Wzgórze męczenników w Nagasaki – św. Paweł Miki SJ i towarzysze

Męczeństwo Pawła Miki SJ i towarzyszy - Anonymous Japanese Master (painter), Public domain, via Wikimedia Commons

Pierwszym misjonarzem katolickim w Japonii był św. Franciszek Ksawery, jezuita. Po dwudziestu latach do roku 1570 około 30 tysięcy Japończyków przyjęło chrzest, ale potem pojawiły się napięcia oraz krwawe prześladowania. 6 lutego wspominamy grupę 26 jezuitów, męczenników za wiarę w Nagasaki.

W wyniku decyzji władcy Todoyoshiego, japoński jezuita Paweł Miki i jego 25 towarzyszy zostało skazanych na śmierć.

„Wzgórze Nishizaka (dzisiaj Kompira) ma dwieście sześćdziesiąt metrów wysokości i wznosi się nad miastem Nagasaki, do którego zniża się łagodnie… Na szczycie znajduje się łąka… Tam przygotowano dwadzieścia sześć krzyży dla męczenników…

Imiona świętych - Paweł

Na to miejsce przybył cały orszak 5 lutego 1597 roku, o godzinie 10.30. Maszerowali z Kioto pośród ostrej zimy, boso, ze związanymi rękami, pozostawiając na drodze ślady krwi.

Krzyże zostały starannie przycięte, dopasowane na miarę każdego. Miały po dwa ramiona horyzontalne, a między nimi siedzenie. Po przybyciu każdy musiał poszukać swego krzyża i objąć go ramionami.

Modlitwa o. Pio w trudnych i beznadziejnych sytuacjach

Gdy dotarł ostatni, żołnierze stanowiący eskortę otoczyli skazańców szczelnie kordonem, aby nie dopuścić gromadzącego się tłumu. Egzekucja przypominała bowiem wielką Mszę, podczas której sprawujący ją prowadzili rozmowy z ludem i razem z nim śpiewali.

Kaci nie przybili ich do krzyża gwoźdźmi, lecz przymocowali do niego żelaznymi pierścieniami ich ręce, stopy i szyje…

Gdy wszyscy byli już przygotowani, niemal jednocześnie podniesiono dwadzieścia sześć krzyży.

Wydawało się, że wzgórze pokryło się kwiatem. Jeden krzyż stał obok drugiego w odległości trzech lub czterech metrów, a wszystkie zwrócone były ku Nagasaki, miastu leżącemu u stóp. Chrześcijanie, zgrupowani na stokach niczym na stopniach amfiteatru, krzyczeli, modlili się i płakali, nie odwracając ani na chwilę oczu od długiego rzędu krzyży. Ukrzyżowani celebransi i lud śpiewali wspólnie psalmy, których nauczyli się podczas katechez: ‘Chwalcie o dziatki Najwyższego Pana…’

Św. Paweł Miki SJ i tow. - JoJan, CC BY 3.0 www.creativecommons.org, via Wikimedia CommonsPaweł Miki zobaczył przed sobą edykt, na mocy którego został skazany. Nadal był spokojnym człowiekiem, panem samego siebie i zaistniałej sytuacji… Patrzył z wysokości krzyża na zebrany tłum i zaczął podniosłym tonem:

- Wszyscy, którzy jesteście tu obecni, posłuchajcie mnie.

Na wzgórzu zaległa cisza. Słychać było tylko jego głos.

- Nie przybyłem z Filipin. Jestem z urodzenia Japończykiem i bratem zakonnym Towarzystwa Jezusowego. Nie poczuwam się do żadnej winy. Umieram tylko dlatego, że głosiłem prawo naszego Pana Jezusa Chrystusa. Raduję się, że umieram z tego powodu. To wielka łaska, której Bóg mi użyczył. Ponieważ jest to chwila, kiedy nie mogę kłamać, zapewniam was, że nie ma innej drogi zbawienia…

Następnie zwrócił się do wiszących wokół niego na krzyżach towarzyszy, rozmawiając z nimi i zachęcając do odwagi w tej najważniejszej chwili.

Modlitwa do św. Judy Tadeusza w ciężkim strapieniu

Ta chwila nadeszła, gdy czterech katów odpowiedzialnych za egzekucję zaczęło przebijać włóczniami piersi dwudziestu sześciu męczenników, poczynając od ostatnich po obu stronach szeregu krzyży. W miarę jak zbliżali się do środka, zamierały głosy śpiewających pieśni męczenników, natomiast wzmagały się krzyki dochodzące z tłumu.

Wystarczyło kilka minut, aby oprawcy skończyli swoją robotę. Wtedy tłum przerwał kordon straży i ruszył w kierunku krzyży, aby nasączyć chusteczki krwią męczenników i odciąć kawałki ich szat. Żołnierze z całej siły starali się odepchnąć ludzi, ale ci trzymali się mocno krzyży…

Upodobniony do Chrystusa

Wbrew temu, czego oczekiwał [władca] Hideyoshi, męczeństwo to skłoniło tylko chrześcijan do jeszcze większej gorliwości… Posadzili drzewa w dołach po usuniętych krzyżach. Gromadzili się tam w każdy piątek, modląc się i śpiewając psalmy, wieszając światła na gałęziach drzew… Na tym samym wzgórzu poniosło jeszcze śmierć ponad sześciuset pięćdziesięciu męczenników”*.

* Na podstawie: Ignacio Echániz SJ, Męka i Chwała, Żywa Historia Jezuitów, Wydawnictwo WAM, Księża Jezuici, Kraków 2014.

DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Wzgórze męczenników w Nagasaki – św. Paweł Miki SJ i towarzysze
Komentarze (1)
KR
~Kazimierz Roszkowski
10 lutego 2022, 16:28
Co jest nie tak z tą religią? - męczeństwa, męczeństwa i męczeństwa. Masochistyczne nurzanie się w horrorach.