Spór o akta chrztu w Europie – sprawa trafiła do unijnego Trybunału

Fot. Depositphotos.com (81380678)
EWTN NEWS / pzk

Czy osoba ochrzczona może zażądać całkowitego usunięcia swoich danych z kościelnego rejestru? Europejscy biskupi sprzeciwiają się możliwości całkowitego usuwania aktów chrztu z kościelnych archiwów. Kościół argumentuje, że rejestry chrztów są przede wszystkim dokumentacją historyczną i dowodową. Spór rozpoczął się w Belgii, ale jego rozstrzygnięcie może dotyczyć Kościoła w całej Unii Europejskiej. Chodzi o prawo ochrzczonych do usunięcia swoich danych z rejestrów chrztów. Europejscy biskupi ostrzegają, że takie rozwiązanie uderzałoby w autonomię Kościoła.

  • Spór rozpoczął się w diecezji Gandawy
  • Sprawę rozpatruje Trybunał Sprawiedliwości UE
  • Biskupi: rejestr chrztów nie jest listą członków Kościoła
  • Akta mają znaczenie dla wewnętrznego funkcjonowania Kościoła
  • Kościół wskazuje na swoją autonomię i wolność religijną
  • Orzeczenie możliwe pod koniec 2026 roku lub w 2027 roku

Czy można usunąć swój akt chrztu z kościelnego rejestru na podstawie europejskich przepisów o ochronie danych? To pytanie, które może mieć konsekwencje dla Kościoła katolickiego w całej Unii Europejskiej. Sprawę rozpatruje obecnie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a europejscy biskupi ostrzegają przed skutkami ewentualnego nakazu usuwania takich zapisów.

Spór rozpoczął się w 2023 roku w Belgii. Osoba związana z diecezją Gandawy zwróciła się o całkowite usunięcie wszystkich swoich danych z kościelnego rejestru. Diecezja odmówiła. Sprawa trafiła następnie na drogę sądową i ostatecznie przed Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Chodzi o interpretację unijnego Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych, czyli RODO. Kluczowe jest pytanie, czy prawo do usunięcia danych może obejmować także informacje znajdujące się w księgach chrztów.

Europejska Komisja Konferencji Biskupów sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu. W dokumencie opublikowanym na początku września biskupi podkreślają, że rejestr chrztów nie jest po prostu listą członków Kościoła.
Według stanowiska biskupów jest to przede wszystkim historyczny zapis konkretnego wydarzenia oraz ważny dokument, wykorzystywany w wielu sprawach związanych z wewnętrznym życiem Kościoła. Na podstawie takich akt można między innymi potwierdzić chrzest, bierzmowanie, zawarcie małżeństwa czy złożenie profesji zakonnej.
Kościół argumentuje więc, że całkowite usuwanie wpisów mogłoby utrudnić weryfikowanie takich faktów. Biskupi zwracają również uwagę na autonomię Kościoła i wolność religijną. Ich zdaniem państwo nie powinno zmuszać wspólnoty religijnej do zmiany sposobu, w jaki rozumie ona znaczenie własnych aktów i sakramentów.

W stanowisku pojawia się także argument teologiczny. Biskupi ostrzegają, że możliwość „wymazania” chrztu mogłaby sugerować, iż sakrament jest czymś powtarzalnym albo opcjonalnym. Ich zdaniem oznaczałoby to ingerencję nie tylko w sposób prowadzenia dokumentacji, ale w samą teologiczną rzeczywistość sakramentu.
Jednocześnie przedstawiciele europejskich biskupów podkreślają, że postępowanie nie jest unijną inicjatywą wymierzoną w Kościół. Jest ono konsekwencją postępowania rozpoczętego na poziomie krajowym i dotyczy interpretacji europejskich przepisów o ochronie danych.

Rozstrzygnięcie Trybunału Sprawiedliwości UE może więc wyznaczyć granicę między prawem jednostki do ochrony jej danych osobowych a autonomią wspólnot religijnych. Orzeczenie spodziewane jest pod koniec 2026 roku albo w 2027 roku.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Spór o akta chrztu w Europie – sprawa trafiła do unijnego Trybunału
Komentarze (1)
HZ
~Hanys z Namysłowa
16 września 2026, 18:05
Jestem ciekawy, kiedy zmienią flagę z dwunastoma gwiazdami,symbol korony Matki Bożej, jestem ciekawy kto wpadnie na ten pomysł, kiedyś krzyż z połamanymi ramionami miał być symbolem całej Europy, miało powstać państwo 1000 letnie, wszystko jeszcze przed nami,budowa Sodomy i Gomory przyśpiesza.Obserwuje Niemcy, kiedyś były rządy prawicy CDU i FDP, potem SPD, podział był na prawicę i lewicę jak w USA.Obecnie już rządzą razem lewica i prawica, naród to widzi,zaczyna brakować już tym partiom większości, muszą posiłkować się ogryskami ,ja nazywam to genetycznym produktem odpadowym.Skutki tej transformacji widać, Niemcy stają się zacofanie, młodzi mądrzy uciekają,tak jak ja kiedyś z czerwonego raju.Antychryst opanował Europę , jak długo jeszcze widzę 12 gwiazd, to mam nadzieję że jeszcze wszystko nie ma jest stracone, cała mnie nadzieja w Matce Boskiej.Mysle że znowu Rosja uratuje Europę.