Coraz mniej uczniów na lekcjach religii. „Mam wrażenie, że wiele osób zapisuje dzieci dla pozorów”

Coraz mniej uczniów na lekcjach religii. „Mam wrażenie, że wiele osób zapisuje dzieci dla pozorów”
zdj. poglądowe / fot. depositphotos.com
kobieta.onet.pl / DEON.pl/ red.

Frekwencja na lekcjach religii w szkołach spada w rekordowym tempie. Z najnowszych danych wynika, że coraz więcej uczniów rezygnuje z uczestnictwa w tych zajęciach, a trend ten jest szczególnie widoczny w starszych klasach. – Mam wrażenie, że wiele osób zapisuje dzieci na religię dla pozorów, choć wcale tego nie chcą – mówi w rozmowie z Onetem mama czwartoklasisty.

– Od początku Staś nie chodzi na religię – mówi w rozmowie z Onetem Katarzyna z Warszawy, mama ucznia czwartej klasy szkoły podstawowej. Przyznaje, że przed rozpoczęciem nauki obawiała się reakcji nauczycieli i rówieśników na decyzję o wypisaniu dziecka z zajęć. – Mam wrażenie, że wiele osób zapisuje dzieci na religię dla pozorów, choć wcale tego nie chcą. Ja postanowiłam pójść pod prąd – zaznacza. Jak się jednak okazało, w klasie jej syna aż jedna trzecia uczniów nie uczęszcza na religię, a temat ten nie budzi żadnych kontrowersji.

Rekordowe spadki frekwencji w dużych miastach

Dane z 2024 r. pokazują, że w największych miastach Polski coraz mniej uczniów uczestniczy w lekcjach religii. W Katowicach na religię chodzi 73 proc. uczniów szkół podstawowych, ale w szkołach ponadpodstawowych odsetek ten spada do zaledwie 21 proc. W innych miastach sytuacja wygląda podobnie: w Gorzowie Wielkopolskim średnia frekwencja wynosi 48,5 proc., w Olsztynie 50,4 proc., a we Wrocławiu, Warszawie i Poznaniu oscyluje wokół 43 proc. Szczególnie niski wynik odnotowano w Szczecinie –  zaledwie 36 proc.
Rafał Filipski, dyrektor jednej z warszawskich szkół podstawowych, wskazuje trzy główne przyczyny tego zjawiska. Po pierwsze, organizacja zajęć. – Zajęcia z religii odbywają się zazwyczaj na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej. Szczególnie w starszych klasach uczniowie wypisują się z tych zajęć, ponieważ czują się przeciążeni rozkładem dnia – wyjaśnia dyrektor.
Drugim powodem jest możliwość wyboru: uczniowie mogą zdecydować, czy chcą uczęszczać na religię, etykę, czy zrezygnować z obu przedmiotów. Trzecia przyczyna to sam sposób prowadzenia zajęć. – Coraz więcej rodziców uważa, że religia nie jest prowadzona w taki sposób, jakiego oczekiwaliby oni sami lub ich dzieci. Program jest narzucony odgórnie, podczas gdy można by go poprowadzić inaczej, na przykład poprzez poznawanie różnych religii świata – tłumaczy Filipski.

„Po co ktoś zapisuje dziecko na religię, jeśli nie czuje się katolikiem?”

W klasie Stasia na 25 uczniów aż dziewięcioro nie uczęszcza na religię. Katarzyna podkreśla, że przy takiej liczbie dzieci nikt nie czuje się wykluczony. – Naprawdę nie rozumiem, po co ktoś zapisuje dziecko na religię, jeśli nie czuje się katolikiem. Skończmy wreszcie z tą hipokryzją – podsumowuje.
Podobne doświadczenia ma Marcin z Katowic, ojciec pierwszoklasisty. –  Nawet przez chwilę nie przeszło mi przez myśl, aby moje dziecko wypisać z religii. Przyznam szczerze, że jestem zaskoczony, że na 15 dzieci w klasie tylko czwórka będzie miała zajęcia z katechetką – mówi.
Dyrekcja szkoły zdecydowała się połączyć grupy uczniów z trzech różnych klas, ponieważ brakowało chętnych do utworzenia oddzielnych grup. – W drugiej klasie było tylko pięciu chętnych, a w trzeciej siedmiu. To niewiele –  zauważa Marcin. 
Źródło: kobieta.onet.pl 

 

DEON.PL POLECA


DEON.PL POLECA


Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Coraz mniej uczniów na lekcjach religii. „Mam wrażenie, że wiele osób zapisuje dzieci dla pozorów”
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.