Zamiast oskarżać i potępiać, piszmy raczej palcem po ziemi...
„Kobieto... Nikt Cię nie potępił?” Jezus zwraca się do jawnogrzesznicy ‘kobieto’. Tak samo, jak mówił do Maryi, Samarytanki, Marii Magdaleny. To jest jej prawdziwe imię, pomimo grzechów. Ono była cudzołożnicą, jak my wszyscy. Jezus jej nie potępia. Zostały jej wybaczone grzechy, zanim o to poprosiła, bo prawdziwa skrucha to otwarcie się na miłość Boga i przyjęcie jej, a nie ‘zamknięcie się w klatce własnych win’ i rozpamiętywanie ich.
Słowa ewangelii na dzisiaj (23 marca 2026 r.):
Z ewangelii wg św. Jana: Jezus natomiast udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?» Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień». I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!».
Komentarz do ewangelii z dnia (J 8,1-11):
Obraz: Oczyma wyobraźni zobaczę tę szczególną scenę, która rozgrywa się w Jerozolimie, w samym jej sercu, jakim była świątynia. Przyjrzę się wszystkim uczestnikom tego zdarzenia. Posłucham tego, co jest mówione. Przyjrzę się swoim myślom, osądom, jakie się pojawiają i temu, jak reaguję na to, co się dzieje.
Myśl: Opowiadanie o kobiecie ‘pochwyconej na cudzołóstwie’ jak w soczewce ukazuje nam najważniejsze przesłanie, jakie Jezus przynosi światu. On nie potępia nikogo. W tej scenie jest nawet zadziwiająco łagodny dla ‘uczonych w Piśmie i faryzeuszy’. Oni sami mają podjąć w sumieniu to za czym się opowiadają. Ich powolne odchodzenie zdradza prawdziwe motywacje – ‘chcieli wystawić Go na próbę i mieć powód do oskarżenia’ – ale i jakąś formę uczciwości, że nie byli zacietrzewieni w tym pomyśle i potrafili się wycofać. To jest także wskazówka dla nas, abyśmy nie gardzili ‘resztkami przyzwoitości’, które nierzadko chronią nas od wielkich i niepotrzebnych grzechów.
Emocja: „Kobieto... Nikt Cię nie potępił?” Jezus zwraca się do jawnogrzesznicy ‘kobieto’. Tak samo, jak mówił do Maryi, Samarytanki, Marii Magdaleny. To jest jej prawdziwe imię, pomimo grzechów. Ono była cudzołożnicą, jak my wszyscy. Jezus jej nie potępia. Zostały jej wybaczone grzechy, zanim o to poprosiła, bo prawdziwa skrucha to otwarcie się na miłość Boga i przyjęcie jej, a nie ‘zamknięcie się w klatce własnych win’ i rozpamiętywanie ich.
Wezwanie: Poproszę o łaskę rozpoznania w przebaczeniu grzechów kim jest Jezus. Podziękuję za możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i uzyskania odpuszczenia grzechów.
Jeśli okoliczności temu sprzyjają uczynię jakiś gest uszanowania i dziękczynienia za Boże przebaczenie.

Skomentuj artykuł