Ponad 1500 dronów dalekiego zasięgu. Nuncjusz w Kijowie: to nie wygląda na wolę zakończenia wojny
Masowe rosyjskie ataki z 13 na 14 maja objęły całą Ukrainę, w tym także zachodnie miasta oraz Kijów. Nuncjusz apostolski abp Visvaldas Kulbokas mówi o „bardzo ciężkich” godzinach, fragmentach rakiet znalezionych przy nuncjaturze i rosnącym niepokoju z powodu ataków na pracowników i pojazdy organizacji humanitarnych.
Masowe bombardowania
– Ostatnie godziny były znów bardzo ciężkie dla całego kraju. Między 13 a 14 maja było bardzo wiele bombardowań – powiedział mediom watykańskim abp Visvaldas Kulbokas.
Jak relacjonował, ukraińskie władze naliczyły ponad 1500 dronów dalekiego zasięgu, które dotarły także do miast na zachodzie kraju, m.in. Iwano-Frankiwska i Użhorodu.
W nocy celem stał się także Kijów, atakowany dronami oraz około sześćdziesięcioma rakietami, w dużej mierze balistycznymi.
Uderzenia w pomoc humanitarną
Szczególny niepokój nuncjusza budzi atak na pojazd Organizacji Narodów Zjednoczonych należący do Biura Koordynacji Pomocy Humanitarnej. Został on trafiony w Chersoniu podczas dystrybucji pomocy.
– Chodzi o pojazdy wyraźnie oznaczone, które poruszają się dopiero po wcześniejszym poinformowaniu zarówno władz ukraińskich, jak i rosyjskich – podkreślił hierarcha. Dodał, że „jest oczywiste, iż są to ataki zamierzone i nie jest to pierwszy raz”.
Ślady w Kijowie
Abp Kulbokas poinformował, że także na terenie nuncjatury znaleziono fragmenty rakiet. Nie spowodowały one znaczących szkód ani wśród ludzi, ani w budynkach.
Opowiedział również o rozmowie z o. Rafaiłem Stefurakiem OSBM, proboszczem parafii św. Bazylego Wielkiego w Kijowie. W dachu świątyni, naprawianym już po wcześniejszych atakach, odnaleziono 57 otworów po odłamkach dronów i rakiet.
Modlitwa o pokój
Najtrudniejsza sytuacja panuje w dzielnicach po lewej stronie Dniepru. Nuncjusz mówi o ponad 16 zabitych jednej nocy, setkach rannych i prawie połowie miasta ponownie pozbawionej wody.
– Jeśli bombardowania trwają z taką intensywnością, nie jest to dobry znak. Raczej oznacza wolę kontynuowania wojny (…). Nam z pewnością nie pozostaje nic innego, jak modlić się o pokój – powiedział.


Skomentuj artykuł