Czy dojdzie do "wojny" między kardynałami? [WIDEO]

Jacek Siepsiak SJ / DEON.pl

O bardzo mocnym przemówieniu Franciszka, o najmłodszym uczestniku Synodu i o tym, czy w Watykanie możemy spodziewać się wojny między kardynałami - komentuje Jacek Siepsiak SJ.

#SYNOD2015 to cykl komentarzy wideo. Redakcja DEON.pl trzyma rękę na pulsie i na bieżąco będzie komentować najważniejsze wydarzenia Synodu o rodzinie.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Czy dojdzie do "wojny" między kardynałami? [WIDEO]
Komentarze (3)
6 października 2015, 17:19
"Synod chce z czułością wypracować metody duszpasterskie." Mówiąc wprost - kto jako pierwszy okazuje dziecku czułość, tuż po przyjściu na świat? Matka, mama, mamusia, tuli w ramionach, karmi piersią, wstaje w nocy, czuwa jak dziecko jest chore, ma gorączkę, nie przestaje byc matką jak dziecko jest w przedszkolu czy szkole, towarzyszy jego dorastaniu, dojrzewaniu, przeżywa pierwsze niepowodzenia szkolne i miłosne, z kim jak nie z matką dzieli się syn czy córka swoimi kłopotami, problemami, radościami? Do kogo przychodzi się na niedzielne obiadki, kogo prosi o radę, o pomoc w wychowaniu dzieci jak nie mamę/babcię która nigdy nie odmawia? Kogo odwiedza się potem na starość, komu robi herbatę, podaje lekarstwa, opiekuje się i pomaga? Tata jest bardzo ważny ale czy potrafi być dla dziecka rownie  czuły i troskliwy jak mama?
6 października 2015, 17:43
Co się stało z dzisiejszą mamą? Mama poszła do pracy - jest bizneswomenką, jest tak zabiegana że nie ma za wiele czasu dla swojego dziecka, musi zarabiać pieniądze za które wykupuje dla swojej pociechy kolejne kursy karate i językowe. Tata też jest tym zszokowany,  czuje się taki mały i zagubiony przy swojej przedsiębiorczej małżonce. Razem wychowują super wykształcone dziecko nie znajdując w tym wszystkim czasu dla siebie, znają się mało, można powiedzieć prawie wcale. Mamo, gdzie jesteś?
TP
Tomasz Pierzchała
6 października 2015, 21:07
Zamiast licytować się w czułości, niech lepiej grzmotną co bardziej krnąbrne dzieci w tyłek