Wspomnienie tej wielkiej świętej zbiega się z bardzo ważnym, historycznym momentem w dziejach Polski i polskiego Kościoła, a mianowicie z datą wyboru na papieża Karola Wojtyły, pierwszego Polaka i pierwszego nie-Włocha po 450 latach, który został następcą św. Piotra i przyjął imię Jan Paweł II. Ona sama łączy ze sobą Niemcy i Polskę. Jest patronką Śląska, ale i Europy oraz pojednania polsko-niemieckiego. 16 października Kościół wspomina św. Jadwigę Śląską.
Wspomnienie tej wielkiej świętej zbiega się z bardzo ważnym, historycznym momentem w dziejach Polski i polskiego Kościoła, a mianowicie z datą wyboru na papieża Karola Wojtyły, pierwszego Polaka i pierwszego nie-Włocha po 450 latach, który został następcą św. Piotra i przyjął imię Jan Paweł II. Ona sama łączy ze sobą Niemcy i Polskę. Jest patronką Śląska, ale i Europy oraz pojednania polsko-niemieckiego. 16 października Kościół wspomina św. Jadwigę Śląską.
Kiedy miała 7 lat wraz ze swoim starszym bratem uciekła z domu, by naśladując męczenników zginąć w Afryce za Chrystusa. Karmelitanka, reformatorka zgromadzenia, pierwsza kobieta – Doktor Kościoła. Jej dzieła, poezje, przekładane na prawie wszystkie języki świata, zaliczane są do klasyki literatury mistycznej. W czasie swej życiowej drogi doświadczana chorobami, bliska śmierci.  Przeżywająca ekstazy, wizje Chrystusa i wielkie cierpienia duchowe.
Kiedy miała 7 lat wraz ze swoim starszym bratem uciekła z domu, by naśladując męczenników zginąć w Afryce za Chrystusa. Karmelitanka, reformatorka zgromadzenia, pierwsza kobieta – Doktor Kościoła. Jej dzieła, poezje, przekładane na prawie wszystkie języki świata, zaliczane są do klasyki literatury mistycznej. W czasie swej życiowej drogi doświadczana chorobami, bliska śmierci.  Przeżywająca ekstazy, wizje Chrystusa i wielkie cierpienia duchowe.
Ex calviniano catholicus. Kalwinista nawrócony na katolicyzm. Tak mówiono o św. Janie Ogilvie SJ, który przelał krew za wiarę na początku XVII wieku. Kościół wspomina go 14 października.
Ex calviniano catholicus. Kalwinista nawrócony na katolicyzm. Tak mówiono o św. Janie Ogilvie SJ, który przelał krew za wiarę na początku XVII wieku. Kościół wspomina go 14 października.
O. Honorat Koźmiński był gorliwym duszpasterzem i niezmordowanym spowiednikiem. Prowadził życie umartwienia i pokuty. Miał umiejętność gromadzenia wokół siebie ludzi i angażowania ich w pracę na rzecz ubogich i potrzebujących. Dzięki temu powstało wiele zgromadzeń zakonnych i stowarzyszeń. Był prekursorem tego, co dzisiaj nazywamy świeckimi Instytutami Życia Konsekrowanego. 13 października Kościół wspomina życie i dokonania błogosławionego ojca Honorata Koźmińskiego, kapucyna.
O. Honorat Koźmiński był gorliwym duszpasterzem i niezmordowanym spowiednikiem. Prowadził życie umartwienia i pokuty. Miał umiejętność gromadzenia wokół siebie ludzi i angażowania ich w pracę na rzecz ubogich i potrzebujących. Dzięki temu powstało wiele zgromadzeń zakonnych i stowarzyszeń. Był prekursorem tego, co dzisiaj nazywamy świeckimi Instytutami Życia Konsekrowanego. 13 października Kościół wspomina życie i dokonania błogosławionego ojca Honorata Koźmińskiego, kapucyna.
Jan Paweł II podczas jego beatyfikacji na krakowskich Błoniach mówił, że „pragnienie niesienia miłosierdzia najbardziej potrzebującym zaprowadziło go, wielkiego misjonarza, na daleki Madagaskar, gdzie z miłości do Chrystusa poświęcił swoje życie trędowatym. Służył dniem i nocą tym, którzy byli niejako wyrzuceni poza nawias życia społecznego. Przez swoje czyny miłosierdzia wobec ludzi opuszczonych i wzgardzonych dawał niezwykłe świadectwo Ewangelii”. 12 października Kościół wspomina błogosławionego Jana Beyzyma, jezuitę, ‘posługacza trędowatych’.
Jan Paweł II podczas jego beatyfikacji na krakowskich Błoniach mówił, że „pragnienie niesienia miłosierdzia najbardziej potrzebującym zaprowadziło go, wielkiego misjonarza, na daleki Madagaskar, gdzie z miłości do Chrystusa poświęcił swoje życie trędowatym. Służył dniem i nocą tym, którzy byli niejako wyrzuceni poza nawias życia społecznego. Przez swoje czyny miłosierdzia wobec ludzi opuszczonych i wzgardzonych dawał niezwykłe świadectwo Ewangelii”. 12 października Kościół wspomina błogosławionego Jana Beyzyma, jezuitę, ‘posługacza trędowatych’.
Angelo Roncalli – późniejszy papież Jan XXIII – pochodził z biednej, wielodzietnej i pobożnej, chłopskiej rodziny. Jako seminarzysta odbył zasadniczą służbę wojskową, a potem, w czasie I wojny światowej jako młody ksiądz, był sanitariuszem i kapelanem wojskowym. Wiele lat służył w dyplomacji watykańskiej. Wybrany na następcę św. Piotra, kiedy miał 77 lat, uważany był za ‘papieża przejściowego’, ale to jego krótki pontyfikat był przełomowy dla Kościoła XX wieku za sprawą zwołania Soboru Watykańskiego II.
Angelo Roncalli – późniejszy papież Jan XXIII – pochodził z biednej, wielodzietnej i pobożnej, chłopskiej rodziny. Jako seminarzysta odbył zasadniczą służbę wojskową, a potem, w czasie I wojny światowej jako młody ksiądz, był sanitariuszem i kapelanem wojskowym. Wiele lat służył w dyplomacji watykańskiej. Wybrany na następcę św. Piotra, kiedy miał 77 lat, uważany był za ‘papieża przejściowego’, ale to jego krótki pontyfikat był przełomowy dla Kościoła XX wieku za sprawą zwołania Soboru Watykańskiego II.
Zofia Kamila Truszkowska pochodziła z wielodzietnej, głęboko wierzącej i bogatej rodziny szlacheckiej. Była wrażliwa na potrzeby innych, zwłaszcza ubogich i potrzebujących. Miała dar przekonywania i potrafiła zachęcić do współpracy. Założyła nowe, żeńskie zgromadzenie zakonne, siostry felicjanki. Kościół wspomina ją 10 października.
Zofia Kamila Truszkowska pochodziła z wielodzietnej, głęboko wierzącej i bogatej rodziny szlacheckiej. Była wrażliwa na potrzeby innych, zwłaszcza ubogich i potrzebujących. Miała dar przekonywania i potrafiła zachęcić do współpracy. Założyła nowe, żeńskie zgromadzenie zakonne, siostry felicjanki. Kościół wspomina ją 10 października.
Znasz go, to pewne… lekcje języka polskiego czy historii, tam się zawsze pojawia. Błogosławiony, którego Kościół wspomina 9 października, dla wielu jest przede wszystkim kronikarzem, twórcą dzieła Kronika Polska (Chronica Polonorum), które jest świadectwem wielkiej erudycji i dowodem na przynależność jej autora do elit intelektualnych swoich czasów. Wincenty Kadłubek był człowiekiem Kościoła – pierwszym biskupem na ziemiach polskich, którego wybrała kapituła katedralna, a nie wskazał władca. Był tym, który na Soborze Laterańskim IV w 1215 współdecydował o istotnych dla katolików zmianach. Był też hierarchą, który zrezygnował z powierzonej funkcji i ostatnie lata życia spędził w klasztorze cystersów w Jędrzejowie. Żył skromnie – zgodnie z zasadą – „Bogu wszystko, sobie nic”.
Znasz go, to pewne… lekcje języka polskiego czy historii, tam się zawsze pojawia. Błogosławiony, którego Kościół wspomina 9 października, dla wielu jest przede wszystkim kronikarzem, twórcą dzieła Kronika Polska (Chronica Polonorum), które jest świadectwem wielkiej erudycji i dowodem na przynależność jej autora do elit intelektualnych swoich czasów. Wincenty Kadłubek był człowiekiem Kościoła – pierwszym biskupem na ziemiach polskich, którego wybrała kapituła katedralna, a nie wskazał władca. Był tym, który na Soborze Laterańskim IV w 1215 współdecydował o istotnych dla katolików zmianach. Był też hierarchą, który zrezygnował z powierzonej funkcji i ostatnie lata życia spędził w klasztorze cystersów w Jędrzejowie. Żył skromnie – zgodnie z zasadą – „Bogu wszystko, sobie nic”.
Świątobliwi mężowie spotkali się przed domem Bożym pod wezwaniem św. Juliana w Antiochii. Ośmiu biskupów, przybyło na zaproszenie miejscowego, aby zająć się sprawami Kościoła. Był wśród nich Nonnus z Heliopolis, kiedyś pustelnik i to w trakcie jego nauki, nieopodal pojawił się orszak sług znanej aktorki i tancerki, kobiety lekkich obyczajów. Pochodząca z bogatej pogańskiej rodziny, nieprzeciętnie piękna Pelagia, odziana w kosztowny strój kobieta, zwróciła uwagę zgromadzonych.
Świątobliwi mężowie spotkali się przed domem Bożym pod wezwaniem św. Juliana w Antiochii. Ośmiu biskupów, przybyło na zaproszenie miejscowego, aby zająć się sprawami Kościoła. Był wśród nich Nonnus z Heliopolis, kiedyś pustelnik i to w trakcie jego nauki, nieopodal pojawił się orszak sług znanej aktorki i tancerki, kobiety lekkich obyczajów. Pochodząca z bogatej pogańskiej rodziny, nieprzeciętnie piękna Pelagia, odziana w kosztowny strój kobieta, zwróciła uwagę zgromadzonych.
"Non virtus, non arma, non duces, sed Mariae Rosiae victores nos fecit" czyli: "Nie odwaga, nie broń, nie dowódcy, ale Maryja Różańcowa dała nam zwycięstwo" – tak napisali Wenecjanie na ścianie kaplicy po wielkim i arcyważnym dla obrony wiary chrześcijańskiej zwycięstwie Świętej Ligi nad flotą muzułmańską pod Lepanto. I ten dzień, 7 października, to wspaniałe zwycięstwo, przypisywane przez ówczesnego papieża Piusa V Maryi, jest dzisiaj obchodzone jako święto Najświętszej Maryi Panny Różańcowej.
"Non virtus, non arma, non duces, sed Mariae Rosiae victores nos fecit" czyli: "Nie odwaga, nie broń, nie dowódcy, ale Maryja Różańcowa dała nam zwycięstwo" – tak napisali Wenecjanie na ścianie kaplicy po wielkim i arcyważnym dla obrony wiary chrześcijańskiej zwycięstwie Świętej Ligi nad flotą muzułmańską pod Lepanto. I ten dzień, 7 października, to wspaniałe zwycięstwo, przypisywane przez ówczesnego papieża Piusa V Maryi, jest dzisiaj obchodzone jako święto Najświętszej Maryi Panny Różańcowej.
Sytuacja była coraz bardziej niebezpieczna. Wrogo nastawieni tubylcy napadali co rusz na misjonarzy. Kilku przepłaciło życiem swoje zaangażowanie w misję. O. Jakub de San Vitores był przełożonym tej grupy misjonarzy. „Dowiedział się, że pewna kobieta, która była chrześcijanką, urodziła córkę i chciała, by ją ochrzcił, bo znajdowała się w niebezpieczeństwie”*. Gdy ojciec Jakub poprosił ojca dziecka, Matapanga, którego sam ochrzcił kilkanaście miesięcy wcześniej, o pozwolenie na chrzest córki, ten okazywał swoją wrogość i zachęcał innych do zabicia misjonarza. Kiedy o. San Vitores wszedł do chaty i ochrzcił dziewczynkę, Matapang rzucił się na niego i poranił, a inny z napastników zadał mu śmiertelny cios zakrzywionym nożem w głowę. Była to Niedziela Męki Pańskiej, roku 1672. W ten sposób krew męczenników stawała się na nowo ‘posiewem chrześcijan’ na wyspie Guam, w archipelagu Wysp Mariańskich.
Sytuacja była coraz bardziej niebezpieczna. Wrogo nastawieni tubylcy napadali co rusz na misjonarzy. Kilku przepłaciło życiem swoje zaangażowanie w misję. O. Jakub de San Vitores był przełożonym tej grupy misjonarzy. „Dowiedział się, że pewna kobieta, która była chrześcijanką, urodziła córkę i chciała, by ją ochrzcił, bo znajdowała się w niebezpieczeństwie”*. Gdy ojciec Jakub poprosił ojca dziecka, Matapanga, którego sam ochrzcił kilkanaście miesięcy wcześniej, o pozwolenie na chrzest córki, ten okazywał swoją wrogość i zachęcał innych do zabicia misjonarza. Kiedy o. San Vitores wszedł do chaty i ochrzcił dziewczynkę, Matapang rzucił się na niego i poranił, a inny z napastników zadał mu śmiertelny cios zakrzywionym nożem w głowę. Była to Niedziela Męki Pańskiej, roku 1672. W ten sposób krew męczenników stawała się na nowo ‘posiewem chrześcijan’ na wyspie Guam, w archipelagu Wysp Mariańskich.
Helena Kowalska, w zakonie siostra Faustyna, była skromną, niewykształconą kobietą. Pragnęła poświęcić się Bogu w życiu zakonnym, ale z powodu biedy nie mogła przez wiele lat tego uczynić. Doznała wielu łask mistycznych. Jej mistyczne przeżycia i zapiski duchowe dały nowy impuls dla rozkwitu kultu Bożego Miłosierdzia. Pan Bóg posłużył się nią, aby przypomnieć światu prawdę o tajemnicy zbawienia i miłosierdzia. Kościół 5 października wspomina św. siostrę Faustynę Kowalską, znaną dzisiaj na całym świecie. Pontyfikat św. Jana Pawła II a także Jubileuszowy Rok Miłosierdzia, ogłoszony przez papieża Franciszka, ukazał jej postać i szczególną rolę w historii Kościoła ostatnich dziesięcioleci.
Helena Kowalska, w zakonie siostra Faustyna, była skromną, niewykształconą kobietą. Pragnęła poświęcić się Bogu w życiu zakonnym, ale z powodu biedy nie mogła przez wiele lat tego uczynić. Doznała wielu łask mistycznych. Jej mistyczne przeżycia i zapiski duchowe dały nowy impuls dla rozkwitu kultu Bożego Miłosierdzia. Pan Bóg posłużył się nią, aby przypomnieć światu prawdę o tajemnicy zbawienia i miłosierdzia. Kościół 5 października wspomina św. siostrę Faustynę Kowalską, znaną dzisiaj na całym świecie. Pontyfikat św. Jana Pawła II a także Jubileuszowy Rok Miłosierdzia, ogłoszony przez papieża Franciszka, ukazał jej postać i szczególną rolę w historii Kościoła ostatnich dziesięcioleci.
Droga życiowa św. Franciszka Borgiasza SJ nie była typowa dla ludzi Kościoła. Był ‘wnukiem skandalu’, jak go nazywali biografowie. Pochodził z książęcego rodu. Ożenił się i miał wiele dzieci. Wstąpił do zakonu jezuitów. Był niesłusznie prześladowany przez Inkwizycję kościelną. Został trzecim z kolei Generałem zakonu. Kościół wspomina go 3 października.
Droga życiowa św. Franciszka Borgiasza SJ nie była typowa dla ludzi Kościoła. Był ‘wnukiem skandalu’, jak go nazywali biografowie. Pochodził z książęcego rodu. Ożenił się i miał wiele dzieci. Wstąpił do zakonu jezuitów. Był niesłusznie prześladowany przez Inkwizycję kościelną. Został trzecim z kolei Generałem zakonu. Kościół wspomina go 3 października.
W dniu 2 października Kościół oddaje cześć św. Aniołom Stróżom. Choć obecność aniołów stróżów kojarzona jest z obrazami z dzieciństwa, to jednak ich istnienie i obecność jest istotnym elementem wiary. Aniołowie to istoty duchowe, stworzone przez Boga dla Jego chwały i ku pomocy ludziom. Każdy z nas ma swojego anioła opiekuna. Ta opieka trwa przez całe życie.
W dniu 2 października Kościół oddaje cześć św. Aniołom Stróżom. Choć obecność aniołów stróżów kojarzona jest z obrazami z dzieciństwa, to jednak ich istnienie i obecność jest istotnym elementem wiary. Aniołowie to istoty duchowe, stworzone przez Boga dla Jego chwały i ku pomocy ludziom. Każdy z nas ma swojego anioła opiekuna. Ta opieka trwa przez całe życie.
Zbyt młoda i chorowita … to był problem dla ludzi, ale nie dla Boga. Została najmłodszym Doktorem Kościoła, choć nigdy nie odbyła studiów teologicznych. Jest patronką misji, choć na nie nigdy nie pojechała. Chciała być świętą … i nią została. Mistrzyni życia duchowego – Teresa od Dzieciątka Jezus – święta, która żyła wielkimi pragnieniami.
Zbyt młoda i chorowita … to był problem dla ludzi, ale nie dla Boga. Została najmłodszym Doktorem Kościoła, choć nigdy nie odbyła studiów teologicznych. Jest patronką misji, choć na nie nigdy nie pojechała. Chciała być świętą … i nią została. Mistrzyni życia duchowego – Teresa od Dzieciątka Jezus – święta, która żyła wielkimi pragnieniami.
Święty Hieronim, Doktor Kościoła, zostawił nam dwie ważne rzeczy. Pierwsza, to „zdanie - klucz” do świata wiary: „Nieznajomość Pisma Świętego to nieznajomość Chrystusa".  Druga, to „drzwi” przez, które należy wejść, czyli przekład Pisma Świętego zwany Wulgatą. A ten przez wieki uznawano za oficjalny tekst Biblii Kościoła katolickiego i nadal pozostaje ważnym punktem odniesienia.
Święty Hieronim, Doktor Kościoła, zostawił nam dwie ważne rzeczy. Pierwsza, to „zdanie - klucz” do świata wiary: „Nieznajomość Pisma Świętego to nieznajomość Chrystusa".  Druga, to „drzwi” przez, które należy wejść, czyli przekład Pisma Świętego zwany Wulgatą. A ten przez wieki uznawano za oficjalny tekst Biblii Kościoła katolickiego i nadal pozostaje ważnym punktem odniesienia.
Pismo święte ukazuje ich jako istoty duchowe, niecielesne. Są sługami i wysłannikami Boga, wykonują Jego rozkazy. Słuchają Bożego głosu i kontemplują oblicze Boga. Nazywamy ich Aniołami. Jako stworzenia duchowe posiadają rozum i wolę. Są stworzeniami osobowymi i nieśmiertelnymi. Ze swej istoty są różne od ludzi. Nie są bogami, ale są doskonalsze od wszystkich stworzeń widzialnych. 29 września Kościół wspomina świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała.
Pismo święte ukazuje ich jako istoty duchowe, niecielesne. Są sługami i wysłannikami Boga, wykonują Jego rozkazy. Słuchają Bożego głosu i kontemplują oblicze Boga. Nazywamy ich Aniołami. Jako stworzenia duchowe posiadają rozum i wolę. Są stworzeniami osobowymi i nieśmiertelnymi. Ze swej istoty są różne od ludzi. Nie są bogami, ale są doskonalsze od wszystkich stworzeń widzialnych. 29 września Kościół wspomina świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała.
Wacław I, nazywany ‘wiecznym’ księciem Czech, bardzo ściśle związany z historią Polski, umarł śmiercią męczeńską w młodym wieku. Odważnie krzewił chrześcijaństwo. Przedkładał Królestwo niebieskie nad uroki władzy doczesnej. Jako młody władca był wierny nauczaniu Ewangelii, które otrzymał od swojej świętej babci, także jak on męczennicy. Starał się o budowanie pokoju w kraju i z księstwami ościennymi. Jak przekazują starodawne relacje, „wspierał księży i przyczynił się do upiększenia wielu kościołów…, wspomagał biednych, przyodziewał nagich, karmił głodnych, przyjmował pielgrzymów”. Dbał o sprawiedliwość, szczególnie wobec wdów i sierot.
Wacław I, nazywany ‘wiecznym’ księciem Czech, bardzo ściśle związany z historią Polski, umarł śmiercią męczeńską w młodym wieku. Odważnie krzewił chrześcijaństwo. Przedkładał Królestwo niebieskie nad uroki władzy doczesnej. Jako młody władca był wierny nauczaniu Ewangelii, które otrzymał od swojej świętej babci, także jak on męczennicy. Starał się o budowanie pokoju w kraju i z księstwami ościennymi. Jak przekazują starodawne relacje, „wspierał księży i przyczynił się do upiększenia wielu kościołów…, wspomagał biednych, przyodziewał nagich, karmił głodnych, przyjmował pielgrzymów”. Dbał o sprawiedliwość, szczególnie wobec wdów i sierot.
Wincenty a Paulo doświadczył ubóstwa. Musiał zarabiać na swoje utrzymanie. W młodym wieku przyjął święcenia kapłańskie. Porwany przez tureckich piratów i sprzedany, przez dwa lata był w niewoli w Afryce. Odzyskawszy wolność, chciał zrobić karierę i wszystko osiągnąć własnymi siłami aż do pewnego zimowego dnia, kiedy wysłuchał spowiedzi z życia umierającego człowieka. Ona otworzyła mu oczy…
Wincenty a Paulo doświadczył ubóstwa. Musiał zarabiać na swoje utrzymanie. W młodym wieku przyjął święcenia kapłańskie. Porwany przez tureckich piratów i sprzedany, przez dwa lata był w niewoli w Afryce. Odzyskawszy wolność, chciał zrobić karierę i wszystko osiągnąć własnymi siłami aż do pewnego zimowego dnia, kiedy wysłuchał spowiedzi z życia umierającego człowieka. Ona otworzyła mu oczy…
Paweł VI był papieżem Soboru Watykańskiego II. Jako pierwszy papież po 160 latach udał się w podróż poza granice Włoch. Pracował w dyplomacji watykańskiej i wtedy przez kilka miesięcy przebywał w Polsce. Uporządkował polską strukturę kościelną po zmianach granic w wyniku II wojny światowej. Wspominamy go w liturgii 26 września.
Paweł VI był papieżem Soboru Watykańskiego II. Jako pierwszy papież po 160 latach udał się w podróż poza granice Włoch. Pracował w dyplomacji watykańskiej i wtedy przez kilka miesięcy przebywał w Polsce. Uporządkował polską strukturę kościelną po zmianach granic w wyniku II wojny światowej. Wspominamy go w liturgii 26 września.