Prowincja Południowa Towarzystwa Jezusowego ma nowego przełożonego. Ojciec Mateusz Janyga przejmuje stery w czasie, gdy zakon mierzy się ze spadkiem powołań i starzeniem się struktur. Nowy prowincjał zapowiada odejście od traktowania ludzi jak trybików w maszynie na rzecz budowania autentycznych relacji.
Prowincja Południowa Towarzystwa Jezusowego ma nowego przełożonego. Ojciec Mateusz Janyga przejmuje stery w czasie, gdy zakon mierzy się ze spadkiem powołań i starzeniem się struktur. Nowy prowincjał zapowiada odejście od traktowania ludzi jak trybików w maszynie na rzecz budowania autentycznych relacji.
Jezus szukał wytchnienia w Betanii, u Marii, Marty i Łazarza, gdzie przed męką chciał spędzić czas z przyjaciółmi i patrzeć na ich życzliwe twarze. Dzisiejsze wspomnienie najbliższych przyjaciół Mistrza oraz jutrzejszy Światowy Dzień Przyjaźni to idealny moment, by zapytać o jakość naszych więzi. James Martin SJ w książce „Jezuicki przewodnik po prawie wszystkim” udowadnia, że bez głębokich relacji z ludźmi nie da się zbudować prawdziwej zażyłości z Bogiem.
Jezus szukał wytchnienia w Betanii, u Marii, Marty i Łazarza, gdzie przed męką chciał spędzić czas z przyjaciółmi i patrzeć na ich życzliwe twarze. Dzisiejsze wspomnienie najbliższych przyjaciół Mistrza oraz jutrzejszy Światowy Dzień Przyjaźni to idealny moment, by zapytać o jakość naszych więzi. James Martin SJ w książce „Jezuicki przewodnik po prawie wszystkim” udowadnia, że bez głębokich relacji z ludźmi nie da się zbudować prawdziwej zażyłości z Bogiem.
Sprawcą zniszczenia figury Matki Bożej w Medziugoriu okazał się Polak. I to nie żaden satanista ani – tym bardziej – „lewak”, jak wielu zdążyło sobie wyobrazić. Był to Polak-katolik, ewangelizator. Młody człowiek, który jeździł na rekolekcje, działał we wspólnocie, publicznie opowiadał o swoim nawróceniu, a nawet napisał o nim książkę. Reakcja na jego czyn również okazała się... „katolicka”. „Żeby mu ręce odpadły”. „Sam skazał się na piekło”. „To nie Polak, tylko osoba polskojęzyczna”. „Diabeł w ludzkiej skórze”. „Zwyrodnialec”. „Komuch”... Takie komentarze publikowali często ludzie, którzy na swoich profilach umieszczają krzyże, różańce i deklaracje miłości do Matki Bożej. A to tylko część wpisów. Nie wspominam już o komentarzach Chorwatów i Bośniaków, słynących z wyjątkowo barwnego – i w takich sytuacjach niezwykle dosadnego – języka.
Sprawcą zniszczenia figury Matki Bożej w Medziugoriu okazał się Polak. I to nie żaden satanista ani – tym bardziej – „lewak”, jak wielu zdążyło sobie wyobrazić. Był to Polak-katolik, ewangelizator. Młody człowiek, który jeździł na rekolekcje, działał we wspólnocie, publicznie opowiadał o swoim nawróceniu, a nawet napisał o nim książkę. Reakcja na jego czyn również okazała się... „katolicka”. „Żeby mu ręce odpadły”. „Sam skazał się na piekło”. „To nie Polak, tylko osoba polskojęzyczna”. „Diabeł w ludzkiej skórze”. „Zwyrodnialec”. „Komuch”... Takie komentarze publikowali często ludzie, którzy na swoich profilach umieszczają krzyże, różańce i deklaracje miłości do Matki Bożej. A to tylko część wpisów. Nie wspominam już o komentarzach Chorwatów i Bośniaków, słynących z wyjątkowo barwnego – i w takich sytuacjach niezwykle dosadnego – języka.
Wyobraźmy sobie taką scenę: niedzielny poranek, kościelne dzwony biją na sumę, w ławkach tłoczno, a z ust płynie gorliwe „… i jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Istna sielanka, gdyby nie fakt, że w poniedziałek rano ten rytm serca zaczyna dyktować już nie Ewangelia, a sejmowa szczekaczka. To nie jest złośliwość felietonisty, to bezlitosna statystyka, która wylewa nam na głowy kubeł lodowatej wody.
Wyobraźmy sobie taką scenę: niedzielny poranek, kościelne dzwony biją na sumę, w ławkach tłoczno, a z ust płynie gorliwe „… i jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Istna sielanka, gdyby nie fakt, że w poniedziałek rano ten rytm serca zaczyna dyktować już nie Ewangelia, a sejmowa szczekaczka. To nie jest złośliwość felietonisty, to bezlitosna statystyka, która wylewa nam na głowy kubeł lodowatej wody.
25 lipca przykościelne parkingi w Polsce przeżywają oblężenie, którego mogłaby im pozazdrościć niejedna niedzielna suma. Sznury aut ustawiają się jak w konkursie piękności, a ich właściciele z namaszczeniem czekają na ten moment: machnięcie kropidłem i kilka kropel wody na masce. To jedno z najpopularniejszych błogosławieństw w naszym kraju – w rankingu popularności bije je chyba tylko wielkanocna „święconka” i może kreda na Trzech Króli. Do tego rytuału przywiązani jesteśmy tak bardzo, że niegdyś nawet politycy SLD, partii z definicji mało kościelnej, święcili swoje kampanijne czerwone autobusy. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie jeden drobny, krwawy szczegół: jesteśmy w ścisłej europejskiej czołówce pod względem liczby wypadków i ofiar śmiertelnych.
25 lipca przykościelne parkingi w Polsce przeżywają oblężenie, którego mogłaby im pozazdrościć niejedna niedzielna suma. Sznury aut ustawiają się jak w konkursie piękności, a ich właściciele z namaszczeniem czekają na ten moment: machnięcie kropidłem i kilka kropel wody na masce. To jedno z najpopularniejszych błogosławieństw w naszym kraju – w rankingu popularności bije je chyba tylko wielkanocna „święconka” i może kreda na Trzech Króli. Do tego rytuału przywiązani jesteśmy tak bardzo, że niegdyś nawet politycy SLD, partii z definicji mało kościelnej, święcili swoje kampanijne czerwone autobusy. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie jeden drobny, krwawy szczegół: jesteśmy w ścisłej europejskiej czołówce pod względem liczby wypadków i ofiar śmiertelnych.
Współczesna onkologia coraz częściej dostrzega, że nowotwór to nie tylko błąd w genach, ale efekt środowiska, jakie tworzymy w naszym ciele. Medycyna akademicka zyskuje niespodziewanego sojusznika w postaci postu warzywno-owocowego, który potrafi „zagłodzić” komórki macierzyste raka. Metoda dr Ewy Dąbrowskiej, stosowana od blisko 40 lat, przestaje być traktowana wyłącznie jako alternatywa, a staje się naukowo udokumentowanym wsparciem w walce o życie.
Współczesna onkologia coraz częściej dostrzega, że nowotwór to nie tylko błąd w genach, ale efekt środowiska, jakie tworzymy w naszym ciele. Medycyna akademicka zyskuje niespodziewanego sojusznika w postaci postu warzywno-owocowego, który potrafi „zagłodzić” komórki macierzyste raka. Metoda dr Ewy Dąbrowskiej, stosowana od blisko 40 lat, przestaje być traktowana wyłącznie jako alternatywa, a staje się naukowo udokumentowanym wsparciem w walce o życie.
Przez wieki rola kobiet w Kościele była sprowadzana do schematu świętej lub grzesznicy, co często wynikało z błędnych interpretacji Biblii. Dzisiaj, między innymi dzięki decyzjom poprzedniego papieża oraz głosom teolożek i teologów biblijnych, następuje powolny powrót do ewangelicznych korzeni, w których płeć nie determinowała bliskości z Bogiem. Kościół staje przed wyzwaniem: jak zerwać z patriarchalną otoczką i zacząć naprawdę słuchać kobiet, które od początku były kluczowymi świadkami wiary. To nie tylko kwestia stanowisk w instytucjach watykańskich, ale głęboka zmiana mentalności, która wymaga czasu, by się przebić do powszechnego kościelnego myślenia.
Przez wieki rola kobiet w Kościele była sprowadzana do schematu świętej lub grzesznicy, co często wynikało z błędnych interpretacji Biblii. Dzisiaj, między innymi dzięki decyzjom poprzedniego papieża oraz głosom teolożek i teologów biblijnych, następuje powolny powrót do ewangelicznych korzeni, w których płeć nie determinowała bliskości z Bogiem. Kościół staje przed wyzwaniem: jak zerwać z patriarchalną otoczką i zacząć naprawdę słuchać kobiet, które od początku były kluczowymi świadkami wiary. To nie tylko kwestia stanowisk w instytucjach watykańskich, ale głęboka zmiana mentalności, która wymaga czasu, by się przebić do powszechnego kościelnego myślenia.
Prezydent Nawrocki zawetował projekt ustawy o związkach partnerskich. W debacie publicznej, która przetacza się przez kraj, słowa „tradycja”, „wiara” i „ochrona rodziny” odmienia się przez wszystkie przypadki, rzadko jednak – mam wrażenie – zaglądając do samego tekstu regulacji. Od lat pisząc o sprawach Kościoła obserwuję ścieranie się ideologii z pragmatyką i muszę postawić sprawę jasno: zawetowany projekt w żaden sposób nie podważał instytucji małżeństwa, nie zrównywał z nim związków partnerskich, a tym bardziej nie uderzał w nauczanie Kościoła.
Prezydent Nawrocki zawetował projekt ustawy o związkach partnerskich. W debacie publicznej, która przetacza się przez kraj, słowa „tradycja”, „wiara” i „ochrona rodziny” odmienia się przez wszystkie przypadki, rzadko jednak – mam wrażenie – zaglądając do samego tekstu regulacji. Od lat pisząc o sprawach Kościoła obserwuję ścieranie się ideologii z pragmatyką i muszę postawić sprawę jasno: zawetowany projekt w żaden sposób nie podważał instytucji małżeństwa, nie zrównywał z nim związków partnerskich, a tym bardziej nie uderzał w nauczanie Kościoła.
Rzym należy do najpiękniejszych miast świata. Cztery miliony mieszkańców każdego roku dzielą go z ponad 35 milionami turystów, którzy przyjeżdżają tu zachwycać się zabytkami starożytności, arcydziełami włoskiej sztuki i smakami śródziemnomorskiej kuchni. Sama bazylika św. Piotra przyciąga rocznie około 11 milionów pielgrzymów. Wieczne Miasto ma jednak także swoje ciemniejsze strony, które potrafią dać się we znaki nawet najbardziej cierpliwym podróżnikom. Przez trzy lata mieszkałem w samym centrum włoskiej stolicy i spędziłem tam cały okres pandemii. Dziś chciałbym podzielić się z wami tym, czego nie znajdziecie w katalogach biur podróży i o czym ich pracownicy zazwyczaj wolą nie wspominać. Czy mimo to warto przyjechać do Rzymu na wakacje? Odpowiedź na to pytanie każdy musi znaleźć sam.
Rzym należy do najpiękniejszych miast świata. Cztery miliony mieszkańców każdego roku dzielą go z ponad 35 milionami turystów, którzy przyjeżdżają tu zachwycać się zabytkami starożytności, arcydziełami włoskiej sztuki i smakami śródziemnomorskiej kuchni. Sama bazylika św. Piotra przyciąga rocznie około 11 milionów pielgrzymów. Wieczne Miasto ma jednak także swoje ciemniejsze strony, które potrafią dać się we znaki nawet najbardziej cierpliwym podróżnikom. Przez trzy lata mieszkałem w samym centrum włoskiej stolicy i spędziłem tam cały okres pandemii. Dziś chciałbym podzielić się z wami tym, czego nie znajdziecie w katalogach biur podróży i o czym ich pracownicy zazwyczaj wolą nie wspominać. Czy mimo to warto przyjechać do Rzymu na wakacje? Odpowiedź na to pytanie każdy musi znaleźć sam.
Światowe Dni Młodzieży w Korei Południowej odbędą się pod hasłem: „Odwagi! Ja zwyciężyłem świat”. Program Magis tradycyjnie poprzedzi to wydarzenie, oferując młodym ludziom doświadczenie oparte na duchowości ignacjańskiej. Początki tej inicjatywy sięgają spotkania w Paryżu w 1997 roku, a od 2005 roku program jest formalnie powierzany prowincji jezuitów w kraju goszczącym. Polska gościła uczestników Magis dwukrotnie – w 1991 roku w Częstochowie oraz w 2016 roku w Krakowie.
Światowe Dni Młodzieży w Korei Południowej odbędą się pod hasłem: „Odwagi! Ja zwyciężyłem świat”. Program Magis tradycyjnie poprzedzi to wydarzenie, oferując młodym ludziom doświadczenie oparte na duchowości ignacjańskiej. Początki tej inicjatywy sięgają spotkania w Paryżu w 1997 roku, a od 2005 roku program jest formalnie powierzany prowincji jezuitów w kraju goszczącym. Polska gościła uczestników Magis dwukrotnie – w 1991 roku w Częstochowie oraz w 2016 roku w Krakowie.
Facebook/Radek Rakowski/YT
Wakacje to moment, w którym wielu z nas szuka spokoju i odpoczynku, ale też ma czas, by zadać sobie ważne pytania o sens życia. Ks. Radosław Rakowski z poznańskiej parafii na osiedlu Łacina przekonuje, że letni odpoczynek to idealna okazja, by zrzucić ciężar z serca i wrócić do Boga, nawet po dekadach przerwy. W swojej nietypowej wspólnocie, zamiast murów kościoła, oferuje czas, kawę i pełną akceptację dla każdego, kto czuje się „przetrącony” przez życie.
Wakacje to moment, w którym wielu z nas szuka spokoju i odpoczynku, ale też ma czas, by zadać sobie ważne pytania o sens życia. Ks. Radosław Rakowski z poznańskiej parafii na osiedlu Łacina przekonuje, że letni odpoczynek to idealna okazja, by zrzucić ciężar z serca i wrócić do Boga, nawet po dekadach przerwy. W swojej nietypowej wspólnocie, zamiast murów kościoła, oferuje czas, kawę i pełną akceptację dla każdego, kto czuje się „przetrącony” przez życie.
Końcówka czerwca daje nam popalić. Prognozy nie pozostawiają złudzeń – przed nami mordercza fala upałów. Na Dolnym Śląsku termometry mogą wskazać rekordowe 41 stopni Celsjusza. Z tak piekielnymi temperaturami, jakie wkrótce zawitają do Polski, musiałem mierzyć się znacznie częściej podczas swojego trzyletniego pobytu w Rzymie. Oto kilka rad, jak przetrwać w iście tropikalnych warunkach.
Końcówka czerwca daje nam popalić. Prognozy nie pozostawiają złudzeń – przed nami mordercza fala upałów. Na Dolnym Śląsku termometry mogą wskazać rekordowe 41 stopni Celsjusza. Z tak piekielnymi temperaturami, jakie wkrótce zawitają do Polski, musiałem mierzyć się znacznie częściej podczas swojego trzyletniego pobytu w Rzymie. Oto kilka rad, jak przetrwać w iście tropikalnych warunkach.
Czy zasada ograniczonego zaufania to jedyny sposób na przetrwanie w dzisiejszym świecie? W tym odcinku sprawdzamy, dlaczego ucieczka przed bliskością nas osłabia i jak budować relacje oparte na autentyczności, a nie lęku. Dowiedz się, jak odzyskać zaufanie do siebie i innych, korzystając z wiedzy psychologicznej i terapeutycznej. W rozmowie z psychoterapeutką Martą Miłuńską, autorką książki „W sercu zaufania”, analizujemy, czym różni się dojrzała otwartość od dziecięcej naiwności. Omawiamy mechanizmy, które sprawiają, że zamykamy się na świat, oraz konkretne sposoby na regenerację po bolesnych doświadczeniach.
Czy zasada ograniczonego zaufania to jedyny sposób na przetrwanie w dzisiejszym świecie? W tym odcinku sprawdzamy, dlaczego ucieczka przed bliskością nas osłabia i jak budować relacje oparte na autentyczności, a nie lęku. Dowiedz się, jak odzyskać zaufanie do siebie i innych, korzystając z wiedzy psychologicznej i terapeutycznej. W rozmowie z psychoterapeutką Martą Miłuńską, autorką książki „W sercu zaufania”, analizujemy, czym różni się dojrzała otwartość od dziecięcej naiwności. Omawiamy mechanizmy, które sprawiają, że zamykamy się na świat, oraz konkretne sposoby na regenerację po bolesnych doświadczeniach.
Komunia prezydenta i dyskusja o relacjach Kościoła z polityką, organizacyjny chaos podczas Parady Smoków w Krakowie, zastępowanie słów „matka” i „ojciec” nowymi terminami w języku prawnym, kolejne dziecko pozostawione w Oknie Życia, pytanie o to, czy chrześcijaństwo to bardziej przykazania czy relacja z Bogiem, a także największy w historii model LEGO – barcelońska Sagrada Familia. To tematy najnowszego programu.
Komunia prezydenta i dyskusja o relacjach Kościoła z polityką, organizacyjny chaos podczas Parady Smoków w Krakowie, zastępowanie słów „matka” i „ojciec” nowymi terminami w języku prawnym, kolejne dziecko pozostawione w Oknie Życia, pytanie o to, czy chrześcijaństwo to bardziej przykazania czy relacja z Bogiem, a także największy w historii model LEGO – barcelońska Sagrada Familia. To tematy najnowszego programu.
Nominacja o. Michała Bortnika na stanowisko prezesa Katolickiej Agencji Informacyjnej (KAI) wywołała ostre starcie opinii w środowisku mediów katolickich. Choć paulin ma przejąć stery agencji dopiero 1 lipca 2026 roku, publicyści i duchowni już teraz spierają się o kompetencje kandydata oraz kierunek, w którym zmierza najważniejszy kościelny serwis informacyjny w Polsce. Krytycy widzą w tej decyzji przejaw pogłębiającego się klerykalizmu, podczas gdy zwolennicy podkreślają potrzebę lojalności wobec nauczania Kościoła.
Nominacja o. Michała Bortnika na stanowisko prezesa Katolickiej Agencji Informacyjnej (KAI) wywołała ostre starcie opinii w środowisku mediów katolickich. Choć paulin ma przejąć stery agencji dopiero 1 lipca 2026 roku, publicyści i duchowni już teraz spierają się o kompetencje kandydata oraz kierunek, w którym zmierza najważniejszy kościelny serwis informacyjny w Polsce. Krytycy widzą w tej decyzji przejaw pogłębiającego się klerykalizmu, podczas gdy zwolennicy podkreślają potrzebę lojalności wobec nauczania Kościoła.
Czy liturgia to tylko sztywne przepisy i dzwonienie dzwonkami, czy może fascynująca przestrzeń spotkania z Bogiem, która zachwyca miliony na TikToku? W tym odcinku Patryk Bożemski, znany szerzej jako „Ceremoniarz z TikToka”, odkrywa przed nami kulisy swojej działalności, opowiada o pasji do piękna nabożeństw i tłumaczy, dlaczego na Bogu nie wolno oszczędzać. Dowiedz się, jak połączyć miłość do Michaela Jacksona z pracą w katedrze i dlaczego jeden telefon w ostatniej chwili powstrzymał go przed usunięciem konta w mediach społecznościowych.
Czy liturgia to tylko sztywne przepisy i dzwonienie dzwonkami, czy może fascynująca przestrzeń spotkania z Bogiem, która zachwyca miliony na TikToku? W tym odcinku Patryk Bożemski, znany szerzej jako „Ceremoniarz z TikToka”, odkrywa przed nami kulisy swojej działalności, opowiada o pasji do piękna nabożeństw i tłumaczy, dlaczego na Bogu nie wolno oszczędzać. Dowiedz się, jak połączyć miłość do Michaela Jacksona z pracą w katedrze i dlaczego jeden telefon w ostatniej chwili powstrzymał go przed usunięciem konta w mediach społecznościowych.
Fundacja Życie i Rodzina upubliczniła informację, że w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie dziecko przeżyło przeprowadzoną procedurę aborcji. Zdarzenie to miało mieć miejsce w 2025 roku. W wydanym komunikacie szpital poinformował, że w omawianym przypadku przeprowadzono pełną resuscytację dziecka, która jednak nie przyniosła rezultatu. Podkreślono również, że na prośbę matki noworodek został ochrzczony.
Fundacja Życie i Rodzina upubliczniła informację, że w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie dziecko przeżyło przeprowadzoną procedurę aborcji. Zdarzenie to miało mieć miejsce w 2025 roku. W wydanym komunikacie szpital poinformował, że w omawianym przypadku przeprowadzono pełną resuscytację dziecka, która jednak nie przyniosła rezultatu. Podkreślono również, że na prośbę matki noworodek został ochrzczony.
W czasach, gdy jako Polacy bywamy wobec siebie nadmiernie krytyczni i często dzielimy się, szukając u innych najgorszych intencji, św. Urszula Ledóchowska proponuje rewolucyjne narzędzie: apostolstwo uśmiechu. Nie chodzi o sztuczne szczerzenie się, ale o radość płynącą z czystego sumienia i duszy złączonej z Bogiem. Ta polska zakonnica, beatyfikowana i kanonizowana przez św. Jana Pawła II, udowodniła, że pogoda ducha może być najskuteczniejszą metodą ewangelizacji.
W czasach, gdy jako Polacy bywamy wobec siebie nadmiernie krytyczni i często dzielimy się, szukając u innych najgorszych intencji, św. Urszula Ledóchowska proponuje rewolucyjne narzędzie: apostolstwo uśmiechu. Nie chodzi o sztuczne szczerzenie się, ale o radość płynącą z czystego sumienia i duszy złączonej z Bogiem. Ta polska zakonnica, beatyfikowana i kanonizowana przez św. Jana Pawła II, udowodniła, że pogoda ducha może być najskuteczniejszą metodą ewangelizacji.
Papież, który dostrzega spragnionego człowieka w tłumie, to obraz daleki od dawnych monarchów w tiarach. Krzysztof Ołdakowski SJ w swojej publikacji kreśli portret Franciszka oparty na bezpośrednich spotkaniach podczas pracy w Radiu Watykańskim. Jako wieloletni szef Sekcji Polskiej miał okazję spotkać się z papieżem kilkanaście razy. To relacja o pontyfikacie, w którym prosty gest podania szklanki wody znaczył tyle samo, co próba nowego poukładania świata.
Papież, który dostrzega spragnionego człowieka w tłumie, to obraz daleki od dawnych monarchów w tiarach. Krzysztof Ołdakowski SJ w swojej publikacji kreśli portret Franciszka oparty na bezpośrednich spotkaniach podczas pracy w Radiu Watykańskim. Jako wieloletni szef Sekcji Polskiej miał okazję spotkać się z papieżem kilkanaście razy. To relacja o pontyfikacie, w którym prosty gest podania szklanki wody znaczył tyle samo, co próba nowego poukładania świata.
Rozbite Lustra/łs
Jan Budziaszek, od ponad pół wieku perkusista legendarnej grupy Skaldowie, twierdzi, że świat trawi choroba groźniejsza niż jakakolwiek epidemia. Nie chodzi o wirusy, lecz o nienawiść, która paraliżuje ludzkie serca i uniemożliwia przebaczanie. Muzyk przekonuje, że jedyną skuteczną metodą walki z tym cierpieniem jest poddanie się prowadzeniu Ducha Świętego, „Genialnego Reżysera” i codzienna, radykalna zmiana myślenia. W swoim dzienniku od lat dokumentuje „cuda”, które dzieją się, gdy człowiek przestaje polegać wyłącznie na sobie.
Jan Budziaszek, od ponad pół wieku perkusista legendarnej grupy Skaldowie, twierdzi, że świat trawi choroba groźniejsza niż jakakolwiek epidemia. Nie chodzi o wirusy, lecz o nienawiść, która paraliżuje ludzkie serca i uniemożliwia przebaczanie. Muzyk przekonuje, że jedyną skuteczną metodą walki z tym cierpieniem jest poddanie się prowadzeniu Ducha Świętego, „Genialnego Reżysera” i codzienna, radykalna zmiana myślenia. W swoim dzienniku od lat dokumentuje „cuda”, które dzieją się, gdy człowiek przestaje polegać wyłącznie na sobie.