Logo źródła: WAM Benedykt XVI, Manfred Lütz
“Kościół najczęściej nie jest tam, gdzie się organizuje, reformuje, rządzi, tylko jest w tych, którzy po prostu wierzą i przyjmują w nim dar wiary, który staje się ich życiem” - pisał Joseph Ratzinger w “Wprowadzeniu do chrześcijaństwa”. Ta wydana w 1968 roku książka, pierwszy wielki sukces przyszłego papieża Benedykta XVI, pozostaje ważnym punktem odniesienia także dziś. Na rok przed śmiercią autor zgodził się, by Manfred Lütz przygotował jej odnowioną wersję, której fragment publikujemy.
“Kościół najczęściej nie jest tam, gdzie się organizuje, reformuje, rządzi, tylko jest w tych, którzy po prostu wierzą i przyjmują w nim dar wiary, który staje się ich życiem” - pisał Joseph Ratzinger w “Wprowadzeniu do chrześcijaństwa”. Ta wydana w 1968 roku książka, pierwszy wielki sukces przyszłego papieża Benedykta XVI, pozostaje ważnym punktem odniesienia także dziś. Na rok przed śmiercią autor zgodził się, by Manfred Lütz przygotował jej odnowioną wersję, której fragment publikujemy.
wydarzenia.interia.pl / jh
Miłość nie zniknęła, ale przestała być obowiązkiem. Młodzi coraz rzadziej wchodzą w związki "bo trzeba", a coraz częściej tylko wtedy, gdy naprawdę tego chcą. Problem w tym, że w świecie niekończących się opcji i randkowych aplikacji coraz trudniej się zatrzymać i wybrać jedną osobę.
Miłość nie zniknęła, ale przestała być obowiązkiem. Młodzi coraz rzadziej wchodzą w związki "bo trzeba", a coraz częściej tylko wtedy, gdy naprawdę tego chcą. Problem w tym, że w świecie niekończących się opcji i randkowych aplikacji coraz trudniej się zatrzymać i wybrać jedną osobę.
Czy dorosły mężczyzna może przyznać się do lęku, nie tracąc przy tym swojej siły? Robert Konecki i Mateusz Kowalski, twórcy popularnego „Tutaj Podcast”, w szczerej rozmowie z Szymonem Żyśką udowadniają, że prawdziwa męskość nie jest danym raz na zawsze pancerzem, lecz nieustannym procesem „stawania się”. To poruszająca opowieść o odrzucaniu szkodliwych stereotypów, leczeniu ran zadanych przez nieobecnych ojców i odwadze do bycia czułym w świecie, który wciąż zbyt często premiuje wyłącznie „twardzieli”.
Czy dorosły mężczyzna może przyznać się do lęku, nie tracąc przy tym swojej siły? Robert Konecki i Mateusz Kowalski, twórcy popularnego „Tutaj Podcast”, w szczerej rozmowie z Szymonem Żyśką udowadniają, że prawdziwa męskość nie jest danym raz na zawsze pancerzem, lecz nieustannym procesem „stawania się”. To poruszająca opowieść o odrzucaniu szkodliwych stereotypów, leczeniu ran zadanych przez nieobecnych ojców i odwadze do bycia czułym w świecie, który wciąż zbyt często premiuje wyłącznie „twardzieli”.
Kryzys zaufania uderzył w gigantów farmaceutycznych. Pfizer i BioNTech, globalni liderzy branży farmaceutycznej, zostali zmuszeni do przerwania badań nad nową wersją szczepionki przeciw COVID-19 z powodu braku chętnych do udziału w testach. To nie błąd technologiczny, ale gwałtowny spadek zaufania społecznego sprawił, że laboratoria opustoszały. Przed światem medycyny staje dziś pytanie o to, jak odbudować zerwaną więź z pacjentem.
Kryzys zaufania uderzył w gigantów farmaceutycznych. Pfizer i BioNTech, globalni liderzy branży farmaceutycznej, zostali zmuszeni do przerwania badań nad nową wersją szczepionki przeciw COVID-19 z powodu braku chętnych do udziału w testach. To nie błąd technologiczny, ale gwałtowny spadek zaufania społecznego sprawił, że laboratoria opustoszały. Przed światem medycyny staje dziś pytanie o to, jak odbudować zerwaną więź z pacjentem.
DEON.pl / mł
Wszystko jest niby dobrze, ale jednak trudno ci się cieszyć. Życie ułożone, wszystko wydaje się być na swoim miejscu, a mimo to zaczyna się pojawiać trudne czasem do uchwycenia poczucie dyskomfortu. I łapiesz się na tym, że zaczynasz myśleć o tej przysłowowiowej wyprowadzce w Bieszczady... albo po prostu wyrzuceniu wszystkich rzeczy, by zacząć od nowa. Coś nie gra i twoja psychika zaczyna dyskretnie domagać się tego, żeby coś z tym zrobić.
Wszystko jest niby dobrze, ale jednak trudno ci się cieszyć. Życie ułożone, wszystko wydaje się być na swoim miejscu, a mimo to zaczyna się pojawiać trudne czasem do uchwycenia poczucie dyskomfortu. I łapiesz się na tym, że zaczynasz myśleć o tej przysłowowiowej wyprowadzce w Bieszczady... albo po prostu wyrzuceniu wszystkich rzeczy, by zacząć od nowa. Coś nie gra i twoja psychika zaczyna dyskretnie domagać się tego, żeby coś z tym zrobić.
Logo źródła: Mando Inside Ola Pflumio
“Mózg osób autystycznych po prostu w nieco inny sposób odbiera i przetwarza informacje. Dlatego, mimo że kryteria diagnostyczne wyznaczają pewne ramy i pozwalają opisywać autyzm w sposób w miarę jednorodny, w rzeczywistości jest to niezwykle szerokie spektrum i tak naprawdę każda osoba w nim jest inna; poza autystycznymi cechami mają jeszcze osobowość, temperament, charakter, różni je środowisko, w jakim dorastały i cała masa innych czynników wpływających na to, kim i jacy są”. Spełniają się zawodowo. Mają rodziny, przyjaciół, pasje. Mają też autyzm. Jeszcze do niedawna mówiło się o nich niewiele, a jeśli już, to przez pryzmat uproszczeń i stereotypów. W Światowy Dzień Świadomości Autyzmu publikujemy fragment książki Oli Pflumio - “My ludzie w spektrum autyzmu”.
“Mózg osób autystycznych po prostu w nieco inny sposób odbiera i przetwarza informacje. Dlatego, mimo że kryteria diagnostyczne wyznaczają pewne ramy i pozwalają opisywać autyzm w sposób w miarę jednorodny, w rzeczywistości jest to niezwykle szerokie spektrum i tak naprawdę każda osoba w nim jest inna; poza autystycznymi cechami mają jeszcze osobowość, temperament, charakter, różni je środowisko, w jakim dorastały i cała masa innych czynników wpływających na to, kim i jacy są”. Spełniają się zawodowo. Mają rodziny, przyjaciół, pasje. Mają też autyzm. Jeszcze do niedawna mówiło się o nich niewiele, a jeśli już, to przez pryzmat uproszczeń i stereotypów. W Światowy Dzień Świadomości Autyzmu publikujemy fragment książki Oli Pflumio - “My ludzie w spektrum autyzmu”.
Logo źródła: Mando Inside dm
Czy koty widzą nas lepiej, niż my sami siebie? Z wysokości szafy, w milczeniu i z godnością obserwują nasze zachowania i podpowiadają – powoli, spokojnie, z uśmiechem – jak odzyskać życiową równowagę, docenić chwile i celebrować małe przyjemności.
Czy koty widzą nas lepiej, niż my sami siebie? Z wysokości szafy, w milczeniu i z godnością obserwują nasze zachowania i podpowiadają – powoli, spokojnie, z uśmiechem – jak odzyskać życiową równowagę, docenić chwile i celebrować małe przyjemności.
deon.pl / pzk
Nieuleczalna choroba to jedna z najtrudniejszych konfrontacji w życiu człowieka – moment, w którym diagnoza burzy dotychczasowy porządek i zmusza do zmierzenia się z własną kruchością. Reakcje bywają skrajne: od zaprzeczenia i buntu, przez rozpacz, aż po stopniową akceptację. Choć naturalna jest ucieczka od tej prawdy, możliwe staje się także jej oswojenie – poprzez wsparcie bliskich, opiekę specjalistów czy duchowe przepracowanie cierpienia. Sposób przeżywania choroby zależy nie tylko od jednostki, lecz także od społecznych wyobrażeń o cierpieniu, śmierci i „właściwych” emocjach, które często utrudniają szczere przeżywanie bólu.
Nieuleczalna choroba to jedna z najtrudniejszych konfrontacji w życiu człowieka – moment, w którym diagnoza burzy dotychczasowy porządek i zmusza do zmierzenia się z własną kruchością. Reakcje bywają skrajne: od zaprzeczenia i buntu, przez rozpacz, aż po stopniową akceptację. Choć naturalna jest ucieczka od tej prawdy, możliwe staje się także jej oswojenie – poprzez wsparcie bliskich, opiekę specjalistów czy duchowe przepracowanie cierpienia. Sposób przeżywania choroby zależy nie tylko od jednostki, lecz także od społecznych wyobrażeń o cierpieniu, śmierci i „właściwych” emocjach, które często utrudniają szczere przeżywanie bólu.
Piszę do ciebie o alkoholu. O tym pierwszym łyku, który miał być niewinny, o kolejnym, który już był potrzebny, i o tych wszystkich momentach, kiedy przestawało chodzić o smak, a zaczynało chodzić o to, żeby coś w sobie wyciszyć. Piszę do ciebie o tym stanie, w którym nie pytasz już „czy”, tylko „kiedy” i „ile”. O tym napięciu, które znika dopiero wtedy, gdy sięgasz po to, co miało być tylko dodatkiem do życia, a stało się jego centrum.
Piszę do ciebie o alkoholu. O tym pierwszym łyku, który miał być niewinny, o kolejnym, który już był potrzebny, i o tych wszystkich momentach, kiedy przestawało chodzić o smak, a zaczynało chodzić o to, żeby coś w sobie wyciszyć. Piszę do ciebie o tym stanie, w którym nie pytasz już „czy”, tylko „kiedy” i „ile”. O tym napięciu, które znika dopiero wtedy, gdy sięgasz po to, co miało być tylko dodatkiem do życia, a stało się jego centrum.
deon.pl / pzk
Myśl „nie jestem dość dobry” rzadko pojawia się znikąd – najczęściej wyrasta z doświadczeń odrzucenia, porównań i zranień, które z czasem zamieniają się w wewnętrzny głos krytyka. Wzmacniają ją toksyczne relacje, nierealne oczekiwania wobec siebie, a także życie w ciągłym napięciu i udowadnianiu swojej wartości. Choć wydaje się prawdziwa, w rzeczywistości jest mechanizmem obronnym, który zamiast chronić – blokuje rozwój i autentyczność. Zatrzymanie tego procesu zaczyna się od zauważenia tych myśli i oddzielenia ich od prawdy o sobie. Kluczowe jest budowanie zdrowych relacji, powrót do własnych pragnień oraz uczenie się odpowiadania na wewnętrzny krytycyzm z łagodnością i prawdą. Bo to nie brak wartości nas zatrzymuje, lecz podejrzenie, że jej nie mamy.
Myśl „nie jestem dość dobry” rzadko pojawia się znikąd – najczęściej wyrasta z doświadczeń odrzucenia, porównań i zranień, które z czasem zamieniają się w wewnętrzny głos krytyka. Wzmacniają ją toksyczne relacje, nierealne oczekiwania wobec siebie, a także życie w ciągłym napięciu i udowadnianiu swojej wartości. Choć wydaje się prawdziwa, w rzeczywistości jest mechanizmem obronnym, który zamiast chronić – blokuje rozwój i autentyczność. Zatrzymanie tego procesu zaczyna się od zauważenia tych myśli i oddzielenia ich od prawdy o sobie. Kluczowe jest budowanie zdrowych relacji, powrót do własnych pragnień oraz uczenie się odpowiadania na wewnętrzny krytycyzm z łagodnością i prawdą. Bo to nie brak wartości nas zatrzymuje, lecz podejrzenie, że jej nie mamy.
deon.pl / pzk
Życie rzadko układa się według naszych planów – potrafi zaskakiwać nagłymi zwrotami, które niosą zarówno szanse, jak i zagrożenia. W tych nieoczekiwanych momentach wielu odkrywa działanie Boga, który prowadzi człowieka drogami wykraczającymi poza ludzką logikę. Zaskoczenia mogą boleć, budzić lęk lub sprzeciw, ale często stają się początkiem przemiany, nowego sensu i głębszej relacji z Bogiem. To, co wydaje się końcem, bywa początkiem – a to, co trudne, może prowadzić do dobra, jeśli człowiek pozostaje otwarty.
Życie rzadko układa się według naszych planów – potrafi zaskakiwać nagłymi zwrotami, które niosą zarówno szanse, jak i zagrożenia. W tych nieoczekiwanych momentach wielu odkrywa działanie Boga, który prowadzi człowieka drogami wykraczającymi poza ludzką logikę. Zaskoczenia mogą boleć, budzić lęk lub sprzeciw, ale często stają się początkiem przemiany, nowego sensu i głębszej relacji z Bogiem. To, co wydaje się końcem, bywa początkiem – a to, co trudne, może prowadzić do dobra, jeśli człowiek pozostaje otwarty.
Logo źródła: Mando Inside Huub Buijssen
Frustracja, poczucie winy, lęk. Nieustanne zadręczanie się - Czy mogłem zrobić coś lepiej? Depresja nie dotyka tylko chorego - jej skutki odczuwają także najbliżsi. Z czym mierzą się na co dzień? Pisze o tym psycholog Huub Buijssen w książce „Depresja. Poradnik dla przyjaciół i rodziny”, której fragment publikujemy.
Frustracja, poczucie winy, lęk. Nieustanne zadręczanie się - Czy mogłem zrobić coś lepiej? Depresja nie dotyka tylko chorego - jej skutki odczuwają także najbliżsi. Z czym mierzą się na co dzień? Pisze o tym psycholog Huub Buijssen w książce „Depresja. Poradnik dla przyjaciół i rodziny”, której fragment publikujemy.
deon.pl / pzk
Nieczystość nie jest jedynie problemem moralnym, lecz złożonym doświadczeniem dotykającym sfery emocji, relacji i duchowości. Często zaczyna się niewinnie – od ciekawości, potrzeby bliskości lub braku akceptacji – a z czasem może prowadzić do uzależnień, kryzysów w związku i poczucia pustki. Zebrane świadectwa pokazują, że jej źródłem bywa samotność, zranienia czy brak jasno określonej tożsamości, a nie tylko słaba wola. Jednocześnie wskazują drogi wyjścia: pracę nad sobą, szczerość, wsparcie drugiej osoby oraz pogłębienie relacji z Bogiem. Zarówno indywidualna walka, jak i wspólna decyzja w związku mogą prowadzić do odzyskania wolności i budowania dojrzałej miłości.
Nieczystość nie jest jedynie problemem moralnym, lecz złożonym doświadczeniem dotykającym sfery emocji, relacji i duchowości. Często zaczyna się niewinnie – od ciekawości, potrzeby bliskości lub braku akceptacji – a z czasem może prowadzić do uzależnień, kryzysów w związku i poczucia pustki. Zebrane świadectwa pokazują, że jej źródłem bywa samotność, zranienia czy brak jasno określonej tożsamości, a nie tylko słaba wola. Jednocześnie wskazują drogi wyjścia: pracę nad sobą, szczerość, wsparcie drugiej osoby oraz pogłębienie relacji z Bogiem. Zarówno indywidualna walka, jak i wspólna decyzja w związku mogą prowadzić do odzyskania wolności i budowania dojrzałej miłości.
duchowaadopcja.info / jh
Duchowa adopcja dziecka poczętego to modlitewne zobowiązanie podejmowane w intencji nienarodzonego dziecka, którego życie jest zagrożone. Trwa dziewięć miesięcy i polega na codziennym odmawianiu jednej dziesiątki różańca oraz specjalnej modlitwy za dziecko i jego rodziców.
Duchowa adopcja dziecka poczętego to modlitewne zobowiązanie podejmowane w intencji nienarodzonego dziecka, którego życie jest zagrożone. Trwa dziewięć miesięcy i polega na codziennym odmawianiu jednej dziesiątki różańca oraz specjalnej modlitwy za dziecko i jego rodziców.
Vatican News/dm
Stowarzyszenie o inspiracji katolickiej „Dignitas Ukraine”, zapewnia co miesiąc pomoc medyczną i psychologiczną około 2 tysiącom pacjentów – osobom niepełnosprawnym i starszym – w około pięćdziesięciu wsiach na obszarach wiejskich obwodów charkowskiego i sumskiego.
Stowarzyszenie o inspiracji katolickiej „Dignitas Ukraine”, zapewnia co miesiąc pomoc medyczną i psychologiczną około 2 tysiącom pacjentów – osobom niepełnosprawnym i starszym – w około pięćdziesięciu wsiach na obszarach wiejskich obwodów charkowskiego i sumskiego.
Piszę do ciebie bez łagodzenia słów, bo może nikt wcześniej nie powiedział ci tego wprost. Zdradziłeś siebie. Nie w chwili słabości, nie przez przypadek, nie dlatego, że "tak wyszło". Zdradziłeś siebie świadomie, może nie jedną decyzją, ale całym ciągiem wyborów, które dobrze rozumiałeś, kiedy je podejmowałeś.
Piszę do ciebie bez łagodzenia słów, bo może nikt wcześniej nie powiedział ci tego wprost. Zdradziłeś siebie. Nie w chwili słabości, nie przez przypadek, nie dlatego, że "tak wyszło". Zdradziłeś siebie świadomie, może nie jedną decyzją, ale całym ciągiem wyborów, które dobrze rozumiałeś, kiedy je podejmowałeś.
deon.pl / pzk
Antykoncepcja pozostaje jednym z najbardziej złożonych dylematów moralnych współczesności. Dla jednych jest wyrazem odpowiedzialności i kontroli nad własnym życiem, dla innych – naruszeniem naturalnego porządku, jedności miłości i przekazywania życia. W perspektywie chrześcijańskiej sprzeciw wobec niej wyrasta nie tylko z norm, lecz z określonej wizji człowieka, relacji i sensu ludzkiej płodności.
Antykoncepcja pozostaje jednym z najbardziej złożonych dylematów moralnych współczesności. Dla jednych jest wyrazem odpowiedzialności i kontroli nad własnym życiem, dla innych – naruszeniem naturalnego porządku, jedności miłości i przekazywania życia. W perspektywie chrześcijańskiej sprzeciw wobec niej wyrasta nie tylko z norm, lecz z określonej wizji człowieka, relacji i sensu ludzkiej płodności.
deon.pl / pzk
Przekonanie, że cierpienie jest karą za grzechy, ma długą historię i wyrasta z ludzkiej potrzeby wyjaśniania zła oraz przywracania moralnego porządku świata. W tradycji biblijnej pojawiają się obrazy kary, jednak chrześcijaństwo – zwłaszcza w nauczaniu Jezusa – wyraźnie odchodzi od prostego utożsamienia winy z nieszczęściem. Jezus podważa schemat „cierpienie = kara”, pokazując, że dotyka ono także niewinnych, a jego sens często pozostaje tajemnicą. Zamiast wizji Boga jako surowego sędziego, Ewangelia proponuje perspektywę miłosierdzia, nawrócenia i nadziei, w której cierpienie może stać się przestrzenią spotkania z Bogiem, a nie dowodem Jego gniewu.
Przekonanie, że cierpienie jest karą za grzechy, ma długą historię i wyrasta z ludzkiej potrzeby wyjaśniania zła oraz przywracania moralnego porządku świata. W tradycji biblijnej pojawiają się obrazy kary, jednak chrześcijaństwo – zwłaszcza w nauczaniu Jezusa – wyraźnie odchodzi od prostego utożsamienia winy z nieszczęściem. Jezus podważa schemat „cierpienie = kara”, pokazując, że dotyka ono także niewinnych, a jego sens często pozostaje tajemnicą. Zamiast wizji Boga jako surowego sędziego, Ewangelia proponuje perspektywę miłosierdzia, nawrócenia i nadziei, w której cierpienie może stać się przestrzenią spotkania z Bogiem, a nie dowodem Jego gniewu.
deon.pl / pzk
Żyjemy w kulturze nieustannego działania. Mamy być produktywni, rozwijać się, realizować cele i wykorzystywać każdą minutę. W efekcie wielu z nas doświadcza zmęczenia, poczucia winy podczas odpoczynku i duchowej pustki. Pośpiech oraz nieustanny aktywizm mogą jednak oddalać nas od tego, co naprawdę ważne: relacji, ciszy i uważności na Boga oraz drugiego człowieka. Życie bez pośpiechu nie oznacza bierności, lecz świadomy wybór zatrzymania się, przyjęcia własnych ograniczeń i odnalezienia sensu w zwyczajnej codzienności.
Żyjemy w kulturze nieustannego działania. Mamy być produktywni, rozwijać się, realizować cele i wykorzystywać każdą minutę. W efekcie wielu z nas doświadcza zmęczenia, poczucia winy podczas odpoczynku i duchowej pustki. Pośpiech oraz nieustanny aktywizm mogą jednak oddalać nas od tego, co naprawdę ważne: relacji, ciszy i uważności na Boga oraz drugiego człowieka. Życie bez pośpiechu nie oznacza bierności, lecz świadomy wybór zatrzymania się, przyjęcia własnych ograniczeń i odnalezienia sensu w zwyczajnej codzienności.
Są takie momenty w roku, kiedy wszyscy nagle przypominają sobie o sensie życia. Początek roku. Urodziny. Jakiś artykuł o „zmianie życia w 30 dni”. Wielki Post. Internet na chwilę robi się pełen zdań o autentyczności, odwadze, byciu sobą. A potem wszystko wraca do normy. Ludzie zamykają te teksty, wstają od telefonu i wracają do życia, które wcale nie wygląda tak, jak kiedyś sobie wyobrażali.
Są takie momenty w roku, kiedy wszyscy nagle przypominają sobie o sensie życia. Początek roku. Urodziny. Jakiś artykuł o „zmianie życia w 30 dni”. Wielki Post. Internet na chwilę robi się pełen zdań o autentyczności, odwadze, byciu sobą. A potem wszystko wraca do normy. Ludzie zamykają te teksty, wstają od telefonu i wracają do życia, które wcale nie wygląda tak, jak kiedyś sobie wyobrażali.