Jasne widzenie i rozsądek. O wierze mówi się czasem jak o czymś nierozumnym i naiwnym. A tymczasem wiara nie jest ślepa. Ona jest pełniejszym widzeniem rzeczywistości i zrozumieniem jej znaczenia. Wiara nie jest też naiwna. Jest raczej całościowym i najbardziej rozsądnym odczytywaniem rzeczywistości, w której żyjemy i jesteśmy zanurzeni.
Jasne widzenie i rozsądek. O wierze mówi się czasem jak o czymś nierozumnym i naiwnym. A tymczasem wiara nie jest ślepa. Ona jest pełniejszym widzeniem rzeczywistości i zrozumieniem jej znaczenia. Wiara nie jest też naiwna. Jest raczej całościowym i najbardziej rozsądnym odczytywaniem rzeczywistości, w której żyjemy i jesteśmy zanurzeni.
„Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał”. Ten ‘brak ciała Jezusa’ jest charakterystyczny dla doświadczenia zmartwychwstania. On nie został ‘przeniesiony’ czy ‘wykradziony’, jak zasugeruje ‘starszyzna’, ale jest obecny na inny sposób. Zmartwychwstał i żyje!
„Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał”. Ten ‘brak ciała Jezusa’ jest charakterystyczny dla doświadczenia zmartwychwstania. On nie został ‘przeniesiony’ czy ‘wykradziony’, jak zasugeruje ‘starszyzna’, ale jest obecny na inny sposób. Zmartwychwstał i żyje!
Zbawieni przez śmierć. Jezus umarł, leży w grobie. Nie wyzwala nas od śmierci, ale przez śmierć. Zanurza się w nasze ‘groby’, abyśmy byli pewni, że jest z nami wszędzie, nawet w tym, co wydaje się być nieszczęściem. Siedząc ‘naprzeciw grobu’ wiemy, że za tym kamieniem jest to, czego się boimy i przed czym uciekamy. Ale właśnie przez tę śmierć Pana jesteśmy zbawieni.
Zbawieni przez śmierć. Jezus umarł, leży w grobie. Nie wyzwala nas od śmierci, ale przez śmierć. Zanurza się w nasze ‘groby’, abyśmy byli pewni, że jest z nami wszędzie, nawet w tym, co wydaje się być nieszczęściem. Siedząc ‘naprzeciw grobu’ wiemy, że za tym kamieniem jest to, czego się boimy i przed czym uciekamy. Ale właśnie przez tę śmierć Pana jesteśmy zbawieni.
Judasz i Piotr. Obaj byli blisko Jezusa. Zostały im powierzone ważne prawdy i funkcje dla dobra wspólnoty. Obydwaj zawiedli. Uczestniczę w ich dramacie, bo we wszystkich ich rozterkach mogę odnaleźć cząstkę siebie. Ale za obu z nich Jezus oddał swoje życie. I dlatego do każdego z nas mówi: ‘Przyjacielu – ty pójdź za Mną!’.
Judasz i Piotr. Obaj byli blisko Jezusa. Zostały im powierzone ważne prawdy i funkcje dla dobra wspólnoty. Obydwaj zawiedli. Uczestniczę w ich dramacie, bo we wszystkich ich rozterkach mogę odnaleźć cząstkę siebie. Ale za obu z nich Jezus oddał swoje życie. I dlatego do każdego z nas mówi: ‘Przyjacielu – ty pójdź za Mną!’.
Pozorna pokora Piotra. Sprzeciw Szymona wobec umywania nóg przez Pana sprawia wrażenie uniżenia i pokory, ale w istocie jest oznaką niezrozumienia istoty i ‘samowystarczalnością’, która jest przeszkodą w przyjęciu Bożego przebaczenia. Jezus przestrzega uczniów przed pokusą polegania na sobie i praktycznym odrzuceniem uniżenia i krzyża.
Pozorna pokora Piotra. Sprzeciw Szymona wobec umywania nóg przez Pana sprawia wrażenie uniżenia i pokory, ale w istocie jest oznaką niezrozumienia istoty i ‘samowystarczalnością’, która jest przeszkodą w przyjęciu Bożego przebaczenia. Jezus przestrzega uczniów przed pokusą polegania na sobie i praktycznym odrzuceniem uniżenia i krzyża.
Zaparcie się Piotra. Jezus mu to przepowiedział, podobnie, jak uczynił wobec Judasza. W Judaszu były pokłady ‘zła’. Jezus chce go uwolnić od nich. Piotra, natomiast, Pan ‘zbawia’ od ‘dobra’ polegania na sobie, własnych uczynkach. Zbawieni jesteśmy łaską Boga a nie własną ‘bezgrzesznością’. Często ta subtelna pokusa ‘zbawienia o własnych siłach’ jest trudniejsza do rozpoznania, ale nie mniej podstępna i szkodliwa.
Zaparcie się Piotra. Jezus mu to przepowiedział, podobnie, jak uczynił wobec Judasza. W Judaszu były pokłady ‘zła’. Jezus chce go uwolnić od nich. Piotra, natomiast, Pan ‘zbawia’ od ‘dobra’ polegania na sobie, własnych uczynkach. Zbawieni jesteśmy łaską Boga a nie własną ‘bezgrzesznością’. Często ta subtelna pokusa ‘zbawienia o własnych siłach’ jest trudniejsza do rozpoznania, ale nie mniej podstępna i szkodliwa.
Fałszywy obraz Boga. Żydzi nie zrozumieli, że ofiara życia, śmierć Jezusa jest ceną wykupu człowieka. Ona uwalnia ludzkość od wszelkiego zła, które jest nieznajomością Boga. Tworzymy sobie jakiś obraz ‘Bóstwa’, który nie odpowiada prawdzie, a potem próbując ‘bronić go’ odrzucamy nawet samego Boga, który przychodzi do nas w Jezusie ubogim, potrzebującym pomocy, przebaczającym i miłosiernym.
Fałszywy obraz Boga. Żydzi nie zrozumieli, że ofiara życia, śmierć Jezusa jest ceną wykupu człowieka. Ona uwalnia ludzkość od wszelkiego zła, które jest nieznajomością Boga. Tworzymy sobie jakiś obraz ‘Bóstwa’, który nie odpowiada prawdzie, a potem próbując ‘bronić go’ odrzucamy nawet samego Boga, który przychodzi do nas w Jezusie ubogim, potrzebującym pomocy, przebaczającym i miłosiernym.
Uczniowie mają rozpoznać Boga ‘wywyższonego’. Jezus na krzyżu zdaje się być ofiarą przemocy i pokonanym, a nie zwycięzcą. To jest jednak tajemnica chrześcijaństwa. Bóg nie narzuca się, nie wymusza posłuchu ani wiary. Chce, abyśmy go rozpoznali jako Posłanego i odpowiedzieli na Jego dar.
Uczniowie mają rozpoznać Boga ‘wywyższonego’. Jezus na krzyżu zdaje się być ofiarą przemocy i pokonanym, a nie zwycięzcą. To jest jednak tajemnica chrześcijaństwa. Bóg nie narzuca się, nie wymusza posłuchu ani wiary. Chce, abyśmy go rozpoznali jako Posłanego i odpowiedzieli na Jego dar.
„Kobieto... Nikt Cię nie potępił?” Jezus zwraca się do jawnogrzesznicy ‘kobieto’. Tak samo, jak mówił do Maryi, Samarytanki, Marii Magdaleny. To jest jej prawdziwe imię, pomimo grzechów. Ono była cudzołożnicą, jak my wszyscy. Jezus jej nie potępia. Zostały jej wybaczone grzechy, zanim o to poprosiła, bo prawdziwa skrucha to otwarcie się na miłość Boga i przyjęcie jej, a nie ‘zamknięcie się w klatce własnych win’ i rozpamiętywanie ich.
„Kobieto... Nikt Cię nie potępił?” Jezus zwraca się do jawnogrzesznicy ‘kobieto’. Tak samo, jak mówił do Maryi, Samarytanki, Marii Magdaleny. To jest jej prawdziwe imię, pomimo grzechów. Ono była cudzołożnicą, jak my wszyscy. Jezus jej nie potępia. Zostały jej wybaczone grzechy, zanim o to poprosiła, bo prawdziwa skrucha to otwarcie się na miłość Boga i przyjęcie jej, a nie ‘zamknięcie się w klatce własnych win’ i rozpamiętywanie ich.
„Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!” Jezus woła ‘donośnym głosem’ do wszystkich swoich Przyjaciół – wyjdź z grobu swojego zniewolenia, pesymizmy, grzechu i wszelkiego ‘nie-życia’, które czynią ciebie umarłego za życia. To wołanie rozlega się także dzisiaj, a Jezus mówi nam: „wy jesteście Przyjaciółmi moimi!”.
„Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!” Jezus woła ‘donośnym głosem’ do wszystkich swoich Przyjaciół – wyjdź z grobu swojego zniewolenia, pesymizmy, grzechu i wszelkiego ‘nie-życia’, które czynią ciebie umarłego za życia. To wołanie rozlega się także dzisiaj, a Jezus mówi nam: „wy jesteście Przyjaciółmi moimi!”.
‘Godzina Pana’. To jest charakterystyczne sformułowanie ewangelii św. Jana. Jest to jednak czas wyznaczony przez Ojca, nie przez ludzi. To ‘godzina’ uwielbienia Jezusa, wywyższenia na krzyżu. Wtedy dokonało się zbawienie wszechświata.
‘Godzina Pana’. To jest charakterystyczne sformułowanie ewangelii św. Jana. Jest to jednak czas wyznaczony przez Ojca, nie przez ludzi. To ‘godzina’ uwielbienia Jezusa, wywyższenia na krzyżu. Wtedy dokonało się zbawienie wszechświata.
Maryja z Józefem szukają Jezusa ‘między krewnymi i znajomymi’, ale znajdują Go ‘po trzech dniach’, ‘w Świątyni’. To jest swego rodzaju wskazówka, jak kolejne pokolenia chrześcijan mają odnajdywać żyjącego Pana: w Świątyni, w Słowie i w Eucharystii, w życiu nawróconym, które jest zwyczajnym, codziennym ‘byciem w sprawach Ojca’.
Maryja z Józefem szukają Jezusa ‘między krewnymi i znajomymi’, ale znajdują Go ‘po trzech dniach’, ‘w Świątyni’. To jest swego rodzaju wskazówka, jak kolejne pokolenia chrześcijan mają odnajdywać żyjącego Pana: w Świątyni, w Słowie i w Eucharystii, w życiu nawróconym, które jest zwyczajnym, codziennym ‘byciem w sprawach Ojca’.
Nie chcemy być zaskakiwani w ważnych życiowych chwilach. Jesteśmy nawet często przeczuleni na punkcie własnych decyzji, realizowania swoich pomysłów i pozornego ‘panowania’ nad swoim życiem. Dobrze jednak nam zrobi, jeśli pozwolimy się Bogu poprowadzić taką drogą, jaką On chce. ‘Dramatyczne życiowe wybory’ mogą się okazać Bożym szlakiem, który jest nam pisany.
Nie chcemy być zaskakiwani w ważnych życiowych chwilach. Jesteśmy nawet często przeczuleni na punkcie własnych decyzji, realizowania swoich pomysłów i pozornego ‘panowania’ nad swoim życiem. Dobrze jednak nam zrobi, jeśli pozwolimy się Bogu poprowadzić taką drogą, jaką On chce. ‘Dramatyczne życiowe wybory’ mogą się okazać Bożym szlakiem, który jest nam pisany.
Prześladowania i świadectwo. Jesteśmy zaproszeni do tego, by dawać świadectwo o Jezusie i o tym, co On czyni w nas. Nierzadko narusza to jakieś schematy, przyzwyczajenia, a czasami błędne struktury ‘odziedziczone’ z tradycji. Wszyscy jesteśmy narażeni na ostracyzm, szykany, takie czy inne ‘prześladowania’. Trzeba nam przyjąć tę perspektywę i zgodzić się, że świadectwo bycia uczniem Pana będzie nas ‘kosztowało’.
Prześladowania i świadectwo. Jesteśmy zaproszeni do tego, by dawać świadectwo o Jezusie i o tym, co On czyni w nas. Nierzadko narusza to jakieś schematy, przyzwyczajenia, a czasami błędne struktury ‘odziedziczone’ z tradycji. Wszyscy jesteśmy narażeni na ostracyzm, szykany, takie czy inne ‘prześladowania’. Trzeba nam przyjąć tę perspektywę i zgodzić się, że świadectwo bycia uczniem Pana będzie nas ‘kosztowało’.
Niewidomi, którzy odzyskują wzrok. Opowiadanie pełne jest paradoksów. Jest niewidomy, który rozpoznaje światło i odzyskuje wzrok. Są ci, którzy uważają się za widzących, a pozostają ślepymi i innych utrzymują w ślepocie. Takie jest nasze życie. Jesteśmy ślepi tam, gdzie uważamy, że widzimy. Pozwalając Bogu, aby nas oświecił zyskujemy nowe zrozumienie i zdolność widzenia, jak w świetle.
Niewidomi, którzy odzyskują wzrok. Opowiadanie pełne jest paradoksów. Jest niewidomy, który rozpoznaje światło i odzyskuje wzrok. Są ci, którzy uważają się za widzących, a pozostają ślepymi i innych utrzymują w ślepocie. Takie jest nasze życie. Jesteśmy ślepi tam, gdzie uważamy, że widzimy. Pozwalając Bogu, aby nas oświecił zyskujemy nowe zrozumienie i zdolność widzenia, jak w świetle.
‘Przebaczenie to serce chrześcijańskiego życia’. Ono nie neguje zła. Wręcz zakłada jego istnienie. Miłość, które jest niezdolna do przebaczenia, nie jest miłością. Sługa w przypowieści został skarcony, bo nie pozwolił, żeby otrzymane przebaczenie długu zaowocowało radością i przebaczeniem dla braci. Nie chodzi o odczucie ‘satysfakcji’, ale o decyzję podjętą w sercu i umyśle, niezależnie od emocji, jakie temu towarzyszą.
‘Przebaczenie to serce chrześcijańskiego życia’. Ono nie neguje zła. Wręcz zakłada jego istnienie. Miłość, które jest niezdolna do przebaczenia, nie jest miłością. Sługa w przypowieści został skarcony, bo nie pozwolił, żeby otrzymane przebaczenie długu zaowocowało radością i przebaczeniem dla braci. Nie chodzi o odczucie ‘satysfakcji’, ale o decyzję podjętą w sercu i umyśle, niezależnie od emocji, jakie temu towarzyszą.
Jak często robimy ten sam błąd, próbując stawiać warunki dostępu do Boga, jakich On nie wymaga. Czemu On rozmawia... z kobietą, biedakiem, celnikiem i grzesznikiem, nieczystym, trędowatym, obcym, człowiekiem z pogmatwanym życiem? Dlaczego wybiera takich? Oby nasze zdziwienie przerodziło się w usłyszenie zachęty: „ty pójdź za Mną!”.
Jak często robimy ten sam błąd, próbując stawiać warunki dostępu do Boga, jakich On nie wymaga. Czemu On rozmawia... z kobietą, biedakiem, celnikiem i grzesznikiem, nieczystym, trędowatym, obcym, człowiekiem z pogmatwanym życiem? Dlaczego wybiera takich? Oby nasze zdziwienie przerodziło się w usłyszenie zachęty: „ty pójdź za Mną!”.
Przemoc, która się ‘nakręca’. Gospodarz ‘przekazał’ rolnikom winnicę w dzierżawę, aby uprawiali ją i oddali to, co się należy właścicielowi. Oni jednak mieli inne plany. Byli przewrotni i w tej złości wzrastali. Pierwszego posłanego sługę ‘obili’, drugiego ‘zabili’, trzeciego ‘ukamienowali’. Złość i grzech, raz uwolnione, potęgują przemoc, która coraz łatwiej przychodzi i staje się coraz cięższa. Zatrzymuje ją tylko wzgląd na krzyż Pana.
Przemoc, która się ‘nakręca’. Gospodarz ‘przekazał’ rolnikom winnicę w dzierżawę, aby uprawiali ją i oddali to, co się należy właścicielowi. Oni jednak mieli inne plany. Byli przewrotni i w tej złości wzrastali. Pierwszego posłanego sługę ‘obili’, drugiego ‘zabili’, trzeciego ‘ukamienowali’. Złość i grzech, raz uwolnione, potęgują przemoc, która coraz łatwiej przychodzi i staje się coraz cięższa. Zatrzymuje ją tylko wzgląd na krzyż Pana.
Uczeń ma być zwierciadłem Mistrza. Nie skupia uwagi na sobie. Prowadzi innych do Pana. Charakteryzują go pokora i miłosierdzie. Nie szuka samego siebie. Nie koncentruje innych na sobie ani nie ‘zawłaszcza’ nikogo, co więcej, cieszy się, że ktoś odnajduje swoją drogę do Pana i rozwija się na niej.
Uczeń ma być zwierciadłem Mistrza. Nie skupia uwagi na sobie. Prowadzi innych do Pana. Charakteryzują go pokora i miłosierdzie. Nie szuka samego siebie. Nie koncentruje innych na sobie ani nie ‘zawłaszcza’ nikogo, co więcej, cieszy się, że ktoś odnajduje swoją drogę do Pana i rozwija się na niej.
Odmienne powołania. Jezus bierze ze sobą tylko trzech uczniów, tych samych, którzy będą przy Nim w Ogrodzie Oliwnym. Mamy podobne powołanie, ale każdy realizuje je na swój sposób. Nie w kontraście, ale we współdziałaniu. Przemienienie zachęca mnie, bym nie bał się odkrywać własnej drogi i miał odwagę nią podążać.
Odmienne powołania. Jezus bierze ze sobą tylko trzech uczniów, tych samych, którzy będą przy Nim w Ogrodzie Oliwnym. Mamy podobne powołanie, ale każdy realizuje je na swój sposób. Nie w kontraście, ale we współdziałaniu. Przemienienie zachęca mnie, bym nie bał się odkrywać własnej drogi i miał odwagę nią podążać.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}