Oregon wycofuje karę dla katolickiego terapeuty. Przełomowa decyzja po wyroku Sądu Najwyższego

Depositphotos.com (152829734)
EWTN NEWS / pzk

Czy władze stanowe mogą cenzurować poglądy terapeutów w ich własnych gabinetach? Przekonał się o tym Frank Canepa, katolicki doradca z Oregonu, z którego właśnie zdjęto karę wynoszącą blisko 90 tysięcy dolarów. Sprawa ma wymiar precedensowy dla wolności słowa w całych Stanach Zjednoczonych.

  • Cofnięcie sankcji dyscyplinarnych wobec Franka Canepy przez radę stanową Oregonu.
  • Kulisy sporu z klientką i gigantyczna kara finansowa za wierność katolickiej wierze.
  • Odwołanie prawników z ADF i powołanie się na Pierwszą Poprawkę do Konstytucji.
  • Precedensowy wyrok Sądu Najwyższego USA w sprawie Chiles przeciwko Salazar jako tarcza dla wolności słowa.

To ogromne zwycięstwo wolności słowa i swobody religijnej w Stanach Zjednoczonych. Rada Licencjonowanych Doradców i Terapeutów Oregonu oficjalnie wycofała nakaz dyscyplinarny przeciwko katolickiemu psychoterapeucie, Frankowi Canepie. Urzędnicy podjęli tę decyzję pod naciskiem niedawnego, przełomowego wyroku Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, który jednoznacznie zakazał stanom cenzurowania osobistych i zawodowych poglądów doradców.

Sprawa Canepy, terapeuty z Beaverton, zbulwersowała opinię publiczną z powodu bezwzględności stanowych urzędników. Mężczyzna został ukarany gigantyczną grzywną oraz kosztami procesu sądowego, które łącznie wyniosły niemal 90 tysięcy dolarów. Powód? Podczas jednej z sesji terapeutycznych Canepa powiedział swojej wieloletniej klientce, że ze względu na wyznawaną wiarę katolicką nie może osobiście potwierdzić ani „pobłogosławić” jej relacji z osobą tej samej płci. Jak podkreślają reprezentujący terapeutę chrześcijańscy prawnicy z organizacji Alliance Defending Freedom (ADF), pacjentka naciskała na tę deklarację przez ponad 20 minut. Stało się to pomimo faktu, że wcześniej odbyła u niego 44 spotkania przez dwa i pół roku, a temat religii nigdy wcześniej się nie pojawił.

Władze Oregonu uznały wówczas, że doradca złamał stanowe prawo i kodeks etyki zawodowej. Nakazano mu przymusowe szkolenia i obciążono astronomicznymi kosztami własnego przesłuchania. Prawnicy terapeuty natychmiast złożyli apelację, argumentując, że kara w rażący sposób narusza Pierwszą Poprawkę do amerykańskiej Konstytucji.

Kluczem do wygrania tej batalii okazał się niedawny wyrok Sądu Najwyższego USA w sprawie Chiles przeciwko Salazar. Pod koniec marca tego roku sędziowie najwyższej instancji, stosunkiem głosów osiem do jednego, orzekli, że administracja państwowa nie ma prawa uciszać opinii doradców podczas rozmowy terapeutycznej. Sąd uznał, że próby narzucania przez stany konkretnego punktu widzenia na orientację seksualną czy tożsamość płciową to niekonstytucyjna dyskryminacja.

W obliczu tego precedensu rada z Oregonu po prostu skapitulowała i dobrowolnie wycofała swoje oskarżenia, powołując się wprost na wyrok Sądu Najwyższego. Prawnicy z ADF komentują krótko: „Rząd nie może brać na celownik doradców i zmuszać ludzi do mówienia rzeczy sprzecznych z ich najgłębszymi przekonaniami”. Zapowiadają też dalszą walkę w każdym amerykańskim stanie, w którym systemy licencyjne są wykorzystywane jako polityczna broń przeciwko wolności sumienia.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Oregon wycofuje karę dla katolickiego terapeuty. Przełomowa decyzja po wyroku Sądu Najwyższego
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.