Pójście za głosem powołania sporo kosztuje
Pójście za Jezusem kosztuje. Apostołowie doświadczają tego sami, że pójście za głosem powołania kosztuje i to całkiem sporo. Uczeń naśladuje Mistrza. Sam też zatem doświadczy krzyża, obumierania sobie i grzechowi. Nie wszyscy sprostają wymaganiom. Ci, którzy myślą o sobie, że są ‘pierwsi’, stają się ostatnimi. Jezus jednak nie odrzuca nikogo.
Słowo ewangelii na dzisiaj (26 maja 2026 r.):
Z ewangelii wg św. Marka: Wtedy Piotr zaczął mówić do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą». Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi».
Komentarz do ewangelii z dnia (Mk 10,28-31):
Obraz: Jezus jest ‘w drodze do Jerozolimy’. Wzywa swoich uczniów do naśladowania Go. Posłucham ich rozmowy. Zwrócę uwagę na wyznanie Piotra o ubóstwie. Przyjrzę się swoim pragnieniom i odczuciom.
Myśl: Uczniowie idą za Panem, zmierzając do Jerozolimy. Nie była to łatwa decyzja dla nich. Jezus powołuje ich do radykalnego naśladowania Go. W słowach Piotra: „Oto my opuściliśmy wszystko...” pobrzmiewa zdziwienie. ‘Opuścili wszystko’, choć tak naprawdę kolejne lata i wydarzenia będą dopiero tym całkowitym ‘zrezygnowaniem ze wszystkiego’. Pójście za Jezusem sprawiło, że utracili to, co mieli dotychczas, ale odkryli większy skarb, dla którego warto wszystko poświęcić.
Emocja: Pójście za Jezusem kosztuje. Apostołowie doświadczają tego sami, że pójście za głosem powołania kosztuje i to całkiem sporo. Uczeń naśladuje Mistrza. Sam też zatem doświadczy krzyża, obumierania sobie i grzechowi. Nie wszyscy sprostają wymaganiom. Ci, którzy myślą o sobie, że są ‘pierwsi’, stają się ostatnimi. Jezus jednak nie odrzuca nikogo.
Wezwanie: Poproszę o odwagę zostawienia wszystkiego i pójścia za Panem. Podziękuję za to, że Bóg nie rezygnuje nigdy z człowieka.
Uczynię jakiś gest uszanowania i oddania się na służbę Bogu w ramach swojego powołania.


Skomentuj artykuł