Zmarł Wendell Berry – pisarz, poeta i obrońca prostego życia
W wieku 92 lat zmarł Wendell Berry – amerykański pisarz, poeta i eseista, który przez dziesięciolecia przekonywał do prostszego życia, troski o przyrodę i odbudowy lokalnych wspólnot. Wierzył, że świat może zostać odkupiony tylko przez miłość. Był autorem, farmerem i jednym z najważniejszych amerykańskich głosów w obronie wsi i małych gospodarstw. Jego twórczość była krytyką konsumpcjonizmu i wezwaniem do życia bliżej natury, ziemi oraz drugiego człowieka.
- Śmierć Wendella Berry'ego w wieku 92 lat
- Pisarz, poeta, eseista i farmer z Kentucky
- Krytyka konsumpcjonizmu i wielkiego biznesu
- Obrona małych gospodarstw oraz świata przyrody
- Lokalna wspólnota i „sąsiedzka dobroć”
- Chrześcijańskie inspiracje jego twórczości
- Wiara, że świat może zostać odkupiony przez miłość
W wieku 92 lat zmarł Wendell Berry – jeden z najbardziej rozpoznawalnych amerykańskich pisarzy, poetów i eseistów, ale także farmer i konsekwentny obrońca życia blisko ziemi. Przez dziesięciolecia przekonywał swoich rodaków, że przyszłość nie musi należeć wyłącznie do wielkich korporacji, konsumpcjonizmu i technologicznego przyspieszenia.
O śmierci pisarza, który odszedł 31 sierpnia, poinformowała jego rodzina. Wendell Berry urodził się w 1934 roku w Kentucky i właśnie z tym stanem związał niemal całe swoje życie. Studiował anglistykę i twórcze pisanie, wykładał na uniwersytetach, ale od połowy lat sześćdziesiątych mieszkał i pracował na farmie Lane's Landing w hrabstwie Henry.
To właśnie doświadczenie życia na wsi stało się jednym z fundamentów jego twórczości. Berry pisał powieści, poezję i eseje, w których bronił małych gospodarstw, lokalnych społeczności i odpowiedzialnego stosunku człowieka do środowiska.
Był jednym z najbardziej zdecydowanych krytyków nowoczesnego konsumpcjonizmu i przemysłowego modelu rolnictwa. Ostrzegał, że człowiek, który traci kontakt z ziemią, miejscem swojego życia i ludźmi mieszkającymi obok, traci także coś znacznie ważniejszego niż tylko tradycyjny sposób gospodarowania.
Jego poglądy trudno było zamknąć w prostych politycznych kategoriach. Krytykował wielki biznes i korporacje, sprzeciwiał się działalności firm węglowych, był przeciwnikiem kary śmierci, a jednocześnie stał się ważnym głosem także dla konserwatywnych obrońców przyrody. Jego książki i eseje czytali liberalni ekolodzy, zwolennicy lokalnej żywności, mieszkańcy wsi i chrześcijanie różnych tradycji.
Szczególne miejsce w jego myśleniu zajmowała wspólnota. Berry nie wierzył, że wszystkie problemy można rozwiązać decyzjami podejmowanymi z daleka, przez ekspertów czy wielkie instytucje. Przekonywał, że odnowa społeczności musi zaczynać się od środka – od odpowiedzialności za miejsce, w którym żyjemy, i od zwyczajnej, sąsiedzkiej dobroci.
Choć został wychowany jako baptysta i zachowywał dystans wobec zorganizowanej religii, jego twórczość była głęboko przeniknięta chrześcijańskim spojrzeniem na świat. Sam określał się kiedyś jako „leśny chrześcijanin”. Dosłownie traktował ewangeliczne przekonanie, że Bóg kocha świat.
Jedno z jego najbardziej znanych wyznań stało się zarazem podsumowaniem całej filozofii życia. Berry mówił, że świat został stworzony i zatwierdzony przez miłość, a jeśli może zostać odkupiony, to tylko przez miłość.
To przekonanie łączyło w jego twórczości troskę o człowieka, naturę i lokalną wspólnotę. Wendell Berry pozostawił po sobie nie tylko dziesiątki książek i esejów, ale również pytanie, które dziś – w świecie kryzysu klimatycznego, masowej konsumpcji i rosnącej samotności – wydaje się szczególnie aktualne: jak żyć tak, by naprawdę czuć się odpowiedzialnym za miejsce, które nazywamy domem.
Za swoją twórczość otrzymał między innymi Narodowy Medal Humanistyczny, wręczony mu w 2012 roku przez prezydenta Baracka Obamę. Do końca życia pozostał jednak przede wszystkim człowiekiem Kentucky, farmerem i pisarzem przekonanym, że wielkie zmiany zaczynają się od małych wspólnot, troski o ziemię i miłości do tego, co jest nam najbliższe.
Skomentuj artykuł