Niewidomi, którzy odzyskują wzrok. Opowiadanie pełne jest paradoksów. Jest niewidomy, który rozpoznaje światło i odzyskuje wzrok. Są ci, którzy uważają się za widzących, a pozostają ślepymi i innych utrzymują w ślepocie. Takie jest nasze życie. Jesteśmy ślepi tam, gdzie uważamy, że widzimy. Pozwalając Bogu, aby nas oświecił zyskujemy nowe zrozumienie i zdolność widzenia, jak w świetle.
Niewidomi, którzy odzyskują wzrok. Opowiadanie pełne jest paradoksów. Jest niewidomy, który rozpoznaje światło i odzyskuje wzrok. Są ci, którzy uważają się za widzących, a pozostają ślepymi i innych utrzymują w ślepocie. Takie jest nasze życie. Jesteśmy ślepi tam, gdzie uważamy, że widzimy. Pozwalając Bogu, aby nas oświecił zyskujemy nowe zrozumienie i zdolność widzenia, jak w świetle.
‘Przebaczenie to serce chrześcijańskiego życia’. Ono nie neguje zła. Wręcz zakłada jego istnienie. Miłość, które jest niezdolna do przebaczenia, nie jest miłością. Sługa w przypowieści został skarcony, bo nie pozwolił, żeby otrzymane przebaczenie długu zaowocowało radością i przebaczeniem dla braci. Nie chodzi o odczucie ‘satysfakcji’, ale o decyzję podjętą w sercu i umyśle, niezależnie od emocji, jakie temu towarzyszą.
‘Przebaczenie to serce chrześcijańskiego życia’. Ono nie neguje zła. Wręcz zakłada jego istnienie. Miłość, które jest niezdolna do przebaczenia, nie jest miłością. Sługa w przypowieści został skarcony, bo nie pozwolił, żeby otrzymane przebaczenie długu zaowocowało radością i przebaczeniem dla braci. Nie chodzi o odczucie ‘satysfakcji’, ale o decyzję podjętą w sercu i umyśle, niezależnie od emocji, jakie temu towarzyszą.
Jak często robimy ten sam błąd, próbując stawiać warunki dostępu do Boga, jakich On nie wymaga. Czemu On rozmawia... z kobietą, biedakiem, celnikiem i grzesznikiem, nieczystym, trędowatym, obcym, człowiekiem z pogmatwanym życiem? Dlaczego wybiera takich? Oby nasze zdziwienie przerodziło się w usłyszenie zachęty: „ty pójdź za Mną!”.
Jak często robimy ten sam błąd, próbując stawiać warunki dostępu do Boga, jakich On nie wymaga. Czemu On rozmawia... z kobietą, biedakiem, celnikiem i grzesznikiem, nieczystym, trędowatym, obcym, człowiekiem z pogmatwanym życiem? Dlaczego wybiera takich? Oby nasze zdziwienie przerodziło się w usłyszenie zachęty: „ty pójdź za Mną!”.
Przemoc, która się ‘nakręca’. Gospodarz ‘przekazał’ rolnikom winnicę w dzierżawę, aby uprawiali ją i oddali to, co się należy właścicielowi. Oni jednak mieli inne plany. Byli przewrotni i w tej złości wzrastali. Pierwszego posłanego sługę ‘obili’, drugiego ‘zabili’, trzeciego ‘ukamienowali’. Złość i grzech, raz uwolnione, potęgują przemoc, która coraz łatwiej przychodzi i staje się coraz cięższa. Zatrzymuje ją tylko wzgląd na krzyż Pana.
Przemoc, która się ‘nakręca’. Gospodarz ‘przekazał’ rolnikom winnicę w dzierżawę, aby uprawiali ją i oddali to, co się należy właścicielowi. Oni jednak mieli inne plany. Byli przewrotni i w tej złości wzrastali. Pierwszego posłanego sługę ‘obili’, drugiego ‘zabili’, trzeciego ‘ukamienowali’. Złość i grzech, raz uwolnione, potęgują przemoc, która coraz łatwiej przychodzi i staje się coraz cięższa. Zatrzymuje ją tylko wzgląd na krzyż Pana.
Uczeń ma być zwierciadłem Mistrza. Nie skupia uwagi na sobie. Prowadzi innych do Pana. Charakteryzują go pokora i miłosierdzie. Nie szuka samego siebie. Nie koncentruje innych na sobie ani nie ‘zawłaszcza’ nikogo, co więcej, cieszy się, że ktoś odnajduje swoją drogę do Pana i rozwija się na niej.
Uczeń ma być zwierciadłem Mistrza. Nie skupia uwagi na sobie. Prowadzi innych do Pana. Charakteryzują go pokora i miłosierdzie. Nie szuka samego siebie. Nie koncentruje innych na sobie ani nie ‘zawłaszcza’ nikogo, co więcej, cieszy się, że ktoś odnajduje swoją drogę do Pana i rozwija się na niej.
Odmienne powołania. Jezus bierze ze sobą tylko trzech uczniów, tych samych, którzy będą przy Nim w Ogrodzie Oliwnym. Mamy podobne powołanie, ale każdy realizuje je na swój sposób. Nie w kontraście, ale we współdziałaniu. Przemienienie zachęca mnie, bym nie bał się odkrywać własnej drogi i miał odwagę nią podążać.
Odmienne powołania. Jezus bierze ze sobą tylko trzech uczniów, tych samych, którzy będą przy Nim w Ogrodzie Oliwnym. Mamy podobne powołanie, ale każdy realizuje je na swój sposób. Nie w kontraście, ale we współdziałaniu. Przemienienie zachęca mnie, bym nie bał się odkrywać własnej drogi i miał odwagę nią podążać.
Prawdziwy znak wiary. Wszystkie ‘znaki’ zbudowane są na wierze i do niej prowadzą. Nic, żaden znak materialny czy duchowy nie zastąpi wiary. Ufając Bogu, pozwalamy się Mu prowadzić, nie oczekując jakichś dodatkowych ‘dowodów’. Słuchanie Boga, przyjmowanie z ufnością Jego słowa jest najbardziej wiarygodnym znakiem wiary.
Prawdziwy znak wiary. Wszystkie ‘znaki’ zbudowane są na wierze i do niej prowadzą. Nic, żaden znak materialny czy duchowy nie zastąpi wiary. Ufając Bogu, pozwalamy się Mu prowadzić, nie oczekując jakichś dodatkowych ‘dowodów’. Słuchanie Boga, przyjmowanie z ufnością Jego słowa jest najbardziej wiarygodnym znakiem wiary.
Szatan jest sprawny w cytowaniu Słowa Bożego, robieniu wrażenia jakoby był wiernym sługą, spełniającym wolę Pana. Ale bycie sługą Boga, to nie wysługiwanie się Nim, ani nawet składane deklaracje. Prawdziwym celem wiary jest to, by do Słowa Boga podchodzić na sposób Jezusa, a nie na sposób diabła.
Szatan jest sprawny w cytowaniu Słowa Bożego, robieniu wrażenia jakoby był wiernym sługą, spełniającym wolę Pana. Ale bycie sługą Boga, to nie wysługiwanie się Nim, ani nawet składane deklaracje. Prawdziwym celem wiary jest to, by do Słowa Boga podchodzić na sposób Jezusa, a nie na sposób diabła.
Słowo klucz – ‘kiedy’. To, co ważne to dyspozycja wnętrza. Kiedy dajesz, modlisz się, kiedy podejmujesz post, rób to tak, żeby wyrażało to prawdziwą dyspozycję twojego ducha. Nie liczy się to, co widzą, myślą czy kojarzą inni. Liczy się to, co dzieje się w moim wnętrzu, w moim sumieniu i woli. Jezus kieruje te słowa dzisiaj do mnie.
Słowo klucz – ‘kiedy’. To, co ważne to dyspozycja wnętrza. Kiedy dajesz, modlisz się, kiedy podejmujesz post, rób to tak, żeby wyrażało to prawdziwą dyspozycję twojego ducha. Nie liczy się to, co widzą, myślą czy kojarzą inni. Liczy się to, co dzieje się w moim wnętrzu, w moim sumieniu i woli. Jezus kieruje te słowa dzisiaj do mnie.
‘Jeszcze nie rozumiecie?’ To głos wzywający nas do przebudzenia i zerwania z grzechem. Uważamy bowiem, że widzimy, trwając nadal w swoich błędnych przekonaniach. Jesteśmy zaślepieni i upieramy się przy swoich wymysłach. Miotamy się przeciwko rzeczywistości, w jakiej przyszło nam żyć i szkodzimy jedni drugim przez swoje zaślepienie.
‘Jeszcze nie rozumiecie?’ To głos wzywający nas do przebudzenia i zerwania z grzechem. Uważamy bowiem, że widzimy, trwając nadal w swoich błędnych przekonaniach. Jesteśmy zaślepieni i upieramy się przy swoich wymysłach. Miotamy się przeciwko rzeczywistości, w jakiej przyszło nam żyć i szkodzimy jedni drugim przez swoje zaślepienie.
Życie pojednane. Pojednanie z bratem jest ważniejsze od jakiegokolwiek obrzędu religijnego. Bez przebaczenia i miłosierdzia wobec braci, sami nie będziemy mogli otrzymać przebaczenia i być wysłuchani przez Boga. Czasami jest to znacznie trudniejsze niż składanie zewnętrznych ofiar.
Życie pojednane. Pojednanie z bratem jest ważniejsze od jakiegokolwiek obrzędu religijnego. Bez przebaczenia i miłosierdzia wobec braci, sami nie będziemy mogli otrzymać przebaczenia i być wysłuchani przez Boga. Czasami jest to znacznie trudniejsze niż składanie zewnętrznych ofiar.
Zdumienie i oddanie chwały. Otwarcie uszu, rozwiązanie więzów języka to procesy, które w nas się dokonują nie bez trudności. Często doświadczamy ‘selektywnej głuchoty’. Przekazujemy to, co otrzymaliśmy, tak jak usłyszeliśmy i co zrozumieliśmy. Egzorcyzm głuchoniemego uświadamia nam, że nasze drogi wiary mają różne etapy. Trzeba poddać się Bożej pedagogice.
Zdumienie i oddanie chwały. Otwarcie uszu, rozwiązanie więzów języka to procesy, które w nas się dokonują nie bez trudności. Często doświadczamy ‘selektywnej głuchoty’. Przekazujemy to, co otrzymaliśmy, tak jak usłyszeliśmy i co zrozumieliśmy. Egzorcyzm głuchoniemego uświadamia nam, że nasze drogi wiary mają różne etapy. Trzeba poddać się Bożej pedagogice.
Przemieniająca siła ewangelii. Słowa zachęty do dawania świadectwa kierowane do pierwszej wspólnoty przypominają o ważnym obowiązku każdego wierzącego: pokaż swoim życiem, że Ewangelia ma moc przemienić ciebie. To jest obowiązek wszystkich uczniów Chrystusa i całej wspólnoty. Nasze życie albo będzie ‘prorockie’, albo stanie się bezużyteczne!
Przemieniająca siła ewangelii. Słowa zachęty do dawania świadectwa kierowane do pierwszej wspólnoty przypominają o ważnym obowiązku każdego wierzącego: pokaż swoim życiem, że Ewangelia ma moc przemienić ciebie. To jest obowiązek wszystkich uczniów Chrystusa i całej wspólnoty. Nasze życie albo będzie ‘prorockie’, albo stanie się bezużyteczne!
Mieszkańcy Nazaretu nie potrafili przyjąć Jezusa takim, jakim się objawił. Zbyt dobrze Go znali. Wiedzieli, kim jest Jego matka, znali Jego zawód, pamiętali Jego dzieciństwo. Ich zdziwienie nie przerodziło się w wiarę, lecz w dystans. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje, że największą przeszkodą w spotkaniu z Bogiem może być przekonanie, że już wszystko o Nim wiemy.
Mieszkańcy Nazaretu nie potrafili przyjąć Jezusa takim, jakim się objawił. Zbyt dobrze Go znali. Wiedzieli, kim jest Jego matka, znali Jego zawód, pamiętali Jego dzieciństwo. Ich zdziwienie nie przerodziło się w wiarę, lecz w dystans. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje, że największą przeszkodą w spotkaniu z Bogiem może być przekonanie, że już wszystko o Nim wiemy.
Uczyć się odczytywać znaki Bożej obecności i działania. To jest trudna rzecz, ale nie zostaniemy z tego zwolnieni. Pan zostawia nam wolność, ale oczekuje na dobrowolną współpracę. W świecie ducha przymus nie ma wartości. To nie jest samowola czy uleganie zachciankom, ale Bóg na serio traktuje naszą wolność i ją nam zostawia.
Uczyć się odczytywać znaki Bożej obecności i działania. To jest trudna rzecz, ale nie zostaniemy z tego zwolnieni. Pan zostawia nam wolność, ale oczekuje na dobrowolną współpracę. W świecie ducha przymus nie ma wartości. To nie jest samowola czy uleganie zachciankom, ale Bóg na serio traktuje naszą wolność i ją nam zostawia.
‘Trudna jest ta mowa’. Jezus nazywa ‘błogosławionymi’ tych, których my uznalibyśmy za nieszczęśników, życiowych przegranych. Nie jest to zapowiedź nagrody w niebie, w jakiejś nieokreślonej przyszłości. Nagroda w niebie nie jest rekompensatą za trudy ziemskiej doczesności. Błogosławieństwo jest znakiem ‘Bożej sprawiedliwości’, który daje każdemu według potrzeby, troszcząc się naprzód o tych, którzy mają mniej.
‘Trudna jest ta mowa’. Jezus nazywa ‘błogosławionymi’ tych, których my uznalibyśmy za nieszczęśników, życiowych przegranych. Nie jest to zapowiedź nagrody w niebie, w jakiejś nieokreślonej przyszłości. Nagroda w niebie nie jest rekompensatą za trudy ziemskiej doczesności. Błogosławieństwo jest znakiem ‘Bożej sprawiedliwości’, który daje każdemu według potrzeby, troszcząc się naprzód o tych, którzy mają mniej.
Przynależność do Jezusa obejmuje całe nasze życie. Ta misja obejmuje: ‘nauczanie w synagogach’ czyli poznawanie i życie Pismem świętym, historią zbawienia przeżywaną we wspólnocie wierzących; ‘głoszenie Ewangelii’, dobrej nowiny – na zasadzie świadectwa; ‘lecząc choroby i słabości’ – to zarazem świadectwo o mocy Pana i działającego we wspólnocie Ducha Świętego, jak i przekonujący i uwiarygodniający znak Jego łaski.
Przynależność do Jezusa obejmuje całe nasze życie. Ta misja obejmuje: ‘nauczanie w synagogach’ czyli poznawanie i życie Pismem świętym, historią zbawienia przeżywaną we wspólnocie wierzących; ‘głoszenie Ewangelii’, dobrej nowiny – na zasadzie świadectwa; ‘lecząc choroby i słabości’ – to zarazem świadectwo o mocy Pana i działającego we wspólnocie Ducha Świętego, jak i przekonujący i uwiarygodniający znak Jego łaski.
Posłużyć się Bogiem a nie Mu służyć. Bliscy przychodzą, aby ‘przyprowadzić Go do domu’. Jezus chce, byśmy byli z Nim, w Jego sprawach, na Jego sposób. My chcemy, aby On był na modłę naszych wyobrażeń i pragnień. Chcemy ‘posłużyć się’ Bogiem do osiągnięcia naszych celów, a nie służyć Jemu według tego, co On przewidział.
Posłużyć się Bogiem a nie Mu służyć. Bliscy przychodzą, aby ‘przyprowadzić Go do domu’. Jezus chce, byśmy byli z Nim, w Jego sprawach, na Jego sposób. My chcemy, aby On był na modłę naszych wyobrażeń i pragnień. Chcemy ‘posłużyć się’ Bogiem do osiągnięcia naszych celów, a nie służyć Jemu według tego, co On przewidział.
Świadectwo Jana. Całe jego ‘krótkie’ życie jest wzorcem świadectwa, do którego jesteśmy wezwani także my. Słucha głosu Pana, wypatruje Słowa, rozpoznaje Je, kiedy przychodzi i wskazuje na Nie innym. Jest obrazem prawdziwego ucznia, zarówno w poszukiwaniu, jak i w dawaniu świadectwa.
Świadectwo Jana. Całe jego ‘krótkie’ życie jest wzorcem świadectwa, do którego jesteśmy wezwani także my. Słucha głosu Pana, wypatruje Słowa, rozpoznaje Je, kiedy przychodzi i wskazuje na Nie innym. Jest obrazem prawdziwego ucznia, zarówno w poszukiwaniu, jak i w dawaniu świadectwa.
Grzech nie stoi na przeszkodzie powołaniu. Jezus jest cierpliwy wobec naszych słabości, z którymi jeszcze nie zerwaliśmy. Eucharystia zaś nie jest pokarmem tylko dla ludzi doskonałych. Zapominając o tym wypaczamy Bożą pedagogikę.
Grzech nie stoi na przeszkodzie powołaniu. Jezus jest cierpliwy wobec naszych słabości, z którymi jeszcze nie zerwaliśmy. Eucharystia zaś nie jest pokarmem tylko dla ludzi doskonałych. Zapominając o tym wypaczamy Bożą pedagogikę.