Vatican News / Ks. Łukasz Bankowski / red
Od małej kaplicy w Pompejach po Kościół powszechny. Historia Nowenny pompejańskiej to opowieść o wierze, która przekracza czas. Dziś łączy ona dwa pontyfikaty: papieża Leona XIII, który wspierał jej rozwój, oraz Leona XIV, który wyniósł do chwały ołtarzy jej twórcę Bartolo Longo. W rocznicę pontyfikatu Leon XIV uda się 8 maja do Pompejów, aby przed wizerunkiem Matki Bożej zanosić suplikę.
Od małej kaplicy w Pompejach po Kościół powszechny. Historia Nowenny pompejańskiej to opowieść o wierze, która przekracza czas. Dziś łączy ona dwa pontyfikaty: papieża Leona XIII, który wspierał jej rozwój, oraz Leona XIV, który wyniósł do chwały ołtarzy jej twórcę Bartolo Longo. W rocznicę pontyfikatu Leon XIV uda się 8 maja do Pompejów, aby przed wizerunkiem Matki Bożej zanosić suplikę.
deon.pl / pzk
Zdolność do kompromisu jest jedną z kluczowych kompetencji w życiu społecznym i osobistym, warunkującą budowanie relacji, rozwiązywanie konfliktów i współistnienie w różnorodności. Wynika z potrzeby osiągania porozumienia przy jednoczesnym poszanowaniu odmiennych perspektyw, jednak jej granice wyznaczają fundamentalne wartości i tożsamość człowieka. Kompromis bywa oceniany przez pryzmat skuteczności, sprawiedliwości oraz trwałości wypracowanego rozwiązania, ale także kosztów psychicznych i moralnych. Może prowadzić do jedności i rozwoju, lecz w skrajnych przypadkach grozi utratą integralności. Dlatego wymaga roztropności, dialogu i świadomości konsekwencji dla wszystkich zaangażowanych stron.
Zdolność do kompromisu jest jedną z kluczowych kompetencji w życiu społecznym i osobistym, warunkującą budowanie relacji, rozwiązywanie konfliktów i współistnienie w różnorodności. Wynika z potrzeby osiągania porozumienia przy jednoczesnym poszanowaniu odmiennych perspektyw, jednak jej granice wyznaczają fundamentalne wartości i tożsamość człowieka. Kompromis bywa oceniany przez pryzmat skuteczności, sprawiedliwości oraz trwałości wypracowanego rozwiązania, ale także kosztów psychicznych i moralnych. Może prowadzić do jedności i rozwoju, lecz w skrajnych przypadkach grozi utratą integralności. Dlatego wymaga roztropności, dialogu i świadomości konsekwencji dla wszystkich zaangażowanych stron.
W Wieczerniku, tuż przed swoją męką, Jezus zostawia uczniom jedno z najważniejszych przesłań. Nie mówi o sukcesie, sile ani wielkich planach. Mówi o miłości – tej, która daje życie i prowadzi do prawdziwej radości.
W Wieczerniku, tuż przed swoją męką, Jezus zostawia uczniom jedno z najważniejszych przesłań. Nie mówi o sukcesie, sile ani wielkich planach. Mówi o miłości – tej, która daje życie i prowadzi do prawdziwej radości.
deon.pl / pzk
Miłosierdzie nie rodzi się jedynie z nakazu, lecz dojrzewa jako postawa serca i sposób patrzenia na drugiego człowieka. Jego rozwój wymaga „wyobraźni miłosierdzia” – zdolności dostrzegania potrzeb tam, gdzie inni widzą obojętność. Droga ta nie jest łatwa: napotyka opór egoizmu, lęk przed zaangażowaniem i trudność przebaczenia. A jednak to właśnie w tych zmaganiach kształtuje się autentyczna postawa miłości. Konkretne uczynki – wobec ciała i duszy – przynoszą widoczne owoce: przemieniają relacje, budują solidarność i pogłębiają więź z Bogiem, czyniąc miłosierdzie realną siłą przemiany życia.
Miłosierdzie nie rodzi się jedynie z nakazu, lecz dojrzewa jako postawa serca i sposób patrzenia na drugiego człowieka. Jego rozwój wymaga „wyobraźni miłosierdzia” – zdolności dostrzegania potrzeb tam, gdzie inni widzą obojętność. Droga ta nie jest łatwa: napotyka opór egoizmu, lęk przed zaangażowaniem i trudność przebaczenia. A jednak to właśnie w tych zmaganiach kształtuje się autentyczna postawa miłości. Konkretne uczynki – wobec ciała i duszy – przynoszą widoczne owoce: przemieniają relacje, budują solidarność i pogłębiają więź z Bogiem, czyniąc miłosierdzie realną siłą przemiany życia.
"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię".
"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię".
aieinternational.it / misyjne.pl / mł
Wiara w anioły jako "istoty światła" może prowadzić na manowce duchowości. Zanurzanie się w jedności z wszechświatem to ryzykowna praktyka, a przebudzenie Kundalini i joga tantryczna są niebezpieczne i mogą prowadzić do opętania- wyjaśnia egzorcysta, o. Andrés Esteban López Ruiz.
Wiara w anioły jako "istoty światła" może prowadzić na manowce duchowości. Zanurzanie się w jedności z wszechświatem to ryzykowna praktyka, a przebudzenie Kundalini i joga tantryczna są niebezpieczne i mogą prowadzić do opętania- wyjaśnia egzorcysta, o. Andrés Esteban López Ruiz.
Dziennikarz Marcin Prokop opowiedział o sprawie zaginionych pieniędzy, które pomógł mu odnaleźć św. Antoni. O tym świętym, który w Kościele jest patronem rzeczy zaginionych i ludzi zagubionych, powiedział mu wówczas Szymon Hołownia, z którym prowadził program „Mam talent”. Hołownia pomodlił się do tego świętego z prośbą o pomoc w odnalezieniu pieniędzy Prokopa.
Dziennikarz Marcin Prokop opowiedział o sprawie zaginionych pieniędzy, które pomógł mu odnaleźć św. Antoni. O tym świętym, który w Kościele jest patronem rzeczy zaginionych i ludzi zagubionych, powiedział mu wówczas Szymon Hołownia, z którym prowadził program „Mam talent”. Hołownia pomodlił się do tego świętego z prośbą o pomoc w odnalezieniu pieniędzy Prokopa.
deon.pl / pzk
Ludzie rzadko patrzą bez oczekiwań – szukają autentyczności, sensu i potwierdzenia własnych przekonań. Zwracają uwagę na to, co uchwytne: słowa, gesty, pierwsze wrażenia, ale jednocześnie pragną dostrzec coś więcej – prawdę, głębię i obecność, która przekracza powierzchowność. Interesuje ich to, co odsłania człowieczeństwo: prostota, szczerość, cierpienie czy duchowa siła. Postronni widzą często tylko zewnętrzność, lecz właśnie ona staje się punktem wyjścia do pytań o to, co niewidoczne – o sens, wiarę i relacje, które nadają życiu znaczenie.
Ludzie rzadko patrzą bez oczekiwań – szukają autentyczności, sensu i potwierdzenia własnych przekonań. Zwracają uwagę na to, co uchwytne: słowa, gesty, pierwsze wrażenia, ale jednocześnie pragną dostrzec coś więcej – prawdę, głębię i obecność, która przekracza powierzchowność. Interesuje ich to, co odsłania człowieczeństwo: prostota, szczerość, cierpienie czy duchowa siła. Postronni widzą często tylko zewnętrzność, lecz właśnie ona staje się punktem wyjścia do pytań o to, co niewidoczne – o sens, wiarę i relacje, które nadają życiu znaczenie.
Życie i jego doświadczenia są bogatsze niż to, co widoczne tylko na zewnątrz. Rzeczywistość męki Pana i wszystkiego, co się wiąże z działalnością Jezusa w świecie i w nas samych jest bogatsze niż to, co widać ‘na powierzchni’. Prawda, do której prowadzi nas Jezus musi być odkrywana i przyjmowana. Nie narzuca się. Odwołuje się do mojej wolności.
Życie i jego doświadczenia są bogatsze niż to, co widoczne tylko na zewnątrz. Rzeczywistość męki Pana i wszystkiego, co się wiąże z działalnością Jezusa w świecie i w nas samych jest bogatsze niż to, co widać ‘na powierzchni’. Prawda, do której prowadzi nas Jezus musi być odkrywana i przyjmowana. Nie narzuca się. Odwołuje się do mojej wolności.
"Bóg jest nieustannie trwającym Adwentem - Tym, który przychodzi, człowiek zaś jest oczekiwaniem. Maryja wypełniona była tęsknotą za Bogiem, za Jedynym Umiłowanym. Razem ze swoim ludem oczekiwała na Mesjasza. Była jak zeschła ziemia spragniona wody". Przeczytaj fragment książki Marka Wójtowicza SJ "Uczyć się wiary z Maryją".
"Bóg jest nieustannie trwającym Adwentem - Tym, który przychodzi, człowiek zaś jest oczekiwaniem. Maryja wypełniona była tęsknotą za Bogiem, za Jedynym Umiłowanym. Razem ze swoim ludem oczekiwała na Mesjasza. Była jak zeschła ziemia spragniona wody". Przeczytaj fragment książki Marka Wójtowicza SJ "Uczyć się wiary z Maryją".
Mniej niż 10 proc. uzależnionych od alkoholu przestaje pić i wraca do normalnego życia. Jak mówią alkoholicy, z którymi rozmawiałam, pierwsze lata bez kropli alkoholu lecą z górki. Problemy z zapiciem zaczynają się powyżej 5 lat.
Mniej niż 10 proc. uzależnionych od alkoholu przestaje pić i wraca do normalnego życia. Jak mówią alkoholicy, z którymi rozmawiałam, pierwsze lata bez kropli alkoholu lecą z górki. Problemy z zapiciem zaczynają się powyżej 5 lat.
Zagrożenia i przeciwności. Sytuacja uczniów w Wieczerniku zdaje się być spokojna, choć wiemy, że to dramatyczne chwile, pełne lęku i przeczucia zagrożeń. Są skierowane do nas, którzy przeżyliśmy to samo, co uczniowie: lęk, niepokój, dramat zdrady, krzyż i śmierć Pana. Tym bardziej musimy sobie przypominać słowa Jezusa na takie chwile, które nas także czekają: "wytrwajcie w Mojej nauce, zachowujcie przykazania!".
Zagrożenia i przeciwności. Sytuacja uczniów w Wieczerniku zdaje się być spokojna, choć wiemy, że to dramatyczne chwile, pełne lęku i przeczucia zagrożeń. Są skierowane do nas, którzy przeżyliśmy to samo, co uczniowie: lęk, niepokój, dramat zdrady, krzyż i śmierć Pana. Tym bardziej musimy sobie przypominać słowa Jezusa na takie chwile, które nas także czekają: "wytrwajcie w Mojej nauce, zachowujcie przykazania!".
Lucyna Jaronek / pzk
Amazonki to kobiety, które przeszły przez doświadczenie raka piersi i postanowiły, że nie będą mierzyć się z nim w pojedynkę. Ich ruch to potężna sieć wsparcia, wzajemnej edukacji i wspólnego niesienia ciężaru choroby. Do licheńskiego sanktuarium przyjechały, aby przed obrazem Matki Bożej Bolesnej szukać duchowego umocnienia i „naładować akumulatory” na dalsze życie. Na Mszy św. o godz. 12:00 zgromadziły się tysiące pielgrzymów, by wspólnie przeżywać to wyjątkowe wydarzenie.
Amazonki to kobiety, które przeszły przez doświadczenie raka piersi i postanowiły, że nie będą mierzyć się z nim w pojedynkę. Ich ruch to potężna sieć wsparcia, wzajemnej edukacji i wspólnego niesienia ciężaru choroby. Do licheńskiego sanktuarium przyjechały, aby przed obrazem Matki Bożej Bolesnej szukać duchowego umocnienia i „naładować akumulatory” na dalsze życie. Na Mszy św. o godz. 12:00 zgromadziły się tysiące pielgrzymów, by wspólnie przeżywać to wyjątkowe wydarzenie.
Anna Przewoźnik / @JasnaGóra / vaticannews.va / pzk
Już jutro do matury ma przystąpić blisko 320 tysięcy maturzystów. Przed egzaminem dojrzałość co czwarty maturzysta pielgrzymował na Jasną Górę. Przybyło około 80 tys. uczniów.
Już jutro do matury ma przystąpić blisko 320 tysięcy maturzystów. Przed egzaminem dojrzałość co czwarty maturzysta pielgrzymował na Jasną Górę. Przybyło około 80 tys. uczniów.
deon.pl / pzk
Reakcja Kościoła na herezje i błędy doktrynalne ma swoje źródła w napięciu między potrzebą zachowania jedności wiary a różnorodnością interpretacji. Od starożytnych sporów chrystologicznych i decyzji soborów, przez średniowieczną instytucjonalizację działań przeciw herezjom, aż po współczesne debaty teologiczne, mechanizmy odpowiedzi ewoluowały. Dziś obok potępienia większą rolę odgrywają dialog, rozeznanie i edukacja, co pokazuje zmianę podejścia: od karania ku wyjaśnianiu i pogłębianiu nauczania w zmieniającym się kontekście kulturowym.
Reakcja Kościoła na herezje i błędy doktrynalne ma swoje źródła w napięciu między potrzebą zachowania jedności wiary a różnorodnością interpretacji. Od starożytnych sporów chrystologicznych i decyzji soborów, przez średniowieczną instytucjonalizację działań przeciw herezjom, aż po współczesne debaty teologiczne, mechanizmy odpowiedzi ewoluowały. Dziś obok potępienia większą rolę odgrywają dialog, rozeznanie i edukacja, co pokazuje zmianę podejścia: od karania ku wyjaśnianiu i pogłębianiu nauczania w zmieniającym się kontekście kulturowym.
Wyzwania oczekiwania. Wspólnota przeżywa niepokój z powodu niebezpieczeństw i wyzwań, jakie niesie przedłużający się czas oczekiwania. To pustka, która może być zapełniona solidnym poszukiwaniem i wzrastającym życiem albo namiastkami i głupstwami. Oprócz indywidualnych, wewnętrznych trudności możemy napotkać też zewnętrzne. Odpowiedzią jest „wiara w Jezusa i miłość wywodząca się z Jego Ducha”.
Wyzwania oczekiwania. Wspólnota przeżywa niepokój z powodu niebezpieczeństw i wyzwań, jakie niesie przedłużający się czas oczekiwania. To pustka, która może być zapełniona solidnym poszukiwaniem i wzrastającym życiem albo namiastkami i głupstwami. Oprócz indywidualnych, wewnętrznych trudności możemy napotkać też zewnętrzne. Odpowiedzią jest „wiara w Jezusa i miłość wywodząca się z Jego Ducha”.
episkopat.pl / pzk
Podczas uroczystości Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski na Jasnej Górze przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC podkreślił, że prawdziwa wielkość Polski zależy od wierności Bogu, a nie wyłącznie od siły gospodarczej czy politycznej. W homilii wskazał na znaczenie duchowego dziedzictwa narodu, apelując o powrót do wiary, jedności i wartości chrześcijańskich.
Podczas uroczystości Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski na Jasnej Górze przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC podkreślił, że prawdziwa wielkość Polski zależy od wierności Bogu, a nie wyłącznie od siły gospodarczej czy politycznej. W homilii wskazał na znaczenie duchowego dziedzictwa narodu, apelując o powrót do wiary, jedności i wartości chrześcijańskich.
Kiedy 1 kwietnia 1656 roku król Jan Kazimierz klękał w katedrze lwowskiej, by oddać Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Bożej, w jego ustach wybrzmiały słowa, które do dziś mogą budzić zdumienie swoją społeczną wnikliwością. Władca nie tylko ogłosił Maryję Królową Polski, ale wprost powiązał tragiczny stan państwa z losem najniższych warstw społecznych. Uznał on, że nękające kraj wojny i zarazy są karą za „jęki i ucisk kmieci”, stając się tym samym prekursorem myślenia, które odnajdujemy w najnowszych dokumentach Kościoła.
Kiedy 1 kwietnia 1656 roku król Jan Kazimierz klękał w katedrze lwowskiej, by oddać Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Bożej, w jego ustach wybrzmiały słowa, które do dziś mogą budzić zdumienie swoją społeczną wnikliwością. Władca nie tylko ogłosił Maryję Królową Polski, ale wprost powiązał tragiczny stan państwa z losem najniższych warstw społecznych. Uznał on, że nękające kraj wojny i zarazy są karą za „jęki i ucisk kmieci”, stając się tym samym prekursorem myślenia, które odnajdujemy w najnowszych dokumentach Kościoła.
Bernadetta Żurek-Borek / pzk
W krakowskim kościele św. Mikołaja odbyły się uroczyste obchody 8. rocznicy beatyfikacji bł. Hanny Chrzanowskiej – pionierki pielęgniarstwa społecznego i patronki chorych. Wspólna modlitwa przy jej relikwiach stała się okazją do przypomnienia niezwykłej drogi duchowej kobiety, która z odwagą wchodziła do najmroczniejszych zakamarków ludzkiego cierpienia. W świecie zdominowanym przez technologię i pośpiech, dziedzictwo krakowskiej „Matki Teresy” pozostaje wezwaniem do autentycznego zatrzymania się przy drugim człowieku.
W krakowskim kościele św. Mikołaja odbyły się uroczyste obchody 8. rocznicy beatyfikacji bł. Hanny Chrzanowskiej – pionierki pielęgniarstwa społecznego i patronki chorych. Wspólna modlitwa przy jej relikwiach stała się okazją do przypomnienia niezwykłej drogi duchowej kobiety, która z odwagą wchodziła do najmroczniejszych zakamarków ludzkiego cierpienia. W świecie zdominowanym przez technologię i pośpiech, dziedzictwo krakowskiej „Matki Teresy” pozostaje wezwaniem do autentycznego zatrzymania się przy drugim człowieku.
deon.pl / pzk
Zaskoczenie rzadko bywa mile widziane – burzy nasze plany, odbiera poczucie kontroli i rodzi niepokój. W pierwszym odruchu wywołuje lęk, bezradność i próbę obrony przed tym, co nieznane. Jednak doświadczenie wiary pokazuje, że to właśnie w tych nieprzewidzianych momentach może objawić się głębszy sens. Gdy człowiek decyduje się nie uciekać, lecz zaufać, niespodzianka przestaje być zagrożeniem, a staje się zaproszeniem. To droga od strachu do zgody, od chaosu do odkrycia, że Boży plan – choć inny niż nasz – prowadzi ku większemu dobru i dojrzalszemu zawierzeniu.
Zaskoczenie rzadko bywa mile widziane – burzy nasze plany, odbiera poczucie kontroli i rodzi niepokój. W pierwszym odruchu wywołuje lęk, bezradność i próbę obrony przed tym, co nieznane. Jednak doświadczenie wiary pokazuje, że to właśnie w tych nieprzewidzianych momentach może objawić się głębszy sens. Gdy człowiek decyduje się nie uciekać, lecz zaufać, niespodzianka przestaje być zagrożeniem, a staje się zaproszeniem. To droga od strachu do zgody, od chaosu do odkrycia, że Boży plan – choć inny niż nasz – prowadzi ku większemu dobru i dojrzalszemu zawierzeniu.