrukcyjną samokrytyką. Bohaterowie i autorzy prezentowanych tekstów pokazują, że prawdziwa siła rodzi się nie z bycia idealnym, lecz z odwagi stanięcia w prawdzie o sobie – z własnymi słabościami, historią i potrzebami.
Zdrowy krytycyzm wobec siebie nie polega na nieustannym wytykaniu sobie błędów ani na budowaniu poczucia winy. To trudna sztuka uczciwego spojrzenia na własne ograniczenia, motywacje i emocje bez utraty szacunku do samego siebie. W świecie perfekcjonizmu, presji sukcesu i uzależnienia od opinii innych coraz łatwiej pomylić dojrzałą autorefleksję z destrukcyjną samokrytyką. Bohaterowie i autorzy prezentowanych tekstów pokazują, że prawdziwa siła rodzi się nie z bycia idealnym, lecz z odwagi stanięcia w prawdzie o sobie – z własnymi słabościami, historią i potrzebami.
medonet/dm
Suplementy diety stały się nieodłącznym elementem codzienności wielu Polaków, którzy liczą na poprawę odporności, wzrost energii czy ochronę przed chorobami. Specjaliści na łamach Medonetu ostrzegają jednak, że bezrefleksyjne sięganie po preparaty witaminowo-mineralne potrafi przynieść więcej szkody niż pożytku – zwłaszcza w grupie seniorów.
Suplementy diety stały się nieodłącznym elementem codzienności wielu Polaków, którzy liczą na poprawę odporności, wzrost energii czy ochronę przed chorobami. Specjaliści na łamach Medonetu ostrzegają jednak, że bezrefleksyjne sięganie po preparaty witaminowo-mineralne potrafi przynieść więcej szkody niż pożytku – zwłaszcza w grupie seniorów.
jh
Jeszcze kilkanaście lat temu nuda była czymś naturalnym. Czekało się na autobus, patrząc w okno. Stało się w kolejce, licząc płytki na podłodze. Leżało się na łóżku i pozwalało myślom płynąć bez celu. Dziś nuda stała się niemal niemożliwa. Każda wolna sekunda jest natychmiast wypełniana. Telefon w kieszeni drży jak serce na przyspieszonym biegu. Jeden ruch palca i świat zalewa nas strumieniem bodźców: wiadomości, filmiki, zdjęcia, powiadomienia, memy, newsy, reklamy, historie obcych ludzi.
Jeszcze kilkanaście lat temu nuda była czymś naturalnym. Czekało się na autobus, patrząc w okno. Stało się w kolejce, licząc płytki na podłodze. Leżało się na łóżku i pozwalało myślom płynąć bez celu. Dziś nuda stała się niemal niemożliwa. Każda wolna sekunda jest natychmiast wypełniana. Telefon w kieszeni drży jak serce na przyspieszonym biegu. Jeden ruch palca i świat zalewa nas strumieniem bodźców: wiadomości, filmiki, zdjęcia, powiadomienia, memy, newsy, reklamy, historie obcych ludzi.
Jakie znaczenie ma komunikacja w relacji lekarz–pacjent? Gdzie przebiega granica między informacją a medialnym osądem? O tych i wielu innych zagadnieniach będą dyskutować uczestnicy konferencji „Medycyna – prawo – komunikacja”, organizowanej 27 maja 2026 roku w Zamku Królewskim w Niepołomicach przez Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie oraz Miasto i Gminę Niepołomice.
Jakie znaczenie ma komunikacja w relacji lekarz–pacjent? Gdzie przebiega granica między informacją a medialnym osądem? O tych i wielu innych zagadnieniach będą dyskutować uczestnicy konferencji „Medycyna – prawo – komunikacja”, organizowanej 27 maja 2026 roku w Zamku Królewskim w Niepołomicach przez Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie oraz Miasto i Gminę Niepołomice.
Logo źródła: WAM Ks. Jacek Bernacik
Tak, zdecydowanie jest coś takiego jak słuszny gniew. Mamy wszak w chrześcijaństwie bogatą tradycję mówiącą o Bożym gniewie. Słuszny gniew nie należy jednak tylko do Pana Boga. My, ludzie, też możemy go odczuwać. Gniew chroni pewne wartości lub osoby, które są zagrożone, i to jest taka podstawowa, pozytywna funkcja gniewu – funkcja obronna. Ale gniew pełni też funkcję rozwojową, kiedy nie zgadzamy się na bylejakość, płyciznę, przeciętność, miałkość czy stagnację – na przykład w relacji z chłopakiem lub dziewczyną - pisze ks. ks. Jacek Bernacik w książce "Jak kochać dojrzale? Konferencje dla zakochanych, narzeczonych i małżonków".
Tak, zdecydowanie jest coś takiego jak słuszny gniew. Mamy wszak w chrześcijaństwie bogatą tradycję mówiącą o Bożym gniewie. Słuszny gniew nie należy jednak tylko do Pana Boga. My, ludzie, też możemy go odczuwać. Gniew chroni pewne wartości lub osoby, które są zagrożone, i to jest taka podstawowa, pozytywna funkcja gniewu – funkcja obronna. Ale gniew pełni też funkcję rozwojową, kiedy nie zgadzamy się na bylejakość, płyciznę, przeciętność, miałkość czy stagnację – na przykład w relacji z chłopakiem lub dziewczyną - pisze ks. ks. Jacek Bernacik w książce "Jak kochać dojrzale? Konferencje dla zakochanych, narzeczonych i małżonków".
EWTN NEWS / pzk
Głęboka wiara, pasja do literatury i wybitny talent muzyczny – to wartości, które ukształtowały dom rodzinny Roberta Prevosta, znanego dziś jako papież Leon XIV. Wpływ jego matki, Mildred Martínez, na duchową drogę przyszłego Ojca Świętego opisuje Armando Lovera w swojej najnowszej książce „De Roberto a León” („Od Roberta do Leona”). Poznaj osiem kluczowych faktów z życia tej niezwykłej, niezależnej kobiety, która zainspirowała jedno z najważniejszych powołań we współczesnym Kościele.
Głęboka wiara, pasja do literatury i wybitny talent muzyczny – to wartości, które ukształtowały dom rodzinny Roberta Prevosta, znanego dziś jako papież Leon XIV. Wpływ jego matki, Mildred Martínez, na duchową drogę przyszłego Ojca Świętego opisuje Armando Lovera w swojej najnowszej książce „De Roberto a León” („Od Roberta do Leona”). Poznaj osiem kluczowych faktów z życia tej niezwykłej, niezależnej kobiety, która zainspirowała jedno z najważniejszych powołań we współczesnym Kościele.
deon.pl / pzk
Seria tekstów ukazuje człowieka stojącego między sacrum a codziennością, między duchowym uniesieniem a doświadczeniem cierpienia. Motyw dymu kadzidła staje się symbolem modlitwy, przemijania i poszukiwania sensu, natomiast męczeństwo przybiera różne formy – od heroicznej śmierci świętych po ciche, codzienne poświęcenie, samotność i unieważnianie siebie. Autorzy analizują wartość życia w kontekście wiary, wysokiej wrażliwości, kryzysu współczesnego humanizmu oraz relacji międzyludzkich. W centrum wszystkich tekstów pozostaje pytanie, czy człowiek potrafi ocalić własną godność w świecie coraz częściej mierzącym wartość życia użytecznością i zyskiem.
Seria tekstów ukazuje człowieka stojącego między sacrum a codziennością, między duchowym uniesieniem a doświadczeniem cierpienia. Motyw dymu kadzidła staje się symbolem modlitwy, przemijania i poszukiwania sensu, natomiast męczeństwo przybiera różne formy – od heroicznej śmierci świętych po ciche, codzienne poświęcenie, samotność i unieważnianie siebie. Autorzy analizują wartość życia w kontekście wiary, wysokiej wrażliwości, kryzysu współczesnego humanizmu oraz relacji międzyludzkich. W centrum wszystkich tekstów pozostaje pytanie, czy człowiek potrafi ocalić własną godność w świecie coraz częściej mierzącym wartość życia użytecznością i zyskiem.
deon.pl / pzk
Czy ludzkim życiem rządzi ślepy los, czy też nad światem czuwa Boża Opatrzność? Seria tekstów podejmuje ten odwieczny dylemat, pokazując go z perspektywy Biblii, historii Kościoła, filozofii oraz codziennych doświadczeń człowieka. Autorzy przywołują historie św. Macieja, Boecjusza, Jana Pawła II czy rodziny papieża Franciszka, by ukazać, że nawet pozorne przypadki mogą prowadzić do odkrycia głębszego sensu i działania Boga w ludzkim życiu.
Czy ludzkim życiem rządzi ślepy los, czy też nad światem czuwa Boża Opatrzność? Seria tekstów podejmuje ten odwieczny dylemat, pokazując go z perspektywy Biblii, historii Kościoła, filozofii oraz codziennych doświadczeń człowieka. Autorzy przywołują historie św. Macieja, Boecjusza, Jana Pawła II czy rodziny papieża Franciszka, by ukazać, że nawet pozorne przypadki mogą prowadzić do odkrycia głębszego sensu i działania Boga w ludzkim życiu.
Bractwo Świętego Piusa X (FSSPX) zapowiedziało na 1 lipca 2026 roku święcenia kolejnych biskupów, co stawia tę wspólnotę przed dramatycznym wyborem między przetrwaniem a jednością z Rzymem. Decyzja ta jest dla tradycjonalistów sprawą życia i śmierci, ponieważ obecni hierarchowie zbliżają się do wieku emerytalnego, a bez nowych konsekracji zabraknie szafarzy do święcenia kolejnych księży. Jednocześnie krok ten może oznaczać powtórzenie scenariusza z 1988 roku, kiedy to arcybiskup Marcel Lefebvre zaciągnął ekskomunikę za podobny akt nieposłuszeństwa. Napięcie między zwolennikami tradycji a Watykanem rośnie, przenosząc spory z płaszczyzny teologicznej do sfery konkretnych decyzji personalnych.
Bractwo Świętego Piusa X (FSSPX) zapowiedziało na 1 lipca 2026 roku święcenia kolejnych biskupów, co stawia tę wspólnotę przed dramatycznym wyborem między przetrwaniem a jednością z Rzymem. Decyzja ta jest dla tradycjonalistów sprawą życia i śmierci, ponieważ obecni hierarchowie zbliżają się do wieku emerytalnego, a bez nowych konsekracji zabraknie szafarzy do święcenia kolejnych księży. Jednocześnie krok ten może oznaczać powtórzenie scenariusza z 1988 roku, kiedy to arcybiskup Marcel Lefebvre zaciągnął ekskomunikę za podobny akt nieposłuszeństwa. Napięcie między zwolennikami tradycji a Watykanem rośnie, przenosząc spory z płaszczyzny teologicznej do sfery konkretnych decyzji personalnych.
bbc.com Kinga Lada
Kto z nas nie pamięta wakacyjnych dni, które zdawały się ciągnąć bez końca, długich tygodni oczekiwania na święta i poczucia, że czas po prostu płynął wolniej? W dorosłym życiu często mamy wrażenie, że miesiące zlewają się w ciąg deadline’ów, niekończących się list zadań do wykonania i kolejnych obowiązków. Psychologowie od lat próbują wyjaśnić, dlaczego dzieci odbierają upływ czasu zupełnie inaczej niż dorośli i co sprawia, że z wiekiem życie wydaje się coraz szybsze.
Kto z nas nie pamięta wakacyjnych dni, które zdawały się ciągnąć bez końca, długich tygodni oczekiwania na święta i poczucia, że czas po prostu płynął wolniej? W dorosłym życiu często mamy wrażenie, że miesiące zlewają się w ciąg deadline’ów, niekończących się list zadań do wykonania i kolejnych obowiązków. Psychologowie od lat próbują wyjaśnić, dlaczego dzieci odbierają upływ czasu zupełnie inaczej niż dorośli i co sprawia, że z wiekiem życie wydaje się coraz szybsze.
ScienceNews Kinga Lada
Wszyscy znamy to uczucie. Wystarczy zobaczyć ziewającą osobę, by samemu poczuć nieodpartą potrzebę zrobienia tego samego. Jak się jednak okazuje skala zjawiska jest jeszcze większa. Naukowcy odkryli bowiem, że już na etapie życia płodowego dzieci mogą ziewać wtedy gdy robi to ich matka. Według badaczy, zachowanie to może być jednym z najwcześniejszych przejawów rodzącej się więzi emocjonalnej.
Wszyscy znamy to uczucie. Wystarczy zobaczyć ziewającą osobę, by samemu poczuć nieodpartą potrzebę zrobienia tego samego. Jak się jednak okazuje skala zjawiska jest jeszcze większa. Naukowcy odkryli bowiem, że już na etapie życia płodowego dzieci mogą ziewać wtedy gdy robi to ich matka. Według badaczy, zachowanie to może być jednym z najwcześniejszych przejawów rodzącej się więzi emocjonalnej.
deon.pl / pzk
Objawienia fatimskie z 1917 roku pozostają jednym z najważniejszych duchowych znaków XX wieku. Maryja, ukazując się trojgu dzieciom, nie przyniosła sensacyjnych wizji przyszłości, lecz wezwanie do nawrócenia, modlitwy różańcowej i pokuty. Orędzie Fatimy wskazuje, że źródłem kryzysów świata jest oddalenie człowieka od Boga oraz próba budowania przyszłości wyłącznie według własnych „wizji”, bez słuchania Jego woli. Dlatego przesłanie to nieustannie wzywa do duchowego czuwania, rozeznawania i powrotu do Ewangelii. Fatima przypomina, że pokój zaczyna się w sercu człowieka, który ufa Bogu bardziej niż własnym planom i lękom.
Objawienia fatimskie z 1917 roku pozostają jednym z najważniejszych duchowych znaków XX wieku. Maryja, ukazując się trojgu dzieciom, nie przyniosła sensacyjnych wizji przyszłości, lecz wezwanie do nawrócenia, modlitwy różańcowej i pokuty. Orędzie Fatimy wskazuje, że źródłem kryzysów świata jest oddalenie człowieka od Boga oraz próba budowania przyszłości wyłącznie według własnych „wizji”, bez słuchania Jego woli. Dlatego przesłanie to nieustannie wzywa do duchowego czuwania, rozeznawania i powrotu do Ewangelii. Fatima przypomina, że pokój zaczyna się w sercu człowieka, który ufa Bogu bardziej niż własnym planom i lękom.
deon.pl / pzk
Relikwie, ikony, święci i dewocjonalia od wieków pomagają wiernym wyrażać wiarę oraz budować poczucie bliskości Boga. Jednocześnie historia chrześcijaństwa pokazuje, jak łatwo autentyczny kult może przerodzić się w powierzchowną religijność, przesadę lub wręcz bałwochwalstwo. Gdzie przebiega granica między inspiracją a idolatrią? Czy obrazy i relikwie prowadzą do Boga, czy czasem zaczynają Go przesłaniać? Seria tekstów pokazuje teologiczne, historyczne i kulturowe napięcia wokół religijnych symboli oraz przypomina, że istotą kultu pozostaje relacja człowieka z Bogiem, a nie sama materia czy rytuał.
Relikwie, ikony, święci i dewocjonalia od wieków pomagają wiernym wyrażać wiarę oraz budować poczucie bliskości Boga. Jednocześnie historia chrześcijaństwa pokazuje, jak łatwo autentyczny kult może przerodzić się w powierzchowną religijność, przesadę lub wręcz bałwochwalstwo. Gdzie przebiega granica między inspiracją a idolatrią? Czy obrazy i relikwie prowadzą do Boga, czy czasem zaczynają Go przesłaniać? Seria tekstów pokazuje teologiczne, historyczne i kulturowe napięcia wokół religijnych symboli oraz przypomina, że istotą kultu pozostaje relacja człowieka z Bogiem, a nie sama materia czy rytuał.
W 1633 roku Galileusz został zmuszony przez trybunał inkwizycyjny do wyparcia się teorii heliocentrycznej w rzymskim klasztorze Santa Maria Sopra Minerva. Niemal cztery wieki później, w tym samym miejscu, Watykan gościł liderów technologicznych świata, by dyskutować o etyce sztucznej inteligencji (AI). Te spotkania, znane jako Dialogi Minerwy, stały się fundamentem trwającej dekadę wymiany między Doliną Krzemową a Kościołem katolickim. Twórcy technologii, dążący do stworzenia „boskich” rozwiązań, szukają dziś wsparcia u najstarszej instytucji świata, by zmierzyć się z pytaniami o naturę człowieczeństwa.
W 1633 roku Galileusz został zmuszony przez trybunał inkwizycyjny do wyparcia się teorii heliocentrycznej w rzymskim klasztorze Santa Maria Sopra Minerva. Niemal cztery wieki później, w tym samym miejscu, Watykan gościł liderów technologicznych świata, by dyskutować o etyce sztucznej inteligencji (AI). Te spotkania, znane jako Dialogi Minerwy, stały się fundamentem trwającej dekadę wymiany między Doliną Krzemową a Kościołem katolickim. Twórcy technologii, dążący do stworzenia „boskich” rozwiązań, szukają dziś wsparcia u najstarszej instytucji świata, by zmierzyć się z pytaniami o naturę człowieczeństwa.
deon.pl / pzk
Przyzwoitość i wyczucie sprawiedliwości to wartości, które rodzą się z uznania godności drugiego człowieka oraz odwagi stawania po stronie prawdy, nawet w sytuacjach ryzyka, presji lub społecznej obojętności. Ich źródłem są zarówno tradycja moralna i religijna, jak i doświadczenia historyczne pokazujące, że bez wrażliwości na krzywdę łatwo usprawiedliwić przemoc, nadużycia i wykluczenie. Przejawiają się w obronie słabszych, trosce o osoby skrzywdzone, solidarności z ubogimi czy sprzeciwie wobec systemowego zła. Największym wyzwaniem pozostaje dziś pokusa milczenia, relatywizmu i lojalności wobec instytucji kosztem człowieka. Fałszywe kroki pojawiają się tam, gdzie sprawiedliwość zostaje zastąpiona pozorem, a przyzwoitość ogranicza się do deklaracji zamiast konkretnych czynów.
Przyzwoitość i wyczucie sprawiedliwości to wartości, które rodzą się z uznania godności drugiego człowieka oraz odwagi stawania po stronie prawdy, nawet w sytuacjach ryzyka, presji lub społecznej obojętności. Ich źródłem są zarówno tradycja moralna i religijna, jak i doświadczenia historyczne pokazujące, że bez wrażliwości na krzywdę łatwo usprawiedliwić przemoc, nadużycia i wykluczenie. Przejawiają się w obronie słabszych, trosce o osoby skrzywdzone, solidarności z ubogimi czy sprzeciwie wobec systemowego zła. Największym wyzwaniem pozostaje dziś pokusa milczenia, relatywizmu i lojalności wobec instytucji kosztem człowieka. Fałszywe kroki pojawiają się tam, gdzie sprawiedliwość zostaje zastąpiona pozorem, a przyzwoitość ogranicza się do deklaracji zamiast konkretnych czynów.
Arturo Sosa SJ, przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego, otwarcie przyznaje, że jego droga do zakonu nie była wolna od lęku i fizycznych ograniczeń. Jako młody człowiek zmagał się z ciężką astmą, co stawiało pod znakiem zapytania jego przydatność do wymagającej służby. Dziś, po latach przewodzenia jezuitom, dzieli się przekonaniem, że jedyną gwarancją przetrwania wspólnoty jest całkowite oddanie kontroli nad przyszłością w ręce Boga.
Arturo Sosa SJ, przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego, otwarcie przyznaje, że jego droga do zakonu nie była wolna od lęku i fizycznych ograniczeń. Jako młody człowiek zmagał się z ciężką astmą, co stawiało pod znakiem zapytania jego przydatność do wymagającej służby. Dziś, po latach przewodzenia jezuitom, dzieli się przekonaniem, że jedyną gwarancją przetrwania wspólnoty jest całkowite oddanie kontroli nad przyszłością w ręce Boga.
deon.pl / pzk
Czy patriotyzm może prowadzić do Boga, a kiedy staje się niebezpiecznym bożkiem? Zebrane teksty pokazują, że chrześcijańska miłość do ojczyzny wyrasta z odpowiedzialności, pamięci i troski o dobro wspólne, ale traci swój sens, gdy przeradza się w wykluczający nacjonalizm. Wiara może wzmacniać naród poprzez solidarność, szacunek i moralną jedność, jednak staje się zagrożona wtedy, gdy religia zostaje podporządkowana ideologii lub polityce. „Zdrowy” patriotyzm nie ubóstwia narodu, lecz pozostaje wierny sumieniu, Ewangelii i godności każdego człowieka – także obcego, słabszego czy myślącego inaczej.
Czy patriotyzm może prowadzić do Boga, a kiedy staje się niebezpiecznym bożkiem? Zebrane teksty pokazują, że chrześcijańska miłość do ojczyzny wyrasta z odpowiedzialności, pamięci i troski o dobro wspólne, ale traci swój sens, gdy przeradza się w wykluczający nacjonalizm. Wiara może wzmacniać naród poprzez solidarność, szacunek i moralną jedność, jednak staje się zagrożona wtedy, gdy religia zostaje podporządkowana ideologii lub polityce. „Zdrowy” patriotyzm nie ubóstwia narodu, lecz pozostaje wierny sumieniu, Ewangelii i godności każdego człowieka – także obcego, słabszego czy myślącego inaczej.