Legalizm zwraca zbyt wielką uwagę na szczegóły a nie widzi całości. Staje się bezlitosny i nieludzki. Legalizm chce uchodzić za prawowierność i jednoznaczność postawy. Jest jednak złudzeniem, bo akcentuje normy, orzeczenia i przepisy, a pomija sprawiedliwość, wierność, łagodność i miłosierdzie. Bóg tak nie działa.
Legalizm zwraca zbyt wielką uwagę na szczegóły a nie widzi całości. Staje się bezlitosny i nieludzki. Legalizm chce uchodzić za prawowierność i jednoznaczność postawy. Jest jednak złudzeniem, bo akcentuje normy, orzeczenia i przepisy, a pomija sprawiedliwość, wierność, łagodność i miłosierdzie. Bóg tak nie działa.
Jedną z największych pokus ludzi uważających się za prawych i pobożnych jest zamknięcie się na Boże prowadzenie. Saduceusze próbowali udowodnić "absurd" nauczania Jezusa. Faryzeusze zadają podchwytliwe pytania. My też, kiedy wymagania religijne są nam niewygodne, próbujemy je dezawuować i "ominąć". Jesteśmy jak saduceusze i faryzeusze.
Jedną z największych pokus ludzi uważających się za prawych i pobożnych jest zamknięcie się na Boże prowadzenie. Saduceusze próbowali udowodnić "absurd" nauczania Jezusa. Faryzeusze zadają podchwytliwe pytania. My też, kiedy wymagania religijne są nam niewygodne, próbujemy je dezawuować i "ominąć". Jesteśmy jak saduceusze i faryzeusze.
Jezus nie patrzy z wyrzutem. On nas rozumie i wskazuje na właściwą perspektywę. Przenika swoim spojrzeniem nasze wnętrza. Potwierdza, że nikt nie zbawia się sam. To Bóg jest naszym zbawcą! On wszystko może. Spojrzenie i słowa Jezusa przywracają właściwą hierarchię duchową.
Jezus nie patrzy z wyrzutem. On nas rozumie i wskazuje na właściwą perspektywę. Przenika swoim spojrzeniem nasze wnętrza. Potwierdza, że nikt nie zbawia się sam. To Bóg jest naszym zbawcą! On wszystko może. Spojrzenie i słowa Jezusa przywracają właściwą hierarchię duchową.
Jezus porusza w tym fragmencie kilka kwestii: o braterskim upomnieniu, o władzy wspólnoty w definiowaniu problemów i rozwiązań, o skutecznej roli bratniej modlitwy i o obecności Pana pośród wspólnoty wiary. Praktykowanie miłości braterskiej wymaga dojrzałości i wrażliwości. Dlatego tak ważne jest, aby narzędzia upomnienia braterskiego nie wykorzystywać instrumentalnie zwłaszcza w celu manipulowania.
Jezus porusza w tym fragmencie kilka kwestii: o braterskim upomnieniu, o władzy wspólnoty w definiowaniu problemów i rozwiązań, o skutecznej roli bratniej modlitwy i o obecności Pana pośród wspólnoty wiary. Praktykowanie miłości braterskiej wymaga dojrzałości i wrażliwości. Dlatego tak ważne jest, aby narzędzia upomnienia braterskiego nie wykorzystywać instrumentalnie zwłaszcza w celu manipulowania.
Obumierające ziarno pszenicy jest obrazem Jezusa, który zapowiada swój krzyż i jego owoc. Okrutna śmierć na drzewie krzyża jest rzeczywistą stratą, cierpieniem i bólem. Ale to jest jedyna droga do życia na wieki. Nie zostaliśmy wybawieni "od śmierci" - umrzemy wszyscy. Zostaliśmy wybawieni "przez śmierć". Przede wszystkim przez śmierć Jezusa, która w życiu każdego z nas aktualizuje się przez "obumieranie" grzechu.
Obumierające ziarno pszenicy jest obrazem Jezusa, który zapowiada swój krzyż i jego owoc. Okrutna śmierć na drzewie krzyża jest rzeczywistą stratą, cierpieniem i bólem. Ale to jest jedyna droga do życia na wieki. Nie zostaliśmy wybawieni "od śmierci" - umrzemy wszyscy. Zostaliśmy wybawieni "przez śmierć". Przede wszystkim przez śmierć Jezusa, która w życiu każdego z nas aktualizuje się przez "obumieranie" grzechu.
Przyzwyczajenia to nie są grzechy. Nie jest to świadomy i dobrowolny wybór tego, co złe. Przyzwyczajenia, beztroska, życie nabytymi iluzjami to tło i okoliczności naszych grzechów. Trzeba się im uczciwie przyglądać, aby świadomie odrzucić zło i wybierać to, co rzeczywiście dobre.
Przyzwyczajenia to nie są grzechy. Nie jest to świadomy i dobrowolny wybór tego, co złe. Przyzwyczajenia, beztroska, życie nabytymi iluzjami to tło i okoliczności naszych grzechów. Trzeba się im uczciwie przyglądać, aby świadomie odrzucić zło i wybierać to, co rzeczywiście dobre.
Świat naszego intelektu nie zawsze idzie w parze z emocjami i duchem. Rozróżnienie między "mądrymi i roztropnymi" a "prostaczkami" nie odwołuje się do wykształcenia i wiedzy. Jest "stanem ducha". Opisuje naszą "relację" z Bogiem.
Świat naszego intelektu nie zawsze idzie w parze z emocjami i duchem. Rozróżnienie między "mądrymi i roztropnymi" a "prostaczkami" nie odwołuje się do wykształcenia i wiedzy. Jest "stanem ducha". Opisuje naszą "relację" z Bogiem.
Słowa Jezusa brzmią groźnie i mogą budzić niepokój. "Nie sądźcie..." przypomina nam o tym, że można żyć mrzonkami i własnymi wyobrażeniami, a nie być w misji, jaką Pan dla nas przewidział. Jezus rozwiewa nasze marzenia o idylli "pokoju, miłości wzajemnej, akceptacji, łatwej życiowej przeprawy, sukcesów w misji rodzinnej czy duszpasterskiej". Za to domaga się "akceptacji krzyża, służby, pojednania, przebaczenia i miłości bliźniego".
Słowa Jezusa brzmią groźnie i mogą budzić niepokój. "Nie sądźcie..." przypomina nam o tym, że można żyć mrzonkami i własnymi wyobrażeniami, a nie być w misji, jaką Pan dla nas przewidział. Jezus rozwiewa nasze marzenia o idylli "pokoju, miłości wzajemnej, akceptacji, łatwej życiowej przeprawy, sukcesów w misji rodzinnej czy duszpasterskiej". Za to domaga się "akceptacji krzyża, służby, pojednania, przebaczenia i miłości bliźniego".
Walka ze złem, jaka czeka uczniów nie jest łatwa. Uczniowie są narażeni na niebezpieczeństwa i podstępne działanie złego ducha. Uczeń wierzy, że to, co głosi ma wartość i jest dziełem Boga, a nie jego samego, jego przemyślności i geniuszu.
Walka ze złem, jaka czeka uczniów nie jest łatwa. Uczniowie są narażeni na niebezpieczeństwa i podstępne działanie złego ducha. Uczeń wierzy, że to, co głosi ma wartość i jest dziełem Boga, a nie jego samego, jego przemyślności i geniuszu.
Kobieta cierpiąca na krwotok i córka zwierzchnika synagogi to nie osobiste tragedie i dramaty. "Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła" i "dziewczynka nie umarła, tylko śpi" to przypomnienie, jak powierzchownie i nieufnie traktujemy obietnice Pana. Nie dajmy się zwieść pozorom. Jezus "ujmuje nas za rękę" i podnosi, "wstajemy" ze śmierci do życia.
Kobieta cierpiąca na krwotok i córka zwierzchnika synagogi to nie osobiste tragedie i dramaty. "Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła" i "dziewczynka nie umarła, tylko śpi" to przypomnienie, jak powierzchownie i nieufnie traktujemy obietnice Pana. Nie dajmy się zwieść pozorom. Jezus "ujmuje nas za rękę" i podnosi, "wstajemy" ze śmierci do życia.
Tomasz miał wątpliwości i pokusę niewiary, owe "jeśli nie zobaczę śladu gwoździ... nie uwierzę". To "bankructwo orędzia paschalnego", już drugie po niepowodzeniu Marii Magdaleny. Jezus przeprowadza uczniów przez to trudne doświadczenie, aby i oni byli świadomi, że każdy musi przez nie przejść. Wiara jest osobistą i wolną decyzją każdego.
Tomasz miał wątpliwości i pokusę niewiary, owe "jeśli nie zobaczę śladu gwoździ... nie uwierzę". To "bankructwo orędzia paschalnego", już drugie po niepowodzeniu Marii Magdaleny. Jezus przeprowadza uczniów przez to trudne doświadczenie, aby i oni byli świadomi, że każdy musi przez nie przejść. Wiara jest osobistą i wolną decyzją każdego.
Słowa i pragnienia, czyny i konkretne postawy. Jakże często doświadczamy tego "rozejścia się" pragnień i planów, a potem ich konkretnej realizacji w codziennych gestach i decyzjach. Mówimy o Bogu, a potem nie wypełniamy Jego woli.
Słowa i pragnienia, czyny i konkretne postawy. Jakże często doświadczamy tego "rozejścia się" pragnień i planów, a potem ich konkretnej realizacji w codziennych gestach i decyzjach. Mówimy o Bogu, a potem nie wypełniamy Jego woli.
Obłuda to zdolność do "odgrywania" roli. W Biblii oznacza osobę zdeprawowaną, fałszywą i postępującą inaczej niż w głębi myśli. Po wyciągnięciu "belki z oka" będzie w stanie "przejrzeć" - ale nie sądzić! - by móc "upomnieć brata".
Obłuda to zdolność do "odgrywania" roli. W Biblii oznacza osobę zdeprawowaną, fałszywą i postępującą inaczej niż w głębi myśli. Po wyciągnięciu "belki z oka" będzie w stanie "przejrzeć" - ale nie sądzić! - by móc "upomnieć brata".
Wszelkie dobra, jakie są na ziemi, są darem Ojca niebieskiego dla Jego dzieci i mamy dzielić się nimi z braćmi. Nam, zarówno wychowanym w ideologicznym i przymusowym socjalizmie, jak i młodszym, skoncentrowanym na indywidualistycznym kapitalizmie, mówienie o braterstwie, przeznaczeniu dóbr dla wszystkich – słowa te źle się kojarzą. Jezus jednak mówi do swoich uczniów: dobra tej ziemi są dla wszystkich.
Wszelkie dobra, jakie są na ziemi, są darem Ojca niebieskiego dla Jego dzieci i mamy dzielić się nimi z braćmi. Nam, zarówno wychowanym w ideologicznym i przymusowym socjalizmie, jak i młodszym, skoncentrowanym na indywidualistycznym kapitalizmie, mówienie o braterstwie, przeznaczeniu dóbr dla wszystkich – słowa te źle się kojarzą. Jezus jednak mówi do swoich uczniów: dobra tej ziemi są dla wszystkich.
Dlaczego tak bardzo zależy nam na tym, by inni zauważyli nasze dobre uczynki, modlitwę czy wyrzeczenia? Jezus w Kazaniu na Górze przypomina, że najcenniejsze rzeczy w relacji z Bogiem dokonują się nie na oczach ludzi, lecz w ukryciu serca, gdzie czeka Ojciec, który widzi więcej niż zewnętrzne gesty.
Dlaczego tak bardzo zależy nam na tym, by inni zauważyli nasze dobre uczynki, modlitwę czy wyrzeczenia? Jezus w Kazaniu na Górze przypomina, że najcenniejsze rzeczy w relacji z Bogiem dokonują się nie na oczach ludzi, lecz w ukryciu serca, gdzie czeka Ojciec, który widzi więcej niż zewnętrzne gesty.
Wyrazistość, światło, miłość są możliwe. To nie jest opcja dla niektórych, tych bardziej gorliwych. To zadanie dla wszystkich. Bycie solą oznacza smak i trwałość. Nie pozwól, by twoje świadectwo było nijakie.
Wyrazistość, światło, miłość są możliwe. To nie jest opcja dla niektórych, tych bardziej gorliwych. To zadanie dla wszystkich. Bycie solą oznacza smak i trwałość. Nie pozwól, by twoje świadectwo było nijakie.
Błogosławieństwa ubogich nie sankcjonują niesprawiedliwości społecznej, ale ją podważają. Ubóstwo niektórych ma nas boleć. Bogactwo, które nie jest współdzielone obciąża nasze sumienia. Świat stanie się braterski i sprawiedliwy tylko wtedy, gdy odrzucimy jego kryteria oceny i niesprawiedliwość.
Błogosławieństwa ubogich nie sankcjonują niesprawiedliwości społecznej, ale ją podważają. Ubóstwo niektórych ma nas boleć. Bogactwo, które nie jest współdzielone obciąża nasze sumienia. Świat stanie się braterski i sprawiedliwy tylko wtedy, gdy odrzucimy jego kryteria oceny i niesprawiedliwość.
W tym fragmencie Ewangelii znajdziemy wiele wskazówek dla rozwoju naszego życia duchowego. Jest zachęta do wystrzegania się pozornego życia, udawanej pobożności, religijnej obłudy, skoncentrowania na sobie czy "handlu duchowego", gdzie chcemy kupczyć łaskami za przysłowiowe srebrniki.
W tym fragmencie Ewangelii znajdziemy wiele wskazówek dla rozwoju naszego życia duchowego. Jest zachęta do wystrzegania się pozornego życia, udawanej pobożności, religijnej obłudy, skoncentrowania na sobie czy "handlu duchowego", gdzie chcemy kupczyć łaskami za przysłowiowe srebrniki.
Jezus zachęca nas do gorliwej modlitwy o otrzymanie tych darów, które są nam niezbędne do życia jako uczniowie Pana. Modlitwa to nie "koncert życzeń" ani paleta zachcianek. To przeżywanie każdej chwili życia jako elementu realizacji swojego powołania. Dostajemy tylko to, co służy nam do wypełnienia woli Boga.
Jezus zachęca nas do gorliwej modlitwy o otrzymanie tych darów, które są nam niezbędne do życia jako uczniowie Pana. Modlitwa to nie "koncert życzeń" ani paleta zachcianek. To przeżywanie każdej chwili życia jako elementu realizacji swojego powołania. Dostajemy tylko to, co służy nam do wypełnienia woli Boga.
Próby są częścią życia ucznia. Możemy mieć dobre chęci, ale "ciało jest słabe". Zostaliśmy jako ludzie powołani do wielkich rzeczy i jesteśmy "ukierunkowani na dobro", ale słabość ludzkiej natury jest faktem i musimy się z nią liczyć. Bóg to wie i dlatego Jezus zachęca nas, abyśmy wytrwali.
Próby są częścią życia ucznia. Możemy mieć dobre chęci, ale "ciało jest słabe". Zostaliśmy jako ludzie powołani do wielkich rzeczy i jesteśmy "ukierunkowani na dobro", ale słabość ludzkiej natury jest faktem i musimy się z nią liczyć. Bóg to wie i dlatego Jezus zachęca nas, abyśmy wytrwali.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}