nauka.uj.edu.pl / jh
Współczesna Wigilia w polskiej tradycji niemal automatycznie kojarzy się z dwunastoma potrawami, które mają pojawić się na świątecznym stole. Liczba ta bywa traktowana jako element niepodlegający dyskusji, a jej brak niekiedy odbierany jest jako odejście od „prawdziwej” tradycji. Tymczasem historyczne i kulturowe źródła tego zwyczaju pokazują, że ani sama liczba, ani jej znaczenie nie były od początku jednoznaczne, a praktyka dwunastu potraw jest efektem długiego procesu symbolicznego porządkowania obrzędów wigilijnych.
Współczesna Wigilia w polskiej tradycji niemal automatycznie kojarzy się z dwunastoma potrawami, które mają pojawić się na świątecznym stole. Liczba ta bywa traktowana jako element niepodlegający dyskusji, a jej brak niekiedy odbierany jest jako odejście od „prawdziwej” tradycji. Tymczasem historyczne i kulturowe źródła tego zwyczaju pokazują, że ani sama liczba, ani jej znaczenie nie były od początku jednoznaczne, a praktyka dwunastu potraw jest efektem długiego procesu symbolicznego porządkowania obrzędów wigilijnych.
jh
Łamanie się opłatkiem jest jednym z najbardziej charakterystycznych i poruszających momentów polskiej Wigilii. Dla wielu osób to chwila ciszy, wzruszenia i niekiedy wewnętrznego oporu, bo właśnie wtedy trzeba spojrzeć drugiemu człowiekowi w oczy i wypowiedzieć życzenia, które trudno zredukować do grzecznościowej formuły. Choć gest ten wydaje się oczywisty i "odwieczny", jego sens nie jest ani banalny, ani wyłącznie obyczajowy. Opłatek nie jest dodatkiem do wieczerzy, lecz jej kluczem, a jego znaczenie sięga zarówno teologii, jak i głęboko ludzkiego doświadczenia relacji.
Łamanie się opłatkiem jest jednym z najbardziej charakterystycznych i poruszających momentów polskiej Wigilii. Dla wielu osób to chwila ciszy, wzruszenia i niekiedy wewnętrznego oporu, bo właśnie wtedy trzeba spojrzeć drugiemu człowiekowi w oczy i wypowiedzieć życzenia, które trudno zredukować do grzecznościowej formuły. Choć gest ten wydaje się oczywisty i "odwieczny", jego sens nie jest ani banalny, ani wyłącznie obyczajowy. Opłatek nie jest dodatkiem do wieczerzy, lecz jej kluczem, a jego znaczenie sięga zarówno teologii, jak i głęboko ludzkiego doświadczenia relacji.
Puste miejsce przy wigilijnym stole najczęściej tłumaczymy jednym zdaniem: "dla niespodziewanego gościa". Brzmi bezpiecznie, wzruszająco i poprawnie. Ale to tylko jedna z możliwych interpretacji. W rzeczywistości puste miejsce bywa znakiem znacznie trudniejszym. Czasem jest po kimś, kto nie wrócił. Po kimś, z kim się pokłóciliśmy. Po kimś, kogo wykluczyliśmy milczeniem. Albo po kimś, kto żyje obok nas, lecz nie ma odwagi usiąść przy żadnym stole.
Puste miejsce przy wigilijnym stole najczęściej tłumaczymy jednym zdaniem: "dla niespodziewanego gościa". Brzmi bezpiecznie, wzruszająco i poprawnie. Ale to tylko jedna z możliwych interpretacji. W rzeczywistości puste miejsce bywa znakiem znacznie trudniejszym. Czasem jest po kimś, kto nie wrócił. Po kimś, z kim się pokłóciliśmy. Po kimś, kogo wykluczyliśmy milczeniem. Albo po kimś, kto żyje obok nas, lecz nie ma odwagi usiąść przy żadnym stole.
Wszystko ma sens i swoje znaczenie w historii zbawienia. Bóg nie manipuluje człowiekiem. Daje mu wolność wyboru. Nie przymusza do niczego. On zawsze ‘nawiedza’ i ‘wyzwala’. Nie tylko w przeszłości. On działał kiedyś, ale wyzwala także dzisiaj. Także dzisiaj okazuje nam swoje miłosierdzie.
Wszystko ma sens i swoje znaczenie w historii zbawienia. Bóg nie manipuluje człowiekiem. Daje mu wolność wyboru. Nie przymusza do niczego. On zawsze ‘nawiedza’ i ‘wyzwala’. Nie tylko w przeszłości. On działał kiedyś, ale wyzwala także dzisiaj. Także dzisiaj okazuje nam swoje miłosierdzie.
Jezuita, o. Pedro Arrupe pokazał, co oznacza chrześcijańska miłość w XX wieku. Jego wezwanie do formowania „mężczyzn i kobiet dla innych” nie jest zachętą do ogólnej życzliwości czy filantropii. Jest świadomą decyzją, by żyć „nie dla siebie, ale dla Boga i Chrystusa, Boga-człowieka, który żył i umarł za cały świat”.
Jezuita, o. Pedro Arrupe pokazał, co oznacza chrześcijańska miłość w XX wieku. Jego wezwanie do formowania „mężczyzn i kobiet dla innych” nie jest zachętą do ogólnej życzliwości czy filantropii. Jest świadomą decyzją, by żyć „nie dla siebie, ale dla Boga i Chrystusa, Boga-człowieka, który żył i umarł za cały świat”.
Logo źródła: WAM Stanisław Biel SJ
W ostatnim tekście z adwentowego cyklu skupiającego się na proroctwach zapowiadających przyjście Mesjasza, znów powracamy do proroka Izajasza. Tym razem przyjrzymy się znanemu lecz dość mało zrozumiałemu fragmentowi mówiącemu o różdżce z pnia Jessego. Komentarz do tego proroctwa opracował o. Stanisław Biel SJ w książce "Powiew Ducha. Medytacje biblijne".
W ostatnim tekście z adwentowego cyklu skupiającego się na proroctwach zapowiadających przyjście Mesjasza, znów powracamy do proroka Izajasza. Tym razem przyjrzymy się znanemu lecz dość mało zrozumiałemu fragmentowi mówiącemu o różdżce z pnia Jessego. Komentarz do tego proroctwa opracował o. Stanisław Biel SJ w książce "Powiew Ducha. Medytacje biblijne".
deon.pl / pzk
Dziewictwo nie jest jedynie stanem fizycznym, lecz wyborem dotyczącym intymności, wolności i godności człowieka. Historia Darii i Chryzanta, małżeństwa sprzed 1700 lat, prowokuje do namysłu nad tym, czym jest dziewictwo. Ich miłość, czysta i świadoma, stała się świadectwem wiary silniejszej niż strach przed śmiercią. Współczesne spojrzenia na czystość seksualną są zróżnicowane: od osobistych dramatów, przez presję popkultury, aż po mity i nieporozumienia.
Dziewictwo nie jest jedynie stanem fizycznym, lecz wyborem dotyczącym intymności, wolności i godności człowieka. Historia Darii i Chryzanta, małżeństwa sprzed 1700 lat, prowokuje do namysłu nad tym, czym jest dziewictwo. Ich miłość, czysta i świadoma, stała się świadectwem wiary silniejszej niż strach przed śmiercią. Współczesne spojrzenia na czystość seksualną są zróżnicowane: od osobistych dramatów, przez presję popkultury, aż po mity i nieporozumienia.
deon.pl / pzk
Jezus jest Królem, ale Jego władza nie opiera się na sile ani dominacji. Objawia się w miłości, prawdzie, miłosierdziu i służbie, a Jego królestwo wzrasta tam, gdzie człowiek pozwala Mu prowadzić swoje życie. Jezus nazywany jest Królem, lecz Jego królowanie wymyka się ludzkim schematom władzy. Ewangelia, nauczanie papieża Franciszka i duchowa tradycja Kościoła ukazują Chrystusa jako Króla miłości, prawdy i służby. W tej serii krótkich streszczeń odkrywamy, czym jest Jego królestwo, komu naprawdę służy i jak zaprosić je do własnego serca.
Jezus jest Królem, ale Jego władza nie opiera się na sile ani dominacji. Objawia się w miłości, prawdzie, miłosierdziu i służbie, a Jego królestwo wzrasta tam, gdzie człowiek pozwala Mu prowadzić swoje życie. Jezus nazywany jest Królem, lecz Jego królowanie wymyka się ludzkim schematom władzy. Ewangelia, nauczanie papieża Franciszka i duchowa tradycja Kościoła ukazują Chrystusa jako Króla miłości, prawdy i służby. W tej serii krótkich streszczeń odkrywamy, czym jest Jego królestwo, komu naprawdę służy i jak zaprosić je do własnego serca.
Dla pogan życie było podległe "fatum" - przypadkowi. Żydzi, a potem i chrześcijanie widzieli w tym misję i zadanie, jakie Opatrzność przewidziała dla każdego. Człowiek nie podlega przypadkowi, ale wyszedł od Boga, jest miłowany, chciany i prowadzony w życiu przez Niego. Imię jest zatem znakiem powołania, misji, jaką każdy otrzymuje.
Dla pogan życie było podległe "fatum" - przypadkowi. Żydzi, a potem i chrześcijanie widzieli w tym misję i zadanie, jakie Opatrzność przewidziała dla każdego. Człowiek nie podlega przypadkowi, ale wyszedł od Boga, jest miłowany, chciany i prowadzony w życiu przez Niego. Imię jest zatem znakiem powołania, misji, jaką każdy otrzymuje.
DEON.pl / pk
Kurs Alpha to seria 11 spotkań, które łączą wspólne kolacje, poruszające wykłady i rozmowy o wierze - bez oceniania. Dzięki Alpha uczestnicy znajdują wspólnotę, przyjaciół i duchowe wsparcie - tak jak Gabrysia, Piotr, Mateusz i Jarek, którzy opowiadają o tym, jak kurs zmienił ich życie. Sprawdź, dlaczego warto wziąć udział w Kursie Alpha i jak zgłosić się na najbliższą edycję.
Kurs Alpha to seria 11 spotkań, które łączą wspólne kolacje, poruszające wykłady i rozmowy o wierze - bez oceniania. Dzięki Alpha uczestnicy znajdują wspólnotę, przyjaciół i duchowe wsparcie - tak jak Gabrysia, Piotr, Mateusz i Jarek, którzy opowiadają o tym, jak kurs zmienił ich życie. Sprawdź, dlaczego warto wziąć udział w Kursie Alpha i jak zgłosić się na najbliższą edycję.
Przełom grudnia i stycznia to czas noworocznych postanowień. Może zamiast wymyślać na siłę trudne do zrealizowania projekty, warto w spokoju odwiedzić jeden z kościołów i poszukać inspiracji w bożonarodzeniowej szopce. Nawet jeśli wokół będzie się dużo działo - jak w wersji krakowskiej - ubogi żłóbek zawsze będzie ten sam. Taką właśnie minimalistyczną rzeczywistość wybrał prawdziwy Bóg, by objawić się światu. Co więcej, jako prawdziwy Człowiek, pozostał minimalistą - być może pierwszym w historii. Już samo to powinno nam dać nam do myślenia.
Przełom grudnia i stycznia to czas noworocznych postanowień. Może zamiast wymyślać na siłę trudne do zrealizowania projekty, warto w spokoju odwiedzić jeden z kościołów i poszukać inspiracji w bożonarodzeniowej szopce. Nawet jeśli wokół będzie się dużo działo - jak w wersji krakowskiej - ubogi żłóbek zawsze będzie ten sam. Taką właśnie minimalistyczną rzeczywistość wybrał prawdziwy Bóg, by objawić się światu. Co więcej, jako prawdziwy Człowiek, pozostał minimalistą - być może pierwszym w historii. Już samo to powinno nam dać nam do myślenia.
James Martin w jednej ze swoich konferencji o Bożym Sercu wspomina odpowiedź pewnej uczennicy na pytanie, dlaczego na obrazach Serce Jezusa namalowane jest na zewnątrz ciała. „Ponieważ tak bardzo nas kocha, że nie może tego w sobie utrzymać” – odpowiedziała dziewczynka. W tym dziecięcym zdaniu kryje się cała tajemnica Adwentu. Adwent nie jest tylko czasem oczekiwania; jest przypomnieniem, że Bóg nie zdołał utrzymać swojej miłości w sobie.
James Martin w jednej ze swoich konferencji o Bożym Sercu wspomina odpowiedź pewnej uczennicy na pytanie, dlaczego na obrazach Serce Jezusa namalowane jest na zewnątrz ciała. „Ponieważ tak bardzo nas kocha, że nie może tego w sobie utrzymać” – odpowiedziała dziewczynka. W tym dziecięcym zdaniu kryje się cała tajemnica Adwentu. Adwent nie jest tylko czasem oczekiwania; jest przypomnieniem, że Bóg nie zdołał utrzymać swojej miłości w sobie.
Krzysztof Homa SJ / YouTube.com
W ostatnim odcinku naszego adwentowego cyklu Duchowość Wśród Konsumpcji o. Krzysztof Homa SJ odpowiada na pytanie, czy rezygnacja z kupowania to też forma postu, dzięki któremu będziemy lepiej przygotowani do świąt Bożego Narodzenia.
W ostatnim odcinku naszego adwentowego cyklu Duchowość Wśród Konsumpcji o. Krzysztof Homa SJ odpowiada na pytanie, czy rezygnacja z kupowania to też forma postu, dzięki któremu będziemy lepiej przygotowani do świąt Bożego Narodzenia.
Hymn Magnificat ewangelista Łukasz sytuuje jako pieśń pochwalną po Nawiedzeniu św. Elżbiety, która była już w ‘szóstym miesiącu’ ciąży, oczekując narodzin Jana Chrzciciela. Jesteśmy w Ain Karem, kilka kilometrów na zachód od Jerozolimy w domu rodziców Jana.
Hymn Magnificat ewangelista Łukasz sytuuje jako pieśń pochwalną po Nawiedzeniu św. Elżbiety, która była już w ‘szóstym miesiącu’ ciąży, oczekując narodzin Jana Chrzciciela. Jesteśmy w Ain Karem, kilka kilometrów na zachód od Jerozolimy w domu rodziców Jana.
deon.pl / pzk
Wyrzuty sumienia potrafią być jak cień — towarzyszą nam po błędach, słowach, decyzjach. Czasem pomagają się zatrzymać i naprawić to, co zniszczone. Innym razem dławią, odbierają spokój, paraliżują. Ta seria artykułów pokazuje, jak odróżnić jedno od drugiego – jak nie uciekać od winy, ale też nie żyć w jej niewoli. To opowieść o uzdrowieniu serca, które potrafi powiedzieć: „tak, zawiodłem” – i „tak, chcę żyć dalej”.
Wyrzuty sumienia potrafią być jak cień — towarzyszą nam po błędach, słowach, decyzjach. Czasem pomagają się zatrzymać i naprawić to, co zniszczone. Innym razem dławią, odbierają spokój, paraliżują. Ta seria artykułów pokazuje, jak odróżnić jedno od drugiego – jak nie uciekać od winy, ale też nie żyć w jej niewoli. To opowieść o uzdrowieniu serca, które potrafi powiedzieć: „tak, zawiodłem” – i „tak, chcę żyć dalej”.
deon.pl / pzk
Tęsknota za Bogiem powraca w modlitwie, refleksji i codziennych zmaganiach człowieka – w lęku, wdzięczności, doświadczeniu wojny i poszukiwaniu sensu wiary. Zebrane teksty ukazują różne oblicza tego samego wołania: „Przyjdź i zbaw!”, które od wieków rozbrzmiewa w sercach ludzi pragnących nadziei, pokoju i ocalenia.
Tęsknota za Bogiem powraca w modlitwie, refleksji i codziennych zmaganiach człowieka – w lęku, wdzięczności, doświadczeniu wojny i poszukiwaniu sensu wiary. Zebrane teksty ukazują różne oblicza tego samego wołania: „Przyjdź i zbaw!”, które od wieków rozbrzmiewa w sercach ludzi pragnących nadziei, pokoju i ocalenia.
Vaticannews / Małgorzata Oroń / jk
Adwent był dla Jana Pawła II czasem szczególnym, nie tylko w sensie liturgicznym, ale także bardzo osobistym. Papież przeżywał go jako okres intensywnego przygotowania serca na spotkanie z Chrystusem, łącząc głęboką duchowość z prostymi, ascetycznymi gestami codzienności.
Adwent był dla Jana Pawła II czasem szczególnym, nie tylko w sensie liturgicznym, ale także bardzo osobistym. Papież przeżywał go jako okres intensywnego przygotowania serca na spotkanie z Chrystusem, łącząc głęboką duchowość z prostymi, ascetycznymi gestami codzienności.
deon.pl / pzk
Zapraszamy w podróż po tekstach, które odkrywają tajemnicę Emmanuela – Boga z nami. Dowiesz się, jak Bóg objawia się w codziennych znakach, w gestach pokory i w historii zbawienia. To refleksja o tym, jak Boża obecność przemienia samotność w nadzieję, prowadzi do duchowego wzrostu i pokazuje, że Bóg naprawdę jest z nami – tu i teraz, w naszych sercach i życiu.
Zapraszamy w podróż po tekstach, które odkrywają tajemnicę Emmanuela – Boga z nami. Dowiesz się, jak Bóg objawia się w codziennych znakach, w gestach pokory i w historii zbawienia. To refleksja o tym, jak Boża obecność przemienia samotność w nadzieję, prowadzi do duchowego wzrostu i pokazuje, że Bóg naprawdę jest z nami – tu i teraz, w naszych sercach i życiu.
Zdaje się, że im bliżej świąt, tym szybciej biegnie czas. Dni przelatują nam przez palce, a lista spraw do załatwienia zamiast maleć – pęcznieje. Zastanawiamy się, co jeszcze powinniśmy przygotować, co jeszcze zrobić, żeby potem, gdy już usiądziemy do stołu, móc naprawdę świętować i mieć z tego radość. Sprzątanie, zakupy, dopinanie ostatnich projektów w pracy, prezenty, które wciąż nie dotarły – to wszystko tworzy niesamowity szum, w którym łatwo zgubić istotę. Ale w tym całym zabieganiu, gdzieś na dnie serca, trzeba postawić sobie zasadnicze, może nawet nieco niewygodne pytanie: czy do Bożego Narodzenia w ogóle można się przygotować?
Zdaje się, że im bliżej świąt, tym szybciej biegnie czas. Dni przelatują nam przez palce, a lista spraw do załatwienia zamiast maleć – pęcznieje. Zastanawiamy się, co jeszcze powinniśmy przygotować, co jeszcze zrobić, żeby potem, gdy już usiądziemy do stołu, móc naprawdę świętować i mieć z tego radość. Sprzątanie, zakupy, dopinanie ostatnich projektów w pracy, prezenty, które wciąż nie dotarły – to wszystko tworzy niesamowity szum, w którym łatwo zgubić istotę. Ale w tym całym zabieganiu, gdzieś na dnie serca, trzeba postawić sobie zasadnicze, może nawet nieco niewygodne pytanie: czy do Bożego Narodzenia w ogóle można się przygotować?
Wiesław Dawidowski OSA / deon.pl
Podążając śladami Jezusa, nie sposób ominąć miejsc, w których pojawiają się kobiety – a zwłaszcza Jego Matka. To właśnie tam odsłania się coś z „geniuszu kobiety”, bez którego nie da się zrozumieć historii zbawienia. Dróg Jezusa-człowieka nie pojmiemy do końca, jeśli nie dostrzeżemy ryzyka, jakie podjęła młodziutka dziewczyna z Nazaretu. Jedno jej „tak” zmieniło bieg dziejów świata – podkreśla o. Wiesław Dawidowski OSA.
Podążając śladami Jezusa, nie sposób ominąć miejsc, w których pojawiają się kobiety – a zwłaszcza Jego Matka. To właśnie tam odsłania się coś z „geniuszu kobiety”, bez którego nie da się zrozumieć historii zbawienia. Dróg Jezusa-człowieka nie pojmiemy do końca, jeśli nie dostrzeżemy ryzyka, jakie podjęła młodziutka dziewczyna z Nazaretu. Jedno jej „tak” zmieniło bieg dziejów świata – podkreśla o. Wiesław Dawidowski OSA.