Bardzo różne, ale jednak podobne. Zdeterminowane i troszczące się o innych, chętne do dzielenia się tym, co miały. W niesprzyjających warunkach tworzące niezwykłe rzeczy. Nieustannie i bez pretensji stawiające siebie na drugim miejscu. Oto trzy wierzące pielęgniarki, których życie wiarą przyniosło światu wiele dobra.
Bardzo różne, ale jednak podobne. Zdeterminowane i troszczące się o innych, chętne do dzielenia się tym, co miały. W niesprzyjających warunkach tworzące niezwykłe rzeczy. Nieustannie i bez pretensji stawiające siebie na drugim miejscu. Oto trzy wierzące pielęgniarki, których życie wiarą przyniosło światu wiele dobra.
Ostatecznie to „z nieba” otrzymujemy duchowe dary i wyposażenie: charyzmaty, działania i posługi (por. 1 Kor 12,4–6). Powierzając je nam, Pan liczy na nasze zaangażowanie i odpowiedzialność - pisze abp Grzegorz Ryś w książce "Moc wolności".
Ostatecznie to „z nieba” otrzymujemy duchowe dary i wyposażenie: charyzmaty, działania i posługi (por. 1 Kor 12,4–6). Powierzając je nam, Pan liczy na nasze zaangażowanie i odpowiedzialność - pisze abp Grzegorz Ryś w książce "Moc wolności".
Skąd Pani jest? A czego ode mnie Pani chce? – zapytała dziesięcioletnia Łucja tajemniczą Panią w białej sukni, która pojawiła się na skrawku ziemi należącym do jej rodziców. Dziewczynka zadała zwyczajne pytania, a jak się okazało, otrzymane odpowiedzi od ponad 100 lat poruszają serca albo tylko budzą zaciekawianie, a u jeszcze innych niedowierzanie. Niewielu pozostaje obojętnych słysząc, że w 1917 roku do świata w osobach trójki pastorinhos z parafii w Fatimie, do Łucji Dos Santos oraz rodzeństwa Marto, Hiacynty i Franciszka, przyszła – jak sama powie – Matka Boska Różańcowa. Pojawiła się z przesłaniem – wołaniem o pokutę, nawrócenie.
Skąd Pani jest? A czego ode mnie Pani chce? – zapytała dziesięcioletnia Łucja tajemniczą Panią w białej sukni, która pojawiła się na skrawku ziemi należącym do jej rodziców. Dziewczynka zadała zwyczajne pytania, a jak się okazało, otrzymane odpowiedzi od ponad 100 lat poruszają serca albo tylko budzą zaciekawianie, a u jeszcze innych niedowierzanie. Niewielu pozostaje obojętnych słysząc, że w 1917 roku do świata w osobach trójki pastorinhos z parafii w Fatimie, do Łucji Dos Santos oraz rodzeństwa Marto, Hiacynty i Franciszka, przyszła – jak sama powie – Matka Boska Różańcowa. Pojawiła się z przesłaniem – wołaniem o pokutę, nawrócenie.
Dziś Ewangelia zabiera nas do Wieczernika, w którym Jezus myje uczniom stopy. To Słowo przypomina nam, że jesteśmy braćmi i siostrami, że to Bóg jest nad nami, a my wszyscy jesteśmy równi.
Dziś Ewangelia zabiera nas do Wieczernika, w którym Jezus myje uczniom stopy. To Słowo przypomina nam, że jesteśmy braćmi i siostrami, że to Bóg jest nad nami, a my wszyscy jesteśmy równi.
Wielkanoc to pierwsze i najważniejsze święto dla chrześcijan. Gdyby Pan nie zmartwychwstał, ‘daremna byłaby nasza wiara’ - tak powiedział św. Paweł. Choć krzyż, smutek i łzy zdają się być bardziej namacalne niż radość ‘pustego grobu’, to jednak czas wielkanocny jest nam dany, by spotykać Zmartwychwstałego. Poczuj się, jak uczniowie w Wieczerniku.
Wielkanoc to pierwsze i najważniejsze święto dla chrześcijan. Gdyby Pan nie zmartwychwstał, ‘daremna byłaby nasza wiara’ - tak powiedział św. Paweł. Choć krzyż, smutek i łzy zdają się być bardziej namacalne niż radość ‘pustego grobu’, to jednak czas wielkanocny jest nam dany, by spotykać Zmartwychwstałego. Poczuj się, jak uczniowie w Wieczerniku.
Karol de Foucauld przeszedł długą drogę – od niewiary, przez nawrócenie, wstąpienie do zakonu trapistów, odkrycie powołania do życia pustelniczego - najpierw w Nazarecie, a potem w dalekiej Algierii… Ewangelizował przez samotność, ascezę, kontemplację połączoną z pracą fizyczną. Ale przede wszystkim pragnął być bratem - małym bratem Jezusa, bratem każdego człowieka - tak o Karolu de Foucauld pisał jego biograf - Charles Lepetit.
Karol de Foucauld przeszedł długą drogę – od niewiary, przez nawrócenie, wstąpienie do zakonu trapistów, odkrycie powołania do życia pustelniczego - najpierw w Nazarecie, a potem w dalekiej Algierii… Ewangelizował przez samotność, ascezę, kontemplację połączoną z pracą fizyczną. Ale przede wszystkim pragnął być bratem - małym bratem Jezusa, bratem każdego człowieka - tak o Karolu de Foucauld pisał jego biograf - Charles Lepetit.
Wspominany 12 maja święty jest mało znany w Kościele zachodnim. Był patriarchą Konstantynopola, dbającym o zachowanie kultu świętych obrazów. Dbał o piękno i godność liturgii. Chciał, jak Jonasz być wrzucony w morze prześladowań obrazoburczych, by uratować prawdziwą wiarę w Kościele. To historia św. Germana.
Wspominany 12 maja święty jest mało znany w Kościele zachodnim. Był patriarchą Konstantynopola, dbającym o zachowanie kultu świętych obrazów. Dbał o piękno i godność liturgii. Chciał, jak Jonasz być wrzucony w morze prześladowań obrazoburczych, by uratować prawdziwą wiarę w Kościele. To historia św. Germana.
Mały Brat Jezusa - błogosławiony Karol de Foucauld jest autorem medytacji nad Pismem Świętym i autorem wielu rozważań nad modlitwami, którymi modlą się dziś na całym świecie ludzie świeccy, bracia i siostry zakonne oraz kapłani żyjący duchowością Nazaretu. Wśród modlitw, nad którymi pochylił się pustelnik jest Ojcze Nasz.
Mały Brat Jezusa - błogosławiony Karol de Foucauld jest autorem medytacji nad Pismem Świętym i autorem wielu rozważań nad modlitwami, którymi modlą się dziś na całym świecie ludzie świeccy, bracia i siostry zakonne oraz kapłani żyjący duchowością Nazaretu. Wśród modlitw, nad którymi pochylił się pustelnik jest Ojcze Nasz.
DEON.pl / mł
Litania do św. Andrzeja Boboli to modlitwa składająca się z 22 wezwań, nawiązujących do cech św. Andrzeja oraz z 9 próśb inspirowanych jego działaniami. Jest przeznaczona do prywatnego odmawiania, wchodzi też w skład nowenny do tego świętego - patrona Polski i orędownika jedności. 
Litania do św. Andrzeja Boboli to modlitwa składająca się z 22 wezwań, nawiązujących do cech św. Andrzeja oraz z 9 próśb inspirowanych jego działaniami. Jest przeznaczona do prywatnego odmawiania, wchodzi też w skład nowenny do tego świętego - patrona Polski i orędownika jedności. 
vaticannews.va/Krzysztof Bron/dm
Karol de Foucauld zostanie świętym ze względu na swe oddziaływanie. My wciąż odczuwamy jego żywą i aktywną obecność wśród nas - mówi abp Jean-Paul Vesco OP. Podkreśla on, że cały Kościół w Afryce północnej jest spadkobiercą tego francuskiego pustelnika. On nam wytyczył drogę.
Karol de Foucauld zostanie świętym ze względu na swe oddziaływanie. My wciąż odczuwamy jego żywą i aktywną obecność wśród nas - mówi abp Jean-Paul Vesco OP. Podkreśla on, że cały Kościół w Afryce północnej jest spadkobiercą tego francuskiego pustelnika. On nam wytyczył drogę.
KAI / DEON.pl / mł
Św. Andrzej Bobola to jeden z patronów Polski, który może wiele wyprosić dla naszego kraju. W czasie wielu podziałów i trwającej wojny dobrze jest pamiętać, że św. Andrzej Bobola był człowiekiem, który troszczył się o jedność i budował wspólnotę. Jego uroczystość, obchodzoną 16 maja, poprzedza nowenna o dar jedności i pokoju. Jak się w nią włączyć? 
Św. Andrzej Bobola to jeden z patronów Polski, który może wiele wyprosić dla naszego kraju. W czasie wielu podziałów i trwającej wojny dobrze jest pamiętać, że św. Andrzej Bobola był człowiekiem, który troszczył się o jedność i budował wspólnotę. Jego uroczystość, obchodzoną 16 maja, poprzedza nowenna o dar jedności i pokoju. Jak się w nią włączyć? 
W dzisiejszej Ewangelii Jezus zapewnia nas, że jest jedno z Ojcem, że to Ojciec Go posłał i - co więcej - dał Mu władzę sądzenia i zanoszenia światu światła.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus zapewnia nas, że jest jedno z Ojcem, że to Ojciec Go posłał i - co więcej - dał Mu władzę sądzenia i zanoszenia światu światła.
Zwykle przeżywamy intensywnie okres Wielkiego Postu. Podejmujemy wiele praktyk, zarówno pokutnych, ku nawróceniu, jak i takich działań, które mają nam pomóc odkryć jakąś nową drogę do Boga. Przygotowujemy się do dobrego przeżycia Świąt Wielkanocnych przez intensywne wydarzenia Triduum Paschalnego i… No właśnie, czas wielkanocny powinien być nie mniej intensywny. Posłuchaj opowieści i wyjdź na spotkanie Zmartwychwstałego.
Zwykle przeżywamy intensywnie okres Wielkiego Postu. Podejmujemy wiele praktyk, zarówno pokutnych, ku nawróceniu, jak i takich działań, które mają nam pomóc odkryć jakąś nową drogę do Boga. Przygotowujemy się do dobrego przeżycia Świąt Wielkanocnych przez intensywne wydarzenia Triduum Paschalnego i… No właśnie, czas wielkanocny powinien być nie mniej intensywny. Posłuchaj opowieści i wyjdź na spotkanie Zmartwychwstałego.
Franciszek był ulicznym kaznodzieją. Ulice i place Neapolu były jego amboną. Miał dar widzenia przeszłości i dar proroctwa. Był niezmordowanym jałmużnikiem. 11 maja wspominamy św. Franciszka de Geronimo, jezuitę.
Franciszek był ulicznym kaznodzieją. Ulice i place Neapolu były jego amboną. Miał dar widzenia przeszłości i dar proroctwa. Był niezmordowanym jałmużnikiem. 11 maja wspominamy św. Franciszka de Geronimo, jezuitę.
B.C.
Trwałem w beznadziei: w kółko narkotykowe imprezy, kobiety, alkohol i wypaczone zachcianki mojego "ja". Dzień po dniu włóczyłem się po ulicach miasta, aby tylko - jak bezpański pies - załatwić sobie "dawkę" i przeżyć do następnego dnia.
Trwałem w beznadziei: w kółko narkotykowe imprezy, kobiety, alkohol i wypaczone zachcianki mojego "ja". Dzień po dniu włóczyłem się po ulicach miasta, aby tylko - jak bezpański pies - załatwić sobie "dawkę" i przeżyć do następnego dnia.
Opowieści ‘On żyje!’ to okazja do lepszego przeżycia Wielkanocy, to zachęta do poszerzenia wyobraźni ducha. Co się wtedy zdarzyło? Jak się stało? Co przeżywali wszyscy uczestnicy tych wydarzeń? Jaki to może mieć związek ze mną? I jak mogę sam przeżyć ten czas, by spotkać Zmartwychwstałego?
Opowieści ‘On żyje!’ to okazja do lepszego przeżycia Wielkanocy, to zachęta do poszerzenia wyobraźni ducha. Co się wtedy zdarzyło? Jak się stało? Co przeżywali wszyscy uczestnicy tych wydarzeń? Jaki to może mieć związek ze mną? I jak mogę sam przeżyć ten czas, by spotkać Zmartwychwstałego?
Był człowiekiem prawdziwym, nauczycielem modlitwy, cenionym przewodnikiem duchowym. Był wybitnym kaznodzieją. Na jego grobie umieszczono napis: messor errat – był żniwiarzem. Po jego kazaniach nawróciło się wielu, a niektórzy zostali świętymi. 10 maja wspominamy św. Jana z Avila, doktora Kościoła.
Był człowiekiem prawdziwym, nauczycielem modlitwy, cenionym przewodnikiem duchowym. Był wybitnym kaznodzieją. Na jego grobie umieszczono napis: messor errat – był żniwiarzem. Po jego kazaniach nawróciło się wielu, a niektórzy zostali świętymi. 10 maja wspominamy św. Jana z Avila, doktora Kościoła.
Nie wiem, ile znaków, w swoim życiu widziałeś, jakich dokonywał Pan Bóg, nie wiem, jak dużo słów o Nim usłyszałeś, ale może warto to wszystko wziąć na serio i po prostu Mu uwierzyć.
Nie wiem, ile znaków, w swoim życiu widziałeś, jakich dokonywał Pan Bóg, nie wiem, jak dużo słów o Nim usłyszałeś, ale może warto to wszystko wziąć na serio i po prostu Mu uwierzyć.
"Jezus nie obiecuje założonemu przez Niego Kościołowi łatwego, spokojnego życia. Z drugiej jednak strony Chrystus, który jest Głową Kościoła, poprzez swoją śmierć i Zmartwychwstanie już zwyciężył Złego. Niemniej historia się nie skończyła, (...) choć ostateczne zwycięstwo należy już do Chrystusa" pisze prof. Dariusz Kowalczyk SJ w najnowszym numerze czasopisma "Życie duchowe", przypominając również, że mając świadomość prześladowań, jakie spadną na Jego Kościół, Jezus "przygotowywał swoich uczniów, by radzili sobie ze stresem i lękiem w obliczu przeciwności".
"Jezus nie obiecuje założonemu przez Niego Kościołowi łatwego, spokojnego życia. Z drugiej jednak strony Chrystus, który jest Głową Kościoła, poprzez swoją śmierć i Zmartwychwstanie już zwyciężył Złego. Niemniej historia się nie skończyła, (...) choć ostateczne zwycięstwo należy już do Chrystusa" pisze prof. Dariusz Kowalczyk SJ w najnowszym numerze czasopisma "Życie duchowe", przypominając również, że mając świadomość prześladowań, jakie spadną na Jego Kościół, Jezus "przygotowywał swoich uczniów, by radzili sobie ze stresem i lękiem w obliczu przeciwności".
„Sprawa była trudna, bo mąż ma 50 lat i pracował w firmie, gdzie dobrze zarabiał. Jednak coraz bardziej ta praca go męczyła, stresowała – odbierała zdrowie i radość życia. Trudno jednak rzucić dobrze płatną pracę bez żadnych widoków na inną”. Przeczytaj świadectwo Haliny o niezwykłej skuteczności ojca Wenantego Katarzyńca, franciszkanina.
„Sprawa była trudna, bo mąż ma 50 lat i pracował w firmie, gdzie dobrze zarabiał. Jednak coraz bardziej ta praca go męczyła, stresowała – odbierała zdrowie i radość życia. Trudno jednak rzucić dobrze płatną pracę bez żadnych widoków na inną”. Przeczytaj świadectwo Haliny o niezwykłej skuteczności ojca Wenantego Katarzyńca, franciszkanina.