Judasz był blisko Pana. Jak inni uczniowie uczestniczył w życiu Apostołów. Świętokradztwo to wielki grzech, a mimo to Jezus powie do Judasza w Getsemani - "Przyjacielu". Dramatem Judasza jest odrzucenie miłosierdzia.
Judasz był blisko Pana. Jak inni uczniowie uczestniczył w życiu Apostołów. Świętokradztwo to wielki grzech, a mimo to Jezus powie do Judasza w Getsemani - "Przyjacielu". Dramatem Judasza jest odrzucenie miłosierdzia.
Deon.pl
Szeroko rozbudowana opowieść o męce, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa to zasadniczy kerygmat (treść pierwotnego nauczania) Apostołów. W tej opowieści Mateusz (bardziej niż pozostali ewangeliści) podkreśla szczególnie dobitnie fakt, że te wydarzenia są wypełnieniem Pism. Jezus ‘zapowiada wyraźnie’ to, co się stanie. Jego śmierć, zwłaszcza taka haniebna na krzyżu, nie jest przypadkiem. Całe Jego życie jest wypełnieniem woli Ojca. Nie da się zatrzymać biegu wydarzeń. Nawet zdrada i ucieczka uczniów jest ‘gorzką prawdą’ o naszym lęku, bezradności i grzechu.
Szeroko rozbudowana opowieść o męce, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa to zasadniczy kerygmat (treść pierwotnego nauczania) Apostołów. W tej opowieści Mateusz (bardziej niż pozostali ewangeliści) podkreśla szczególnie dobitnie fakt, że te wydarzenia są wypełnieniem Pism. Jezus ‘zapowiada wyraźnie’ to, co się stanie. Jego śmierć, zwłaszcza taka haniebna na krzyżu, nie jest przypadkiem. Całe Jego życie jest wypełnieniem woli Ojca. Nie da się zatrzymać biegu wydarzeń. Nawet zdrada i ucieczka uczniów jest ‘gorzką prawdą’ o naszym lęku, bezradności i grzechu.
Deon.pl
Jezus dokonał wielkiego cudu. Wskrzesił Łazarza, który już od czterech dni leżał w grobie. Wielu uwierzyło w Niego, ale wielu też było zaniepokojonych rozwojem sytuacji i postanowiono Jezusa zgładzić. Zwrócę uwagę na napięcie, które narasta. Przyjrzę się swoim myślom i odczuciom.
Jezus dokonał wielkiego cudu. Wskrzesił Łazarza, który już od czterech dni leżał w grobie. Wielu uwierzyło w Niego, ale wielu też było zaniepokojonych rozwojem sytuacji i postanowiono Jezusa zgładzić. Zwrócę uwagę na napięcie, które narasta. Przyjrzę się swoim myślom i odczuciom.
Deon.pl
To, jak człowiek rozumie Boga, samego siebie, bliźniego i Prawo ma ogromne znaczenie. Jeśli Bóg jest wymagającym panem, my jesteśmy niewolnikami, obojętne czy posłusznymi, czy zbuntowanymi. Traktowanie Boga jako rywala zawsze skończy się dla człowieka katastrofą. Dopiero uznanie swojego synostwa przywraca nam właściwe miejsce i relację z Bogiem.
To, jak człowiek rozumie Boga, samego siebie, bliźniego i Prawo ma ogromne znaczenie. Jeśli Bóg jest wymagającym panem, my jesteśmy niewolnikami, obojętne czy posłusznymi, czy zbuntowanymi. Traktowanie Boga jako rywala zawsze skończy się dla człowieka katastrofą. Dopiero uznanie swojego synostwa przywraca nam właściwe miejsce i relację z Bogiem.
Cud, jakiego dokonuje Jezus, jest Historią Zbawienia i Odkupienia w tym konkretnym obrazie ‘pewnego człowieka’, z którym każdy może się utożsamić.
Cud, jakiego dokonuje Jezus, jest Historią Zbawienia i Odkupienia w tym konkretnym obrazie ‘pewnego człowieka’, z którym każdy może się utożsamić.
Wiara nie domaga się znaków i cudów. "Cudowności" nie są konieczne. Ważne, by umieć odczytywać znaczenie rzeczywistości, w jakiej przychodzi nam żyć. Cudem nie jest przywrócenie życia choremu synowi. To wiara ojca jest tym "cudem", który winniśmy zauważyć i dać się zainspirować.
Wiara nie domaga się znaków i cudów. "Cudowności" nie są konieczne. Ważne, by umieć odczytywać znaczenie rzeczywistości, w jakiej przychodzi nam żyć. Cudem nie jest przywrócenie życia choremu synowi. To wiara ojca jest tym "cudem", który winniśmy zauważyć i dać się zainspirować.
Deon.pl
Religijność jest rzeczywistością, która angażuje całego człowieka. Nie tylko umysł, nie tylko emocje, ale i ciało, rozum i ducha. Rozwijamy się w tym przez całe nasze życie. Posłucham słów, które Jezus dzisiaj do mnie kieruje. Przyjrzę się swoim reakcjom.
Religijność jest rzeczywistością, która angażuje całego człowieka. Nie tylko umysł, nie tylko emocje, ale i ciało, rozum i ducha. Rozwijamy się w tym przez całe nasze życie. Posłucham słów, które Jezus dzisiaj do mnie kieruje. Przyjrzę się swoim reakcjom.
Często stajemy bezradni wobec naszych bezsilności, zniechęceni porażkami przeszłości. Duch wychodzi naprzeciw naszym potrzebom. Prawo Boże jest duchowe. Nie jest opresyjne. Ma proroczą i służebną wartość dla królestwa niebieskiego, które się realizuje w moim życiu.
Często stajemy bezradni wobec naszych bezsilności, zniechęceni porażkami przeszłości. Duch wychodzi naprzeciw naszym potrzebom. Prawo Boże jest duchowe. Nie jest opresyjne. Ma proroczą i służebną wartość dla królestwa niebieskiego, które się realizuje w moim życiu.
Przypowieść o ‘synu marnotrawnym’, bo tak często jest opisywana, to trzecia opowieść w tej sekcji nazywanej często „Ewangelią w Ewangelii”. Historia odnalezionych ‘zagubionej owcy’ i ‘zagubionej drachmy’ stanowi jakby przygotowanie gruntu pod tę sztandarową opowieść z Łukaszowej ewangelii. Bardziej niż o synach, jest to jednak przypowieść ‘o miłosiernym ojcu’. Ukazuje jego bezwarunkową miłość, nawet wobec grzesznego syna, trwoniącego ofiarowane mu dobra, ale też wobec ‘starszego z dzieci’, który nie uznaje brata, przez co odrzuca także ojca. Odnajdzie drogę powrotu dopiero wtedy, kiedy przyjmie miłosierdzie ojca i uzna w drugim swojego brata.
Przypowieść o ‘synu marnotrawnym’, bo tak często jest opisywana, to trzecia opowieść w tej sekcji nazywanej często „Ewangelią w Ewangelii”. Historia odnalezionych ‘zagubionej owcy’ i ‘zagubionej drachmy’ stanowi jakby przygotowanie gruntu pod tę sztandarową opowieść z Łukaszowej ewangelii. Bardziej niż o synach, jest to jednak przypowieść ‘o miłosiernym ojcu’. Ukazuje jego bezwarunkową miłość, nawet wobec grzesznego syna, trwoniącego ofiarowane mu dobra, ale też wobec ‘starszego z dzieci’, który nie uznaje brata, przez co odrzuca także ojca. Odnajdzie drogę powrotu dopiero wtedy, kiedy przyjmie miłosierdzie ojca i uzna w drugim swojego brata.
Deon.pl
Jesteśmy wraz z Jezusem i Jego uczniami w Wieczerniku. To miejsce szczególne ostatnich wielkich pouczeń. Po objawieniu prawdy, że Jezus jest ‘winnym krzewem’, a my wszczepieni w Niego słyszymy prawdę o byciu Jego przyjaciółmi. Posłucham tych słów. Zwrócę uwagę na swoje odczucia.
Jesteśmy wraz z Jezusem i Jego uczniami w Wieczerniku. To miejsce szczególne ostatnich wielkich pouczeń. Po objawieniu prawdy, że Jezus jest ‘winnym krzewem’, a my wszczepieni w Niego słyszymy prawdę o byciu Jego przyjaciółmi. Posłucham tych słów. Zwrócę uwagę na swoje odczucia.
Sąd i zbawienie dokonują się dziś przez praktykowanie miłosierdzia, przez powstrzymanie się od osądzania i potępiania. Przez postawę przebaczania i hojności. Jako uczniowie Chrystusa mamy naśladować Jego sposób bycia, a nie mierzyć wszystko pod względem opłacalności i nagrody.
Sąd i zbawienie dokonują się dziś przez praktykowanie miłosierdzia, przez powstrzymanie się od osądzania i potępiania. Przez postawę przebaczania i hojności. Jako uczniowie Chrystusa mamy naśladować Jego sposób bycia, a nie mierzyć wszystko pod względem opłacalności i nagrody.
Ręka wyciągnięta do zgody, przebaczenie zła i okazanie miłosierdzia są niezbędne, jeśli sami chcemy otrzymać przebaczenie i być wysłuchanym. Pojednanie i miłosierdzie to jest ‘najbardziej krwawa ofiara’, jaką możemy złożyć.
Ręka wyciągnięta do zgody, przebaczenie zła i okazanie miłosierdzia są niezbędne, jeśli sami chcemy otrzymać przebaczenie i być wysłuchanym. Pojednanie i miłosierdzie to jest ‘najbardziej krwawa ofiara’, jaką możemy złożyć.
Modlitwa jest ważnym filarem życia duchowego. Istotą chrześcijańskiej modlitwy nie jest technika ani forma, ale serce i umysł otwarte na Boga i zdolne do przyjęcia Jego woli. Nie wywrzemy żadnego nacisku na Boga przez mnożenie słów i formuł. To są nadużycia i wypaczenia.
Modlitwa jest ważnym filarem życia duchowego. Istotą chrześcijańskiej modlitwy nie jest technika ani forma, ale serce i umysł otwarte na Boga i zdolne do przyjęcia Jego woli. Nie wywrzemy żadnego nacisku na Boga przez mnożenie słów i formuł. To są nadużycia i wypaczenia.
Wizja sądu ostatecznego ukazuje nam dobitnie, że ta "decydująca konfrontacja" nie odbywa się w kontekście heroicznych i nadzwyczajnych czynów, lecz zwykłych, codziennych ludzkich relacji. To w elementarnym dzieleniu się pokarmem i napojem, serdecznością i opieką realizuje się prawdziwy heroizm.
Wizja sądu ostatecznego ukazuje nam dobitnie, że ta "decydująca konfrontacja" nie odbywa się w kontekście heroicznych i nadzwyczajnych czynów, lecz zwykłych, codziennych ludzkich relacji. To w elementarnym dzieleniu się pokarmem i napojem, serdecznością i opieką realizuje się prawdziwy heroizm.
Łukasz prezentuje nam działanie Jezusa w dwóch kontekstach. Oczyma wyobraźni zobaczę celnika Lewiego, którego Pan powołuje w ‘miejscu pracy’ – komorze celnej, a potem przyjmuje Jezusa w swoim domu, wyprawiając dla Niego ‘wielkie przyjęcie’.
Łukasz prezentuje nam działanie Jezusa w dwóch kontekstach. Oczyma wyobraźni zobaczę celnika Lewiego, którego Pan powołuje w ‘miejscu pracy’ – komorze celnej, a potem przyjmuje Jezusa w swoim domu, wyprawiając dla Niego ‘wielkie przyjęcie’.
Opis "drogi naśladowania" Pana przez uczniów jest mało pociągający. W niczym nie przypomina "zdroworozsądkowych" zasad rekrutacji kogoś, kto chciałby pozyskać naśladowców. Warunki pójścia za Panem są trudne. Jezus świadomie przygotowuje uczniów na krzyż i zmartwychwstanie. Nie wszyscy będą w stanie to podjąć. To jest także zapowiedź naszych zmagań z "codziennym braniem swojego krzyża".
Opis "drogi naśladowania" Pana przez uczniów jest mało pociągający. W niczym nie przypomina "zdroworozsądkowych" zasad rekrutacji kogoś, kto chciałby pozyskać naśladowców. Warunki pójścia za Panem są trudne. Jezus świadomie przygotowuje uczniów na krzyż i zmartwychwstanie. Nie wszyscy będą w stanie to podjąć. To jest także zapowiedź naszych zmagań z "codziennym braniem swojego krzyża".
Misja siedemdziesięciu dwóch – opisana tylko przez Łukasza – dokonuje się tak samo, jak misja Apostołów i jest kontynuacją misji samego Jezusa. On bowiem przyszedł szukać braci. Dwunastu zostało wezwanych – powołanych do misji szukania braci. Siedemdziesięciu dwóch zostało wyznaczonych do współpracy z dziełem Pana i otrzymali zadanie przygotowania misji Jezusa, który zamierzał przyjść w te miejsca.
Misja siedemdziesięciu dwóch – opisana tylko przez Łukasza – dokonuje się tak samo, jak misja Apostołów i jest kontynuacją misji samego Jezusa. On bowiem przyszedł szukać braci. Dwunastu zostało wezwanych – powołanych do misji szukania braci. Siedemdziesięciu dwóch zostało wyznaczonych do współpracy z dziełem Pana i otrzymali zadanie przygotowania misji Jezusa, który zamierzał przyjść w te miejsca.
Zło nie tkwi w rzeczach, ale w sposobie, w jaki człowiek z nich korzysta i w jakiej perspektywie. Rzeczywistym źródłem zła jest człowiek, jego ‘serce’, ‘rozum’ i ‘wola’. Źle postępuje człowiek, który nie używa stworzeń, by miłować braci, dzieląc się dobrami.
Zło nie tkwi w rzeczach, ale w sposobie, w jaki człowiek z nich korzysta i w jakiej perspektywie. Rzeczywistym źródłem zła jest człowiek, jego ‘serce’, ‘rozum’ i ‘wola’. Źle postępuje człowiek, który nie używa stworzeń, by miłować braci, dzieląc się dobrami.
Dominującym problemem dzisiejszego fragmentu jest obłuda religijna. Jezus ‘punktuje’ ją bezlitośnie. To tradycje, które sobie wymyśliliśmy, brak uważności i zewnętrzne pozory, zwyczaje do drobiazgowego przestrzegania, postępowanie według zasad wymyślonych przez ludzi. To trzymanie się wymyślonych tradycji, a zaniedbywanie ducha i sedna przykazań.
Dominującym problemem dzisiejszego fragmentu jest obłuda religijna. Jezus ‘punktuje’ ją bezlitośnie. To tradycje, które sobie wymyśliliśmy, brak uważności i zewnętrzne pozory, zwyczaje do drobiazgowego przestrzegania, postępowanie według zasad wymyślonych przez ludzi. To trzymanie się wymyślonych tradycji, a zaniedbywanie ducha i sedna przykazań.
Tylko z Jezusem każda burza cichnie, wiatr ustaje, dobijamy bezpiecznie do brzegu... Jezus rozpoznany w chlebie, w Eucharystii, jest lekarstwem na naszą głuchotę i ślepotę serca. "Dotknięcie" Jezusa leczy wszystkie nasze rany.
Tylko z Jezusem każda burza cichnie, wiatr ustaje, dobijamy bezpiecznie do brzegu... Jezus rozpoznany w chlebie, w Eucharystii, jest lekarstwem na naszą głuchotę i ślepotę serca. "Dotknięcie" Jezusa leczy wszystkie nasze rany.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}