Duszpasterz skazańców, anioł dla współbraci – św. Józef Pignatelli SJ

Św. Józef Pignatelli SJ - Bocachete, Public domain, via Wikimedia Commons

Kasata, czyli zniesienie zakonu jezuitów, jakie nastąpiło pod koniec XVIII wieku było wydarzeniem ze wszech miar wyjątkowym. Potężny organizm w Kościele, działający na całym ówczesnym świecie, mający wielkie wpływy, został zdelegalizowany, a jego dobra skonfiskowane. Papież Klemens XIV dokonał tego zaszantażowany przez europejskie potęgi. Nad jezuitami zapadła długa i ciemna noc. Jednym z nielicznych światełek w ciemnościach nocy kasaty był św. Józef Pignatelli SJ, którego wspominamy 14 listopada.

„O północy dwa oddziały kantabryjskie, jeden szwajcarski, a drugi kawaleryjski, podeszły pod kolegium i zaczęły kontrolować wszystkie jego wejścia. O piątej nad ranem królewski komisarz zastukał mocno do bramy. Nakazał ją otworzyć portierowi i zaprowadzić się do pokoju rektora. Chciał mu zakomunikować królewski rozkaz… Rozległ się głos domowego dzwonka, wszyscy zaczęli wychodzić ze swoich pokoi, słysząc polecenie: do refektarza, do refektarza. Gdy się już zgromadzili, komisarz w otoczeniu urzędników i żołnierzy odczytał im dekret wygnania: ‘Kierując się bardzo poważnymi racjami… podjąłem decyzję, by rozkazać wygnać z moich posiadłości w Hiszpanii i Indiach, na Wyspach Filipińskich oraz innych pobliskich wyspach członków Towarzystwa…, a ponadto zająć wszystkie dobra materialne Towarzystwa w moich posiadłościach.

Franciszek, pierwszy jezuita papież o odnowieniu po kasacie

Podobna scena jak w Saragossie rozegrała się w ponad stu dwudziestu domach, jakie posiadali jezuici w Hiszpanii: z tą samą punktualnością, tak samo sprawnie, tak samo w sekrecie, z takim samym wywierającym wrażenie użyciem wojska. Rozkaz wygnania dotknął [pięć i pół tysiąca jezuitów]...

Zaskoczenie było całkowite. Jezuici byli świadomi polowania, jakie na nich urządzano, ale nie dotarł do nich żaden przeciek o tym, co ich czeka”*.

Modlitwa do św. Józefa w trudnej sytuacji

„Już od pierwszej chwili Józef Pignatelli zaczął umacniać swoich współbraci. Będzie pełnił tę rolę przez całe życie… Dzięki spokojowi, nadzwyczajnej przystępności i arystokratycznej uprzejmości Pignatelli stał się filarem i wsparciem dla wygnanych współbraci”. 14 listopada wspominamy ‘anioła stróża’ dla współbraci jezuitów w najczarniejszym momencie historii zakonu, w czasie agonii i kasaty oraz w czasie powolnego zmartwychwstawania.

Józef Pignatelli urodził się 27 grudnia 1737 roku w Saragossie, w szlacheckiej rodzinie o korzeniach neapolitańskich i hiszpańskich. Był siódmym dzieckiem z ośmiorga rodzeństwa. Wcześnie stracił rodziców. Do zakonu wstąpił mając zaledwie piętnaście lat. Święcenia kapłańskie przyjął w roku 1762. Miał poważne kłopoty ze zdrowiem. Do feralnego poranka 3 kwietnia 1767 roku był profesorem gramatyki dla uczniów w kolegium i duszpasterzem dla skazanych na śmierć. Nazywano go ‘ojcem powieszonych’.

Św. Józef Pignatelli SJ - www.jesuits.globalJezuitów wywieziono z miasta nazajutrz, 4 kwietnia 1767 r. Uczniowie kolegium wyszli na drogę, by pożegnać się ze swymi nauczycielami. „Trzymaliśmy się mocno, widząc łzy przyjaciół i krewnych, ale nie mogliśmy się opanować wobec takiego rzewnego widoku – tak po latach wspominał tę scenę Pignatelli”.

Jezuitów załadowano na statki. „Zaczynali okres trwający ponad rok, podczas którego byli autentycznymi boat people – ludźmi na łodziach, odrzucanymi przez wszystkich. Nikt nie chciał udzielić im azylu. Wędrowali [po Morzu Śródziemnym] od portu do portu, skomasowani na statkach handlowych”. Ostatecznie po tej gehennie osiedli na terenie Państwa Kościelnego, do czasu zanim papież Klemens XIV, pod naciskiem i wręcz szantażem europejskich potęg ostatecznie nie dokonał kasaty zakonu.

Modlitwa na sytuacje bez wyjścia

O. Józef Pignatelli, który po kasacie był zwykłym księdzem żywo interesował się losami swoich współbraci. Utrzymywał kontakt z eksjezuitami. Kiedy tylko nadarzyła się okazja, aby odbudowywać struktury zakonu, dołożył wszelkich starań, by tak się stało. Był magistrem nowicjuszów w odradzającym się Towarzystwie. Kilka lat później został prowincjałem, a potem też instruktorem tak zwanej trzeciej probacji. „Pignatelli – człowiek duchowy, wykształcony i dworski rycerz, był poszukiwany jako doradca kościelnych i świeckich osobistości. Przyjmował wiele wizyt”. Pius VII nosił się z myślą, by mianować go kardynałem.

Reaktywacja jezuitów po kasacie

O. Pignatelli wspomagał finansowo nie tylko swoich współbraci jezuitów, ale wiele wspólnot sióstr zakonnych, a nawet samego papieża. Zmarł 15 listopada 1811 roku, nie doczekawszy oficjalnego przywrócenia Towarzystwa w całym Kościele, które nastąpiło trzy lata później.

* Na podstawie: Ignacio Echániz SJ, Męka i Chwała, Żywa Historia Jezuitów, Wydawnictwo WAM, Księża Jezuici, Kraków 2014.

DEON.PL

Wcześniej duszpasterz akademicki w Opolu; duszpasterz polonijny i twórca Jezuickiego Ośrodka Milenijnego w Chicago; współpracownik L’Osservatore Romano, Studia Inigo, Posłańca Serca Jezusa i Radia Deon oraz Koordynator Modlitwy w drodze i jezuici.pl;

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Duszpasterz skazańców, anioł dla współbraci – św. Józef Pignatelli SJ
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.