Langusta na Palmie / mł
- Jakoś mnie to zdanie bardzo poruszyło. Że może czasem warto być takim niezauważonym, takim nieważnym w świecie, takim z trochę jakby nieudanym życiem. Czasem naprawdę warto mniej, bo w danym momencie jesteśmy tylko tyle w stanie udźwignąć - mówi o. Adam Szustak OP w "Nocnym Vlogu". 
- Jakoś mnie to zdanie bardzo poruszyło. Że może czasem warto być takim niezauważonym, takim nieważnym w świecie, takim z trochę jakby nieudanym życiem. Czasem naprawdę warto mniej, bo w danym momencie jesteśmy tylko tyle w stanie udźwignąć - mówi o. Adam Szustak OP w "Nocnym Vlogu". 
DEON.pl / mł
W mediach społecznościowych pod postami osób dzielących się swoją wiarą widzę często podobne komentarze. Jak brzmią? Mniej więcej tak: jejku, ja też bym tak chciała, ale jakoś mi nie wychodzi taka relacja z Bogiem, taka wiara. Nie wiem, jak to zrobić, żeby wierzyć tak jak ty! A przecież pogłębianie swojej wiary i zaufania do Boga wcale nie jest tak trudne, jak się czasami wydaje. 
W mediach społecznościowych pod postami osób dzielących się swoją wiarą widzę często podobne komentarze. Jak brzmią? Mniej więcej tak: jejku, ja też bym tak chciała, ale jakoś mi nie wychodzi taka relacja z Bogiem, taka wiara. Nie wiem, jak to zrobić, żeby wierzyć tak jak ty! A przecież pogłębianie swojej wiary i zaufania do Boga wcale nie jest tak trudne, jak się czasami wydaje. 
DEON.pl / mł
Poświęcony różaniec, medalik, krzyżyk to zwykła część naszej wiary. Jednak niewiele osób wie, że jest taki jeden dzień w roku, w którym za używanie tzw. przedmiotów pobożności można uzyskać odpust zupełny. O jakie dokładnie przedmioty chodzi i co trzeba zrobić? 
Poświęcony różaniec, medalik, krzyżyk to zwykła część naszej wiary. Jednak niewiele osób wie, że jest taki jeden dzień w roku, w którym za używanie tzw. przedmiotów pobożności można uzyskać odpust zupełny. O jakie dokładnie przedmioty chodzi i co trzeba zrobić? 
Opinie o Jezusie zmieniały się dwa tysiące lat temu i zmieniają się także dziś. Jednak Chrystus nie zatrzymuje się na tym, "co mówią ludzie". Zwraca się do każdego z nas z pytaniem, które potrafi odmienić całe życie.
Opinie o Jezusie zmieniały się dwa tysiące lat temu i zmieniają się także dziś. Jednak Chrystus nie zatrzymuje się na tym, "co mówią ludzie". Zwraca się do każdego z nas z pytaniem, które potrafi odmienić całe życie.
Zdarza ci się czasem, że otwierasz Pismo Święte i czujesz, jakbyś dostał obuchem w głowę? Szczerze przyznam, że mi się to zdarza regularnie, a dzisiejsza niedziela jest dokładnie takim momentem. Słowo Boże, które dzisiaj dostaliśmy, nie próbuje nas głaskać po głowie i pocieszać na tym łez padole. Jezus nie bawi się w dyplomację, nie stosuje marketingowych sztuczek, żeby przyciągnąć do siebie tłumy, ani też nie próbuje nikomu na siłę słodzić. Wręcz przeciwnie. Ewangelia jest do bólu wymagająca i uderzająco konkretna.
Zdarza ci się czasem, że otwierasz Pismo Święte i czujesz, jakbyś dostał obuchem w głowę? Szczerze przyznam, że mi się to zdarza regularnie, a dzisiejsza niedziela jest dokładnie takim momentem. Słowo Boże, które dzisiaj dostaliśmy, nie próbuje nas głaskać po głowie i pocieszać na tym łez padole. Jezus nie bawi się w dyplomację, nie stosuje marketingowych sztuczek, żeby przyciągnąć do siebie tłumy, ani też nie próbuje nikomu na siłę słodzić. Wręcz przeciwnie. Ewangelia jest do bólu wymagająca i uderzająco konkretna.
Przyjąć posłanego w imieniu Jezusa. Apostołowie nie działają w swoim imieniu. Nie koncentrują ludzi na sobie, na swojej działalności, ale mają być tymi, którzy działają w imieniu Pana, który ich posyła. To właśnie znaczyła żydowska instytucja szalichatu, że w prawie posłaniec reprezentował osobę posyłającego. Uczeń jest równy Panu, który Go posyła. Ci, którzy przyjmują uczniów, przyjmują ich ze względu na Pana.
Przyjąć posłanego w imieniu Jezusa. Apostołowie nie działają w swoim imieniu. Nie koncentrują ludzi na sobie, na swojej działalności, ale mają być tymi, którzy działają w imieniu Pana, który ich posyła. To właśnie znaczyła żydowska instytucja szalichatu, że w prawie posłaniec reprezentował osobę posyłającego. Uczeń jest równy Panu, który Go posyła. Ci, którzy przyjmują uczniów, przyjmują ich ze względu na Pana.
On bierze nasze słabości i nosi nasze choroby. Cytat z czwartej części pieśni o cierpiącym Słudze z Izajasza wypełnia się teraz w Jezusie. Spełnia się proroctwo Starego Testamentu. Można w tych słowach doszukiwać się także pierwszej ‘ukrytej’ zapowiedzi męki Chrystusa.
On bierze nasze słabości i nosi nasze choroby. Cytat z czwartej części pieśni o cierpiącym Słudze z Izajasza wypełnia się teraz w Jezusie. Spełnia się proroctwo Starego Testamentu. Można w tych słowach doszukiwać się także pierwszej ‘ukrytej’ zapowiedzi męki Chrystusa.
Langusta na Palmie / mł
- Zobaczyłem niedawno taki tytuł: "Seks po katolicku. Pomyślałem sobie, kurczę, pewnie znowu będą jechać po katolicyzmie. No i patrzę, siedzi jakaś taka pani dystyngowana, która się nazywa Magdalena Kleczyńska. No i zaczyna mówić. Mija dwadzieścia minut, a ja mówię: "Boże, jak ona mądrze mówi, co to jest w ogóle za kobieta?" - tak swoją rozmowę z Magdą Kleczyńską zaczyna o. Adam Szustak OP.
- Zobaczyłem niedawno taki tytuł: "Seks po katolicku. Pomyślałem sobie, kurczę, pewnie znowu będą jechać po katolicyzmie. No i patrzę, siedzi jakaś taka pani dystyngowana, która się nazywa Magdalena Kleczyńska. No i zaczyna mówić. Mija dwadzieścia minut, a ja mówię: "Boże, jak ona mądrze mówi, co to jest w ogóle za kobieta?" - tak swoją rozmowę z Magdą Kleczyńską zaczyna o. Adam Szustak OP.
Skąd tyle lęku przed sumieniem? Po pierwsze, właśnie stąd, że sumienie nie daje absolutnej pewności jak w matematyce, a niektórzy ludzie tak chcieliby - pisze Dariusz Piórkowski SJ. 
Skąd tyle lęku przed sumieniem? Po pierwsze, właśnie stąd, że sumienie nie daje absolutnej pewności jak w matematyce, a niektórzy ludzie tak chcieliby - pisze Dariusz Piórkowski SJ. 
karmel.gniezno.pl / mł
Czy na Bożą uwagę trzeba sobie zasłużyć dobrymi uczynkami? Wiele osób żyje w przekonaniu, że podstawą religii jest wypełnianie listy wymagań. Wystarczy jednak posłuchać świętych, by odkryć, że sekret udanego życia duchowego leży zupełnie gdzie indziej. I jest o wiele prostszy, niż się wydaje. 
Czy na Bożą uwagę trzeba sobie zasłużyć dobrymi uczynkami? Wiele osób żyje w przekonaniu, że podstawą religii jest wypełnianie listy wymagań. Wystarczy jednak posłuchać świętych, by odkryć, że sekret udanego życia duchowego leży zupełnie gdzie indziej. I jest o wiele prostszy, niż się wydaje. 
- Nie każda mama w sieci celowo "robi content:" na dziecku, a już na pewno nie każda ma świadomość tego, jak się może skończyć publikowanie jego zdjęć. W internecie nie ma czegoś takiego jak “bezpieczne miejsce” i “prywatność”. Jeśli chcesz mieć dziś naprawdę prywatne życie, to ono musi być odcięte od technologii. Każde zdjęcie można albo ściągnąć, albo zrobić screen. Przerobić je, wykorzystać dla swoich celów. Nie zawsze dobrych.  Tworzymy cyfrową historię życia naszych pociech, ale wrzucając ją do sieci, zupełnie tracimy kontrolę - mówią Magdalena Urbańska i Agata Rusek w kolejnej rozmowie z cyklu "Katoliczka w sieci".  
- Nie każda mama w sieci celowo "robi content:" na dziecku, a już na pewno nie każda ma świadomość tego, jak się może skończyć publikowanie jego zdjęć. W internecie nie ma czegoś takiego jak “bezpieczne miejsce” i “prywatność”. Jeśli chcesz mieć dziś naprawdę prywatne życie, to ono musi być odcięte od technologii. Każde zdjęcie można albo ściągnąć, albo zrobić screen. Przerobić je, wykorzystać dla swoich celów. Nie zawsze dobrych.  Tworzymy cyfrową historię życia naszych pociech, ale wrzucając ją do sieci, zupełnie tracimy kontrolę - mówią Magdalena Urbańska i Agata Rusek w kolejnej rozmowie z cyklu "Katoliczka w sieci".  
Trędowaty był skazany na samotność i odrzucenie. Jezus nie tylko go uzdrawia, najpierw robi coś znacznie ważniejszego: wyciąga rękę i dotyka człowieka, którego według prawa nie wolno było dotknąć. Ta Ewangelia przypomina, że Bóg nie boi się naszej słabości i zawsze jest bliżej, niż nam się wydaje.
Trędowaty był skazany na samotność i odrzucenie. Jezus nie tylko go uzdrawia, najpierw robi coś znacznie ważniejszego: wyciąga rękę i dotyka człowieka, którego według prawa nie wolno było dotknąć. Ta Ewangelia przypomina, że Bóg nie boi się naszej słabości i zawsze jest bliżej, niż nam się wydaje.
Brat Łukasz / Facebook / DEON.pl / pk
Kapucyn, brat Łukasz Podsiadły OFMCap, w swoim komentarzu opublikowanym na Facebooku odniósł się do pytania o sens cierpienia i obecności Boga w ludzkich trudnościach. Podkreślił, że wiara nie oznacza braku problemów, ale doświadczanie Bożej obecności właśnie w ich środku.
Kapucyn, brat Łukasz Podsiadły OFMCap, w swoim komentarzu opublikowanym na Facebooku odniósł się do pytania o sens cierpienia i obecności Boga w ludzkich trudnościach. Podkreślił, że wiara nie oznacza braku problemów, ale doświadczanie Bożej obecności właśnie w ich środku.
W rzeczywistości pełnej niepewności, kryzysów i ciągłego przebodźcowania coraz więcej osób szuka sposobu, by odzyskać równowagę i życiowy spokój. Nie mamy się dobrze; mówi o tym rosnące zainteresowanie wszystkim, co może przynieść regenerację i wzmocnić odporność psychiczną. I właśnie tutaj katolicki Kościół, traktowany jak przeżytek daje mi coś niezwykle współczesnego: poczucie stabilności, narzędzia na czas kryzysu i wewnętrzny spokój. Skąd to się bierze? 
W rzeczywistości pełnej niepewności, kryzysów i ciągłego przebodźcowania coraz więcej osób szuka sposobu, by odzyskać równowagę i życiowy spokój. Nie mamy się dobrze; mówi o tym rosnące zainteresowanie wszystkim, co może przynieść regenerację i wzmocnić odporność psychiczną. I właśnie tutaj katolicki Kościół, traktowany jak przeżytek daje mi coś niezwykle współczesnego: poczucie stabilności, narzędzia na czas kryzysu i wewnętrzny spokój. Skąd to się bierze? 
Słowa i pragnienia, czyny i konkretne postawy. Jakże często doświadczamy tego "rozejścia się" pragnień i planów, a potem ich konkretnej realizacji w codziennych gestach i decyzjach. Mówimy o Bogu, a potem nie wypełniamy Jego woli.
Słowa i pragnienia, czyny i konkretne postawy. Jakże często doświadczamy tego "rozejścia się" pragnień i planów, a potem ich konkretnej realizacji w codziennych gestach i decyzjach. Mówimy o Bogu, a potem nie wypełniamy Jego woli.
Lęk, rozczarowania i niespełnione nadzieje mogą sprawić, że człowiek przestaje nawet prosić. Bóg nie zapomina jednak o swoich dzieciach i wzywa: "Nie bój się". To zaproszenie do zaufania nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się stracone.
Lęk, rozczarowania i niespełnione nadzieje mogą sprawić, że człowiek przestaje nawet prosić. Bóg nie zapomina jednak o swoich dzieciach i wzywa: "Nie bój się". To zaproszenie do zaufania nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się stracone.
Świadectwo anonimowe
Przechodziłam wtedy w życiu mocny kryzys. Wszystko, co miałam wokół siebie dobrego - jak myślałam wtedy - runęło. Nagle zniknęło. Wszystko łącznie z pracą, którą przez kilka tygodni miałam ograniczoną, znaczącymi znajomościami dla mnie w tamtym czasie. Wszystko się skończyło, a muzyka zaczęła zwalniać. Dziś, kiedy o tym piszę, to wszystko wydaje się tylko wspomnieniem, ale kiedy jesteś w tak głębokim kryzysie tożsamościowym, potrzebujesz osoby, która pomoże ci z niego po prostu wyjść.
Przechodziłam wtedy w życiu mocny kryzys. Wszystko, co miałam wokół siebie dobrego - jak myślałam wtedy - runęło. Nagle zniknęło. Wszystko łącznie z pracą, którą przez kilka tygodni miałam ograniczoną, znaczącymi znajomościami dla mnie w tamtym czasie. Wszystko się skończyło, a muzyka zaczęła zwalniać. Dziś, kiedy o tym piszę, to wszystko wydaje się tylko wspomnieniem, ale kiedy jesteś w tak głębokim kryzysie tożsamościowym, potrzebujesz osoby, która pomoże ci z niego po prostu wyjść.
Logo źródła: 2ryby Mieczysław Łusiak SJ
Uczono nas, że gniew to jeden z siedmiu grzechów głównych, więc jako dobrzy katolicy staramy się za wszelką cenę tłumić złość, zaciskać zęby i nie pokazywać "negatywnych" emocji. Efekt? Często wybuchamy w najmniej oczekiwanym momencie, raniąc swoich najbliższych. O. Mieczysław Łusiak SJ w książce W Bogu nie ma przemocy rozprawia się z mitem złej złości. Pokazuje, dlaczego emocje są boskim drogowskazem i jak - zgodnie z nauką Kościoła i psychologią - radzić sobie z nimi, by nie niszczyły naszych relacji.
Uczono nas, że gniew to jeden z siedmiu grzechów głównych, więc jako dobrzy katolicy staramy się za wszelką cenę tłumić złość, zaciskać zęby i nie pokazywać "negatywnych" emocji. Efekt? Często wybuchamy w najmniej oczekiwanym momencie, raniąc swoich najbliższych. O. Mieczysław Łusiak SJ w książce W Bogu nie ma przemocy rozprawia się z mitem złej złości. Pokazuje, dlaczego emocje są boskim drogowskazem i jak - zgodnie z nauką Kościoła i psychologią - radzić sobie z nimi, by nie niszczyły naszych relacji.
Wieże Babel powstają tam, gdzie projekt staje się ważniejszy niż relacje. Przychodzą mi do głowy wszystkie te momenty, kiedy pomyślałam sobie: „ja zrobię to lepiej”, kiedy zamiast komuś coś wytłumaczyć, robiłam to za niego, żeby było szybciej albo próbowałam za wszelką cenę ratować coś, na czym nikomu już nie zależało. Z drugiej strony widzę, że dla moich uczniów w tym roku najważniejsze były relacje.. I właśnie o tym pisze w swojej nowej encyklice Magnifica Humanitas papież Leon XIV. 
Wieże Babel powstają tam, gdzie projekt staje się ważniejszy niż relacje. Przychodzą mi do głowy wszystkie te momenty, kiedy pomyślałam sobie: „ja zrobię to lepiej”, kiedy zamiast komuś coś wytłumaczyć, robiłam to za niego, żeby było szybciej albo próbowałam za wszelką cenę ratować coś, na czym nikomu już nie zależało. Z drugiej strony widzę, że dla moich uczniów w tym roku najważniejsze były relacje.. I właśnie o tym pisze w swojej nowej encyklice Magnifica Humanitas papież Leon XIV. 
vatican.va
Papież Leon XIV ma dużą wrażliwość na wyzwania, trudności i cierpienie ludzi. Umie nazywać wprost uczucia, które towarzyszą nam w życiowych kryzysach. Oto dziewięć zdań z jego katechez, które dają do myślenia i mogą zmienić spojrzenie na kryzys, w którym tkwisz.  
Papież Leon XIV ma dużą wrażliwość na wyzwania, trudności i cierpienie ludzi. Umie nazywać wprost uczucia, które towarzyszą nam w życiowych kryzysach. Oto dziewięć zdań z jego katechez, które dają do myślenia i mogą zmienić spojrzenie na kryzys, w którym tkwisz.