Jezus spotyka kobietę, która nie należy do wybranego narodu. Ich dialog może szokować, ale to właśnie w nim objawia się prawda o łasce: zbawienie nie jest nagrodą za pochodzenie, lecz darem dla tych, którzy potrafią prosić i wierzyć. Historia Syrofenicjanki uczy pokory wobec Eucharystii – chleba, który łatwo marnować, a który dla innych jest upragnioną okruszyną życia.
Jezus spotyka kobietę, która nie należy do wybranego narodu. Ich dialog może szokować, ale to właśnie w nim objawia się prawda o łasce: zbawienie nie jest nagrodą za pochodzenie, lecz darem dla tych, którzy potrafią prosić i wierzyć. Historia Syrofenicjanki uczy pokory wobec Eucharystii – chleba, który łatwo marnować, a który dla innych jest upragnioną okruszyną życia.
Zło nie tkwi w rzeczach, ale w sposobie, w jaki człowiek z nich korzysta i w jakiej perspektywie. Rzeczywistym źródłem zła jest człowiek, jego ‘serce’, ‘rozum’ i ‘wola’. Źle postępuje człowiek, który nie używa stworzeń, by miłować braci, dzieląc się dobrami.
Zło nie tkwi w rzeczach, ale w sposobie, w jaki człowiek z nich korzysta i w jakiej perspektywie. Rzeczywistym źródłem zła jest człowiek, jego ‘serce’, ‘rozum’ i ‘wola’. Źle postępuje człowiek, który nie używa stworzeń, by miłować braci, dzieląc się dobrami.
Dominującym problemem dzisiejszego fragmentu jest obłuda religijna. Jezus ‘punktuje’ ją bezlitośnie. To tradycje, które sobie wymyśliliśmy, brak uważności i zewnętrzne pozory, zwyczaje do drobiazgowego przestrzegania, postępowanie według zasad wymyślonych przez ludzi. To trzymanie się wymyślonych tradycji, a zaniedbywanie ducha i sedna przykazań.
Dominującym problemem dzisiejszego fragmentu jest obłuda religijna. Jezus ‘punktuje’ ją bezlitośnie. To tradycje, które sobie wymyśliliśmy, brak uważności i zewnętrzne pozory, zwyczaje do drobiazgowego przestrzegania, postępowanie według zasad wymyślonych przez ludzi. To trzymanie się wymyślonych tradycji, a zaniedbywanie ducha i sedna przykazań.
Tylko z Jezusem każda burza cichnie, wiatr ustaje, dobijamy bezpiecznie do brzegu... Jezus rozpoznany w chlebie, w Eucharystii, jest lekarstwem na naszą głuchotę i ślepotę serca. "Dotknięcie" Jezusa leczy wszystkie nasze rany.
Tylko z Jezusem każda burza cichnie, wiatr ustaje, dobijamy bezpiecznie do brzegu... Jezus rozpoznany w chlebie, w Eucharystii, jest lekarstwem na naszą głuchotę i ślepotę serca. "Dotknięcie" Jezusa leczy wszystkie nasze rany.
W ostatnich trzydziestu kilku latach świat dynamicznie rozwija się na wielu płaszczyznach. To tylko niespełna cztery dekady, a zmiany jakie nastąpiły wprawiają w osłupienie nawet wytrawnych analityków. Konia z rzędem temu, kto by przewidział rozwój wypadków na przełomie wieków i to, co się dzieje teraz.
W ostatnich trzydziestu kilku latach świat dynamicznie rozwija się na wielu płaszczyznach. To tylko niespełna cztery dekady, a zmiany jakie nastąpiły wprawiają w osłupienie nawet wytrawnych analityków. Konia z rzędem temu, kto by przewidział rozwój wypadków na przełomie wieków i to, co się dzieje teraz.
Przemieniająca siła ewangelii. Słowa zachęty do dawania świadectwa kierowane do pierwszej wspólnoty przypominają o ważnym obowiązku każdego wierzącego: pokaż swoim życiem, że Ewangelia ma moc przemienić ciebie. To jest obowiązek wszystkich uczniów Chrystusa i całej wspólnoty. Nasze życie albo będzie ‘prorockie’, albo stanie się bezużyteczne!
Przemieniająca siła ewangelii. Słowa zachęty do dawania świadectwa kierowane do pierwszej wspólnoty przypominają o ważnym obowiązku każdego wierzącego: pokaż swoim życiem, że Ewangelia ma moc przemienić ciebie. To jest obowiązek wszystkich uczniów Chrystusa i całej wspólnoty. Nasze życie albo będzie ‘prorockie’, albo stanie się bezużyteczne!
Pierwszym pokarmem, który Jezus daje zgłodniałym uczniom jest Jego słowo, pokarm dla ducha na wieczność. Jego słowo poprzedza Eucharystię, ucztę Chleba. Jezus stopniowo wprowadza swoich uczniów w tajemnice wiary. Daje im klucz do interpretowania rzeczywistości. Z nami też tak czyni.
Pierwszym pokarmem, który Jezus daje zgłodniałym uczniom jest Jego słowo, pokarm dla ducha na wieczność. Jego słowo poprzedza Eucharystię, ucztę Chleba. Jezus stopniowo wprowadza swoich uczniów w tajemnice wiary. Daje im klucz do interpretowania rzeczywistości. Z nami też tak czyni.
Tak jak Herod, my też chętnie słuchamy Pana, podoba nam się Jego nauka, ale jesteśmy zakłopotani i w rezultacie ‘tłamsimy’ głos swego sumienia nie nawracając się.
Tak jak Herod, my też chętnie słuchamy Pana, podoba nam się Jego nauka, ale jesteśmy zakłopotani i w rezultacie ‘tłamsimy’ głos swego sumienia nie nawracając się.
Jezus został odrzucony jako pierwszy. Krzyż jest częścią misji. Nie niszczy, ale realizuje Królestwo. Jest jak nasienie, które rozmnaża się i przynosi owoc wtedy, kiedy jest wrzucone w ziemię, pogrzebane i obumiera. Dynamika śmierci i zmartwychwstania jest od samego początku spleciona z krzyżem i zmartwychwstaniem.
Jezus został odrzucony jako pierwszy. Krzyż jest częścią misji. Nie niszczy, ale realizuje Królestwo. Jest jak nasienie, które rozmnaża się i przynosi owoc wtedy, kiedy jest wrzucone w ziemię, pogrzebane i obumiera. Dynamika śmierci i zmartwychwstania jest od samego początku spleciona z krzyżem i zmartwychwstaniem.
Mieszkańcy Nazaretu nie potrafili przyjąć Jezusa takim, jakim się objawił. Zbyt dobrze Go znali. Wiedzieli, kim jest Jego matka, znali Jego zawód, pamiętali Jego dzieciństwo. Ich zdziwienie nie przerodziło się w wiarę, lecz w dystans. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje, że największą przeszkodą w spotkaniu z Bogiem może być przekonanie, że już wszystko o Nim wiemy.
Mieszkańcy Nazaretu nie potrafili przyjąć Jezusa takim, jakim się objawił. Zbyt dobrze Go znali. Wiedzieli, kim jest Jego matka, znali Jego zawód, pamiętali Jego dzieciństwo. Ich zdziwienie nie przerodziło się w wiarę, lecz w dystans. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje, że największą przeszkodą w spotkaniu z Bogiem może być przekonanie, że już wszystko o Nim wiemy.
Odzyskujemy nasze życie, kiedy dotykamy Pana. Każdy z nas doświadcza jednak lęków i przeszkód na swojej drodze. Chodzi o to, by umieć zobaczyć, co wytrąca nas z jasności widzenia spraw i co sprawia, że zbytnio zwracamy uwagę na obawy i lęki, których doświadczamy.
Odzyskujemy nasze życie, kiedy dotykamy Pana. Każdy z nas doświadcza jednak lęków i przeszkód na swojej drodze. Chodzi o to, by umieć zobaczyć, co wytrąca nas z jasności widzenia spraw i co sprawia, że zbytnio zwracamy uwagę na obawy i lęki, których doświadczamy.
Uczyć się odczytywać znaki Bożej obecności i działania. To jest trudna rzecz, ale nie zostaniemy z tego zwolnieni. Pan zostawia nam wolność, ale oczekuje na dobrowolną współpracę. W świecie ducha przymus nie ma wartości. To nie jest samowola czy uleganie zachciankom, ale Bóg na serio traktuje naszą wolność i ją nam zostawia.
Uczyć się odczytywać znaki Bożej obecności i działania. To jest trudna rzecz, ale nie zostaniemy z tego zwolnieni. Pan zostawia nam wolność, ale oczekuje na dobrowolną współpracę. W świecie ducha przymus nie ma wartości. To nie jest samowola czy uleganie zachciankom, ale Bóg na serio traktuje naszą wolność i ją nam zostawia.
Świat okazuje się być niebezpiecznym miejscem. I to nie tylko dlatego, że aura tej obecnej zimy jest wyjątkowo niesprzyjająca w naszej części świata, ale przede wszystkim przez wzrost napięcia między narodami. Dzisiaj świat zdaje się być nieodwracalnie zmieniony, bardziej zagrożony. Odebrano nam poczucie bezpieczeństwa. Rozwój technologiczny zbyt często jest nasączony agresywną próbą zdominowania innych. Silniejsi i mający większe wpływy zdają się być poza kontrolą. Puściły hamulce cywilizacyjne. Interes i zysk liczy się bardziej niż empatia, sprawiedliwość i humanitarność.
Świat okazuje się być niebezpiecznym miejscem. I to nie tylko dlatego, że aura tej obecnej zimy jest wyjątkowo niesprzyjająca w naszej części świata, ale przede wszystkim przez wzrost napięcia między narodami. Dzisiaj świat zdaje się być nieodwracalnie zmieniony, bardziej zagrożony. Odebrano nam poczucie bezpieczeństwa. Rozwój technologiczny zbyt często jest nasączony agresywną próbą zdominowania innych. Silniejsi i mający większe wpływy zdają się być poza kontrolą. Puściły hamulce cywilizacyjne. Interes i zysk liczy się bardziej niż empatia, sprawiedliwość i humanitarność.
‘Trudna jest ta mowa’. Jezus nazywa ‘błogosławionymi’ tych, których my uznalibyśmy za nieszczęśników, życiowych przegranych. Nie jest to zapowiedź nagrody w niebie, w jakiejś nieokreślonej przyszłości. Nagroda w niebie nie jest rekompensatą za trudy ziemskiej doczesności. Błogosławieństwo jest znakiem ‘Bożej sprawiedliwości’, który daje każdemu według potrzeby, troszcząc się naprzód o tych, którzy mają mniej.
‘Trudna jest ta mowa’. Jezus nazywa ‘błogosławionymi’ tych, których my uznalibyśmy za nieszczęśników, życiowych przegranych. Nie jest to zapowiedź nagrody w niebie, w jakiejś nieokreślonej przyszłości. Nagroda w niebie nie jest rekompensatą za trudy ziemskiej doczesności. Błogosławieństwo jest znakiem ‘Bożej sprawiedliwości’, który daje każdemu według potrzeby, troszcząc się naprzód o tych, którzy mają mniej.
Noc, łódź i gwałtowna burza – scena z Jeziora Galilejskiego to coś więcej niż opis cudu. To opowieść o naszym życiu, o przejściach, których się boimy, i o pytaniu, które powraca w chwilach kryzysu: „Kim On właściwie jest?”. Jezus nie usuwa nocy z naszej drogi, ale wchodzi w nią razem z nami – i uczy, że nawet najbardziej dramatyczne doświadczenia mogą stać się przestrzenią wiary, a nie paniki.
Noc, łódź i gwałtowna burza – scena z Jeziora Galilejskiego to coś więcej niż opis cudu. To opowieść o naszym życiu, o przejściach, których się boimy, i o pytaniu, które powraca w chwilach kryzysu: „Kim On właściwie jest?”. Jezus nie usuwa nocy z naszej drogi, ale wchodzi w nią razem z nami – i uczy, że nawet najbardziej dramatyczne doświadczenia mogą stać się przestrzenią wiary, a nie paniki.
Każdy rozumie tajemnicę Boga na miarę jego wiary. Kto nie ma wiary, nie kontempluje i nie słucha Słowa, gubi samego siebie, traci z oczu rzeczywistość i w konsekwencji nie rozumie i nie poznaje samego siebie.
Każdy rozumie tajemnicę Boga na miarę jego wiary. Kto nie ma wiary, nie kontempluje i nie słucha Słowa, gubi samego siebie, traci z oczu rzeczywistość i w konsekwencji nie rozumie i nie poznaje samego siebie.
Jezus opowiada o siewcy, który rozsiewa ziarno na różne rodzaje gleby – jakby opowiadał historię każdego z nas. Jedni słuchają, lecz nie rozumieją. Inni zachwycają się na chwilę, lecz szybko tracą wytrwałość. Są też tacy, których zagłuszają troski świata. A jednak istnieje ziemia żyzna – serce gotowe przyjąć słowo i wydać owoc. Ta przypowieść nie jest tylko obrazem z przeszłości. To pytanie, które Jezus stawia dziś: jaką glebą jest moje serce?
Jezus opowiada o siewcy, który rozsiewa ziarno na różne rodzaje gleby – jakby opowiadał historię każdego z nas. Jedni słuchają, lecz nie rozumieją. Inni zachwycają się na chwilę, lecz szybko tracą wytrwałość. Są też tacy, których zagłuszają troski świata. A jednak istnieje ziemia żyzna – serce gotowe przyjąć słowo i wydać owoc. Ta przypowieść nie jest tylko obrazem z przeszłości. To pytanie, które Jezus stawia dziś: jaką glebą jest moje serce?
Rzeczywistość wiary jest dynamiczna. Często próbujemy Jezusa "przywołać do siebie", zamiast iść za Nim. Jezus przypomina, że bycie Jego rodziną wyraża się przez pełnienie woli Bożej, naśladowanie Go, a nie przez formalne znaki przynależności do wspólnoty.
Rzeczywistość wiary jest dynamiczna. Często próbujemy Jezusa "przywołać do siebie", zamiast iść za Nim. Jezus przypomina, że bycie Jego rodziną wyraża się przez pełnienie woli Bożej, naśladowanie Go, a nie przez formalne znaki przynależności do wspólnoty.
Misja ucznia Chrystusowego to służba, a nie władanie. Uczniowie są wysłani nie jako krzyżowcy na podbój świata, ale jako naśladowcy Chrystusa, dający samych siebie w prostocie i pokorze.
Misja ucznia Chrystusowego to służba, a nie władanie. Uczniowie są wysłani nie jako krzyżowcy na podbój świata, ale jako naśladowcy Chrystusa, dający samych siebie w prostocie i pokorze.
Zdaje się, że współczesny świat wraz ze swymi nowinkami technicznymi w dziedzinie komunikacji roztacza przed nami nieograniczone możliwości. Szybkość komunikacji, znakomita jakość dźwięku i obrazu dają wrażenie, że bariery czasu i miejsca w przesyle informacji zostały pokonane. Co rusz pojawiające się nowinki techniczne, różnego rodzaju ‘asystenci’, którzy mają nam ułatwić życie, podpowiadać rozwiązania, tłumaczyć różne zawiłości i chronić przed zagrożeniami może sprawiać wrażenie, że to, co nas czeka, to sielanka i ‘eldorado’. Czy tak jest rzeczywiście?
Zdaje się, że współczesny świat wraz ze swymi nowinkami technicznymi w dziedzinie komunikacji roztacza przed nami nieograniczone możliwości. Szybkość komunikacji, znakomita jakość dźwięku i obrazu dają wrażenie, że bariery czasu i miejsca w przesyle informacji zostały pokonane. Co rusz pojawiające się nowinki techniczne, różnego rodzaju ‘asystenci’, którzy mają nam ułatwić życie, podpowiadać rozwiązania, tłumaczyć różne zawiłości i chronić przed zagrożeniami może sprawiać wrażenie, że to, co nas czeka, to sielanka i ‘eldorado’. Czy tak jest rzeczywiście?
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}