Arturo Sosa SJ, przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego, otwarcie przyznaje, że jego droga do zakonu nie była wolna od lęku i fizycznych ograniczeń. Jako młody człowiek zmagał się z ciężką astmą, co stawiało pod znakiem zapytania jego przydatność do wymagającej służby. Dziś, po latach przewodzenia jezuitom, dzieli się przekonaniem, że jedyną gwarancją przetrwania wspólnoty jest całkowite oddanie kontroli nad przyszłością w ręce Boga.
Arturo Sosa SJ, przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego, otwarcie przyznaje, że jego droga do zakonu nie była wolna od lęku i fizycznych ograniczeń. Jako młody człowiek zmagał się z ciężką astmą, co stawiało pod znakiem zapytania jego przydatność do wymagającej służby. Dziś, po latach przewodzenia jezuitom, dzieli się przekonaniem, że jedyną gwarancją przetrwania wspólnoty jest całkowite oddanie kontroli nad przyszłością w ręce Boga.
Przez stulecia polska wyobraźnia była kształtowana przez wizję króla, który własnoręcznie, w przypływie szału, morduje biskupa przy samym ołtarzu. Tymczasem współczesna nauka i analiza najstarszych kronik rzucają na te wydarzenia zupełnie nowe światło, sugerując polityczny spisek i brutalny zamach zamiast religijnego prześladowania. Sprawa biskupa Stanisława ze Szczepanowa to do dziś najbardziej mroczny i doniosły w skutkach proces w historii polskiego średniowiecza.
Przez stulecia polska wyobraźnia była kształtowana przez wizję króla, który własnoręcznie, w przypływie szału, morduje biskupa przy samym ołtarzu. Tymczasem współczesna nauka i analiza najstarszych kronik rzucają na te wydarzenia zupełnie nowe światło, sugerując polityczny spisek i brutalny zamach zamiast religijnego prześladowania. Sprawa biskupa Stanisława ze Szczepanowa to do dziś najbardziej mroczny i doniosły w skutkach proces w historii polskiego średniowiecza.
Mija dokładnie rok, odkąd 8 maja 2025 roku biały dym nad Kaplicą Sykstyńską ogłosił wybór kardynała Roberta Prevosta na 267. następcę św. Piotra. Amerykanin, były misjonarz w Peru i ekspert od prawa kanonicznego, przyjął imię Leona XIV, co od początku sugerowało kontynuację społecznej wrażliwości jego wielkiego poprzednika, Leona XIII. Pierwsze dwanaście miesięcy tego pontyfikatu to nie czas gwałtownych reform, lecz świadomie przyjęta „logika pauzy” i budowanie fundamentów pod nową strukturę zarządzania Kościołem.
Mija dokładnie rok, odkąd 8 maja 2025 roku biały dym nad Kaplicą Sykstyńską ogłosił wybór kardynała Roberta Prevosta na 267. następcę św. Piotra. Amerykanin, były misjonarz w Peru i ekspert od prawa kanonicznego, przyjął imię Leona XIV, co od początku sugerowało kontynuację społecznej wrażliwości jego wielkiego poprzednika, Leona XIII. Pierwsze dwanaście miesięcy tego pontyfikatu to nie czas gwałtownych reform, lecz świadomie przyjęta „logika pauzy” i budowanie fundamentów pod nową strukturę zarządzania Kościołem.
1400 złotych miesięcznie – tyle obecnie wpływa na konto jednego z najbardziej znanych polskich duchownych za pracę w szkole. Choć wokół zarobków katechetów narosło wiele mitów, rzeczywistość 2026 roku weryfikuje wyobrażenia o „kościelnych luksusach” w oświacie. Zmiany prawne, redukcja godzin i skromne podwyżki sprawiają, że praca nauczyciela religii staje się finansowym wyzwaniem.
1400 złotych miesięcznie – tyle obecnie wpływa na konto jednego z najbardziej znanych polskich duchownych za pracę w szkole. Choć wokół zarobków katechetów narosło wiele mitów, rzeczywistość 2026 roku weryfikuje wyobrażenia o „kościelnych luksusach” w oświacie. Zmiany prawne, redukcja godzin i skromne podwyżki sprawiają, że praca nauczyciela religii staje się finansowym wyzwaniem.
Kiedy 1 kwietnia 1656 roku król Jan Kazimierz klękał w katedrze lwowskiej, by oddać Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Bożej, w jego ustach wybrzmiały słowa, które do dziś mogą budzić zdumienie swoją społeczną wnikliwością. Władca nie tylko ogłosił Maryję Królową Polski, ale wprost powiązał tragiczny stan państwa z losem najniższych warstw społecznych. Uznał on, że nękające kraj wojny i zarazy są karą za „jęki i ucisk kmieci”, stając się tym samym prekursorem myślenia, które odnajdujemy w najnowszych dokumentach Kościoła.
Kiedy 1 kwietnia 1656 roku król Jan Kazimierz klękał w katedrze lwowskiej, by oddać Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Bożej, w jego ustach wybrzmiały słowa, które do dziś mogą budzić zdumienie swoją społeczną wnikliwością. Władca nie tylko ogłosił Maryję Królową Polski, ale wprost powiązał tragiczny stan państwa z losem najniższych warstw społecznych. Uznał on, że nękające kraj wojny i zarazy są karą za „jęki i ucisk kmieci”, stając się tym samym prekursorem myślenia, które odnajdujemy w najnowszych dokumentach Kościoła.
29 kwietnia to w polskim kalendarzu data szczególna – obchodzimy dziś Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego w czasie II wojny światowej. To rocznica wyzwolenia obozu w Dachau, miejsca, które dla setek polskich księży stało się Golgotą, ale i polem heroicznej służby. Wśród tysięcy więźniów jeden młody kapłan, nazywany przez wszystkich „Wickiem”, zapisał się w pamięci współtowarzyszy w sposób absolutnie wyjątkowy.
29 kwietnia to w polskim kalendarzu data szczególna – obchodzimy dziś Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego w czasie II wojny światowej. To rocznica wyzwolenia obozu w Dachau, miejsca, które dla setek polskich księży stało się Golgotą, ale i polem heroicznej służby. Wśród tysięcy więźniów jeden młody kapłan, nazywany przez wszystkich „Wickiem”, zapisał się w pamięci współtowarzyszy w sposób absolutnie wyjątkowy.
Często wierzymy, że miłość to proste lekarstwo, które samo w sobie rozwiąże każdy kryzys w związku. Tymczasem, jak zauważa Zbigniew Rećko, autor książki „Moc relacji”, dojrzałe więzi opierają się na świadomej, codziennej „robocie”. Bez zrozumienia ukrytych scenariuszy, które wynieśliśmy z dzieciństwa, ryzykujemy uwikłanie w niszczące gry emocjonalne, mogące skończyć się nie tylko rozpadem relacji, ale i utratą zdrowia.
Często wierzymy, że miłość to proste lekarstwo, które samo w sobie rozwiąże każdy kryzys w związku. Tymczasem, jak zauważa Zbigniew Rećko, autor książki „Moc relacji”, dojrzałe więzi opierają się na świadomej, codziennej „robocie”. Bez zrozumienia ukrytych scenariuszy, które wynieśliśmy z dzieciństwa, ryzykujemy uwikłanie w niszczące gry emocjonalne, mogące skończyć się nie tylko rozpadem relacji, ale i utratą zdrowia.
BRD24.pl/łs
Śmierć posła Łukasza Litewki, który zginął potrącony przez kierowcę podczas jazdy na rowerze, wywołała gorącą dyskusję o naszej kulturze jazdy. Kolejna burza wybuchła wczoraj, po zatrzymaniu przez policję 17-letniej dziewczyny prowadzącej mercedesa bez wymaganego opiekuna. Choć sprawa znajdzie swój finał w sądzie, otwiera ona znacznie głębsze, moralne pytanie: czy złamanie Kodeksu drogowego to jedynie kwestia przekroczenia przepisów, czy wiąże się także z winą moralną? W świecie, gdzie brawura często mylona jest z wolnością, chrześcijańska perspektywa rzuca nowe światło na odpowiedzialność, którą bierzemy na siebie, przekręcając kluczyk w stacyjce.
Śmierć posła Łukasza Litewki, który zginął potrącony przez kierowcę podczas jazdy na rowerze, wywołała gorącą dyskusję o naszej kulturze jazdy. Kolejna burza wybuchła wczoraj, po zatrzymaniu przez policję 17-letniej dziewczyny prowadzącej mercedesa bez wymaganego opiekuna. Choć sprawa znajdzie swój finał w sądzie, otwiera ona znacznie głębsze, moralne pytanie: czy złamanie Kodeksu drogowego to jedynie kwestia przekroczenia przepisów, czy wiąże się także z winą moralną? W świecie, gdzie brawura często mylona jest z wolnością, chrześcijańska perspektywa rzuca nowe światło na odpowiedzialność, którą bierzemy na siebie, przekręcając kluczyk w stacyjce.
Archidiecezja warszawska/łs
Przez lata wokół ostatnich chwil życia błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki narosło wiele bolesnych teorii, mówiących o wielodniowych torturach i przetrzymywaniu w bunkrach. Najnowsza analiza medyczno-sądowa, oparta na niepublikowanym dotąd szerzej materiale filmowym z sekcji zwłok, rzuca zupełnie nowe światło na tę zbrodnię, kładąc kres wielu spekulacjom. Zamiast domysłów, otrzymujemy twarde dane naukowe, które choć bolesne, przywracają debacie o męczenniku niezbędną rzetelność i spokój.
Przez lata wokół ostatnich chwil życia błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki narosło wiele bolesnych teorii, mówiących o wielodniowych torturach i przetrzymywaniu w bunkrach. Najnowsza analiza medyczno-sądowa, oparta na niepublikowanym dotąd szerzej materiale filmowym z sekcji zwłok, rzuca zupełnie nowe światło na tę zbrodnię, kładąc kres wielu spekulacjom. Zamiast domysłów, otrzymujemy twarde dane naukowe, które choć bolesne, przywracają debacie o męczenniku niezbędną rzetelność i spokój.
„Odszedł od nas człowiek o niezwykle pięknej duszy” – tymi słowami bp Artur Ważny pożegnał tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewkę. Parlamentarzysta, który jako jedyny przedstawiciel lewicy podczas zaprzysiężenia wypowiedział słowa „Tak mi dopomóż Bóg”, zginął w wypadku drogowym, pozostawiając po sobie pustkę, którą trudno będzie wypełnić. Jego życie było dowodem na to, że troska o „braci mniejszych” i najuboższych potrafi łączyć ludzi ponad wszelkimi podziałami.
„Odszedł od nas człowiek o niezwykle pięknej duszy” – tymi słowami bp Artur Ważny pożegnał tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewkę. Parlamentarzysta, który jako jedyny przedstawiciel lewicy podczas zaprzysiężenia wypowiedział słowa „Tak mi dopomóż Bóg”, zginął w wypadku drogowym, pozostawiając po sobie pustkę, którą trudno będzie wypełnić. Jego życie było dowodem na to, że troska o „braci mniejszych” i najuboższych potrafi łączyć ludzi ponad wszelkimi podziałami.
Podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu powracającego z Afryki, papież Leon XIV sformułował jasną odpowiedź na kontrowersje wokół błogosławienia par jednopłciowych. Potwierdził franciszkową zasadę „wszyscy, wszyscy, wszyscy” oraz – zgodnie z zapisami deklaracji Fiducia supplicans – sprzeciwił się tworzeniu oficjalnych rytuałów dla błogosławienia takich związków, ostrzegając przed ryzykiem rozłamu w Kościele.
Podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu powracającego z Afryki, papież Leon XIV sformułował jasną odpowiedź na kontrowersje wokół błogosławienia par jednopłciowych. Potwierdził franciszkową zasadę „wszyscy, wszyscy, wszyscy” oraz – zgodnie z zapisami deklaracji Fiducia supplicans – sprzeciwił się tworzeniu oficjalnych rytuałów dla błogosławienia takich związków, ostrzegając przed ryzykiem rozłamu w Kościele.
Wczesnym rankiem 22 kwietnia 1541 roku rzymskie ulice stały się świadkami pielgrzymki, która na zawsze odmieniła oblicze Kościoła. Sześciu mężczyzn, niosąc świeżo zatwierdzoną przez papieża regułę, zmierzało do Bazyliki św. Pawła za Murami, by przed XIII-wieczną mozaiką Maryi z Dzieciątkiem przypieczętować powstanie nowego zakonu. Choć Towarzystwo Jezusowe formalnie istniało od kilku miesięcy, to właśnie ten dzień, spędzony na modlitwie i braterskim spotkaniu, jezuici do dziś uznają za swoje narodziny.
Wczesnym rankiem 22 kwietnia 1541 roku rzymskie ulice stały się świadkami pielgrzymki, która na zawsze odmieniła oblicze Kościoła. Sześciu mężczyzn, niosąc świeżo zatwierdzoną przez papieża regułę, zmierzało do Bazyliki św. Pawła za Murami, by przed XIII-wieczną mozaiką Maryi z Dzieciątkiem przypieczętować powstanie nowego zakonu. Choć Towarzystwo Jezusowe formalnie istniało od kilku miesięcy, to właśnie ten dzień, spędzony na modlitwie i braterskim spotkaniu, jezuici do dziś uznają za swoje narodziny.
W Wydawnictwie WAM ukazała się właśnie książka „Papież Franciszek. Pasterz i prorok” autorstwa Krzysztofa Ołdakowskiego SJ. To nie kolejne rozważania teologiczne, ale portret człowieka, którego pontyfikat autor obserwował niemal z pierwszego rzędu, towarzysząc Ojcu Świętemu w jego misji jako dyrektor Polskiej Sekcji Radia Watykańskiego. Krzysztof Ołdakowski dzieli się unikalnym doświadczeniem osobistych spotkań z papieżem, które rzucają nowe światło na ten należący już do historii pontyfikat.
W Wydawnictwie WAM ukazała się właśnie książka „Papież Franciszek. Pasterz i prorok” autorstwa Krzysztofa Ołdakowskiego SJ. To nie kolejne rozważania teologiczne, ale portret człowieka, którego pontyfikat autor obserwował niemal z pierwszego rzędu, towarzysząc Ojcu Świętemu w jego misji jako dyrektor Polskiej Sekcji Radia Watykańskiego. Krzysztof Ołdakowski dzieli się unikalnym doświadczeniem osobistych spotkań z papieżem, które rzucają nowe światło na ten należący już do historii pontyfikat.
Adam Żak SJ od dekad kładzie fundamenty pod bezpieczny Kościół w Polsce. Podczas uroczystego jubileuszu 75-lecia jego urodzin w Krakowie wybrzmiały słowa o tytanicznym wysiłku, odwadze i cenie, jaką płaci się za upominanie o sprawiedliwość dla najmłodszych. To pionier w walce o prawdę i godność najmłodszych – podkreślają współpracownicy o. Żaka. – Jego rola w budowaniu wiarygodności instytucji Kościoła w oczach młodego pokolenia jest kluczowa – powiedział kard. Grzegorz Ryś.
Adam Żak SJ od dekad kładzie fundamenty pod bezpieczny Kościół w Polsce. Podczas uroczystego jubileuszu 75-lecia jego urodzin w Krakowie wybrzmiały słowa o tytanicznym wysiłku, odwadze i cenie, jaką płaci się za upominanie o sprawiedliwość dla najmłodszych. To pionier w walce o prawdę i godność najmłodszych – podkreślają współpracownicy o. Żaka. – Jego rola w budowaniu wiarygodności instytucji Kościoła w oczach młodego pokolenia jest kluczowa – powiedział kard. Grzegorz Ryś.
Kryzys zaufania uderzył w gigantów farmaceutycznych. Pfizer i BioNTech, globalni liderzy branży farmaceutycznej, zostali zmuszeni do przerwania badań nad nową wersją szczepionki przeciw COVID-19 z powodu braku chętnych do udziału w testach. To nie błąd technologiczny, ale gwałtowny spadek zaufania społecznego sprawił, że laboratoria opustoszały. Przed światem medycyny staje dziś pytanie o to, jak odbudować zerwaną więź z pacjentem.
Kryzys zaufania uderzył w gigantów farmaceutycznych. Pfizer i BioNTech, globalni liderzy branży farmaceutycznej, zostali zmuszeni do przerwania badań nad nową wersją szczepionki przeciw COVID-19 z powodu braku chętnych do udziału w testach. To nie błąd technologiczny, ale gwałtowny spadek zaufania społecznego sprawił, że laboratoria opustoszały. Przed światem medycyny staje dziś pytanie o to, jak odbudować zerwaną więź z pacjentem.
PAP/Dzieje.pl/łs
„Grzech ma charakter mafijny: jak człowiek robi jeden krok, to za chwilę jest wciągany do kolejnego” – ostrzega kardynał Grzegorz Ryś w szczerej rozmowie o kondycji współczesnego wierzącego. Metropolita krakowski bije na alarm, wskazując, że oficjalne nauczanie Kościoła od sześciu dekad nie może przebić się do świadomości wielu katolików. W obliczu trudnych pytań o dialog z judaizmem, bolesną przeszłość instytucji oraz wyzwania moralne, hierarcha wzywa do rzetelnej edukacji i odważnego stanięcia przed „lustrem odpowiedzialności”.
„Grzech ma charakter mafijny: jak człowiek robi jeden krok, to za chwilę jest wciągany do kolejnego” – ostrzega kardynał Grzegorz Ryś w szczerej rozmowie o kondycji współczesnego wierzącego. Metropolita krakowski bije na alarm, wskazując, że oficjalne nauczanie Kościoła od sześciu dekad nie może przebić się do świadomości wielu katolików. W obliczu trudnych pytań o dialog z judaizmem, bolesną przeszłość instytucji oraz wyzwania moralne, hierarcha wzywa do rzetelnej edukacji i odważnego stanięcia przed „lustrem odpowiedzialności”.
W sercu ośrodka w Laskach, tam gdzie wzrok ustępuje miejsca głębszemu widzeniu, padły słowa, które dają do myślenia i to nie tylko wierzącym. Abp Adrian Galbas w wielkanocnym orędziu na rok 2026 nie uciekał od trudnych tematów, mówiąc wprost o mroku wojen, rozpadających się relacji i dojmującej pustce duszy. To nie był tylko świąteczny komunikat, ale osobiste wyznanie hierarchy, który przyznał, że sam czuje się „bardziej niewidomy” w konfrontacji z podopiecznymi Ośrodka dla Niewidomych.
W sercu ośrodka w Laskach, tam gdzie wzrok ustępuje miejsca głębszemu widzeniu, padły słowa, które dają do myślenia i to nie tylko wierzącym. Abp Adrian Galbas w wielkanocnym orędziu na rok 2026 nie uciekał od trudnych tematów, mówiąc wprost o mroku wojen, rozpadających się relacji i dojmującej pustce duszy. To nie był tylko świąteczny komunikat, ale osobiste wyznanie hierarchy, który przyznał, że sam czuje się „bardziej niewidomy” w konfrontacji z podopiecznymi Ośrodka dla Niewidomych.
TokFM/Financial Times/łs
Relacje między Waszyngtonem a Watykanem wkroczyły w fazę otwartego konfliktu, który komentatorzy określają mianem „wojny”. Papież Leon XIV stanowczo odrzucił zaproszenie do USA, a amerykańscy biskupi – dotąd głęboko podzieleni – zaczynają mówić jednym głosem. Donald Trump dokonał rzeczy niebywałej: zjednoczył konserwatywne i progresywne skrzydła Kościoła we wspólnym sprzeciwie wobec swojej polityki.
Relacje między Waszyngtonem a Watykanem wkroczyły w fazę otwartego konfliktu, który komentatorzy określają mianem „wojny”. Papież Leon XIV stanowczo odrzucił zaproszenie do USA, a amerykańscy biskupi – dotąd głęboko podzieleni – zaczynają mówić jednym głosem. Donald Trump dokonał rzeczy niebywałej: zjednoczył konserwatywne i progresywne skrzydła Kościoła we wspólnym sprzeciwie wobec swojej polityki.
Herezje w liście episkopatu? Czy biskupi uważają, że istnieje alternatywna droga zbawienia dla wyznawców judaizmu? Jakaś specjalna Boża łaska, bajpas omijający Chrystusa? Czy stwierdzenie, że Żydzi wciąż są narodem wybranym jest zgodne z nauczaniem Kościoła? O co w ogóle cała ta awantura? O tym rozmawiamy dziś w Podcaście Jezuickim, którego gościnią po raz kolejny jest teolożka s. Tereza Huspekova.
Herezje w liście episkopatu? Czy biskupi uważają, że istnieje alternatywna droga zbawienia dla wyznawców judaizmu? Jakaś specjalna Boża łaska, bajpas omijający Chrystusa? Czy stwierdzenie, że Żydzi wciąż są narodem wybranym jest zgodne z nauczaniem Kościoła? O co w ogóle cała ta awantura? O tym rozmawiamy dziś w Podcaście Jezuickim, którego gościnią po raz kolejny jest teolożka s. Tereza Huspekova.
Triduum Paschalne to nie religijny serial historyczny w trzech odcinkach, ani teatr – to „święta gra”, w której stawką jest nasza tożsamość. Choć kalendarz rozciąga liturgię na kilka dni, to teologia podpowiada, że celebrujemy niepodzielną tajemnicę rozciągniętą w czasie – od wieczornej Mszy Wieczerzy Pańskiej po nieszpory zmartwychwstania. To unikalny moment, gdy kolory, gesty i milczenie mówią głośniej niż setki kazań, wprowadzając nas w sam środek Bożej „misji ratunkowej”.
Triduum Paschalne to nie religijny serial historyczny w trzech odcinkach, ani teatr – to „święta gra”, w której stawką jest nasza tożsamość. Choć kalendarz rozciąga liturgię na kilka dni, to teologia podpowiada, że celebrujemy niepodzielną tajemnicę rozciągniętą w czasie – od wieczornej Mszy Wieczerzy Pańskiej po nieszpory zmartwychwstania. To unikalny moment, gdy kolory, gesty i milczenie mówią głośniej niż setki kazań, wprowadzając nas w sam środek Bożej „misji ratunkowej”.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}