Adwent - 20 grudnia - Maryjni czy herkulesowi?

O. Robert Więcek SJ

Zatrzymaj się na kilka chwil. Posłuchaj podkastu, który został przygotowany na dzisiaj. Wsłuchaj się w muzykę, jej brzmienie, słowa. Coraz wyraźniej rozbrzmiewa wołanie Marana tha! Przyjdź Panie Jezu! Posłuchaj uważnie Ewangelii. Niech jej słowa cię teraz poprowadzą. Uruchom wyobraźnię, by twórczo podejść do niełatwego dzisiaj zadania.

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł (Łk 1,26-38).

Bóg nie zwala na nas ciężarów nie do uniesienia. Ważne, by podjąć to co w zasięgu ręki i możliwości, najlepiej jak potrafię. Człowiek zajęty jest sobą, a gdy nie jest po jego myśli to reaguje agresją. Są ci, którym nic się nie chce – lenistwo pospolite i unikają wszelkiej pracy. Są i tacy, który robią tylko to, co im odpowiada i w takim zakresie, w jakim się im podoba.

Scena Zwiastowania objawia wymiary podchodzenia do życia i wypełniania swoich obowiązków. Nie musi być idealnie, perfekcyjnie. Mam wypełnić to, co do mnie należy w sposób najlepszy z możliwych. Nie jak Maryja, ale jak… i tutaj niech każdy włoży swoje imię. Wieczorną porą, gdy „zamykamy” dzień trwając choć przez chwilę przed i z Panem zadajmy sobie pytanie: co mogłem zrobić lepiej?

Modlitwa o opiekę św. Antoniego

Niekiedy uważamy, że Bóg za dużo nam kładzie na ramiona. Prace herkulesowe, a my tacy biedni, słabi, nieporadni, niezdatni do niczego? Taki drugi sort, piąta kategoria. Przenosić góry będziemy i wyrywać drzewa jeśli będziemy mieli wiarę jak ziarnko gorczycy. Jakże łatwo jest robić, co mi się podoba zaniedbując to, co do mnie należy?

Maryja otrzymała „niebotyczne” zadanie. Nie załamała się pod ciężarem. Podjęła je jednym słowem fiat. Czy Syn, który przychodzi jest ciężarem? Powraca rozróżnienie między męczarnią i męczeństwem. Jeśli bowiem dziecko jest męczarnią to o czym dalej mówić?

Mamy kolejność. Na początek Bóg mówi prawdę o nas: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą. Ja, Bóg, jestem z Tobą. Głoś więc to, co przyjąłeś. Boisz się? Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Żeby coś znaleźć to nie obędzie się bez szukania. Przecież dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Maryja przyjmuje „wyjaśnienia”. Tobie, Panie, zaufałem, nie zawstydzę się na wieki.

Trzy modlitwy dziękczynne

Przyjmij Jezusa! Otwórz przed Nim podwoje serca, małżeństwa, rodziny, domu, wspólnoty… otwórz na oścież, na zawsze, na wszystko. A zobaczysz nie jedną Elżbietę…

Zadanie: przeżyję każdy mój obowiązek jako objaw łaski Bożej…

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Adwent - 20 grudnia - Maryjni czy herkulesowi?
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.