Modlitwa jest ważnym filarem życia duchowego. Istotą chrześcijańskiej modlitwy nie jest technika ani forma, ale serce i umysł otwarte na Boga i zdolne do przyjęcia Jego woli. Nie wywrzemy żadnego nacisku na Boga przez mnożenie słów i formuł. To są nadużycia i wypaczenia. 
Modlitwa jest ważnym filarem życia duchowego. Istotą chrześcijańskiej modlitwy nie jest technika ani forma, ale serce i umysł otwarte na Boga i zdolne do przyjęcia Jego woli. Nie wywrzemy żadnego nacisku na Boga przez mnożenie słów i formuł. To są nadużycia i wypaczenia. 
Wizja sądu ostatecznego ukazuje nam dobitnie, że ta "decydująca konfrontacja" nie odbywa się w kontekście heroicznych i nadzwyczajnych czynów, lecz zwykłych, codziennych ludzkich relacji. To w elementarnym dzieleniu się pokarmem i napojem, serdecznością i opieką realizuje się prawdziwy heroizm.
Wizja sądu ostatecznego ukazuje nam dobitnie, że ta "decydująca konfrontacja" nie odbywa się w kontekście heroicznych i nadzwyczajnych czynów, lecz zwykłych, codziennych ludzkich relacji. To w elementarnym dzieleniu się pokarmem i napojem, serdecznością i opieką realizuje się prawdziwy heroizm.
W czasach globalnych napięć i kryzysu międzynarodowych instytucji coraz wyraźniej widać, że spór toczy się nie tylko o granice i interesy, lecz także o język. Słowa mogą ranić, wykluczać i dzielić, ale mogą też przywracać sens wspólnocie. Od nich zaczyna się droga ku katastrofie albo ku pokojowi.
W czasach globalnych napięć i kryzysu międzynarodowych instytucji coraz wyraźniej widać, że spór toczy się nie tylko o granice i interesy, lecz także o język. Słowa mogą ranić, wykluczać i dzielić, ale mogą też przywracać sens wspólnocie. Od nich zaczyna się droga ku katastrofie albo ku pokojowi.
Szatan jest sprawny w cytowaniu Słowa Bożego, robieniu wrażenia jakoby był wiernym sługą, spełniającym wolę Pana. Ale bycie sługą Boga, to nie wysługiwanie się Nim, ani nawet składane deklaracje. Prawdziwym celem wiary jest to, by do Słowa Boga podchodzić na sposób Jezusa, a nie na sposób diabła.
Szatan jest sprawny w cytowaniu Słowa Bożego, robieniu wrażenia jakoby był wiernym sługą, spełniającym wolę Pana. Ale bycie sługą Boga, to nie wysługiwanie się Nim, ani nawet składane deklaracje. Prawdziwym celem wiary jest to, by do Słowa Boga podchodzić na sposób Jezusa, a nie na sposób diabła.
Na początku Wielkiego Postu zadajemy sobie pytania o to, jaki jest sens tego czasu, co przed nami i jak go przeżyć najowocniej. Każdy przeżywa ten czas w swoim rytmie z indywidualną intensywnością. Ale też ponosi indywidualną odpowiedzialność za jego owocność. Jest też aspekt wspólnotowy, o którym nie można zapominać. Ma on swoją dynamikę. Może wzmacniać, pociągać, ale i też zniechęcać, powodować skrępowanie czy wewnętrzną blokadę.
Na początku Wielkiego Postu zadajemy sobie pytania o to, jaki jest sens tego czasu, co przed nami i jak go przeżyć najowocniej. Każdy przeżywa ten czas w swoim rytmie z indywidualną intensywnością. Ale też ponosi indywidualną odpowiedzialność za jego owocność. Jest też aspekt wspólnotowy, o którym nie można zapominać. Ma on swoją dynamikę. Może wzmacniać, pociągać, ale i też zniechęcać, powodować skrępowanie czy wewnętrzną blokadę.
Opis "drogi naśladowania" Pana przez uczniów jest mało pociągający. W niczym nie przypomina "zdroworozsądkowych" zasad rekrutacji kogoś, kto chciałby pozyskać naśladowców. Warunki pójścia za Panem są trudne. Jezus świadomie przygotowuje uczniów na krzyż i zmartwychwstanie. Nie wszyscy będą w stanie to podjąć. To jest także zapowiedź naszych zmagań z "codziennym braniem swojego krzyża".
Opis "drogi naśladowania" Pana przez uczniów jest mało pociągający. W niczym nie przypomina "zdroworozsądkowych" zasad rekrutacji kogoś, kto chciałby pozyskać naśladowców. Warunki pójścia za Panem są trudne. Jezus świadomie przygotowuje uczniów na krzyż i zmartwychwstanie. Nie wszyscy będą w stanie to podjąć. To jest także zapowiedź naszych zmagań z "codziennym braniem swojego krzyża".
Słowo klucz – ‘kiedy’. To, co ważne to dyspozycja wnętrza. Kiedy dajesz, modlisz się, kiedy podejmujesz post, rób to tak, żeby wyrażało to prawdziwą dyspozycję twojego ducha. Nie liczy się to, co widzą, myślą czy kojarzą inni. Liczy się to, co dzieje się w moim wnętrzu, w moim sumieniu i woli. Jezus kieruje te słowa dzisiaj do mnie.
Słowo klucz – ‘kiedy’. To, co ważne to dyspozycja wnętrza. Kiedy dajesz, modlisz się, kiedy podejmujesz post, rób to tak, żeby wyrażało to prawdziwą dyspozycję twojego ducha. Nie liczy się to, co widzą, myślą czy kojarzą inni. Liczy się to, co dzieje się w moim wnętrzu, w moim sumieniu i woli. Jezus kieruje te słowa dzisiaj do mnie.
‘Jeszcze nie rozumiecie?’ To głos wzywający nas do przebudzenia i zerwania z grzechem. Uważamy bowiem, że widzimy, trwając nadal w swoich błędnych przekonaniach. Jesteśmy zaślepieni i upieramy się przy swoich wymysłach. Miotamy się przeciwko rzeczywistości, w jakiej przyszło nam żyć i szkodzimy jedni drugim przez swoje zaślepienie.
‘Jeszcze nie rozumiecie?’ To głos wzywający nas do przebudzenia i zerwania z grzechem. Uważamy bowiem, że widzimy, trwając nadal w swoich błędnych przekonaniach. Jesteśmy zaślepieni i upieramy się przy swoich wymysłach. Miotamy się przeciwko rzeczywistości, w jakiej przyszło nam żyć i szkodzimy jedni drugim przez swoje zaślepienie.
Faryzeusze chcą dowodu. Jezus – milczy, wzdycha i odpływa. W świecie, w którym wszystko musi być natychmiastowe, widzialne i spektakularne, Ewangelia przypomina: wiara nie rodzi się z fajerwerków. Czasem największym znakiem jest cisza i obecność.
Faryzeusze chcą dowodu. Jezus – milczy, wzdycha i odpływa. W świecie, w którym wszystko musi być natychmiastowe, widzialne i spektakularne, Ewangelia przypomina: wiara nie rodzi się z fajerwerków. Czasem największym znakiem jest cisza i obecność.
Żyjemy w świecie, który mało dba o to, co jest, ale bardziej zwraca uwagę na to, jak coś się prezentuje. Wszystko musi być odpowiednio przygotowane, podrasowane i zaprezentowane w przestrzeni publicznej. Ta presja zewnętrzna na ‘sukces’ jest tak duża, że zapomnieliśmy co to znaczy ‘być sobą, być naturalnym’.
Żyjemy w świecie, który mało dba o to, co jest, ale bardziej zwraca uwagę na to, jak coś się prezentuje. Wszystko musi być odpowiednio przygotowane, podrasowane i zaprezentowane w przestrzeni publicznej. Ta presja zewnętrzna na ‘sukces’ jest tak duża, że zapomnieliśmy co to znaczy ‘być sobą, być naturalnym’.
Życie pojednane. Pojednanie z bratem jest ważniejsze od jakiegokolwiek obrzędu religijnego. Bez przebaczenia i miłosierdzia wobec braci, sami nie będziemy mogli otrzymać przebaczenia i być wysłuchani przez Boga. Czasami jest to znacznie trudniejsze niż składanie zewnętrznych ofiar.
Życie pojednane. Pojednanie z bratem jest ważniejsze od jakiegokolwiek obrzędu religijnego. Bez przebaczenia i miłosierdzia wobec braci, sami nie będziemy mogli otrzymać przebaczenia i być wysłuchani przez Boga. Czasami jest to znacznie trudniejsze niż składanie zewnętrznych ofiar.
Zdumienie i oddanie chwały. Otwarcie uszu, rozwiązanie więzów języka to procesy, które w nas się dokonują nie bez trudności. Często doświadczamy ‘selektywnej głuchoty’. Przekazujemy to, co otrzymaliśmy, tak jak usłyszeliśmy i co zrozumieliśmy. Egzorcyzm głuchoniemego uświadamia nam, że nasze drogi wiary mają różne etapy. Trzeba poddać się Bożej pedagogice.
Zdumienie i oddanie chwały. Otwarcie uszu, rozwiązanie więzów języka to procesy, które w nas się dokonują nie bez trudności. Często doświadczamy ‘selektywnej głuchoty’. Przekazujemy to, co otrzymaliśmy, tak jak usłyszeliśmy i co zrozumieliśmy. Egzorcyzm głuchoniemego uświadamia nam, że nasze drogi wiary mają różne etapy. Trzeba poddać się Bożej pedagogice.
Jezus spotyka kobietę, która nie należy do wybranego narodu. Ich dialog może szokować, ale to właśnie w nim objawia się prawda o łasce: zbawienie nie jest nagrodą za pochodzenie, lecz darem dla tych, którzy potrafią prosić i wierzyć. Historia Syrofenicjanki uczy pokory wobec Eucharystii – chleba, który łatwo marnować, a który dla innych jest upragnioną okruszyną życia.
Jezus spotyka kobietę, która nie należy do wybranego narodu. Ich dialog może szokować, ale to właśnie w nim objawia się prawda o łasce: zbawienie nie jest nagrodą za pochodzenie, lecz darem dla tych, którzy potrafią prosić i wierzyć. Historia Syrofenicjanki uczy pokory wobec Eucharystii – chleba, który łatwo marnować, a który dla innych jest upragnioną okruszyną życia.
Zło nie tkwi w rzeczach, ale w sposobie, w jaki człowiek z nich korzysta i w jakiej perspektywie. Rzeczywistym źródłem zła jest człowiek, jego ‘serce’, ‘rozum’ i ‘wola’. Źle postępuje człowiek, który nie używa stworzeń, by miłować braci, dzieląc się dobrami.
Zło nie tkwi w rzeczach, ale w sposobie, w jaki człowiek z nich korzysta i w jakiej perspektywie. Rzeczywistym źródłem zła jest człowiek, jego ‘serce’, ‘rozum’ i ‘wola’. Źle postępuje człowiek, który nie używa stworzeń, by miłować braci, dzieląc się dobrami.
Dominującym problemem dzisiejszego fragmentu jest obłuda religijna. Jezus ‘punktuje’ ją bezlitośnie. To tradycje, które sobie wymyśliliśmy, brak uważności i zewnętrzne pozory, zwyczaje do drobiazgowego przestrzegania, postępowanie według zasad wymyślonych przez ludzi. To trzymanie się wymyślonych tradycji, a zaniedbywanie ducha i sedna przykazań.
Dominującym problemem dzisiejszego fragmentu jest obłuda religijna. Jezus ‘punktuje’ ją bezlitośnie. To tradycje, które sobie wymyśliliśmy, brak uważności i zewnętrzne pozory, zwyczaje do drobiazgowego przestrzegania, postępowanie według zasad wymyślonych przez ludzi. To trzymanie się wymyślonych tradycji, a zaniedbywanie ducha i sedna przykazań.
Tylko z Jezusem każda burza cichnie, wiatr ustaje, dobijamy bezpiecznie do brzegu... Jezus rozpoznany w chlebie, w Eucharystii, jest lekarstwem na naszą głuchotę i ślepotę serca. "Dotknięcie" Jezusa leczy wszystkie nasze rany.
Tylko z Jezusem każda burza cichnie, wiatr ustaje, dobijamy bezpiecznie do brzegu... Jezus rozpoznany w chlebie, w Eucharystii, jest lekarstwem na naszą głuchotę i ślepotę serca. "Dotknięcie" Jezusa leczy wszystkie nasze rany.
W ostatnich trzydziestu kilku latach świat dynamicznie rozwija się na wielu płaszczyznach. To tylko niespełna cztery dekady, a zmiany jakie nastąpiły wprawiają w osłupienie nawet wytrawnych analityków. Konia z rzędem temu, kto by przewidział rozwój wypadków na przełomie wieków i to, co się dzieje teraz.
W ostatnich trzydziestu kilku latach świat dynamicznie rozwija się na wielu płaszczyznach. To tylko niespełna cztery dekady, a zmiany jakie nastąpiły wprawiają w osłupienie nawet wytrawnych analityków. Konia z rzędem temu, kto by przewidział rozwój wypadków na przełomie wieków i to, co się dzieje teraz.
Przemieniająca siła ewangelii. Słowa zachęty do dawania świadectwa kierowane do pierwszej wspólnoty przypominają o ważnym obowiązku każdego wierzącego: pokaż swoim życiem, że Ewangelia ma moc przemienić ciebie. To jest obowiązek wszystkich uczniów Chrystusa i całej wspólnoty. Nasze życie albo będzie ‘prorockie’, albo stanie się bezużyteczne!
Przemieniająca siła ewangelii. Słowa zachęty do dawania świadectwa kierowane do pierwszej wspólnoty przypominają o ważnym obowiązku każdego wierzącego: pokaż swoim życiem, że Ewangelia ma moc przemienić ciebie. To jest obowiązek wszystkich uczniów Chrystusa i całej wspólnoty. Nasze życie albo będzie ‘prorockie’, albo stanie się bezużyteczne!
Pierwszym pokarmem, który Jezus daje zgłodniałym uczniom jest Jego słowo, pokarm dla ducha na wieczność. Jego słowo poprzedza Eucharystię, ucztę Chleba. Jezus stopniowo wprowadza swoich uczniów w tajemnice wiary. Daje im klucz do interpretowania rzeczywistości. Z nami też tak czyni.
Pierwszym pokarmem, który Jezus daje zgłodniałym uczniom jest Jego słowo, pokarm dla ducha na wieczność. Jego słowo poprzedza Eucharystię, ucztę Chleba. Jezus stopniowo wprowadza swoich uczniów w tajemnice wiary. Daje im klucz do interpretowania rzeczywistości. Z nami też tak czyni.
Tak jak Herod, my też chętnie słuchamy Pana, podoba nam się Jego nauka, ale jesteśmy zakłopotani i w rezultacie ‘tłamsimy’ głos swego sumienia nie nawracając się.
Tak jak Herod, my też chętnie słuchamy Pana, podoba nam się Jego nauka, ale jesteśmy zakłopotani i w rezultacie ‘tłamsimy’ głos swego sumienia nie nawracając się.