Z Maryją na plecach przejechał tysiące kilometrów. Tak dziękował za zdrowie swojej mamy
34-letni Caamal Beh z Tixcacal Guardia w Meksyku przemierzył na rowerze tysiące kilometrów, by podziękować za cud uzdrowienia swojej mamy. Nie był jednak sam. W podróży towarzyszyła mu figura Matki Boskiej z Guadalupe, do którego napotkani po drodze ludzie przyczepiali wstążki z własnymi prośbami i intencjami, powierzając je Maryi – informuje ACI Prensa.
Przed podróżą w życiu rodzinnym Caamala doszło do nieszczęśliwego wydarzenia. Jego mama doznała złamania stopy i kostki, w wyniku czego konieczna była operacja. W rozmowie z ACI Prensa Caamal wspomniał, że jego rodzina nie jest biedna, ale również nie należy do zamożnych. Obawiał się, że nie będzie w stanie zebrać potrzebnych pieniędzy na operację, dlatego poprosił Matkę Bożą o uzdrowienie swojej mamy. Jak informuje, tak też się stało – jego mama wróciła do zdrowia.
Podziękowanie za uzdrowienie
W podziękowaniu za poprawę stanu mamy Caamal kupił figurę Matki Bożej z Guadalupe i wyruszył z nią w podróż przez cały Meksyk. Wyprawę rozpoczął 12 czerwca 2025 roku. 28 sierpnia 2025 roku, dokładnie w dniu swoich 33. urodzin, dotarł do Sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe w Cabo San Lucas.
Dalsza podróż
Mężczyzna kontynuował podróż na północ kraju, a następnie wyruszył w drogę powrotną do Quintana Roo. Według jego obliczeń pokonał łącznie „ponad 16 000 kilometrów w obie strony” – donosi ACI Prensa.
Po drodze mężczyzna spotkał wiele osób, które okazywały mu wsparcie oferując wodę, jedzenie czy nocleg. Niektórzy, widząc figurę Matki Bożej, umieszczali na niej wstążki z prośbami i podziękowaniami.
Źródło: Diego López Colín / ACI Prensa / ws


Skomentuj artykuł