We wskrzeszeniu Łazarza Jezus ukazuje się nam jako Pan życia i zmartwychwstania
Jezus dokonał wielkiego cudu. Wskrzesił Łazarza, który już od czterech dni leżał w grobie. Wielu uwierzyło w Niego, ale wielu też było zaniepokojonych rozwojem sytuacji i postanowiono Jezusa zgładzić. Zwrócę uwagę na napięcie, które narasta. Przyjrzę się swoim myślom i odczuciom.
Czytania: Ez 37,21-28; J 11,45-57
Z Ewangelii wg św. Jana:
Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił. Wobec tego arcykapłani i faryzeusze zwołali Wysoką Radę i rzekli: «Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, i przyjdą Rzymianie, i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród». Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: «Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród». Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Tego więc dnia postanowili Go zabić.
Odtąd Jezus już nie występował wśród Żydów publicznie, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasteczka, zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami. A była blisko Pascha żydowska. Wielu przed Paschą udawało się z tej okolicy do Jerozolimy, aby się oczyścić. Oni więc szukali Jezusa i gdy stanęli w świątyni, mówili jeden do drugiego: «Cóż wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto?» Arcykapłani zaś i faryzeusze wydali polecenie, aby każdy, ktokolwiek będzie wiedział o miejscu Jego pobytu, doniósł o tym, aby Go można było pojmać.
Komentarz do Ewangelii:
Obraz: Jezus dokonał wielkiego cudu. Wskrzesił Łazarza, który już od czterech dni leżał w grobie. Wielu uwierzyło w Niego, ale wielu też było zaniepokojonych rozwojem sytuacji i postanowiono Jezusa zgładzić. Zwrócę uwagę na napięcie, które narasta. Przyjrzę się swoim myślom i odczuciom.
Myśl: W pierwszym fragmencie dzisiejszej Ewangelii mamy ukazaną sytuację zamieszania, jaką sprowokował cud wskrzeszenia Łazarza. Arcykapłani i faryzeusze są świadomi, że Jezus czyni wiele znaków, których oni nie mogą wyjaśnić, ale chcą usunąć Chrystusa z pola widzenia, bo jest im niewygodny. Swoją decyzję zabicia Pana uzasadniają dobrem całego narodu. Mimo oczywistego zła, wydaje się im, że dobro narodu usprawiedliwia takie postępowanie. Mimo woli zatem, arcykapłan wypowiada proroctwo. Jezus umrze nie tylko za naród, ale by zgromadzić rozproszone dzieci Boże.
Emocja: Odpowiedni czas. Jezus będąc świadomym grożącego Mu niebezpieczeństwa, usuwa się na skraj pustyni. W dalszym ciągu jednak budzi ogromne oczekiwania i zainteresowanie. Czeka, wszakże na właściwy moment, aby wypełnić swoją misję. To jest także zachęta dla mnie, abym nie ulegał pokusom chodzenia na skróty, niecierpliwości czy przyśpieszania wydarzeń, ale pozwolił się prowadzić w ufności Duchowi Bożemu.
Wezwanie: Poproszę o łaskę uwierzenia słowom Jezusa, że w Nim mam zmartwychwstanie i życie. Podziękują za łaskę obecności mądrych przewodników duchowych, jakich spotkałem na drodze życia.
Powierzę się opiece Maryi, modląc się słowami: O Maryjo słodka, Matko nasza w niebie...


Skomentuj artykuł