W sieci pojawiały się już informacje o osobach, które miały "zakochiwać się" w sztucznej inteligencji. Wiadomo, że użytkownicy chatbotów dzielą się z nimi wszelkimi możliwymi informacjami ze swojego życia. Okazuje się jednak, że AI może być wykorzystywana również w życiu duchowym. W internecie pojawiły się platformy oferujące możliwość rozmowy z "Jezusem AI".
W sieci pojawiały się już informacje o osobach, które miały "zakochiwać się" w sztucznej inteligencji. Wiadomo, że użytkownicy chatbotów dzielą się z nimi wszelkimi możliwymi informacjami ze swojego życia. Okazuje się jednak, że AI może być wykorzystywana również w życiu duchowym. W internecie pojawiły się platformy oferujące możliwość rozmowy z "Jezusem AI".
vaticannews.va / pzk
Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza w obszar działalności misyjnej Kościoła. Jak podkreślają eksperci, może ona nie tylko przyspieszyć tworzenie treści, ale także pomóc dotrzeć z przekazem tam, gdzie obecność fizyczna jest utrudniona.
Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza w obszar działalności misyjnej Kościoła. Jak podkreślają eksperci, może ona nie tylko przyspieszyć tworzenie treści, ale także pomóc dotrzeć z przekazem tam, gdzie obecność fizyczna jest utrudniona.
Zachęca. Chwali. Dmucha w skrzydełka w tym swoim irytującym stylu radosnego coacha, jak skrzyżowanie labradora i marketingowca. Jeśli ci coś nie pasuje, wybierze inny sposób… nie mając pojęcia, co ci naprawdę proponuje.
Zachęca. Chwali. Dmucha w skrzydełka w tym swoim irytującym stylu radosnego coacha, jak skrzyżowanie labradora i marketingowca. Jeśli ci coś nie pasuje, wybierze inny sposób… nie mając pojęcia, co ci naprawdę proponuje.
Dzisiejszy człowiek jest istotą ‘zmęczoną’, żyjącą w ciągłym rozdarciu pomiędzy tym, czego chce i do czego dąży, a tym, co ma i co rzeczywiście osiąga. Nie jest to stan psychiczny jakichś szczególnie hiperwrażliwych jednostek, ale to wydaje się być przypadłość całej populacji, charakterystyka cywilizacyjna.
Dzisiejszy człowiek jest istotą ‘zmęczoną’, żyjącą w ciągłym rozdarciu pomiędzy tym, czego chce i do czego dąży, a tym, co ma i co rzeczywiście osiąga. Nie jest to stan psychiczny jakichś szczególnie hiperwrażliwych jednostek, ale to wydaje się być przypadłość całej populacji, charakterystyka cywilizacyjna.
Okazuje się, że nie potrzeba wcale wiele czasu, by ‘rozmontować’ ułomny, bo ułomny, ale jakoś tam stabilny mechanizm funkcjonowania świata, zarówno tego polityczno-administracyjnego, ale nawet tego przyrodniczego. Nie umiemy rozmawiać ze sobą, nie liczy się dobro wspólne, ale korzyści tej czy innej grupy etnicznej czy politycznej. Nie jesteśmy w stanie ustalić jakiegoś wspólnego zestawu zasad i praw, do których wszyscy by się chcieli dostosować. Ten, kto silniejszy, a tak naprawdę bardziej bezczelny i bez skrupułów wydaje się być dominujący i dyktujący obowiązujące teraz ‘reguły gry’.
Okazuje się, że nie potrzeba wcale wiele czasu, by ‘rozmontować’ ułomny, bo ułomny, ale jakoś tam stabilny mechanizm funkcjonowania świata, zarówno tego polityczno-administracyjnego, ale nawet tego przyrodniczego. Nie umiemy rozmawiać ze sobą, nie liczy się dobro wspólne, ale korzyści tej czy innej grupy etnicznej czy politycznej. Nie jesteśmy w stanie ustalić jakiegoś wspólnego zestawu zasad i praw, do których wszyscy by się chcieli dostosować. Ten, kto silniejszy, a tak naprawdę bardziej bezczelny i bez skrupułów wydaje się być dominujący i dyktujący obowiązujące teraz ‘reguły gry’.
EWTN NEWS / pzk
Katoliccy teologowie moralni wsparli amerykańską firmę AI Anthropic w sporze z Departamentem Obrony USA, wskazując, że odmowa udziału w projektach masowej inwigilacji i autonomicznej broni jest zgodna z nauczaniem Kościoła.
Katoliccy teologowie moralni wsparli amerykańską firmę AI Anthropic w sporze z Departamentem Obrony USA, wskazując, że odmowa udziału w projektach masowej inwigilacji i autonomicznej broni jest zgodna z nauczaniem Kościoła.
rp.pl / red.
Czy ludziom grozi "zanik myślenia"? Profesor z Harvardu, Avi Loeb, alarmuje, że nadmierne poleganie na sztucznej inteligencji prowadzi do degradacji naszych zdolności poznawczych. Zjawisko to porównuje do utraty formy fizycznej przez kogoś, kto przestał chodzić pieszo, bo wszędzie jeździ komunikacją miejską. W świecie, gdzie chatboty piszą za nas maile i rozwiązują problemy, stajemy przed pytaniem o przyszłość ludzkiego intelektu.
Czy ludziom grozi "zanik myślenia"? Profesor z Harvardu, Avi Loeb, alarmuje, że nadmierne poleganie na sztucznej inteligencji prowadzi do degradacji naszych zdolności poznawczych. Zjawisko to porównuje do utraty formy fizycznej przez kogoś, kto przestał chodzić pieszo, bo wszędzie jeździ komunikacją miejską. W świecie, gdzie chatboty piszą za nas maile i rozwiązują problemy, stajemy przed pytaniem o przyszłość ludzkiego intelektu.
opoka.org.pl / red.
W Rzymie rozwijany jest projekt Magisterium AI – katolicki chatbot, który ma odpowiadać na pytania dotyczące wiary i nauczania Kościoła. System korzysta wyłącznie z oficjalnych dokumentów kościelnych, takich jak Katechizm Kościoła Katolickiego, Kodeks Prawa Kanonicznego czy teksty papieskie i soborowe. Twórcy chcą stworzyć najbardziej wiarygodną na świecie wyszukiwarkę wiedzy o katolicyzmie.
W Rzymie rozwijany jest projekt Magisterium AI – katolicki chatbot, który ma odpowiadać na pytania dotyczące wiary i nauczania Kościoła. System korzysta wyłącznie z oficjalnych dokumentów kościelnych, takich jak Katechizm Kościoła Katolickiego, Kodeks Prawa Kanonicznego czy teksty papieskie i soborowe. Twórcy chcą stworzyć najbardziej wiarygodną na świecie wyszukiwarkę wiedzy o katolicyzmie.
Vatican News/dm
„Quo vadis, humanitas?” to pytanie to nazwa dokumentu Międzynarodowej Komisji Teologicznej, w którym podjęto temat wyzwań, jakie epoka sztucznej inteligencji stawia antropologii chrześcijańskiej.
„Quo vadis, humanitas?” to pytanie to nazwa dokumentu Międzynarodowej Komisji Teologicznej, w którym podjęto temat wyzwań, jakie epoka sztucznej inteligencji stawia antropologii chrześcijańskiej.
Kilka dni temu pokazano mi profil księdza opowiadającego, z czego powinno się spowiadać, a z czego nie. Zobaczyłem duchownego w koloratce na tle imponującej biblioteki. Mówił spokojnie, konkretnie, przekonująco. Tyle że… to nie był prawdziwy ksiądz, lecz wytwór sztucznej inteligencji.
Kilka dni temu pokazano mi profil księdza opowiadającego, z czego powinno się spowiadać, a z czego nie. Zobaczyłem duchownego w koloratce na tle imponującej biblioteki. Mówił spokojnie, konkretnie, przekonująco. Tyle że… to nie był prawdziwy ksiądz, lecz wytwór sztucznej inteligencji.
Odpowiedzialne korzystanie ze sztucznej inteligencji staje się dziś realnym wyzwaniem, którym powinniśmy się pilnie zająć, bo bezrefleksyjny i niczym nieograniczony dostęp do AI może doprowadzić i doprowadza do ludzkich dramatów. W takiej rzeczywistości apele płynące od przedstawicieli Kościoła, by w Wielkim Poście ograniczyć korzystanie z telewizji i radia, to zdecydowanie za mało.
Odpowiedzialne korzystanie ze sztucznej inteligencji staje się dziś realnym wyzwaniem, którym powinniśmy się pilnie zająć, bo bezrefleksyjny i niczym nieograniczony dostęp do AI może doprowadzić i doprowadza do ludzkich dramatów. W takiej rzeczywistości apele płynące od przedstawicieli Kościoła, by w Wielkim Poście ograniczyć korzystanie z telewizji i radia, to zdecydowanie za mało.
Leon XIV ma świadomość problemów, z którymi muszą się dzisiaj mierzyć księża i widać, że bardzo mu zależy na ich wspieraniu. Także w zderzeniu ze sztuczną inteligencją.
Leon XIV ma świadomość problemów, z którymi muszą się dzisiaj mierzyć księża i widać, że bardzo mu zależy na ich wspieraniu. Także w zderzeniu ze sztuczną inteligencją.
Dzięki sztucznej inteligencji powstają dziś obrazy, wiersze i muzyka. W kilka sekund. Nigdy wcześniej tworzenie nie wydawało się tak łatwe, a jednak nigdy wcześniej akt twórczy nie był tak zagrożony utratą swojej duszy.
Dzięki sztucznej inteligencji powstają dziś obrazy, wiersze i muzyka. W kilka sekund. Nigdy wcześniej tworzenie nie wydawało się tak łatwe, a jednak nigdy wcześniej akt twórczy nie był tak zagrożony utratą swojej duszy.
Onet / red
Badanie naukowców z Uniwersytet Stanforda pokazuje, że rozwój generatywnej AI już teraz zmienia rynek pracy, szczególnie dotykając młodych pracowników w wieku 22–25 lat. Podczas gdy doświadczeni specjaliści zachowują zatrudnienie, młodzi programiści i pracownicy obsługi klienta odczuwają spadki nawet o 20 proc., co zdaniem ekspertów może być wstępem do większych restrukturyzacji w kolejnych latach - informuje Onet.
Badanie naukowców z Uniwersytet Stanforda pokazuje, że rozwój generatywnej AI już teraz zmienia rynek pracy, szczególnie dotykając młodych pracowników w wieku 22–25 lat. Podczas gdy doświadczeni specjaliści zachowują zatrudnienie, młodzi programiści i pracownicy obsługi klienta odczuwają spadki nawet o 20 proc., co zdaniem ekspertów może być wstępem do większych restrukturyzacji w kolejnych latach - informuje Onet.
cyfrowa.rp.pl / red
Amazon planuje wykorzystać sztuczną inteligencję w produkcji filmów i seriali, aby przyspieszyć proces twórczy i obniżyć koszty produkcji, wywołując jednocześnie obawy o miejsca pracy w Hollywood. Firma przeprowadza także największe zwolnienia w swojej historii, co w połączeniu z wdrożeniem AI stawia przed branżą filmową pytania o przyszłość tradycyjnej produkcji i rolę twórców w erze sztucznej inteligencji.
Amazon planuje wykorzystać sztuczną inteligencję w produkcji filmów i seriali, aby przyspieszyć proces twórczy i obniżyć koszty produkcji, wywołując jednocześnie obawy o miejsca pracy w Hollywood. Firma przeprowadza także największe zwolnienia w swojej historii, co w połączeniu z wdrożeniem AI stawia przed branżą filmową pytania o przyszłość tradycyjnej produkcji i rolę twórców w erze sztucznej inteligencji.
Ostatnio miałam okazję obejrzeć jeden z najbardziej popularnych w ostatnim czasie seriali na świecie, czyli „Pluribus„. Sam tytuł jest już intrygujący (i jak zwykle fatalnie przetłumaczony na polski jako „Jedyna”…). Pluribus po łacinie oznacza „z wielu” i np. użyty jest w motto na Wielkiej Pieczęci Stanów Zjednoczonych: „E pluribus unum”, czyli „Z wielu, jeden”. Wskazuje zatem na pewną różnorodność, która połączona w jedno daje coś większego, potężniejszego i piękniejszego niż tylko zbiór jednostek. Serialowy pluribus jest oparty na futurystycznym pomyśle, że cała ludzkość mogłaby połączyć się w jedno (za pomocą fal radiowych z kosmosu) i stworzyć doskonałą całość, która posiada wiedzę i umiejętności całego wszechświata, pozbawiona jest wszelkiej przemocy, nigdy nie kłamie i komunikuje się za pomocą samej świadomości.
Ostatnio miałam okazję obejrzeć jeden z najbardziej popularnych w ostatnim czasie seriali na świecie, czyli „Pluribus„. Sam tytuł jest już intrygujący (i jak zwykle fatalnie przetłumaczony na polski jako „Jedyna”…). Pluribus po łacinie oznacza „z wielu” i np. użyty jest w motto na Wielkiej Pieczęci Stanów Zjednoczonych: „E pluribus unum”, czyli „Z wielu, jeden”. Wskazuje zatem na pewną różnorodność, która połączona w jedno daje coś większego, potężniejszego i piękniejszego niż tylko zbiór jednostek. Serialowy pluribus jest oparty na futurystycznym pomyśle, że cała ludzkość mogłaby połączyć się w jedno (za pomocą fal radiowych z kosmosu) i stworzyć doskonałą całość, która posiada wiedzę i umiejętności całego wszechświata, pozbawiona jest wszelkiej przemocy, nigdy nie kłamie i komunikuje się za pomocą samej świadomości.
Zdaje się, że współczesny świat wraz ze swymi nowinkami technicznymi w dziedzinie komunikacji roztacza przed nami nieograniczone możliwości. Szybkość komunikacji, znakomita jakość dźwięku i obrazu dają wrażenie, że bariery czasu i miejsca w przesyle informacji zostały pokonane. Co rusz pojawiające się nowinki techniczne, różnego rodzaju ‘asystenci’, którzy mają nam ułatwić życie, podpowiadać rozwiązania, tłumaczyć różne zawiłości i chronić przed zagrożeniami może sprawiać wrażenie, że to, co nas czeka, to sielanka i ‘eldorado’. Czy tak jest rzeczywiście?
Zdaje się, że współczesny świat wraz ze swymi nowinkami technicznymi w dziedzinie komunikacji roztacza przed nami nieograniczone możliwości. Szybkość komunikacji, znakomita jakość dźwięku i obrazu dają wrażenie, że bariery czasu i miejsca w przesyle informacji zostały pokonane. Co rusz pojawiające się nowinki techniczne, różnego rodzaju ‘asystenci’, którzy mają nam ułatwić życie, podpowiadać rozwiązania, tłumaczyć różne zawiłości i chronić przed zagrożeniami może sprawiać wrażenie, że to, co nas czeka, to sielanka i ‘eldorado’. Czy tak jest rzeczywiście?
vaticannews.va / pzk
Potrzebujemy, aby twarz i głos na nowo oznaczały osobę. Musimy strzec daru komunikacji jako najgłębszej prawdy człowieka, ku której należy ukierunkowywać każdą innowację technologiczną – napisał Leon XIV w Orędziu na LX Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu.
Potrzebujemy, aby twarz i głos na nowo oznaczały osobę. Musimy strzec daru komunikacji jako najgłębszej prawdy człowieka, ku której należy ukierunkowywać każdą innowację technologiczną – napisał Leon XIV w Orędziu na LX Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu.
rmf24.pl / pzk
Wygenerowanie nagiego wizerunku dziecka przy użyciu sztucznej inteligencji i jego rozpowszechnianie w sieci to nie „głupi żart”, lecz poważne naruszenie prawa i godności. Po interwencji prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych prokuratura ponownie zajmie się sprawą uczennicy, której prywatność została drastycznie naruszona.
Wygenerowanie nagiego wizerunku dziecka przy użyciu sztucznej inteligencji i jego rozpowszechnianie w sieci to nie „głupi żart”, lecz poważne naruszenie prawa i godności. Po interwencji prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych prokuratura ponownie zajmie się sprawą uczennicy, której prywatność została drastycznie naruszona.
Langusta na palmie / YouTube / red
W sieci pojawił się kanał podszywający się pod Adama Szustaka OP, jednego z najbardziej rozpoznawalnych kaznodziejów w polskim internecie. Zamieszczane tam filmy, choć wyglądały jak autentyczne nagrania dominikanina, były w całości wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Sam zakonnik alarmuje, że to realizacja scenariusza, przed którym ostrzegał od miesięcy: świat wchodzi w epokę, w której coraz trudniej będzie odróżnić prawdę od fałszu.
W sieci pojawił się kanał podszywający się pod Adama Szustaka OP, jednego z najbardziej rozpoznawalnych kaznodziejów w polskim internecie. Zamieszczane tam filmy, choć wyglądały jak autentyczne nagrania dominikanina, były w całości wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Sam zakonnik alarmuje, że to realizacja scenariusza, przed którym ostrzegał od miesięcy: świat wchodzi w epokę, w której coraz trudniej będzie odróżnić prawdę od fałszu.