Pierwszym misjonarzem katolickim w Japonii był św. Franciszek Ksawery, jezuita. Po dwudziestu latach do roku 1570 około 30 tysięcy Japończyków przyjęło chrzest, ale potem pojawiły się napięcia oraz krwawe prześladowania. 6 lutego wspominamy grupę 26 jezuitów, męczenników za wiarę w Nagasaki.
Pierwszym misjonarzem katolickim w Japonii był św. Franciszek Ksawery, jezuita. Po dwudziestu latach do roku 1570 około 30 tysięcy Japończyków przyjęło chrzest, ale potem pojawiły się napięcia oraz krwawe prześladowania. 6 lutego wspominamy grupę 26 jezuitów, męczenników za wiarę w Nagasaki.
Od wieków kojarzona jest z ogniem. Za jej wstawiennictwem zatrzymała się lawa, która płynęła z wulkanu Etna ku sycylijskiej Katanii. To ona chroni domy przed pożarem i piorunami i też patronuje zawodom, które mają do czynienia z wysokim temperaturami – piekarzom czy ludwisarzom. Wspominana w liturgii Kościoła 5 lutego, święta Agata jest męczennicą, która zakończyła życie po tym jak rzucono ją na rozżarzone węgle i chroni też, gdy pojawia się inny „żar” – pokusy przeciwko czystości czy niewinności. Była dziewicą, której oddanie do domu publicznego i okrutne tortury nie złamały.
Od wieków kojarzona jest z ogniem. Za jej wstawiennictwem zatrzymała się lawa, która płynęła z wulkanu Etna ku sycylijskiej Katanii. To ona chroni domy przed pożarem i piorunami i też patronuje zawodom, które mają do czynienia z wysokim temperaturami – piekarzom czy ludwisarzom. Wspominana w liturgii Kościoła 5 lutego, święta Agata jest męczennicą, która zakończyła życie po tym jak rzucono ją na rozżarzone węgle i chroni też, gdy pojawia się inny „żar” – pokusy przeciwko czystości czy niewinności. Była dziewicą, której oddanie do domu publicznego i okrutne tortury nie złamały.
Pochodził z portugalskiej arystokratycznej rodziny. W dzieciństwie był uczestnikiem zabaw książąt. Jako dziecko ciężko zachorował. Jego matka oddała go w opiekę św. Franciszka Ksawerego. Kiedy wyzdrowiał, pragnął pójść w ślady wielkiego misjonarza w Azji. Swoje pragnienie spełnił aż do męczeństwa za wiarę. 4 lutego Kościół wspomina św. Jana de Brito, jezuitę.
Pochodził z portugalskiej arystokratycznej rodziny. W dzieciństwie był uczestnikiem zabaw książąt. Jako dziecko ciężko zachorował. Jego matka oddała go w opiekę św. Franciszka Ksawerego. Kiedy wyzdrowiał, pragnął pójść w ślady wielkiego misjonarza w Azji. Swoje pragnienie spełnił aż do męczeństwa za wiarę. 4 lutego Kościół wspomina św. Jana de Brito, jezuitę.
Cienka jest granica między drażnieniem a dawaniem świadectwa, obok którego nie da się przejść obojętnie. Jednak jest to różnica zasadnicza. Stroni się od tego, kto drażni, a ciekawi i pociąga ten, kto żyje w niespotykanym i rzadkim stylu. Ewangelia przeżywana na co dzień może z nas uczynić bardzo oryginalnych i stylowych ludzi.
Cienka jest granica między drażnieniem a dawaniem świadectwa, obok którego nie da się przejść obojętnie. Jednak jest to różnica zasadnicza. Stroni się od tego, kto drażni, a ciekawi i pociąga ten, kto żyje w niespotykanym i rzadkim stylu. Ewangelia przeżywana na co dzień może z nas uczynić bardzo oryginalnych i stylowych ludzi.
„Za wstawiennictwem świętego Błażeja, biskupa i męczennika, niech Bóg zachowa cię od choroby gardła i wszelkiej innej dolegliwości…” To fragment formuły błogosławieństwa, którą 3 lutego można usłyszeć w Kościele, kiedy celebrans trzymając skrzyżowane świece dotyka gardeł wiernych. Ponadto, w zależności od miejscowych tradycji, poświęcone zostaną małe świece zwane „błażejkami”, którymi również dotyka się chorych gardeł albo chleb lub owoce (zwłaszcza jabłka), które powinny spożyć osoby mające problemy z gardłem właśnie.
„Za wstawiennictwem świętego Błażeja, biskupa i męczennika, niech Bóg zachowa cię od choroby gardła i wszelkiej innej dolegliwości…” To fragment formuły błogosławieństwa, którą 3 lutego można usłyszeć w Kościele, kiedy celebrans trzymając skrzyżowane świece dotyka gardeł wiernych. Ponadto, w zależności od miejscowych tradycji, poświęcone zostaną małe świece zwane „błażejkami”, którymi również dotyka się chorych gardeł albo chleb lub owoce (zwłaszcza jabłka), które powinny spożyć osoby mające problemy z gardłem właśnie.
Łukasz Wójcik SDB
- Życie konsekrowane, to życie, w którym staram się upodabniać się do Jezusa Chrystusa: coraz lepiej poznawać Ojca i samego siebie, coraz bardziej kochać, być coraz bardziej wolnym. Różne formy rezygnacji z siebie, jasne, czasem bolą, ale tym bardziej wpisują się w realizowanie ideałów młodości, rozwoju i życia pasją - mówi Dominik Dubiel SJ, autor hymnu IV Kongresu Młodych Osób Konsekrowanych "Powstań i świeć".
- Życie konsekrowane, to życie, w którym staram się upodabniać się do Jezusa Chrystusa: coraz lepiej poznawać Ojca i samego siebie, coraz bardziej kochać, być coraz bardziej wolnym. Różne formy rezygnacji z siebie, jasne, czasem bolą, ale tym bardziej wpisują się w realizowanie ideałów młodości, rozwoju i życia pasją - mówi Dominik Dubiel SJ, autor hymnu IV Kongresu Młodych Osób Konsekrowanych "Powstań i świeć".
Drugiego lutego w Kościele obchodzimy Święto Ofiarowania Pańskiego. Czterdzieści dni po Narodzeniu, zgodnie z nakazem żydowskiego Prawa, Jezus jest przedstawiony w świątyni jerozolimskiej, a Maryja poddaje się obrzędowi oczyszczenia. Maryja i Józef z Dzieciątkiem wstępują po stopniach świątyni i jeszcze zanim dokonają się stosowne obrzędy, spotykają się z Symeonem i prorokinią Anną. Maryja niesie na rękach Syna Bożego, Światłość Świata, aby go przedstawić Bogu, jako swego pierworodnego i zrobić to, co przepisuje Prawo.
Drugiego lutego w Kościele obchodzimy Święto Ofiarowania Pańskiego. Czterdzieści dni po Narodzeniu, zgodnie z nakazem żydowskiego Prawa, Jezus jest przedstawiony w świątyni jerozolimskiej, a Maryja poddaje się obrzędowi oczyszczenia. Maryja i Józef z Dzieciątkiem wstępują po stopniach świątyni i jeszcze zanim dokonają się stosowne obrzędy, spotykają się z Symeonem i prorokinią Anną. Maryja niesie na rękach Syna Bożego, Światłość Świata, aby go przedstawić Bogu, jako swego pierworodnego i zrobić to, co przepisuje Prawo.
wRodzinie.pl / pk
"Pan Bóg pisze niesamowite scenariusze, nawet na najbardziej pokręconych ścieżkach naszego życia. Bóg jest w stanie wszystko wyprostować!". Dariusz Kowalski, znany z serialu "Plebania", opowiedział o swojej wierze i relacji z Bogiem.
"Pan Bóg pisze niesamowite scenariusze, nawet na najbardziej pokręconych ścieżkach naszego życia. Bóg jest w stanie wszystko wyprostować!". Dariusz Kowalski, znany z serialu "Plebania", opowiedział o swojej wierze i relacji z Bogiem.
Aleksandra Bobrowska / Zdrapka Wielkopostna
Zbliża się Wielki Post. Może w tym roku zamiast tradycyjnych wyrzeczeń i postanowień spróbujesz czegoś nowego? Na przykład ćwiczeń dla ducha i ciała, które oferuje tegoroczna Zdrapka Wielkopostna. Oto siedem korzyści ze zdrapkowych ćwiczeń, na które zwracają uwagę uczestnicy.
Zbliża się Wielki Post. Może w tym roku zamiast tradycyjnych wyrzeczeń i postanowień spróbujesz czegoś nowego? Na przykład ćwiczeń dla ducha i ciała, które oferuje tegoroczna Zdrapka Wielkopostna. Oto siedem korzyści ze zdrapkowych ćwiczeń, na które zwracają uwagę uczestnicy.
dominikanie.pl / YouTube / pk
- Komentator czarnowidz mówi: "To na pewno skończy się źle, czarno to widzę". Jego komentarz potrafi być paraliżujący, ponieważ paraliżujący jest lęk - mówi ojciec Wojciech Jędrzejewski OP w swojej nowej serii filmów "Wewnętrzny komentator".
- Komentator czarnowidz mówi: "To na pewno skończy się źle, czarno to widzę". Jego komentarz potrafi być paraliżujący, ponieważ paraliżujący jest lęk - mówi ojciec Wojciech Jędrzejewski OP w swojej nowej serii filmów "Wewnętrzny komentator".
Jest uważana za współapostołkę i patronkę Irlandii. Jest jedną z tak zwanej irlandzkiej ‘trójcy cudotwórców’, obok św. Patryka i św. Kolumbana. Uważana jest też za matkę życia zakonnego na wyspie, gdyż założyła wiele klasztorów. Patronuje Irlandii i ludziom pracującym na roli. Z jej postacią wiąże się wiele legend i zwyczajów. 1 lutego Kościół wspomina św. Brygidę z Kildare, albo irlandzką.
Jest uważana za współapostołkę i patronkę Irlandii. Jest jedną z tak zwanej irlandzkiej ‘trójcy cudotwórców’, obok św. Patryka i św. Kolumbana. Uważana jest też za matkę życia zakonnego na wyspie, gdyż założyła wiele klasztorów. Patronuje Irlandii i ludziom pracującym na roli. Z jej postacią wiąże się wiele legend i zwyczajów. 1 lutego Kościół wspomina św. Brygidę z Kildare, albo irlandzką.
Facebook / mł
"Obudziłam się rano z myślą, że ostatnio nie mogę odnaleźć się na modlitwie. Nie znaczy to, że z niej rezygnuję, ale raczej czuję się jakbym stała na środku jakiejś kolorowej łąki i nie wiedziała w którą stronę mam iść, bo mi GPS nawalił" - pisze Magda Urbańska.
"Obudziłam się rano z myślą, że ostatnio nie mogę odnaleźć się na modlitwie. Nie znaczy to, że z niej rezygnuję, ale raczej czuję się jakbym stała na środku jakiejś kolorowej łąki i nie wiedziała w którą stronę mam iść, bo mi GPS nawalił" - pisze Magda Urbańska.
Instagram / czułydom / mł
Jak się modlić, gdy w rodzinie pojawiają się dzieci, wszystko się zmienia, a czas, który kiedyś miałyśmy dla siebie, przestaje być nasz? Stare modlitewne nawyki przestają odpowiadać naszemu kalendarzowi, ale czasem także naszym potrzebom.
Jak się modlić, gdy w rodzinie pojawiają się dzieci, wszystko się zmienia, a czas, który kiedyś miałyśmy dla siebie, przestaje być nasz? Stare modlitewne nawyki przestają odpowiadać naszemu kalendarzowi, ale czasem także naszym potrzebom.
Marcin Zieliński / YouTube. com / mł
- Cuda zaczynają się zawsze na Boże słowo, rzeczy niemożliwe zaczynają się na Boże słowo. Ale żyjemy często bardzo racjonalnie i zastanawiamy się, czy cuda są w ogóle możliwe, czy rzeczy niemożliwe się zdarzają, czy to wszystko jest realne - mówi Marcin Zieliński.
- Cuda zaczynają się zawsze na Boże słowo, rzeczy niemożliwe zaczynają się na Boże słowo. Ale żyjemy często bardzo racjonalnie i zastanawiamy się, czy cuda są w ogóle możliwe, czy rzeczy niemożliwe się zdarzają, czy to wszystko jest realne - mówi Marcin Zieliński.
Przyszedł na świat w ubogiej wiejskiej rodzinie. Doświadczył biedy. Żeby się uczyć musiał pracować. Miał niezwykłą pamięć, dar przenikania ludzkich dusz, dar proroctwa i bilokacji. Wiele jest świadectw cudów dokonanych za jego przyczyną. Największe dzieło św. Jana Bosko? Wielka salezjańska wspólnota, która tak jak jej twórca żyje – działa, by wydobywać dobro, które jest w każdym człowieku. Kościół wspomina go w liturgii 31 stycznia.
Przyszedł na świat w ubogiej wiejskiej rodzinie. Doświadczył biedy. Żeby się uczyć musiał pracować. Miał niezwykłą pamięć, dar przenikania ludzkich dusz, dar proroctwa i bilokacji. Wiele jest świadectw cudów dokonanych za jego przyczyną. Największe dzieło św. Jana Bosko? Wielka salezjańska wspólnota, która tak jak jej twórca żyje – działa, by wydobywać dobro, które jest w każdym człowieku. Kościół wspomina go w liturgii 31 stycznia.
dominikanie.pl / YouTube.com / mł
- "On tak nie chciał", "On taki nie jest". "Nie wyszło mu", "Tak naprawdę jest całkiem inny, niż się wydaje" - to są komunikaty, którymi próbujemy usprawiedliwić kogoś, kto być może zasługiwałby na całkiem inny komentarz - mówi o. Wojciech Jędrzejewski OP.
- "On tak nie chciał", "On taki nie jest". "Nie wyszło mu", "Tak naprawdę jest całkiem inny, niż się wydaje" - to są komunikaty, którymi próbujemy usprawiedliwić kogoś, kto być może zasługiwałby na całkiem inny komentarz - mówi o. Wojciech Jędrzejewski OP.
Langusta na palmie / YouTube.com / mł
- Im więcej mam lat, tym więcej się uczę takiej odwagi, by się nie poddać presji. Nie chcę, żeby mi ktoś mówił, co mam robić, albo czego nie robić w życiu. Jedyny, który ma prawo to robić, jest Bóg, jest oczywiście  też Kościół, gdy słucha Boga, ale Kościół często nie słucha Boga. Czasem Go słucha, ale często różni ludzie w Kościele nie słuchają Boga, a mimo to mówią mi, co mam robić - mówi o. Adam Szustak OP w kolejnym odcinku "Nocnego Vloga". 
- Im więcej mam lat, tym więcej się uczę takiej odwagi, by się nie poddać presji. Nie chcę, żeby mi ktoś mówił, co mam robić, albo czego nie robić w życiu. Jedyny, który ma prawo to robić, jest Bóg, jest oczywiście  też Kościół, gdy słucha Boga, ale Kościół często nie słucha Boga. Czasem Go słucha, ale często różni ludzie w Kościele nie słuchają Boga, a mimo to mówią mi, co mam robić - mówi o. Adam Szustak OP w kolejnym odcinku "Nocnego Vloga". 
KAI / radioniepokalanow.pl / mł
W swoim nauczaniu papież Franciszek dużo mówi o modlitwie. Często też dzieli się swoimi ulubionymi modlitwami i zwyczajami. W jego życiu ważne są modlitwy do Maryi. Podczas jednej z audiencji przyznał, że zaraz po tym, jak wejdzie do swojego gabinetu, by rozpocząć pracę, modli się do Matki Bożej, a wieczorem rozważa siedem boleści Maryi.
W swoim nauczaniu papież Franciszek dużo mówi o modlitwie. Często też dzieli się swoimi ulubionymi modlitwami i zwyczajami. W jego życiu ważne są modlitwy do Maryi. Podczas jednej z audiencji przyznał, że zaraz po tym, jak wejdzie do swojego gabinetu, by rozpocząć pracę, modli się do Matki Bożej, a wieczorem rozważa siedem boleści Maryi.
Mocni w Duchu / YouTube / mł
Czy zły duch może nas prosić? Wydaje nam się to obce. Myślimy, że złe duchy są inwazyjne, że pokusę łatwo rozpoznać, ale w momencie, kiedy stawiamy opór pokusie, ona przybiera różne inne postacie, które się przymilają, proszą nas, są serdeczne - mówi o. Remi Recław SJ.
Czy zły duch może nas prosić? Wydaje nam się to obce. Myślimy, że złe duchy są inwazyjne, że pokusę łatwo rozpoznać, ale w momencie, kiedy stawiamy opór pokusie, ona przybiera różne inne postacie, które się przymilają, proszą nas, są serdeczne - mówi o. Remi Recław SJ.
Wspominana w liturgii 29 stycznia bł. Bolesława doświadczyła konsekwencji wielu podziałów politycznych oraz nienawiści narodowych i wyznaniowych. Dlatego ekumenizm i staranie o jedność Kościoła były istotnymi motywacjami jej działań. Były to nie tyle słowa, co codzienna praktyka, gesty dobroci i miłości. Obchodzimy dzisiaj pamiątkę błogosławionej siostry Bolesławy Lament.
Wspominana w liturgii 29 stycznia bł. Bolesława doświadczyła konsekwencji wielu podziałów politycznych oraz nienawiści narodowych i wyznaniowych. Dlatego ekumenizm i staranie o jedność Kościoła były istotnymi motywacjami jej działań. Były to nie tyle słowa, co codzienna praktyka, gesty dobroci i miłości. Obchodzimy dzisiaj pamiątkę błogosławionej siostry Bolesławy Lament.