Życiowe burze, lęk i rozterki dotykają każdego z nas, wywołując niepokój o przyszłość. Jednak Ewangelia przypomina, że w najtrudniejszych momentach nie jesteśmy sami. Jezus kroczy po wzburzonej wodzie i wyciąga rękę do każdego, kto traci siły. Odrzuć lęk i uwierz w Jego uspokajającą obecność.
Życiowe burze, lęk i rozterki dotykają każdego z nas, wywołując niepokój o przyszłość. Jednak Ewangelia przypomina, że w najtrudniejszych momentach nie jesteśmy sami. Jezus kroczy po wzburzonej wodzie i wyciąga rękę do każdego, kto traci siły. Odrzuć lęk i uwierz w Jego uspokajającą obecność.
Często patrzymy na świat przez pryzmat własnych ograniczeń i braku. Jezus pokazuje uczniom całkowicie inną perspektywę – spójrz na to, co masz, i podziel się tym z wiarą. Cud rozmnożenia chleba to żywa zapowiedź Eucharystii oraz przypomnienie, że dając z siebie niewiele, otwieramy drzwi dla obfitości.
Często patrzymy na świat przez pryzmat własnych ograniczeń i braku. Jezus pokazuje uczniom całkowicie inną perspektywę – spójrz na to, co masz, i podziel się tym z wiarą. Cud rozmnożenia chleba to żywa zapowiedź Eucharystii oraz przypomnienie, że dając z siebie niewiele, otwieramy drzwi dla obfitości.
Historia męczeństwa Jana Chrzciciela pokazuje, że największy opór budzi nie cud, lecz prawda o naszym życiu. Herod wolał uciszyć proroka niż zmienić siebie. To ewangelia, która pozostaje aktualna także dziś.
Historia męczeństwa Jana Chrzciciela pokazuje, że największy opór budzi nie cud, lecz prawda o naszym życiu. Herod wolał uciszyć proroka niż zmienić siebie. To ewangelia, która pozostaje aktualna także dziś.
Przypowieść o sieci pełnej ryb to obraz cierpliwości Boga wobec dobra i zła współistniejących do końca świata. Uczniowie mówią „rozumiemy”, lecz życie zweryfikuje ich słowa. Nasze też!
Przypowieść o sieci pełnej ryb to obraz cierpliwości Boga wobec dobra i zła współistniejących do końca świata. Uczniowie mówią „rozumiemy”, lecz życie zweryfikuje ich słowa. Nasze też!
Jego twarz to mapa tysięcy odprawionych Mszy i tajemnic powierzonych w ciszy konfesjonału. W tym jednym, skupionym spojrzeniu kryje się prawda o wierności, której nie zastąpią żadne wielkie słowa czy teologiczne traktaty. Odkryj, czego uczy nas milcząca obecność przy ołtarzu w świecie, który niemal całkowicie przestał słuchać.
Jego twarz to mapa tysięcy odprawionych Mszy i tajemnic powierzonych w ciszy konfesjonału. W tym jednym, skupionym spojrzeniu kryje się prawda o wierności, której nie zastąpią żadne wielkie słowa czy teologiczne traktaty. Odkryj, czego uczy nas milcząca obecność przy ołtarzu w świecie, który niemal całkowicie przestał słuchać.
Nie musimy dziś sądzić, kto jest pszenicą, a kto kąkolem – to zadanie należy do Boga. Naszym jest szukanie skarbu, który On już dla nas przygotował, i cierpliwe znoszenie zła, które na tej ziemi zawsze będzie rosło tuż obok dobra.
Nie musimy dziś sądzić, kto jest pszenicą, a kto kąkolem – to zadanie należy do Boga. Naszym jest szukanie skarbu, który On już dla nas przygotował, i cierpliwe znoszenie zła, które na tej ziemi zawsze będzie rosło tuż obok dobra.
Jezus wyjaśnia uczniom przypowieść o siewcy, tłumacząc, jak różne „podłoża” serca przyjmują Słowo Boże. Owocność wiary nie zależy jednak od człowieka, lecz od Boga. Misją chrześcijanina jest wierne przekazywanie Słowa, a nie zapewnianie sobie sukcesu czy „obfitego plonu”.
Jezus wyjaśnia uczniom przypowieść o siewcy, tłumacząc, jak różne „podłoża” serca przyjmują Słowo Boże. Owocność wiary nie zależy jednak od człowieka, lecz od Boga. Misją chrześcijanina jest wierne przekazywanie Słowa, a nie zapewnianie sobie sukcesu czy „obfitego plonu”.
Trudne relacje rodzinne. Dla chrześcijan więzy krwi są ważne, ale one zawsze pozostaną względne. Rolą rodziny jest towarzyszyć nam w rozwoju i podprowadzić pod konkretny wybór życiowy. Wiązanie dzieci emocjonalne i nieprzygotowanie ich do pójścia własną drogą, jest nadużyciem. Duża część odpowiedzialności spoczywa na rodzicach. Dzieci usamodzielniając się nie robią krzywdy rodzicom, lecz spełniają swój obowiązek.
Trudne relacje rodzinne. Dla chrześcijan więzy krwi są ważne, ale one zawsze pozostaną względne. Rolą rodziny jest towarzyszyć nam w rozwoju i podprowadzić pod konkretny wybór życiowy. Wiązanie dzieci emocjonalne i nieprzygotowanie ich do pójścia własną drogą, jest nadużyciem. Duża część odpowiedzialności spoczywa na rodzicach. Dzieci usamodzielniając się nie robią krzywdy rodzicom, lecz spełniają swój obowiązek.
Jezus nie zniechęca się pytaniami swoich uczniów. Przeciwnie – wyjaśnia sens przypowieści i pokazuje, że wiara rodzi się nie ze ślepego posłuszeństwa, lecz z pragnienia zrozumienia. Dzisiejsza Ewangelia przypomina także, że ostateczny osąd należy do Boga, a naszym zadaniem jest cierpliwie wzrastać w dobru i nie wydawać pochopnych wyroków.
Jezus nie zniechęca się pytaniami swoich uczniów. Przeciwnie – wyjaśnia sens przypowieści i pokazuje, że wiara rodzi się nie ze ślepego posłuszeństwa, lecz z pragnienia zrozumienia. Dzisiejsza Ewangelia przypomina także, że ostateczny osąd należy do Boga, a naszym zadaniem jest cierpliwie wzrastać w dobru i nie wydawać pochopnych wyroków.
Kontrkulturowa postać Jezusa – Sługi Pańskiego. Świat nie ceni łagodności, pokory, wyrozumiałości. Wydaje się, jakby mocni, przebojowi, mający władzę i wpływy byli cenieni bardziej od łagodnych, cichych i skromnych. Liczą się siła, bogactwo, a dzisiaj ‘zasięgi’ czy popularność. Jezus utożsamia się natomiast z postacią Sługi Jahwe. To jest także wezwanie dla każdego chrześcijanina.
Kontrkulturowa postać Jezusa – Sługi Pańskiego. Świat nie ceni łagodności, pokory, wyrozumiałości. Wydaje się, jakby mocni, przebojowi, mający władzę i wpływy byli cenieni bardziej od łagodnych, cichych i skromnych. Liczą się siła, bogactwo, a dzisiaj ‘zasięgi’ czy popularność. Jezus utożsamia się natomiast z postacią Sługi Jahwe. To jest także wezwanie dla każdego chrześcijanina.
Znać i mimo to nie przyjmować Słowa. Wypowiedź Jezusa to ‘krzyk serca’. Nie ma nas wystraszyć. To nie jest potępienie a raczej zachęta do zastanowienia się i nawrócenia. Zbyt często udajemy, że tych słów nie słyszymy. Mamy świadomość słabości i grzechów, ale tak, jakby to słowo napomnienia było dla nas zaskoczeniem. Ale ono świadczy przede wszystkim o tym, że Pan nie rezygnuje z nikogo. Wzywa do nawrócenia i przemiany.
Znać i mimo to nie przyjmować Słowa. Wypowiedź Jezusa to ‘krzyk serca’. Nie ma nas wystraszyć. To nie jest potępienie a raczej zachęta do zastanowienia się i nawrócenia. Zbyt często udajemy, że tych słów nie słyszymy. Mamy świadomość słabości i grzechów, ale tak, jakby to słowo napomnienia było dla nas zaskoczeniem. Ale ono świadczy przede wszystkim o tym, że Pan nie rezygnuje z nikogo. Wzywa do nawrócenia i przemiany.
Niedoskonałość wspólnot chrześcijańskich. Opowieść o zasiewie nie jest tylko historią ziarna w glebie indywidualnego życia. To także historia wspólnoty chrześcijańskiej, gdzie jest żyzna gleba, miejsca skaliste i ciernie. Także we wspólnocie jesteśmy zachęcani, aby słuchać Słowa wiedząc, że nie przynosimy owocu tylko indywidualnie, ale też jako uczniowie, świadkowie Pana na świecie.
Niedoskonałość wspólnot chrześcijańskich. Opowieść o zasiewie nie jest tylko historią ziarna w glebie indywidualnego życia. To także historia wspólnoty chrześcijańskiej, gdzie jest żyzna gleba, miejsca skaliste i ciernie. Także we wspólnocie jesteśmy zachęcani, aby słuchać Słowa wiedząc, że nie przynosimy owocu tylko indywidualnie, ale też jako uczniowie, świadkowie Pana na świecie.
„My opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą”. Słowa Piotra o opuszczeniu wszystkiego i pójściu za Panem są realizacją tej propozycji, jaką Jezus składa swoim naśladowcom, ale i pokazują bezradność człowieka, kiedy skoncentruje się na swoim wysiłku i możliwościach. Nie w naszej mocy jest tak żyć. Jedynym kryterium, jakim możemy się posługiwać jest ‘opuścić... z powodu Ewangelii’.
„My opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą”. Słowa Piotra o opuszczeniu wszystkiego i pójściu za Panem są realizacją tej propozycji, jaką Jezus składa swoim naśladowcom, ale i pokazują bezradność człowieka, kiedy skoncentruje się na swoim wysiłku i możliwościach. Nie w naszej mocy jest tak żyć. Jedynym kryterium, jakim możemy się posługiwać jest ‘opuścić... z powodu Ewangelii’.
Powołani do bycia blisko. Żaden współczesny lider czy manager nie dokonałby takiego wyboru, jak Jezus u zarania swojej działalności. Żaden też nie odważyłby się nakreślić przed nimi takich ‘celów do osiągnięcia’, jak Pan. Nas także Jezus wzywa do Siebie, udziela władzy nad duchem nieczystym, daje moc wyrzucenia złego ducha, leczenia chorób i słabości tego świata. My też jesteśmy do tego powołani i zdolni, kiedy jesteśmy blisko Pana.
Powołani do bycia blisko. Żaden współczesny lider czy manager nie dokonałby takiego wyboru, jak Jezus u zarania swojej działalności. Żaden też nie odważyłby się nakreślić przed nimi takich ‘celów do osiągnięcia’, jak Pan. Nas także Jezus wzywa do Siebie, udziela władzy nad duchem nieczystym, daje moc wyrzucenia złego ducha, leczenia chorób i słabości tego świata. My też jesteśmy do tego powołani i zdolni, kiedy jesteśmy blisko Pana.
Niekiedy można się poczuć wycieńczonym tym, jak bardzo skomplikowany stał się nasz świat. Nie chodzi tylko o nadmiar codziennych obowiązków, o te setki wiadomości, powiadomień i spraw, które trzeba załatwić „na wczoraj”. Mam na myśli coś znacznie głębszego – zmęczenie ciągłą koniecznością dopasowywania się do narzuconych standardów, ciągłym wchodzeniem w role i noszeniem masek. Mamy być idealnymi pracownikami, świetnymi rodzicami, ludźmi sukcesu, którzy nigdy się nie potykają i nie okazują słabości. Niestety, niekiedy ten sam mechanizm przenosimy w sferę wiary. I wydaje nam się wtedy, że przed Bogiem też musimy stanąć w idealnie skrojonym garniturze naszych zasług, z naręczem pięknych deklaracji i nienaganną teologiczną poprawnością. Budujemy wówczas wokół siebie pobożną fasadę, za którą skrzętnie chowamy to, co w nas prawdziwe, kruche i bolesne.
Niekiedy można się poczuć wycieńczonym tym, jak bardzo skomplikowany stał się nasz świat. Nie chodzi tylko o nadmiar codziennych obowiązków, o te setki wiadomości, powiadomień i spraw, które trzeba załatwić „na wczoraj”. Mam na myśli coś znacznie głębszego – zmęczenie ciągłą koniecznością dopasowywania się do narzuconych standardów, ciągłym wchodzeniem w role i noszeniem masek. Mamy być idealnymi pracownikami, świetnymi rodzicami, ludźmi sukcesu, którzy nigdy się nie potykają i nie okazują słabości. Niestety, niekiedy ten sam mechanizm przenosimy w sferę wiary. I wydaje nam się wtedy, że przed Bogiem też musimy stanąć w idealnie skrojonym garniturze naszych zasług, z naręczem pięknych deklaracji i nienaganną teologiczną poprawnością. Budujemy wówczas wokół siebie pobożną fasadę, za którą skrzętnie chowamy to, co w nas prawdziwe, kruche i bolesne.
„Uczcie się ode Mnie”. Jezus zachęca swoich naśladowców do pójścia za Nim i do ‘uczenia się od Niego’. Czego się ma nauczyć uczeń? Przede wszystkim łagodności, cichości, cierpliwości i pokory. Uczymy się reagowania na sytuacje zagrożenia i sporu. Żadna postawa Jezusa nie może być wyizolowana, ale przychodzi niejako ‘w pakiecie’, razem z innymi, nawet cierpienie i krzyż. Tylko wtedy możemy nazywać się Jego uczniami.
„Uczcie się ode Mnie”. Jezus zachęca swoich naśladowców do pójścia za Nim i do ‘uczenia się od Niego’. Czego się ma nauczyć uczeń? Przede wszystkim łagodności, cichości, cierpliwości i pokory. Uczymy się reagowania na sytuacje zagrożenia i sporu. Żadna postawa Jezusa nie może być wyizolowana, ale przychodzi niejako ‘w pakiecie’, razem z innymi, nawet cierpienie i krzyż. Tylko wtedy możemy nazywać się Jego uczniami.
Rozpoznać czas właściwy. W życiu chrześcijanina wszystko ma swoje miejsce. Jest czas smutku i czas radości, uniesienia, ale i upadku, entuzjazmu pomieszanego niejednokrotnie ze zniechęceniem. Nawet doświadczenie zła i grzechu, słabości i sprzeniewierzenia się Bogu, może nas ostatecznie prowadzić do dobra. Dlatego najistotniejsza jest umiejętność rozeznania, uczciwość spojrzenia i przylgnięcie duszą do Pana.
Rozpoznać czas właściwy. W życiu chrześcijanina wszystko ma swoje miejsce. Jest czas smutku i czas radości, uniesienia, ale i upadku, entuzjazmu pomieszanego niejednokrotnie ze zniechęceniem. Nawet doświadczenie zła i grzechu, słabości i sprzeniewierzenia się Bogu, może nas ostatecznie prowadzić do dobra. Dlatego najistotniejsza jest umiejętność rozeznania, uczciwość spojrzenia i przylgnięcie duszą do Pana.
„Prosili, żeby odszedł...” Ta prośba wypływa z ‘konfliktu interesów’, bo uzdrowienie opętanych przyniosło uszczerbek finansowy mieszkańcom miasteczka. Wydaje się więc, że uzdrowienie, wyrwanie ze szponów zła, przywrócona godność i wolność są mniej ważne niż interesy, pieniądze a czasami prestiż i wpływy.
„Prosili, żeby odszedł...” Ta prośba wypływa z ‘konfliktu interesów’, bo uzdrowienie opętanych przyniosło uszczerbek finansowy mieszkańcom miasteczka. Wydaje się więc, że uzdrowienie, wyrwanie ze szponów zła, przywrócona godność i wolność są mniej ważne niż interesy, pieniądze a czasami prestiż i wpływy.
Przyjąć posłanego w imieniu Jezusa. Apostołowie nie działają w swoim imieniu. Nie koncentrują ludzi na sobie, na swojej działalności, ale mają być tymi, którzy działają w imieniu Pana, który ich posyła. To właśnie znaczyła żydowska instytucja szalichatu, że w prawie posłaniec reprezentował osobę posyłającego. Uczeń jest równy Panu, który Go posyła. Ci, którzy przyjmują uczniów, przyjmują ich ze względu na Pana.
Przyjąć posłanego w imieniu Jezusa. Apostołowie nie działają w swoim imieniu. Nie koncentrują ludzi na sobie, na swojej działalności, ale mają być tymi, którzy działają w imieniu Pana, który ich posyła. To właśnie znaczyła żydowska instytucja szalichatu, że w prawie posłaniec reprezentował osobę posyłającego. Uczeń jest równy Panu, który Go posyła. Ci, którzy przyjmują uczniów, przyjmują ich ze względu na Pana.
On bierze nasze słabości i nosi nasze choroby. Cytat z czwartej części pieśni o cierpiącym Słudze z Izajasza wypełnia się teraz w Jezusie. Spełnia się proroctwo Starego Testamentu. Można w tych słowach doszukiwać się także pierwszej ‘ukrytej’ zapowiedzi męki Chrystusa.
On bierze nasze słabości i nosi nasze choroby. Cytat z czwartej części pieśni o cierpiącym Słudze z Izajasza wypełnia się teraz w Jezusie. Spełnia się proroctwo Starego Testamentu. Można w tych słowach doszukiwać się także pierwszej ‘ukrytej’ zapowiedzi męki Chrystusa.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}