Walka z pedofilią?

Przypadki pedofilii wśród katolickich duchownych były dla mnie szokiem. W pełni odnalazłem się w słowach, jakie Benedykt XVI skierował do księży-pedofilów: "Zdradziliście zaufanie, jakie pokładali w was młodzi i niewinni ludzie oraz ich rodzice. Musicie za to odpowiedzieć przed Bogiem wszechmogącym, a także przed odpowiednio do tego ustanowionymi sądami. Okryliście wstydem i hańbą waszych współbraci".

Pedofilia nie jest jednak jedynie, i nie przede wszystkim, problemem Kościoła katolickiego. Jest to poważny problem społeczny, dotykający bardzo różnych środowisk. W 2008 roku rząd amerykański ogłosił raport na temat nadużyć seksualnych wobec dzieci w USA, z którego wynika, że przypadki tego rodzaju nadużyć związane z księżmi katolickimi, to 0,03 procenta (3 przypadki na 10 tys.). Nie podaję tych danych po to, aby umniejszać winy duchownych katolickich, którzy skrzywdzili dzieci, ale by zobaczyć problem pedofilii we właściwych proporcjach, i by walczyć rzeczywiście z pedofilią dla dobra dzieci, a nie wykorzystywać przypadki pedofilii w walce z Kościołem.

W czeluściach internetu można znaleźć informację, że w Nowym Jorku 85 ortodoksyjnych Żydów aresztowano i oskarżono o pedofilię. Piszę w "czeluściach", gdyż trudno szukać tej wiadomości w medialnym mainstreamie. Można po prostu powiedzieć, że media ukrywały ten fakt. Jak to zatem jest? "New York Times" rozpisuje się na pierwszych stronach o każdym, nawet zupełnie niepotwierdzonym przypadku wśród duchownych katolickich, a w przypadku tak wielkiego skandalu pedofilskiego zdają się udawać, że nie ma sprawy.

Podkreślam, że nie chodzi tutaj o tłumaczenie się na zasadzie: "A u was biją murzynów". Chodzi natomiast o pokazanie obłudnych intencji tych, którzy udają zatroskanie o molestowane dzieci, a tak naprawdę koncentrują się na zwalczaniu znienawidzonego przez nich Kościoła katolickiego. Wiem, że informacja o pedofilii wśród nowojorskich Żydów może być wykorzystywana przez różnego rodzaju antysemitów. Dlatego mówię jasno, że nie wolno jej uogólniać, nie wolno stosować odpowiedzialności zbiorowej, aby "bić Żyda". Ale tak samo nie wolno uogólniać informacji o pedofilii księży katolickich, aby "bić katola". Tymczasem antysemityzm słusznie jest odrzucany, ale chrystofobia (nienawiść do chrześcijaństwa, a katolicyzmu w szczególności) kwitnie, a chrystofoby mogą liczyć na uznanie i obronę wielu mediów.

DEON.PL POLECA

Sprawa pedofilii wśród ortodoksyjnych Żydów Nowego Jorku jest w toku. Do grudnia wydano 14 wyroków, w wyniku czego skazani otrzymali kary od miesiąca do 20 lat więzienia za molestowanie seksualne. Nie doczytałem się jednak, czy zasądzono wysokie odszkodowania, które miałyby być uiszczone przez całą wspólnotę Żydów ortodoksyjnych w Nowym Jorku. Wszak w przypadku księży katolickich stosuje się odpowiedzialność zbiorową i każe płacić bajońskie sumy całym diecezjom, a niektórzy prawnicy próbują nawet oskarżać cały Kościół ze Stolicą Apostolską na czele, by wydobyć tym większe odszkodowania.

Trzeba strzec dzieci przed pedofilami. Trzeba pomagać dorosłym ofiarom pedofilii. Wymaga to jednak znajomości tematu, kompetentnej współpracy i konsekwencji. Obłudą natomiast jest wykorzystywanie pedofilii, by zaspokajać chrystofobiczne i katofobiczne obsesje. Obłudą jest też wykorzystywanie pedofilii, by zarabiać olbrzymie pieniądze na odszkodowaniach sprytnie wydartych od instytucji, które zmusza się do płacenia za czyny lub zaniedbania jednostek.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Walka z pedofilią?
Komentarze (180)
samo życie
12 stycznia 2012, 15:11
No to macie ciekawostkę w temacie: Związki osób niepełnosprawnych w Grecji wyraziły oburzenie na decyzję rządu wpisania na listę pedofilów, kleptomanów, ekshibicjonistów, podpalaczy, natrętnych graczy, fetyszystów i sadomasochistów. Związane jest to z dodatkowymi zapomogami dla tych osób, a te są większe niż np. w przypadku osób z przeszczepami. Podpalacze i pedofile otrzymają np. do 35% zasiłku, podczas gdy cukrzycy mają tylko 10%. A czy są na tej liście też homoseksualiści? Zaraz ci @velario odpowie, że homoseksualiści to okazy zdrowia i na żadne listy dewiantów wpisywać ich nie wolno.
D
dziobak
12 stycznia 2012, 07:17
Jestem osobą, która jako dziecko została kilkakrotnie wykorzystana seksualnie przez członków /tak liczba mnoga/ swojej rodziny.Jako osoba dorosła trudno mi wytyczyć swoje granice i bronić ich, gdyż wielokrotnie były one forsowane. Wykorzystał to mój kierownik duchowy, który wiedział o historii mego życia.Jako ofiara przemocy oczywiście mam dylemat, czy to nie ja prowokowałam, czy nie ja raniłam... Nie oczekuje współczucia. Istnieją grupy wsparcia DDK /Dorosłe Dzieci Kazirodztwa/ na które uczęszczają między innymi ofiary wykorzystane przez kapłanów. Jest to problem żywo poruszany, zwłaszcza w niektórych kręgach Jednak masz słuszność; warto o tych sprawach dyskutować na forum, tylko aby była to konstruktywna rozmowa, a nie pieniactwo bo to nikomu nie służy No i jeszcze dodam, że jak już komuś się zdarzyło być ofiarą to najlepiej nie księdza albo w ogóle nie katolika, to wtedy nawet nikt by się nie zastanawiał czy to w ogóle prawda: byłoby współczucie i wsparcie dla ofiary i napiętnowanie sprawcy.
D
Dymikot
12 stycznia 2012, 01:29
No to macie ciekawostkę w temacie: Związki osób niepełnosprawnych w Grecji wyraziły oburzenie na decyzję rządu wpisania na listę pedofilów, kleptomanów, ekshibicjonistów, podpalaczy, natrętnych graczy, fetyszystów i sadomasochistów. Związane jest to z dodatkowymi zapomogami dla tych osób, a te są większe niż np. w przypadku osób z przeszczepami. Podpalacze i pedofile otrzymają np. do 35% zasiłku, podczas gdy cukrzycy mają tylko 10%. Walka z pedofilią? :) A czy są na tej liście też homoseksualiści?
WZ
Wojtek z Krety
12 stycznia 2012, 01:01
Oczywiście duchowni nie mają monopolu na przemoc, tym bardziej na przemoc "seksualną": na 10.000 pedofilów jest tylko 2-3 duchownych, reszta to tatusie, mamusie, wujkowie, kuzyni, nauczyciele, sąsiedzi. SĄSIEDZI ?? Tu też sąsiedzi ???!
HZ
Hipokrates z Aten
12 stycznia 2012, 00:56
@ann nie masz akurat racji - problem pedofilii istnieje od setek, a nawet tysięcy lat, było w różny sposób racjonalizowane i wypierane ze świadomości - dopiero od niedawna zaczęło sie o nim mówić. Pedofil i kazirodca był postacią na pól legendarną - istniał gdzies za gorami, za lasami, ale na pewno nie "wśród swoich". Niestety i dzisiaj problem ten bywa wykorzystywany, by "przyprawić komuś gębę", a nie po to, by mu skutecznie przeciwdziałać. Moim zdaniem to jest tak z tym wielkim dziś nagłaśnianiem pedofilii. Kiedyś (70 lat temu  i wczesniej) przemoc była czymś nagminnym, szczególnie wobec dzieci. Nikt jej nie brał na serio jako problemu psychologicznego. Seksualne "inscenizacje" tej przemocy lekceważono, no bo co dziecko może mieć za seksualność: wyrośnie z tego. Aż tu nagle trend się oddwrócił i zaczęła się walka z przemocą, gdy doceniono pod wpływem psychoterapii jej destrukcyjną moc. Też jej zahacząjące o seksualność formy jak gwałt i pedofilię. Przemoc stała się patologią społeczną, czym i rzeczywiście jest. Barbarzyństwem. Oczywiście duchowni nie mają monopolu na przemoc, tym bardziej na przemoc "seksualną": na 10.000 pedofilów jest tylko 2-3 duchownych, reszta to tatusie, mamusie, wujkowie, kuzyni, nauczyciele, sąsiedzi.
HZ
Hipokrates z Hellady
12 stycznia 2012, 00:42
No to macie ciekawostkę w temacie: Związki osób niepełnosprawnych w Grecji wyraziły oburzenie na decyzję rządu wpisania na listę pedofilów, kleptomanów, ekshibicjonistów, podpalaczy, natrętnych graczy, fetyszystów i sadomasochistów. Związane jest to z dodatkowymi zapomogami dla tych osób, a te są większe niż np. w przypadku osób z przeszczepami. Podpalacze i pedofile otrzymają np. do 35% zasiłku, podczas gdy cukrzycy mają tylko 10%. Walka z pedofilią? :) Opieka nad chorymi i kalekami. Cóz w tym dziwnego?
SZ
samo zycie
12 stycznia 2012, 00:11
No to macie ciekawostkę w temacie: Związki osób niepełnosprawnych w Grecji wyraziły oburzenie na decyzję rządu wpisania na listę pedofilów, kleptomanów, ekshibicjonistów, podpalaczy, natrętnych graczy, fetyszystów i sadomasochistów. Związane jest to z dodatkowymi zapomogami dla tych osób, a te są większe niż np. w przypadku osób z przeszczepami. Podpalacze i pedofile otrzymają np. do 35% zasiłku, podczas gdy cukrzycy mają tylko 10%. Walka z pedofilią? :)
M
mc
12 stycznia 2012, 00:05
@ann nie masz akurat racji - problem pedofilii istnieje od setek, a nawet tysięcy lat, było w różny sposób racjonalizowane i wypierane ze świadomości - dopiero od niedawna zaczęło sie o nim mówić. Pedofil i kazirodca był postacią na pól legendarną - istniał gdzies  za gorami, za lasami, ale na pewno nie "wśród swoich". Niestety i dzisiaj problem ten bywa wykorzystywany, by "przyprawić komuś gębę", a nie po to, by mu skutecznie przeciwdziałać.
M
Maria.m
11 stycznia 2012, 23:07
Moim zdaniem tylko człowiek o wielkiej wrażliwości dotyka poważnych problemów ludzi. Więcej widzi, więcej czuje. Tak myśle ,że "wielcy" kreatorzy mody mogą naprowadzać psychologicznie ludzi-kobiety i mężczyzn-poprzez lansowanie określonych strojów na wybiegach na pewne "atrakcyjne spojrzenie " w kierunku "inności". Zmiana w wizerunku kobiecości może? tez miec wpływ psychologiczny na ten okrutny problem. Znany już dobrze w historii ludzkości.
A
ann
11 stycznia 2012, 22:02
No i jeszcze dodam, że jak już komuś się zdarzyło być ofiarą to najlepiej nie księdza albo w ogóle nie katolika, to wtedy nawet nikt by się nie zastanawiał czy to w ogóle prawda: byłoby współczucie i wsparcie dla ofiary i napiętnowanie sprawcy.
A
ann
11 stycznia 2012, 21:36
Moje doświadczenia nie mają tu nic do rzeczy, nie robię z siebie męczennicy, bo wcale nie są to jakieś bolesne wspomnienia. Mam prawo wypowiadać się w tym temacie tak jak inni. Każdy ma inne doświadczenia co nie oznacza, że patrzy na świat tylko przez ich pryzmat. Apelowałam tylko o obiektywizm, bo widzę wiele zła na które ksieża nie zwracają uwagi tylko  kiedy mówi się o nich to zaraz prześladowanie. Uażam, że o problemach w Kościele trzeba pisać tak jak i o innych i nie jest to żadna katofobia czy cos tam. Jak komuś wygodniej myśleć, że moje podejście jest jakieś dziwaczne z powodu moich osobistych przeżyć to proszę bardzo, mnie to nie przeszkadza.
AJ
Arogant Jan
11 stycznia 2012, 20:31
Nie można postrzegać świata tylko przez własny pryzmat / nie można rządać od innych odbierania go- w tym wypadku przez pryzmat trudnych doświadczeń, które okaleczają nas dotkliwie i sprawiają, że nigdy nie będziemy "normalni". Nie można robić z siebie męczennicy i wmawiać sobie, że tylko ja cierpię. Każdy niesie swój krzyż na swoją pełną miarę. Z mojego 44-ro letniego doświadczenia widzę, że powinniśmy się wspierać i cenić usiłowania innych. Każdy daje tyle na ile go stać i to jest piękne Oczywiście, że Ojciec nie pisze wprost ani być może nie czuje, że oczekuje ulg dla księży. Podejrzewam, że to "tylko" brak empatii i wrażliwości. Ciągle Ksiądz się użala, jak to atakują księży. Może Ksiądz czasem rozejrzy się wokół i zobaczy innych cierpiacych, ocenianych na podstawia odpowiedzialnosci zbiorowej, uogólnień. Już wolę czytać, jak Ojciec odpowiada na pytania o zwykłych ludzkich problemach, bo jakos wtedy faktycznie ujawniają się pewne pokłady wrażliwości. Bo jak Ojciec sam wybierze jakis temat to bez wzglęu na tytuł od razu się doyślam o czym będzie. Ładnie to tak nachalnie próbować wychowywać starego wychowawcę? Może warto miarkować arogancję i zajmować się sprawami a nie autorami.
AJ
Arogant Jan
11 stycznia 2012, 20:31
Nie można postrzegać świata tylko przez własny pryzmat / nie można rządać od innych odbierania go- w tym wypadku przez pryzmat trudnych doświadczeń, które okaleczają nas dotkliwie i sprawiają, że nigdy nie będziemy "normalni". Nie można robić z siebie męczennicy i wmawiać sobie, że tylko ja cierpię. Każdy niesie swój krzyż na swoją pełną miarę. Z mojego 44-ro letniego doświadczenia widzę, że powinniśmy się wspierać i cenić usiłowania innych. Każdy daje tyle na ile go stać i to jest piękne Oczywiście, że Ojciec nie pisze wprost ani być może nie czuje, że oczekuje ulg dla księży. Podejrzewam, że to "tylko" brak empatii i wrażliwości. Ciągle Ksiądz się użala, jak to atakują księży. Może Ksiądz czasem rozejrzy się wokół i zobaczy innych cierpiacych, ocenianych na podstawia odpowiedzialnosci zbiorowej, uogólnień. Już wolę czytać, jak Ojciec odpowiada na pytania o zwykłych ludzkich problemach, bo jakos wtedy faktycznie ujawniają się pewne pokłady wrażliwości. Bo jak Ojciec sam wybierze jakis temat to bez wzglęu na tytuł od razu się doyślam o czym będzie. Ładnie to tak nachalnie próbować wychowywać starego wychowawcę? Możewarto miarkować arogancję i zajmować sie sprawami a nie autorami.
D
dziobak
11 stycznia 2012, 20:11
Nie można postrzegać świata tylko przez własny pryzmat / nie można rządać od innych odbierania go- w tym wypadku przez pryzmat trudnych doświadczeń, które okaleczają nas dotkliwie i sprawiają, że nigdy nie będziemy "normalni". Nie można robić z siebie męczennicy i wmawiać sobie, że tylko ja cierpię. Każdy niesie swój krzyż na swoją pełną miarę.  Z mojego 44-ro letniego doświadczenia widzę, że powinniśmy się wspierać i cenić usiłowania innych. Każdy daje tyle na ile go stać i to jest piękne Oczywiście, że Ojciec nie pisze wprost ani być może nie czuje, że oczekuje ulg dla księży. Podejrzewam, że to "tylko" brak empatii i wrażliwości. Ciągle Ksiądz się użala, jak to atakują księży. Może Ksiądz czasem rozejrzy się wokół i zobaczy innych cierpiacych, ocenianych na podstawia odpowiedzialnosci zbiorowej, uogólnień. Już wolę czytać, jak Ojciec odpowiada na pytania o zwykłych ludzkich problemach, bo jakos wtedy faktycznie ujawniają się pewne pokłady wrażliwości. Bo jak Ojciec sam wybierze jakis temat to bez wzglęu na tytuł od razu się doyślam o czym będzie.
A
ann
11 stycznia 2012, 18:20
Oczywiście, że Ojciec nie pisze wprost ani być może nie czuje, że oczekuje ulg dla księży. Podejrzewam, że to "tylko" brak empatii i wrażliwości. Ciągle Ksiądz się użala, jak to atakują księży. Może Ksiądz czasem rozejrzy się wokół i zobaczy innych cierpiacych, ocenianych na podstawia odpowiedzialnosci zbiorowej, uogólnień. Już wolę czytać, jak Ojciec odpowiada na pytania o zwykłych ludzkich problemach, bo jakos wtedy faktycznie ujawniają się pewne pokłady wrażliwości. Bo jak Ojciec sam wybierze jakis temat to bez wzglęu na tytuł od razu się doyślam o czym będzie.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
11 stycznia 2012, 17:47
@ann Zawsze nagłasnia się tego rodzaju sprawy, nie tylko jak dotyczą Koscioła. Dlatego, że są wstrętne i trzeba je napiętnować i po części dlatego, że ludzie lubią o tym czytać i słuchać i tyle. Nie ma co się obrażąć czy oczkeiwać jakichś ulg dla księży No wlasnie nie zawsze, a nawet bardzo czesto w ogole sie nie naglasnia. Podalem konkretny, bardzo wymowny przyklad. Ale - jak widze - sa ludzie, ktorym fakty nie przeszkadzaja w gloszeniu swoich opinii. W moim tekscie nie ma nawet przecinka, ktory by sugerowal, ze postuluje jakies ulgi dla ksiezy. Ale rozumiem, ze sa ludzie, ktorym to, co jest napisane, nie jest potrzebne. Oni wiedza swoje, na przyklad to, ze oczekuje sie ulg dla ksiezy. Zupelny matriks...
A
ann
11 stycznia 2012, 10:04
Zawsze nagłasnia się tego rodzaju sprawy, nie tylko jak dotyczą Koscioła. Dlatego, że są wstrętne i trzeba je napiętnować i po części dlatego, że ludzie lubią o tym czytać i słuchać i tyle. Nie ma co się obrażąć czy oczkeiwać jakichś ulg dla księży, aby traktować ich z większą delikatnoscią. Chyba że Ojciec będzie postulował generalnie w tej sprawie jak media podają wszelkie informacje. NIe słyszałam, aby ktoś mówił, że księża przodują w tych przestepstwach, ale to, że one bardzo oburzają, to normalne. Bardziej też oburza jak skrzywdzi dziecko rodzic niż jak sąsiad. Najcześciej chyba jednak mówi się, że krzywd doznajemy od najbliższych, bo im ufamy i mamy z nimi najwiecej kontaktu. O innych przestępstwach seksualnych też b. dużo się mówiło jak dotyczyły osób, które miały troszczyć się o dziecko a nie je wykorzystać. Przestępstwa popełniane przez ludzi którzy mają wysoką pozycję w społeczeństiwe są trudne dla ofiary. Kiedy się ujawni prawdę, to można po raz drugi zostać ofiarą. Przykładowo wielu katolików twierdzi, że ofiary kłamią, bo chcą wyłudzić odszkodowanie itd. Może Ojciec na to też zwróci uwagę i zatroszczy się o tę drugą stronę. O innych to się jakoś nikt nie martwi, że się ich ocenia na podstawie uogólnień tylko o księży. Przecież to bardzo powszechne  w naszym społeczeństwie używać sobie na innych. Jak mnie zakonnik "podrywał" dosyć intensywnie na rekolekcjach (wiele lat lat temu to było) to nie spotkałam się z jakąś zdecydowaną reakcją ze strony tych, którym o tym mówiłam chociaż normalnie to mama wpadała w rozpacz widząc, że mam katar. Ksiądz katecheta przynajmniej zapytał o szczegóły i coś tam doradził.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
11 stycznia 2012, 09:07
Proszę wybaczyć. Ma Ojciec zupełną rację @Ewa Kusz W odpowiedzi O. Kowalczykowi: http://ncronline.org/blogs/all-things-catholic/omalley-sex-abuse-crisis-its-not-behind-us Dziekuje za ten link. Tyle, ze moj tekst byl jedynie dotknieciem pewnego aspektu calego dramatu pedofilii, a mianowicie hipokryzji niektorych mediow w ich polityce informowania o pedofilii. Stad nie wiem, dlaczego link traktuje Pani jako odpowiedz dla mnie. Nie ma czego wybaczac. Tym bardziej, ze link p. Kusz jest bardzo ciekawy. Cenna jest tez Twoja wypowiedz pokazujaca jeden z aspektow krzywdy, jaka pedofil wyrzadza ofierze. W lutym bedzie na Gregorianie miedzynarodowa, kilkudniowa konferencja na temat pedofilii dla biskupow i wyzszych przelozonych zakonnych. Chodzi o fachowa pomoc roznym podmiotom koscielnym we wlasciwym konfrontowaniu sie z dramatem pedofilii w roznych aspektach: psychologicznym, medycznym, prawnym itp. Zloszcze sie na media, ktore tendecyjnie (tj. katofobicznie) pokazuja pedofilie, bo to nie tylko jest brudna walka z Kosciolem, ale przede wszystkim w ten sposob zaniedbuje sie potrzebna dyskusje (oraz decyzje) w sprawie walki z pedofilia wszedzie tam, gdzie ona wystepuje.
D
dziobak
11 stycznia 2012, 06:09
Proszę wybaczyć. Ma Ojciec zupełną rację @Ewa Kusz W odpowiedzi O. Kowalczykowi: http://ncronline.org/blogs/all-things-catholic/omalley-sex-abuse-crisis-its-not-behind-us Dziekuje za ten link. Tyle, ze moj tekst byl jedynie dotknieciem pewnego aspektu calego dramatu pedofilii, a mianowicie hipokryzji niektorych mediow w ich polityce informowania o pedofilii. Stad nie wiem, dlaczego link traktuje Pani jako odpowiedz dla mnie.
E2
Ewa 2
11 stycznia 2012, 03:19
Bardzo drażliwy i delikatny problem dla polskiego społeczeństwa. Dziecko wykożystane seksualnie przez księży, ale najczęściej przez osoby z rodziny, które powinny chronić, jako osoby dorosłe stają się potencjalnymi ofiarami dla nieupożądkowanych ludzi- w tym i księży. Człowiek jest wielką tajemnicą nawet dla samego siebie i jak mawiał Jan Paweł II "nie można go zrozumieć bez Chrystusa". Ciągły dylemat między winą i poczuciem zranienia powoduje zamknięcie, wyaljenowanie się. Lęk, aby nikogo nie ranić, nie prowokować..../może jestem zepsuta do szpiku, może jestem demonem/. Mechanizmy obronne podpowiadają, aby chronić się przed ludźmi, gdyż oni są synonimem bólu. Czegoś tu nie rozumiem. Przecież te dzieci nie są molestowane przez rodziców ani przez księży ale przez ludzi. To ludzie są źli, podli, chorzy, bezmyślni, pijani i wyuzdani. W czym problem? W czasie II wojny ludzie nawet setkami tysięcy gazowali innych ludzi. Czy widział ktoś dobrego człowieka?? Ja bym uważała. Diabeł w Apokalipsie nazywany jest oskarzycielem. Za to że ludzie  słabi - gardzi nimi. Stąd co innego szukać jak być mocnym, świętym, jak pomagać innym być mocnym, świetym - a co innego pluć na rodziców-wychowawców-księzy czy ludzi w ogóle pod pretekstem ich słabości, grzeszności, choroby. Ks. Kowalczyk pisze o takim wybiórczym pluciu: na duchownych katolickich a nie na rabinów i podchmelonych rodziców.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
10 stycznia 2012, 22:40
@Ewa Kusz  W odpowiedzi O. Kowalczykowi: http://ncronline.org/blogs/all-things-catholic/omalley-sex-abuse-crisis-its-not-behind-us Dziekuje za ten link. Tyle, ze moj tekst byl jedynie dotknieciem pewnego aspektu calego dramatu pedofilii, a mianowicie hipokryzji niektorych mediow w ich polityce informowania o pedofilii. Stad nie wiem, dlaczego link traktuje Pani jako odpowiedz dla mnie.
C
CzegośTuNieRozumiem
10 stycznia 2012, 22:02
Bardzo drażliwy i delikatny problem dla polskiego społeczeństwa. Dziecko wykożystane seksualnie przez księży, ale najczęściej przez osoby z rodziny, które powinny chronić, jako osoby dorosłe stają się potencjalnymi ofiarami dla nieupożądkowanych ludzi- w tym i księży. Człowiek jest wielką tajemnicą nawet dla samego siebie i jak mawiał Jan Paweł II "nie można go zrozumieć bez Chrystusa". Ciągły dylemat między winą i poczuciem zranienia powoduje zamknięcie, wyaljenowanie się. Lęk, aby nikogo nie ranić, nie prowokować..../może jestem zepsuta do szpiku, może jestem demonem/. Mechanizmy obronne podpowiadają, aby chronić się przed ludźmi, gdyż oni są synonimem bólu. Czegoś tu nie rozumiem. Przecież te dzieci nie są molestowane przez rodziców  ani przez księży ale przez ludzi. To ludzie są źli, podli, chorzy, bezmyślni, pijani i wyuzdani. W czym problem? W czasie II wojny ludzie nawet setkami tysięcy gazowali innych ludzi. Czy widział ktoś dobrego człowieka??
EK
Ewa Kusz
10 stycznia 2012, 16:14
 W odpowiedzi O. Kowalczykowi: http://ncronline.org/blogs/all-things-catholic/omalley-sex-abuse-crisis-its-not-behind-us
D
dziobak
10 stycznia 2012, 10:32
Bardzo drażliwy i delikatny problem dla polskiego społeczeństwa. Dziecko wykożystane seksualnie przez księży, ale najczęściej przez osoby z rodziny, które powinny chronić, jako osoby dorosłe stają się potencjalnymi ofiarami dla nieupożądkowanych ludzi- w tym i księży. Człowiek jest wielką tajemnicą nawet dla samego siebie i jak mawiał Jan Paweł II "nie można go zrozumieć bez Chrystusa". Ciągły dylemat między winą i poczuciem zranienia powoduje zamknięcie, wyaljenowanie się. Lęk, aby nikogo nie ranić, nie prowokować..../może jestem zepsuta do szpiku, może jestem demonem/. Mechanizmy obronne podpowiadają, aby chronić się przed ludźmi, gdyż oni są synonimem bólu. 
IZ
Izydor z Salamanki
9 stycznia 2012, 00:39
To dobrze,że o. "z czelusci internetu" wydobył wiadomość o aresztowaniu i oskarżeniuo pedofilie - w Nowym Jorku- 85 ortodoksyjnych Żydów. Ta wiadomośc jest dla mnie szokiem. Teza postawiona przez o.że problem pedofili wśród x. i  związanych z tym nadużyć seksualnych jest nagłaśniany w celu walki z Kościołem jest bardzo prawdopodobna. A to jest smutna wiadomość. Bo cel nigdy nie uświęca środków.... A może celowo nagłaśnia się w USA te 0,03% pedofili wśród duchownych a nie wśród 99,97%  reszty społeczeństwa, bo czynniki państwowe są bezradne wobec tej choroby i plagi a wiedzą, że gdy atakiem zmobilizują Kościół,  to Koścó znajdzie na to recepty?? Patrząc na to,  co robią biskupi i Stolica Apostolska. nie przeliczyli się.
M
Maria.m
8 stycznia 2012, 23:59
To dobrze,że o. "z czelusci internetu" wydobył wiadomość o aresztowaniu i oskarżeniu o pedofilie - w Nowym Jorku- 85 ortodoksyjnych Żydów. Ta wiadomośc jest dla mnie szokiem. Teza postawiona przez o.że problem pedofili wśród x. i związanych z tym nadużyć seksualnych jest nagłaśniany w celu walki z Kościołem jest bardzo prawdopodobna. A to jest smutna wiadomość.  Bo cel nigdy nie uświęca środków....
PA
paczka abp Paetza
8 stycznia 2012, 22:57
Przykro to powiedzieć, ale "zlinczowany Murzyn" ma zlicznowany mózg, aż wstyd, że zabiera głos na DEONIE. Zgłośc się do psychiarty "kolego"
BM
Bismarck Matrin
8 stycznia 2012, 20:56
@diecezjanin Paetza: "Nikt go nie sadzi bezmyslny internauto tylko wskazuje na fakt. Biskupa nie odchodzi z urzedu bez powaznych powodów. Tym powodem było odejście bez postawionych zarzutów, ale nie bez winy. Gdyby Paetz nie miał nic na sumeniu to Watykan nie przyjałby jego rezygnacji, gdyż uznałby to za uleganie medialnym naciskom. Naucz się myslec zanim sie zlinczujesz, bo nikt nie bedzie cie załował...." Lubicie tam linczować, co? Fajnie wam.
Z
ZlinczowanyMurzyn
8 stycznia 2012, 20:51
Nikt go nie sadzi bezmyslny internauto tylko wskazuje na fakt. Biskupa nie odchodzi z urzedu bez powaznych powodów. Tym powodem było odejście bez postawionych zarzutów, ale nie bez winy. Gdyby Paetz nie miał nic na sumeniu to Watykan nie przyjałby jego rezygnacji, gdyż uznałby to za uleganie medialnym naciskom. Naucz się myslec zanim sie zlinczujesz, bo nikt nie bedzie cie załował.... Nie ściemniaj. Złożył dymisję i została przyjęta, gdyż trudno by mu było wśród takich dicezjan jak ty pełnić dalej posługę biskupa po oczernieniu go i zlinczowaniu przez wrogą prasę i ludzi. Ty go nie wząłeś w obronę.
Z
ZlinczowanyMurzyn
8 stycznia 2012, 20:47
do "zlinczowanego murzyna" Nie obrażaj Pana Węcławskiego (obecnie Pana Polaka).Jest on bardzo mądrym człowiekiem. Nie jest hipokrytą ani człowiekiem zakłamanym.Po prostu nie potrafił pogodzić się z rzeczywistością w jakiej przyszło mu pracować i żyć. Wolał odejść niż popierać to, co się działo. Niech spoczywa w spokoju.
WO
więcej obiektywizmu
8 stycznia 2012, 20:38
 do "zlinczowanego murzyna" Nie obrażaj Pana Węcławskiego (obecnie Pana Polaka).Jest on bardzo mądrym człowiekiem. Nie jest hipokrytą ani człowiekiem zakłamanym.Po prostu nie potrafił pogodzić się z rzeczywistością w jakiej przyszło mu pracować i żyć. Wolał odejść niż popierać to, co się działo.
DP
diecezjanin Paetza
8 stycznia 2012, 20:25
Nikt go nie sadzi bezmyslny internauto tylko wskazuje na fakt. Biskupa nie odchodzi z urzedu bez powaznych powodów. Tym powodem było odejście bez postawionych zarzutów, ale nie bez winy. Gdyby Paetz nie miał nic na sumeniu to Watykan nie przyjałby jego rezygnacji, gdyż uznałby to za uleganie medialnym naciskom. Naucz się myslec zanim sie zlinczujesz, bo nikt nie bedzie cie załował....
Z
ZlinczowanyMurzyn
8 stycznia 2012, 20:05
Wierze w logikę Ewangelii a nie ojca - wiec tak bardzo się tego Sądu nie boję. Abp. Paetz niegdy się nie przyznał, zrzekł się funkcji bo do tego został zmuszony na drodze wyboru mniejszego zła, aby uniknąć zgorszenia w Kościele. Jego apartamenty w Polsce i Rzymie oraz życie towarzyskie nie są tak przejrzyste jak tego wymaga Ewangelia. Szkoda, że tego ojciec nie widzi. W ogóle, ojciec widzi tylko to, co chce zobaczyć. Szkoda... A kto ci, gościu, pozwala sądzić arcybiskupa i to na dodatek na podstawie plotek i oczerniań (szalony Węcławski już dawno zapadł się ze wstydu pod ziemię i nawet nazwisko zmienił) oraz go skazywać? Sędzią jesteś? Sam bez grzechu jesteś? Zaprzestań linczu. Zajmij się własnymi cudami.
DO
do o. Kowalczyka
8 stycznia 2012, 19:45
Tak! Wierze w to, co mowie, tym bardziej, ze wiem, co powiedzialem, i rozumiem to, co powiedzialem. Rozumiem, ze twoja logika polega na mocnym oskarzaniu ludzi, bo choc im nic publicznie nie udowodniono, to ty masz wiedze wlana, co do ich strasznych grzechow. W sprawie abpa Paetza wiesz zapewne wiecej niz wiedzial JPII i niz wie BXVI. Z taka logika nie bedzie ci latwo na Sadzie Ostatecznym, jak Bog zastosuje twoja logike w stosunku do ciebie. Co do abpa Paetza, to uwazam, ze bardzo slusznie, ze przestal byc biskupem Poznania. Tym niemniej nie widze w obecnej sytuacji powodu, by rzucac w niego kamieniami plotek, i by rozdzierac szaty, kiedy pojawi sie w koncelebrze przy oltarzu. Wierze w logikę Ewangelii a nie ojca - wiec tak bardzo się tego Sądu nie boję. Abp. Paetz niegdy się nie przyznał, zrzekł się funkcji bo do tego został zmuszony na drodze  wyboru mniejszego zła, aby uniknąć zgorszenia w Kościele. Jego apartamenty w Polsce i Rzymie oraz życie towarzyskie nie są tak przejrzyste jak tego wymaga Ewangelia. Szkoda, że tego ojciec nie widzi. W ogóle, ojciec widzi tylko to, co chce zobaczyć. Szkoda...
E
e
8 stycznia 2012, 19:39
~Beniaminie - niezrozumienie Ojca Kowalczyka nie jest tylko Twoim udziałem..... jak widać.. Myślący katolik jest niewygodny........ Jak się nie poddaje w swoich opiniach i ma swoje zdanie, to można go sądem ostatecznym postraszyć.... Dobrze, że są jeszcze inni Jezuici, którzy mówią: "wystraszony - straszy, upokorzony - upokarza, zraniony - rani" itd. Pozdrawiam Effo, może i jesteś myślącym katolikiem, ale kiepsko myślącym. Sąd Ostateczny to nie księżowski pomysł, bo "straszy" nim Jezus. Czyżby dlatego, że sam był wystraszony? e tam, kto by się bał śądu ostatecznego i piekła...
K
klara
8 stycznia 2012, 19:33
~Beniaminie - niezrozumienie Ojca Kowalczyka nie jest tylko Twoim udziałem..... jak widać.. Myślący katolik jest niewygodny........ Jak się nie poddaje w swoich opiniach i ma swoje zdanie, to można go sądem ostatecznym postraszyć.... Dobrze, że są jeszcze inni Jezuici, którzy mówią: "wystraszony - straszy, upokorzony - upokarza, zraniony - rani" itd. Pozdrawiam Effo, może i jesteś myślącym katolikiem, ale kiepsko myślącym. Sąd Ostateczny to nie księżowski pomysł, bo "straszy" nim Jezus. Czyżby dlatego, że sam był wystraszony?
AC
Anna Cepeniuk
8 stycznia 2012, 19:25
~Beniaminie - niezrozumienie Ojca Kowalczyka nie jest tylko Twoim udziałem..... jak widać.. Myślący katolik jest niewygodny........ Jak się nie poddaje w swoich opiniach i ma swoje zdanie, to można go sądem ostatecznym postraszyć.... Dobrze, że są jeszcze inni Jezuici, którzy mówią: "wystraszony - straszy, upokorzony  - upokarza, zraniony - rani" itd. Pozdrawiam
8 stycznia 2012, 18:48
 Przyznaję że nie rozumiem logiki o.Kowalczyka bo jeżeli abp.Petzowi nic nie udowodniono to dlaczego cieszy się że przestał on być biskupem poznańskim?Przecież jeżeli jest niewinny to wyrządza mu się wielką krzywdę i krzyżuje się biskupa jak wykrzykiwał w RM biskup Zawistowski.l
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
8 stycznia 2012, 18:40
@do o. Kowalczyka  o. Kowalczyk broni abp. Petza tak jak swoich zakonnych współbraci TW - ponieważ publicznie nic im nie udowodniono, to nie zrobili tego, co sie im zarzuca. Wygodna logika koscielnego biurokraty. Czy ojciec naprawdę wiarzy w to, co mówi? Tak! Wierze w to, co mowie, tym bardziej, ze wiem, co powiedzialem, i rozumiem to, co powiedzialem. Rozumiem, ze twoja logika polega na mocnym oskarzaniu ludzi, bo choc im nic publicznie nie udowodniono, to ty masz wiedze wlana, co do ich strasznych grzechow. W sprawie abpa Paetza wiesz zapewne wiecej niz wiedzial JPII i niz wie BXVI. Z taka logika nie bedzie ci latwo na Sadzie Ostatecznym, jak Bog zastosuje twoja logike w stosunku do ciebie. Co do abpa Paetza, to uwazam, ze bardzo slusznie, ze przestal byc biskupem Poznania. Tym niemniej nie widze w obecnej sytuacji powodu, by rzucac w niego kamieniami plotek, i by rozdzierac szaty, kiedy pojawi sie w koncelebrze przy oltarzu.
DO
do o. Kowalczyka
8 stycznia 2012, 18:14
o. Kowalczyk broni abp. Petza tak jak swoich zakonnych współbraci TW - ponieważ publicznie nic im nie udowodniono, to nie zrobili tego, co sie im zarzuca. Wygodna logika koscielnego biurokraty. Czy ojciec naprawdę wiarzy w to, co mówi?
8 stycznia 2012, 17:49
Dobrze. Ma ojciec rację. Sprawa arcybiskupa, to nie pedofilia. Niech będzie "nauczyciel ze szkoły średniej, który molestuje dorosłe uczennice". Czy publiczne pokazywanie się takiego nauczyciela w szkole w gronie innych nauczycieli nie budziłoby ojca zgorszenia? A konceleborowanie mszy w gronie innych koncelebransów? Skoro ten temat znów został poruszony... Napisał Ojciec do mnie : A prawda jest taka, ze zapewne nie masz bladego pojecia, jakich konkretnie czynow dopuscil sie wspomniany arcybiskup - co potwierdziłem, że owszem - w tej sprawie opieram się na plotkach i domysłach, bo nikt nie poinformował jak było naprawdę. A nieco później, do innego rozmówcy pisze Ojciec: Co wiecej, niedowierzanie powinno byc argimentem za pelnym, rzetelnym wyjasnieniem sprawy. Czy to wyjaśnienie nie obejmuje też poinformowania opinii publicznej? Zachęta do opublikowania w internecie moich grzechów była dość chybionym argumentem, bo ani nie jestem prominentną osobą w Kościele, ani moje grzechy nie były przyczyną publicznego zgorszenia i skandalu. Konfesjonał wystarczy jak na moje sprawki. Trzeba brać pod uwagę, że uchylenie się od ujawnienia prawdy w sprawie rzeczonego arcybiskupa rzuca cień nie tylko na niego, ale też na osoby, które go oskarżyły. Bo do końca nie wiadomo czy oskarżenie było słuszne. Uważam, że Kościół nie może sobie pozwolić na takie niejednoznaczne sytuacje. Zgadzam się z tobą veritas 
V
veritas
8 stycznia 2012, 17:37
Dobrze. Ma ojciec rację. Sprawa arcybiskupa, to nie pedofilia. Niech będzie "nauczyciel ze szkoły średniej, który molestuje dorosłe uczennice". Czy publiczne pokazywanie się takiego nauczyciela w szkole w gronie innych nauczycieli nie budziłoby ojca zgorszenia? A konceleborowanie mszy w gronie innych koncelebransów? Skoro ten temat znów został poruszony... Napisał Ojciec do mnie : A prawda jest taka, ze zapewne nie masz bladego pojecia, jakich konkretnie czynow dopuscil sie wspomniany arcybiskup - co potwierdziłem, że owszem - w tej sprawie opieram się na plotkach i domysłach, bo nikt nie poinformował jak było naprawdę. A nieco później, do innego rozmówcy pisze Ojciec: Co wiecej, niedowierzanie powinno byc argimentem za pelnym, rzetelnym wyjasnieniem sprawy. Czy to wyjaśnienie nie obejmuje też poinformowania opinii publicznej? Zachęta do opublikowania w internecie moich grzechów była dość chybionym argumentem, bo ani nie jestem prominentną osobą w Kościele, ani moje grzechy nie były przyczyną publicznego zgorszenia i skandalu. Konfesjonał wystarczy jak na moje sprawki. Trzeba brać pod uwagę, że uchylenie się od ujawnienia prawdy w sprawie rzeczonego arcybiskupa rzuca cień nie tylko na niego, ale też na osoby, które go oskarżyły. Bo do końca nie wiadomo czy oskarżenie było słuszne. Uważam, że Kościół nie może sobie pozwolić na takie niejednoznaczne sytuacje.
R
robert
8 stycznia 2012, 17:04
 Przepraszam za ortografię :)
8 stycznia 2012, 16:51
~supervisor - dzięki. Na szczęście za nikogo nie muszę już robić..... choć trochę to trwało i wiele mnie kosztowało. A w nieuzasadnione poczucie winy i pokorne uniżenie też się nie dam wpuścić...... Pozdrawiam Effa , musisz zrozumieć że takie osoby jak np.Ty są na tym forum niemile widziane bo zdarza się że potrafią zepsuć dobre samopoczucie i zburzyć samozadowolenie nie uczestnicząc w spektaklu wzajemnej adoracji i wzajemnym umacnianiu się w dawaniu odporu czychającemu wszędzie i dążącemu do unicestwienia za wszelką cenę Kościoła złu (NYT,Owsiak,wiadome grupy i środowiska,polski rząd ,etc,etc..) Głowa do góry , pozdrawiam i Szczęść Boże 
R
robert
8 stycznia 2012, 16:50
@robert Jesli juz chcesz czynic takie porownania, to nauczanie w szkole wraz z innymi nauczycielami mozna by porownac do przewodniczenia mszy i gloszenia kazania, a tego wspomniany arcybiskup nie moze robic, bo ma zakaz. Poza tym rozmawiamy o pedofilii, a sprawa arcybiskupa dotyczy czegos innego. I nie nalezy arcybiskupa porownywac do pedoflia, nauczyciela wf-u, o ktorym wiadomo np., ze obcowal plciowo z dziewczynkami z gimnazjum. Dobrze. Ma ojciec rację. Sprawa arcybiskupa, to nie pedofilia. Niech będzie "nauczyciel ze szkoły średniej, który molestuje dorosłe uczennice". Czy publiczne pokazywanie się takiego nauczyciela w szkole w gronie innych nauczycieli nie budziłoby ojca zgorszenia? A konceleborowanie mszy w gronie innych koncelebransów? Odeszliśmy od tematu artykułu. Artykuł nie jest o sprawie arcybiskupa, tylko o pedofilii. Pokazanie problemu w szerszym świetle (Sprawa NYT i Żydów swoją drogą jest skandaliczna) nie spoduje tego, że mniej będę gorszył się na to, że chierachowie mojego kościoła przez lata mało z tym gorącym kartoflem robili (twierdzę tak, ponieważ dopiero Benedykt XVI ruszył sprawę do przodu). Ja nie bulweruję się tym, że w Kościele jest promil pedofilów, tylko tym, że dopiero teraz coś (kara?) ich spotka.
SJ
sprawa jest oczywista
8 stycznia 2012, 16:42
 do O. Kowalczyka Dyskusja na forum trwa, różne są komentarze. Mam wobec tego pytanie: jak ksiądz widzi "walkę" z pedofilią wśród księży? A może nie warto w ogóle zaprzątać sobie nią głowy i dalej udawać, że sprawy nie ma?
AC
Anna Cepeniuk
8 stycznia 2012, 16:38
~supervisor - dzięki. Na szczęście za nikogo nie muszę już robić..... choć trochę to trwało i wiele mnie kosztowało. A w nieuzasadnione poczucie winy i pokorne uniżenie też się nie dam wpuścić...... Pozdrawiam
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
8 stycznia 2012, 16:33
@sprawa jest oczywista   Różnica jest taka, że żaden dyrekor szkoły, jesli dowie się, że ma w gronie naucyzciela-pedofila, NIE BĘDZIE GO BRONIŁ.  Po prostu nauczyciel wylatuje ze szkoły z hukiem. Myslę również, że żaden nauczciel nie będzie bronił kolegi pedofila. Sprawa nie jest tak oczywista. Otoz uczciwy dyrektor bedzie bronil nauczyciela, jesli np. bedzie mial uzasadnione podejrzenia, ze oskarzenia sa wyssane z palca w celu np. zemsty itp. A to sie zdarza coraz czesciej. Ponadto przypominam po raz kolejny sprawe dyrektora Polskich Slowkow, Kroloppa, nauczyciela, oraz psychiatry Andrzeja Samsona. Ich koledzy, a nawet rodzice (w przypadku Kroloppa) bronili ich. Psychologicznie jest to zrozumiale, ze kiedy dowiadujemy sie, ze ktos, kogo cenimy, zrobil cos strasznego, to mowimy: To niemozliwe. To jakas pomylka. On nie mogl tego zrobic. Nie ma w tym nic nagannego, pod warunkiem, ze wobec oczywistych dowodow nie idziemy w zaparte, ale przyjmujemy do wiadomosci rzeczywistosc taka, jaka ona jest. Co wiecej, niedowierzanie powinno byc argimentem za pelnym, rzetelnym wyjasnieniem sprawy.
AC
Anna Cepeniuk
8 stycznia 2012, 16:31
Przyjmuję Ojca tłumaczenie, że nie zna Ojciec przypadku molestowania w kościele w Polsce i to, że ja go znam nic nie oznacza. O czym się dużo gada, tego nie wiem, bo nie prowadzę takich rozmów........ A pretensje do instytucji, premiera i innych......... to słyszę prawie codziennie w kościele. Myślałam, ze na tym forum można z powagą pochylić się nad problemem i nad uchylaniem się kościoła od załatwienia bolesnych spraw. Ale się jak widać pomyliłam się. Darujmy sobie więc dalsza "dyskusję". Przynajmniej ja ją sobie odpuszczam. Życzę powodzenia w rozważaniach i trosce o tych, których Ojciec zna.
S
supervisor
8 stycznia 2012, 16:31
Forma, na którą sobie tylko ksiądz może pozwolić i to w polskim kościele katolickim. Effo, przywołuję cię do porządku. Ty masz tu robić za polską katoliczkę, a nie demaskować się tak głupio.
SJ
sprawa jest oczywista
8 stycznia 2012, 16:10
 Różnica jest taka, że żaden dyrekor szkoły, jesli dowie się, że ma w gronie naucyzciela-pedofila, NIE BĘDZIE GO BRONIŁ.  Po prostu nauczyciel wylatuje ze szkoły z hukiem. Myslę również, że żaden nauczciel nie będzie bronił kolegi pedofila.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
8 stycznia 2012, 16:08
@Effa ~e - wiem, że to Ojciec mnie odpowiada na mój wpis. A ja odwrotnie........ znam ofirę molestowania przez księdza i wiem, że nie uzyskała pomocy....... i ksiądz nie został ukarany...... Sprawa zamieciona "pod dywan" i mocno strzeżona. A Ojcu "dziękuję" za odpowiedź na mój komentarz. "Przeczytaj moj tekst, bo chyba go nie przeczytalas" ...... Forma,  na którą sobie tylko ksiądz może pozwolić i to w polskim kościele katolickim. Dalej twierdze, ze Pani nie przeczytala mojego tekstu albo probuje mi cos imputowac. Z mojego tekstu oraz z moich komentarzy nijak nie wynika, ze w jakikolwiek sposob usprawiedliwiam sytuacje, w ktorej ksiadz molestowal, ofiara zostaje bez pomocy, a ksiadz nie zostal ukarany. Dlatego wlasnie postuluje rzeczowe rozmawianie o problemie pedofilii, aby rozne przypadki mogly byc nalezycie wyjasnione. Mam wrazenie, ze duzo gada sie o pedofilach w sutannach, ale brak rozmowy i decyzji na poziomie roznych instytucji - raz pan premier cos rzucil, ze beda pedofilow kastrowac. No i - co w naszym rzadzie normalne - skonczylo sie na niczym. 
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
8 stycznia 2012, 16:00
@robert Jesli juz chcesz czynic takie porownania, to nauczanie w szkole wraz z innymi nauczycielami mozna by porownac do przewodniczenia mszy i gloszenia kazania, a tego wspomniany arcybiskup nie moze robic, bo ma zakaz. Poza tym rozmawiamy o pedofilii, a sprawa arcybiskupa dotyczy czegos innego. I nie nalezy arcybiskupa porownywac do pedoflia, nauczyciela wf-u, o ktorym wiadomo np., ze obcowal plciowo z dziewczynkami z gimnazjum.
8 stycznia 2012, 15:49
A Ojcu "dziękuję" za odpowiedź na mój komentarz. "Przeczytaj moj tekst, bo chyba go nie przeczytalas" ...... Forma, na którą sobie tylko ksiądz może pozwolić i to w polskim kościele katolickim. O ci ci chodzi? Tak się zwyczajowo zwraca w internecie do anonimowych dyskutantów. Miało być Szanowna Pani Effo? Szanowne panie na ogół wiedzą, że Kościól pisze się z dużej litery.
AC
Anna Cepeniuk
8 stycznia 2012, 15:42
~e - wiem, że to Ojciec mnie odpowiada na mój wpis. A ja odwrotnie........ znam ofirę molestowania przez księdza i wiem, że nie uzyskała pomocy....... i ksiądz nie został ukarany...... Sprawa zamieciona "pod dywan" i mocno strzeżona. A Ojcu "dziękuję" za odpowiedź na mój komentarz. "Przeczytaj moj tekst, bo chyba go nie przeczytalas" ...... Forma,  na którą sobie tylko ksiądz może pozwolić i to w polskim kościele katolickim.
R
robert
8 stycznia 2012, 15:37
@veritas Nie znam, ale znam przypadek, że arcybiskup dopuszczający się równie ohydnych czynów paraduje w uroczystych orszakach i zasiada na wysokich krzesłach, ku zdumieniu i zgorszeniu wiernych. Drogi veritas. Skoro juz przyjales sobie taki zacny nick, to byloby dobrze, gdybys bardziej dbal o prawde. A prawda jest taka, ze zapewne nie masz bladego pojecia, jakich konkretnie czynow dopuscil sie wspomniany arcybiskup. I w zwiazku z tym nie mozesz mowic publicznie, iz sa one rownie ohydne jak dzialalnosc aktywnego pedofila. Poza tym, jesli ow biskup wyspowiadal sie ze swoich grzechow, szczerze, podjal pokute, zyje przyzwoicie, a ponadto nie pelni juz zadnych waznych funkcji, to rozdzieranie szat z powodu, ze koncelebruje Msze wraz z innymi biskupami, wydaje mi sie postawa - delikatnie mowiac - malostkowa. Mam prośbę. Niech ojciec przeczyta swoją odpowiedź dla użytkownika 'veritas' i zamiast słowa "biskup/arcybiskup" wstawi słowo np. "nauczyciel wf" (no i oczywiście "koncelebruje Msze wraz z innymi biskupami", "uczy w szkole z innymi nauczycielami".
E
e
8 stycznia 2012, 15:25
@e Ciekawa jestem, czy Ojciec Dariusz zajmie stanowisko w sprawie ofiar...... w jaki sposób niesie się im pomoc.......... Przeczytaj moj tekst, bo chyba go nie przeczytalas. Stanowisko w sprawie ofiar Kosciol zajmowal oficjalnie wielokrotnie i jest to takze moje stamnowisko. Osobiscie nie znam zadnej osoby, ktora bylaby ofiara molestowania przez ksiedza katolickiego. Ale znam osoby, ktore cierpia traumy z powodu molestowania... I prosze sobie wyobrazic, ze je wspieram... To nie @e  była ciekawa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
8 stycznia 2012, 15:02
@e Ciekawa jestem, czy Ojciec Dariusz zajmie stanowisko w sprawie ofiar...... w jaki sposób niesie się im pomoc.......... Przeczytaj moj tekst, bo chyba go nie przeczytalas. Stanowisko w sprawie ofiar Kosciol zajmowal oficjalnie wielokrotnie i jest to takze moje stamnowisko. Osobiscie nie znam zadnej osoby, ktora bylaby ofiara molestowania przez ksiedza katolickiego. Ale znam osoby, ktore cierpia traumy z powodu molestowania... I prosze sobie wyobrazic, ze je wspieram...  
E
e
8 stycznia 2012, 14:38
~Beniaminie - dobrze, że sie odezwałeś i dziękuje Ci za Twoją obecność w gronie komentujących. Ciekawa jestem, czy Ojciec Dariusz zajmie stanowisko w sprawie ofiar...... w jaki sposób niesie się im pomoc.......... [/quote] No właśnie jak potraktować pedofilów, którzy sami byli molestowani, a taka jest większość. Są ofiarami czy podwójnymi ofiarami??
E3
Ewa 3
8 stycznia 2012, 14:36
Ton tej dyskusji jest mniej więcej taki ,,No nie przesadzajmy nie jest tak źle to tylko 0.03% wszystkich przypadków które nie omijają także innych w tym oczywiście Żydów(dlaczego akurat ich przykład nie wiem) a ten szum wokół pedofilii to celowy szum medialny wiadomych sił dążących do zniszczenia Kościoła" Całe szczęście że Benedykt XVI powiedział dość i zdaje się na poważnie wziął się za problem nie bagatelizująć go , widząc jak wiele zła wyrządziły te zachowania pedofilskie Kościołowi.Gdyby nie udawanie że problem nie istnieje napewno wielu tych przypadków udało by się uniknąć .Bo nic tak nie rozzuchwala jak poczucie bezkarności . Nie patrzmy na innych i jak wypadamy na ich tle tylko z całą bezwzględnością zwalczajmy takie zachowania u siebie. Nie da się obronić złej sprawy nawet jak do jej obrony wykorzystuje się chrześcijańskie przymiotyZanim coś wyślesz w internet, przeczytaj to sobie. A w ogóle to ty, Kościiół jesteś za wszystko odpowiedzialny. Więc pokutuj.
E3
Ewa 3
8 stycznia 2012, 14:32
Czytając poniższe wypowiedzi na temat pedofilii wśród kleru z przykrością muszę stwierdzić, że tutaj broni się pedofilii. Niestety, ale taka jest smutna prawda. Jeśli ktoś mi zarzuci, że przesadzam - to - proszę sobie dokładnie przeczytać wpisy. Być może gdybyśmy dyskutowali np. o nauczycielu pedofili, to byłyby wyrazy potępienia i najgorsze gromy by się posypały na jego głowę, ale tutaj chodzi o księży, więc sprawa wygląda tak "spokojnie zamiećmy pod dywan" i jakoś to będzie. Problemu nie ma. Biedne dzieci skrzywdzone przez pedofilów. Tym bardziej, że potem same staja się pedofilnymi gwałcicielami. Nad którym członem tego łańcucha  mam sie bardziej rozczulać? A może nad zadnym, lecz szukać jak przerwać to błedne koło przemocy.
E2
Ewa 2
8 stycznia 2012, 14:25
veritas /Kościół/ma takie prawo nie wypowiadać się, kiedy uzna że może to działać na Jego szkodę(szkodę Jego członków) Papież Jan Paweł II, też nie musiał komentowac tej rezygnacji. Czyżby ukrócenie plotek i domysłów miało zaszkodzić Kościołowi i wiernym? Prawda już utraciła swoją wyzwalającą moc? Wyzwalającą moc ma tylko jedna praweda a jest nią Jezus. Tak stoi w ewangelii (J 8)
E2
Ewa 2
8 stycznia 2012, 14:23
[quote Drogi veritas. Skoro juz przyjales sobie taki zacny nick, to byloby dobrze, gdybys bardziej dbal o prawde. A prawda jest taka, ze zapewne nie masz bladego pojecia, jakich konkretnie czynow dopuscil sie wspomniany arcybiskup. Zgadza się, jestem zdany na plotki i domysły, bo Kosciół nie uznał za stosowne jasno wypowiedzieć się wobec tego skandalu. Specjalnie powołana do zbadania sprawy komisja watykańskia nie potwierdziła ani nie zaprzeczyła słuszności stawianych zarzutów, a rezygnacja arcybiskupa została przyjęta przez Jana Pawła II bez komentarza. Ja też zdana jestem na domysły względem ciebie, bo z tego co piszesz wyglądsz ohydnie i na dodatek żadna komisja nie powiedziała co kryje się tak na prawdę za twoim nickiem..
AC
Anna Cepeniuk
8 stycznia 2012, 13:51
~Beniaminie - dobrze, że sie odezwałeś i dziękuje Ci za Twoją obecność w gronie komentujących. Ciekawa jestem, czy Ojciec Dariusz zajmie stanowisko w sprawie ofiar...... w jaki sposób niesie się im pomoc..........
V
veritas
8 stycznia 2012, 13:44
[quote@Beniamin Ton tej dyskusji jest mniej więcej taki ,,No nie przesadzajmy nie jest tak źle to tylko 0.03% wszystkich przypadków które nie omijają także innych w tym oczywiście Żydów(dlaczego akurat ich przykład nie wiem) a ten szum wokół pedofilii to celowy szum medialny wiadomych sił dążących do zniszczenia Kościoła" Wypowiadasz się na chybił trafił - nie czytając dyskusji. Tym razem chybiłeś, bo ton dyskusji jest zupełnie inny:)
8 stycznia 2012, 13:38
Ton tej dyskusji jest mniej więcej taki ,,No nie przesadzajmy nie jest tak źle to tylko 0.03% wszystkich przypadków które nie omijają także innych w tym oczywiście Żydów(dlaczego akurat ich przykład nie wiem) a ten szum wokół pedofilii to celowy szum medialny wiadomych sił dążących do zniszczenia Kościoła" Całe szczęście że Benedykt XVI powiedział dość i zdaje się na poważnie wziął się za problem nie bagatelizująć go , widząc jak wiele zła wyrządziły te zachowania pedofilskie Kościołowi.Gdyby nie udawanie że problem nie istnieje napewno wielu tych przypadków udało by się uniknąć .Bo nic tak nie rozzuchwala jak poczucie bezkarności . Nie patrzmy na innych i jak wypadamy na ich tle tylko z całą bezwzględnością zwalczajmy takie zachowania u siebie. Nie da się obronić złej sprawy nawet jak do jej obrony wykorzystuje się chrześcijańskie przymioty
AC
Anna Cepeniuk
8 stycznia 2012, 13:24
~coś dziwnego się tutaj dzieje Zastanawia mnie, dlaczego nikt tutaj na forum nie wyraża współczucia dla biednych ofiar pedofilów (w tym wypadku bezbronnych dzieci) ? Za to z wielkim współczuciem niektórzy wypowiadają się o samych pedofilach. odnoszę wrażenie, że to pedofile są poszkodowani. Naprawdę tylko im współczuć, a tych co im to wytykają na pochybel. ~niestety - zgadzam się z Tobą i moje wcześniejsze wpisy zostały bez odpowiedzi autora, któy oczywiście zwzięcie broni w moim odczuciu sprawców......... Zacytowałam wczęsniejszy wpis, po to, by pokazać, ze jakoś Ojciec do takich się nie odnosi.... Moje też osnuł milczeniem i wcisnął mnie i podobnie myślącym, że "mózgi nam media zepsuły".... Smutek i żal pozostaje nam, którzy łączymy się w bólu z poszkodoawnymi, pozostawionymi (chyba najczęściej) wyłącznie sobie samym......... Bo jak autor w komentarzu podał, że ks. pedofila ukaranego, to biskup odwiedza w więzieniu........ a ciekawe jak pomógł poszkodowanemu..........
N
niestety
8 stycznia 2012, 12:50
 Czytając  poniższe wypowiedzi na temat pedofilii wśród kleru z przykrością muszę stwierdzić, że tutaj broni się pedofilii. Niestety, ale taka jest smutna prawda. Jeśli ktoś mi zarzuci, że przesadzam - to - proszę sobie dokładnie przeczytać wpisy. Być może gdybyśmy dyskutowali np. o nauczycielu pedofili, to byłyby wyrazy potępienia i najgorsze gromy by się posypały na jego głowę, ale tutaj chodzi o księży, więc sprawa wygląda tak "spokojnie zamiećmy pod dywan" i jakoś to będzie. Problemu nie ma.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
8 stycznia 2012, 11:31
@obronca dzieci Szkoda, że broniąc swoich "kolegów" w sutannach ks. Kowalczyk zapomniał, że rabini nie mają takiej struktury jak Kościół katolicki. Nie mają swoich "biskupów", którzy by ich chronili kosztem molestowanych dzieci. Trochę mniej ideologii szanowny jezuito.  Oszczerstwa, ze bronie pedofilow, nie zastapia merytorycznej dyskusji.  Staram sie uczciwie i kompetentnie patrzec na rozne problemy, w tym na straszny problem pedofilii. Nie jest prawda, ze Zydzi ortodoksyjni w NY nie maja swej wyraznej struktury. Otoz maja. Ten, kto cos na ten temat poczytal, wie na przyklad, ze nowojorska organizacja judaizmu ortodoksyjnego Agudath Israel of America w jednym ze swoich orzeczeń stwierdziła, że każdy Żyd, który uważa, że był wykorzystywany seksualnie przez innego Żyda, powinien najpierw skonsultować się w tej sprawie z rabinem. Dopiero w oparciu o jego decyzję można zgłosić się do władz świeckich. Zgadzam sie! Mniej ideologii, a wiecej wiedzy.
OD
obrońca dzieci
8 stycznia 2012, 10:59
Szkoda, że broniąc swoich "kolegów" w sutannach ks. Kowalczyk zapomniał, że rabini nie mają takiej struktury jak Kościół katolicki. Nie mają swoich "biskupów", którzy by ich chronili kosztem molestowanych dzieci. Trochę mniej ideologii szanowny jezuito.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
8 stycznia 2012, 10:54
@veritas Zgadza się, jestem zdany na plotki i domysły, bo Kosciół nie uznał za stosowne jasno wypowiedzieć się wobec tego skandalu. Nie jestes zdany na plotki i domysly. Po prostu nie musisz tych plotek powtarzac. Kosciol przyjal dymisje arcybiskupa i to jest wazny fakt. A ze nie podal listy grzechow arcybiskupa oraz towarzyszacych mu okolicznosci, to nie ma w tym nic dziwnego. Jesli chcesz, to opublikuj w internecie liste swych wlasnych grzechow... Warto zwrocic ponadto uwage, ze arcybiskupowi nikt nie postawil oficjalnie zarzutow (nie mowie o medialnych dyskusjach). Gdyby ktos publicznie sformulowal jakies oskarzenie i poszedl do sadu (koscielnego lub panstwowego), to oczywiscie, tez chcialbym znac orzeczenie sadu: winny czy niewinny. Ale w ogole to my tutaj rozmawiamy o pedofilii, a nie o podejrzeniach o sklonnosci homoseksualne.
V
veritas
8 stycznia 2012, 10:51
veritas /Kościół/ma takie prawo nie wypowiadać się, kiedy uzna że może to działać na Jego szkodę(szkodę Jego członków) Papież Jan Paweł II, też nie musiał komentowac tej rezygnacji. Czyżby ukrócenie plotek i domysłów miało zaszkodzić Kościołowi i wiernym? Prawda już utraciła swoją wyzwalającą moc?
O
o
8 stycznia 2012, 10:30
veritas /Kościół/ma takie prawo nie wypowiadać się, kiedy uzna że może to działać na Jego szkodę(szkodę Jego członków) Papież Jan Paweł II, też nie musiał komentowac tej rezygnacji.
V
veritas
8 stycznia 2012, 10:21
[quote Drogi veritas. Skoro juz przyjales sobie taki zacny nick, to byloby dobrze, gdybys bardziej dbal o prawde. A prawda jest taka, ze zapewne nie masz bladego pojecia, jakich konkretnie czynow dopuscil sie wspomniany arcybiskup. Zgadza się, jestem zdany na plotki i domysły, bo Kosciół nie uznał za stosowne jasno wypowiedzieć się wobec tego skandalu. Specjalnie powołana do zbadania sprawy komisja watykańskia nie potwierdziła ani nie zaprzeczyła słuszności stawianych zarzutów, a rezygnacja arcybiskupa została przyjęta przez Jana Pawła II bez komentarza.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
8 stycznia 2012, 09:58
@veritas Nie znam, ale znam przypadek, że arcybiskup dopuszczający się równie ohydnych czynów paraduje w uroczystych orszakach i zasiada na wysokich krzesłach, ku zdumieniu i zgorszeniu wiernych. Drogi veritas. Skoro juz przyjales sobie taki zacny nick, to byloby dobrze, gdybys bardziej dbal o prawde. A prawda jest taka, ze zapewne nie masz bladego pojecia, jakich konkretnie czynow dopuscil sie wspomniany arcybiskup. I w zwiazku z tym nie mozesz mowic publicznie, iz sa one rownie ohydne jak dzialalnosc aktywnego pedofila. Poza tym, jesli ow biskup wyspowiadal sie ze swoich grzechow, szczerze, podjal pokute, zyje przyzwoicie, a ponadto nie pelni juz zadnych waznych funkcji, to rozdzieranie szat z powodu, ze koncelebruje Msze wraz z innymi biskupami, wydaje mi sie postawa - delikatnie mowiac - malostkowa.
K
Kryspin
7 stycznia 2012, 22:37
A znasz taka sytuacje, ze aktywny i jawny (dla niektorych) pedofil, czyli taki, o ktorym wiadomo, ze molestuje dzieci, jest jak gdyby nigdy nic dopuszczany do duszpasterzowania i sprawowania funkcji kaplanskich? Bo ja nie znam. A jakbym znal, to bym zaraz doniosl do stosownych wladz. . Nie znam, ale znam przypadek, że arcybiskup dopuszczający się równie ohydnych czynów paraduje w uroczystych orszakach i zasiada na wysokich krzesłach, ku zdumieniu i zgorszeniu wiernych. To nie chodzi o pedalstwo a o pedofilię!!!
FE
Freud Edward
7 stycznia 2012, 22:35
@veritas Wiadomo, że nawet Bóg nie karze nawróconego grzesznika. Cały czas jest mowa o aktywnych pedofilach, którzy są dopuszczani do sprawowania funkcji kapłańskich. A znasz taka sytuacje, ze aktywny i jawny (dla niektorych) pedofil, czyli taki, o ktorym wiadomo, ze molestuje dzieci, jest jak gdyby nigdy nic dopuszczany do duszpasterzowania i sprawowania funkcji kaplanskich? Bo ja nie znam. A jakbym znal, to bym zaraz doniosl do stosownych wladz. A czy zna ojciec jakiegoś byłego pedofila?Problem w tym że nikt nie stwierdzi wyleczenia takiego człowieka i zawsze będzie ogromne prawdopodobieństwo że w każdej chwili może wrócić do popełnianych zbrodni więc do końca życia będzie pedofilem i pozostając w stanie kapłańskim będzie kapłanem pedofilem,będzie jak wulkan który w każdej chwili może stać się aktywny. No nie, są efekty leczenia pedofilii, ale muszą być spełnione dwa warunki (z doświadczena udanych wielu terapii tak wynika): terapia musi być bardzo profesjonalna a wiec i droga i długa oraz "delinkwent" nie może być za stary. Prekroczenia 25-28 rolu życia właściwie coraz gorzej rokuje (sztywność psychiczna). Ale zgoda, dla statystycznego pedofila praktycznie zero szans. Program Starowicza to eksperyment, który nawet nie ruszył z miejsca. Własnie dlatego wczesne wykrycie, że ktoś doznał w dzieciństwie przemocy umożliwia wczesną terapię i pełny jej sukces.
V
veritas
7 stycznia 2012, 21:25
A znasz taka sytuacje, ze aktywny i jawny (dla niektorych) pedofil, czyli taki, o ktorym wiadomo, ze molestuje dzieci, jest jak gdyby nigdy nic dopuszczany do duszpasterzowania i sprawowania funkcji kaplanskich? Bo ja nie znam. A jakbym znal, to bym zaraz doniosl do stosownych wladz. . Nie znam, ale znam przypadek, że arcybiskup dopuszczający się równie ohydnych czynów paraduje w uroczystych orszakach i zasiada na wysokich krzesłach, ku zdumieniu i zgorszeniu wiernych.
K
klara
7 stycznia 2012, 21:03
] Faryzeusze chcący ukamienować cudzołożnicę też przyszli do Jezusa z jej grzechami a nie swoimi.. I jak się zakończyło??? No właśnie? Co usłyszała? Krótko - nie grzesz więcej. Żadnego gadania o "chorobie", zniewoleniu, uwikłaniu, pomocy medycznej itp. Nie wiem czy pamiętasz @Ewo, że dla przekupniów, czyniącym ze świątyni jaskinię zbójców już taki pobłażliwy nie był. Skoro mamy Go we wszystkim naśladować, to polecam to zdanie z Ewangelii: Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie.
7 stycznia 2012, 21:01
@veritas Wiadomo, że nawet Bóg nie karze nawróconego grzesznika. Cały czas jest mowa o aktywnych pedofilach, którzy są dopuszczani do sprawowania funkcji kapłańskich. A znasz taka sytuacje, ze aktywny i jawny (dla niektorych) pedofil, czyli taki, o ktorym wiadomo, ze molestuje dzieci, jest jak gdyby nigdy nic dopuszczany do duszpasterzowania i sprawowania funkcji kaplanskich? Bo ja nie znam. A jakbym znal, to bym zaraz doniosl do stosownych wladz. A czy zna ojciec jakiegoś byłego pedofila?Problem w tym że nikt nie stwierdzi wyleczenia takiego człowieka i zawsze będzie ogromne prawdopodobieństwo że w każdej chwili może wrócić  do popełnianych zbrodni więc do końca życia będzie pedofilem i pozostając w stanie kapłańskim będzie kapłanem pedofilem,będzie jak wulkan który w każdej chwili może stać się aktywny.
V
veritas
7 stycznia 2012, 20:50
] Faryzeusze chcący ukamienować cudzołożnicę też przyszli do Jezusa z jej grzechami a nie swoimi.. I jak się zakończyło??? No właśnie? Co usłyszała? Krótko  - nie grzesz więcej. Żadnego gadania o "chorobie", zniewoleniu, uwikłaniu, pomocy medycznej itp.
L
LeonZawodowiec
7 stycznia 2012, 20:40
Jak coś jest chorobą (w pedofilii chorobą psychiczną) to choć jest zło, to nie ma grzechu, bo nie ma dobrowolności. Choroba znosi dobrowolność. Oczywiście trzeba zbadać w kazdym wypadku czy to choroba czy wyuzdanie i jaki stopień ograniczenia dobrowolnosci. Zazwyczaj bardzo duży. No to sprawa jasna - nie może być dusz-pasterzem osobnik chory psychicznie. Trzeba się pożegnac z kapłaństwem. Nieprawdaż? No i właśnie o to chodzi. Z czynnym duszpasterstwem pożegnać a nie z Kosciołem.
E2
Ewa 2
7 stycznia 2012, 20:38
widzę, że to Forum Wszystkich Świętych: sami bezgrzeszni rzucają pierwsi kamieniem. Moje gratulacje, nie wiedziałem, że jest aż tylu bezgrzesznych i to tylko samych polskojęzycznych. Coś ci się pomyliło. Rozmawiamy o grzechu pedofilii w Kościele, a nie o grzeszności dyskutantów. Wróć na choinkę, z której się urwałeś. Faryzeusze chcący ukamienować cudzołożnicę też przyszli do Jezusa z jej grzechami a nie swoimi.. I jak się zakończyło???
V
veritas
7 stycznia 2012, 20:34
widzę, że to Forum Wszystkich Świętych: sami bezgrzeszni rzucają pierwsi kamieniem. Moje gratulacje, nie wiedziałem, że jest aż tylu bezgrzesznych i to tylko samych polskojęzycznych. Coś ci się pomyliło. Rozmawiamy o grzechu pedofilii w Kościele, a nie o grzeszności dyskutantów. Wróć na choinkę, z której się urwałeś.
V
veritas
7 stycznia 2012, 20:28
Jak coś jest chorobą (w pedofilii chorobą psychiczną) to choć jest zło, to nie ma grzechu, bo nie ma dobrowolności. Choroba znosi dobrowolność. Oczywiście trzeba zbadać w kazdym wypadku czy to choroba czy wyuzdanie i jaki stopień ograniczenia dobrowolnosci. Zazwyczaj bardzo duży. No to sprawa jasna - nie może być dusz-pasterzem osobnik chory psychicznie. Trzeba się pożegnac z kapłaństwem. Nieprawdaż?
E2
Ewa 2
7 stycznia 2012, 20:07
widzę, że to Forum Wszystkich Świętych: sami bezgrzeszni rzucają pierwsi kamieniem. Moje gratulacje, nie wiedziałem, że jest aż tylu bezgrzesznych i to tylko samych polskojęzycznych. No, nikt już nie potrzebuje ani zbawienia ani Zbawiciela. Po co nam księża. Niech jadą na Kanary.
L
LeonZawodowiec
7 stycznia 2012, 20:06
widzę, że to Forum Wszystkich Świętych: sami bezgrzeszni rzucają pierwsi kamieniem. Moje gratulacje, nie wiedziałem, że jest aż tylu bezgrzesznych i to tylko samych polskojęzycznych.
E
e
7 stycznia 2012, 19:41
@obserwancja do "logik realista" Widzę, że gnębią cię wyrzuty sumienia. Co do wejścia do kościoła - to wejść może każdy, ale odprawiać mszę św. pedofil nie powinien. Tak uważam, jeśli ty uważasz inaczej - to już twoja sprawa. Policjant nie może być złodziejem. Po...przestawiało się raczej tobie. Policjant nie może być złodziejem, choć często bywa..ale i złodziej może zostać policjantem i to dobrym... Musi sie tylko zdecydować, bo na raz nie można być jednym i drugim. Piotr dopiero po  nawrceniu się otrzymał potwierdzenie papieskiej misji...
H
hahahahaha
7 stycznia 2012, 19:36
 do logik realista czego ty się dzisiaj naćpałeś?  To jest poważny portal, a nie forum dla ....zresztą sam sobie dopowiedz resztę. Zmień nika, bo do człowieka realnie myślącego daleko ci.
E
e
7 stycznia 2012, 19:35
Zastanawia mnie, dlaczego nikt tutaj na forum nie wyraża współczucia dla biednych ofiar pedofilów (w tym wypadku bezbronnych dzieci) ? Za to z wielkim współczuciem niektórzy wypowiadają się o samych pedofilach. odnoszę wrażenie, że to pedofile są poszkodowani. Naprawdę tylko im współczuć, a tych co im to wytykają na pochybel. No bo tematem jest jak zapobiegać pedofilii, która zazwyczaj jest dziedziczona społecznie (ktoś kto doznał przemocy w dzieciństwie, dokonuje przemocy jako dorosły).  Łańcuch ofiar. Jak go przerwać?
E
e
7 stycznia 2012, 19:32
@ Mściciel Krwawy Szczególnie, że najczęściej - w 99% - jest to choroba a chorych sie nie karze. Natomiast trzeba ich izolować jak prątkującego chorego z otwarta gruźlica przymusowo zamykamy w szpitalu póki moze zarazić innych (nie mówiac juz o kwarantannie w dżumie). Izolować, odsunąć od duszpasterstwa a wyrzucić to dwie różne sprawy. A skąd te dane, że w 99% jest to choroba? A czym wobec tego jest pozostały 1%? Chorych się nie karze? AIDS też jest chorobą, ale świadome zarażanie innych jest przestępstwem i chorych się jednak karze. A słyszałeś może mścicielu, że skłonności pedofilskie są chorobą, a czyny pedofilskie przestępstwem i grzechem. Przestępstwo podlega ludzkiemu wymiarowi sprawiedliwości, a grzech Boskiemu. I się je karze. Prznajmniej powinno. Jak coś jest chorobą (w pedofilii chorobą psychiczną) to choć jest zło, to nie ma grzechu, bo nie ma dobrowolności. Choroba znosi dobrowolność. Oczywiście trzeba zbadać w kazdym wypadku czy to choroba czy wyuzdanie i jaki stopień ograniczenia dobrowolnosci. Zazwyczaj bardzo duży.
O
obserwacja
7 stycznia 2012, 19:31
 do "logik realista" Widzę, że gnębią cię wyrzuty sumienia.  Co do wejścia do kościoła - to wejść może każdy, ale odprawiać mszę św. pedofil nie powinien. Tak uważam, jeśli ty uważasz inaczej - to już twoja sprawa. Policjant nie może być złodziejem. Po...przestawiało się raczej tobie.
LR
Logik Realista
7 stycznia 2012, 19:28
@ Logik(?) Realista (?) Droga @klaro, mam nadzieje, że twoje plugawe usta nigdy juz nie zbeszczeszczą Hostii ani twoje brodne łapy grzeszniczki (gdy przyjmujesz Hostię na ręce) nie splugawia Jej... @ziomal rżnie głupa: " Pieprzysz jak potłuczony! Klara nie jest księdzem i parafia jej nie utrzymuje. Jej grzechy to sprawa między nią a Bogiem. A ksiądz jest wyświęcony żeby prowadzić święte życie, a jak nie potrafi to wypad!" Jej cudzołożenie i mordowanie nienarodzonych dzieci i męża jest jej sprawą a zdradzonych i zamordowanych nie??? Została ochrzczona by żyć w świętości, "a jak nie potrafi to wypad!"
LR
Logik Realista
7 stycznia 2012, 19:22
@obserwacja d "logik realista": czytając twja odpowiedź na mój wpis, dochodzę do wniosku, że mamy nieco inaczej rozumiemy słowo "moralność". Polecam odpowiedni słownik w celu dokładnego poznania znaczenia tego słowa, a potem wypowiadania się w temacie. Niby że do kościoła może wejść zbrodniarz-morderca, cudzołożnica, kłamca i złodziej a pedofil już nie??? Coś ci się po..przestawiało..
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
7 stycznia 2012, 19:16
@veritas Wiadomo, że nawet Bóg nie karze nawróconego grzesznika. Cały czas jest mowa o aktywnych pedofilach, którzy są  dopuszczani do sprawowania funkcji kapłańskich. A znasz taka sytuacje, ze aktywny i jawny (dla niektorych) pedofil, czyli taki, o ktorym wiadomo, ze molestuje dzieci, jest jak gdyby nigdy nic dopuszczany do duszpasterzowania i sprawowania funkcji kaplanskich? Bo ja nie znam. A jakbym znal, to bym zaraz doniosl do stosownych wladz.
CD
coś dziwnego się tutaj dzieje
7 stycznia 2012, 19:09
 Zastanawia mnie, dlaczego nikt tutaj na forum nie wyraża współczucia dla biednych ofiar pedofilów (w tym wypadku bezbronnych dzieci) ? Za to z wielkim współczuciem niektórzy wypowiadają się o samych pedofilach. odnoszę wrażenie, że to pedofile są poszkodowani. Naprawdę tylko im współczuć, a tych co im to wytykają na pochybel.
V
veritas
7 stycznia 2012, 18:58
@ Mściciel Krwawy Szczególnie, że najczęściej - w 99% - jest to choroba a chorych sie nie karze. Natomiast trzeba ich izolować jak prątkującego chorego z otwarta gruźlica przymusowo zamykamy w szpitalu póki moze zarazić innych (nie mówiac juz o kwarantannie w dżumie). Izolować, odsunąć od duszpasterstwa a wyrzucić to dwie różne sprawy. A skąd  te dane, że w 99% jest to choroba? A czym wobec tego jest pozostały 1%? Chorych się nie karze? AIDS też jest chorobą, ale świadome zarażanie innych jest przestępstwem i chorych się jednak karze. A słyszałeś może mścicielu, że skłonności pedofilskie są chorobą, a czyny pedofilskie przestępstwem i grzechem. Przestępstwo podlega ludzkiemu wymiarowi sprawiedliwości, a grzech Boskiemu. I się je karze. Prznajmniej powinno.
V
veritas
7 stycznia 2012, 18:46
~Dariusz Kowalczyk SJ No to prosze sobie wyobrazic sytuacje, ze mamy do czynienia z 80-letnim, schorowanym kaplanem. Wychodzi na jaw, ze ow kaplan dokonal 30 lat temu czynow pedofilskich. Wiadomo, że nawet Bóg nie karze nawróconego grzesznika. Cały czas jest mowa o aktywnych pedofilach, którzy są  dopuszczani do sprawowania funkcji kapłańskich.
Z
ziomal
7 stycznia 2012, 18:24
@ Logik(?) Realista (?) Droga @klaro, mam nadzieje, że twoje plugawe usta nigdy juz nie zbeszczeszczą Hostii ani twoje brodne łapy grzeszniczki (gdy przyjmujesz Hostię na ręce) nie splugawia Jej... Pieprzysz jak potłuczony! Klara nie jest księdzem i parafia jej nie utrzymuje. Jej grzechy to sprawa między nią a Bogiem. A ksiądz jest wyświęcony żeby prowadzić święte życie, a jak nie potrafi to wypad!
M
MR
7 stycznia 2012, 18:09
    Przypadek osoby duchownej wykorzystującej osoby które jej zawierzyły jest szczególnie gorszący. Nie może być taryfy ulgowej dla duchownych. Kwestia kary nie będzie rostrzygnięta na forum internetowycm, nawet tak dobrym jak DEON. To muszą  być regulacje prawa powszechnego i Kościoła. Ale jako advocatus diaboli chciałbym zapytać, czy do Ministerstwa Oświaty lub ZNP wpływają skargi na pedofilię wśród nauczycieli, czy Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiada za naduzycia seksualne strażników więziennych, a Ministerstwo Zdrowia za naganne, czy przestępcze zachowania lekarzy. Zadnej z tych instytucji nie oskarża sie o zachowania przestępcze ich funkcjonariuszy, nie są stroną w takich sprawach.  W sprawach mniejszej wagi rostrzyga to samorząd zawodowy, a w poważniejszcyh sądy.   
O
obserwacja
7 stycznia 2012, 17:27
 dO "logik moralista" czytając twja odpowiedź na mój wpis, dochodzę do wniosku, że mamy nieco inaczej rozumiemy słowo  "moralność". Polecam odpowiedni słownik w celu dokładnego poznania znaczenia tego słowa, a potem wypowiadania się w temacie.
MK
Mściciel Krwawy
7 stycznia 2012, 17:20
@obserwacja Dziękuję za słowa poparcia. Cieszę się, że są również inne osoby, które podzielają moje poglądy. Oczywiście, że nie chodziło mi o usuwanie z kościoła jako instytucji ale o usunięcie pedofila ze stanu kapłańskiego, aby nie siał zgorszenia. To chyba zrozumiale. Jesli ktoś uważa inaczej - to jawnie broni pedofila i tyle w temacie. Kościół powinien być czysty, do czego innych namawia. No to prosze sobie wyobrazic sytuacje, ze mamy do czynienia z 80-letnim, schorowanym kaplanem. Wychodzi na jaw, ze ow kaplan dokonal 30 lat temu czynow pedofilskich. Ponosi za to przewidziane prawem konsekwencje. Automatyczne usuniecie go ze stanu kaplanskiego i przeniesienie ad laicatum oznacza, ze wyrzuca sie starego czlowieka z pewnej struktury na przyslowiowy bruk. Gdybym byl biskupem takiego ksiedza, to bym go nie wyrzucil z diecezji. Jesli dla kogos taka postawa oznaczalaby jawna obrone pedofila, to - delikatnie mowiac - uwazam, ze tkwi w bledzie. Powtarzam, decyzje w sprawach pedofilskich musza brac wiele czynnikow pod uwage. Czasem nalezy kaplana wyrzucic mozliwie najszybciej z kaplanskich szeregow, ale nie zawsze. I zadna miara nie chodzi tu o poblazliwosc dla pedofilii. Ale chodzi o to, by w slusznym gniewie do jednej krzywdy nie dolozyc jeszcze innych krzywd. Szczególnie, że najczęściej - w 99% - jest to choroba a chorych sie nie karze. Natomiast trzeba ich izolować jak prątkującego chorego z otwarta gruźlica przymusowo zamykamy w szpitalu póki moze zarazić innych (nie mówiac juz o kwarantannie w dżumie). Izolować, odsunąć od duszpasterstwa a wyrzucić to dwie różne sprawy.
LR
Logik Realista
7 stycznia 2012, 17:15
. Oczywiście, że nie chodziło mi o usuwanie z kościoła jako instytucji ale o usunięcie pedofila ze stanu kapłańskiego, aby nie siał zgorszenia. Kapłan-gorszyciel. Samo zestawienie tych słów jest szokujące. Ale mnie nie mniej szokuje przyzwolenie, żeby Ciała Chrystusa dotykały ręce, które wcześniej w plugawy sposób dotykały ciała niwinnego i ufnego dziecka. A może osoby pozwalające na to same nie wierzą w obecność Chrystusa na ołtarzu? Droga @klaro, mam nadzieje, że twoje plugawe usta nigdy juz nie zbeszczeszczą Hostii ani twoje brodne łapy grzeszniczki (gdy przyjmujesz Hostię na ręce) nie splugawia Jej...
LR
Logik Realista
7 stycznia 2012, 17:11
do "veritas" Dziękuję za słowa poparcia. Cieszę się, że są również inne osoby, które podzielają moje poglądy. Oczywiście, że nie chodziło mi o usuwanie z kościoła jako instytucji ale o usunięcie pedofila ze stanu kapłańskiego, aby nie siał zgorszenia. To chyba zrozumiale. Jesli ktoś uważa inaczej - to jawnie broni pedofila i tyle w temacie. Kościół powinien być czysty, do czego innych namawia. to @obserwacjo, przede wszystkim sama nie wchodź do kościoła, nigdy, bo zabrudzisz go nam...
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
7 stycznia 2012, 16:39
@obserwacja Dziękuję za słowa poparcia. Cieszę się, że są również inne osoby, które podzielają moje poglądy. Oczywiście, że nie chodziło mi o usuwanie z kościoła jako instytucji ale o usunięcie pedofila ze stanu kapłańskiego, aby nie siał zgorszenia. To chyba zrozumiale. Jesli ktoś uważa inaczej - to jawnie broni pedofila  i tyle w temacie. Kościół powinien być czysty, do czego innych namawia. No to prosze sobie wyobrazic sytuacje, ze mamy do czynienia z 80-letnim, schorowanym kaplanem. Wychodzi na jaw, ze ow kaplan dokonal 30 lat temu czynow pedofilskich. Ponosi za to przewidziane prawem konsekwencje. Automatyczne usuniecie go ze stanu kaplanskiego i przeniesienie ad laicatum oznacza, ze wyrzuca sie starego czlowieka z pewnej struktury na przyslowiowy bruk. Gdybym byl biskupem takiego ksiedza, to bym go nie wyrzucil z diecezji. Jesli dla kogos taka postawa oznaczalaby jawna obrone pedofila, to - delikatnie mowiac - uwazam, ze tkwi w bledzie. Powtarzam, decyzje w sprawach pedofilskich musza brac wiele czynnikow pod uwage. Czasem nalezy kaplana wyrzucic mozliwie najszybciej z kaplanskich szeregow, ale nie zawsze. I zadna miara nie chodzi tu o poblazliwosc dla pedofilii. Ale chodzi o to, by w slusznym gniewie do jednej krzywdy nie dolozyc jeszcze innych krzywd.
K
klara
7 stycznia 2012, 15:08
. Oczywiście, że nie chodziło mi o usuwanie z kościoła jako instytucji ale o usunięcie pedofila ze stanu kapłańskiego, aby nie siał zgorszenia. Kapłan-gorszyciel. Samo zestawienie tych słów jest szokujące. Ale mnie nie mniej szokuje przyzwolenie, żeby Ciała Chrystusa dotykały ręce, które wcześniej w plugawy sposób dotykały ciała niwinnego i ufnego dziecka. A może osoby pozwalające na to same nie wierzą w obecność Chrystusa na ołtarzu?
O
obserwacja
7 stycznia 2012, 14:55
 do "veritas" Dziękuję za słowa poparcia. Cieszę się, że są również inne osoby, które podzielają moje poglądy. Oczywiście, że nie chodziło mi o usuwanie z kościoła jako instytucji ale o usunięcie pedofila ze stanu kapłańskiego, aby nie siał zgorszenia. To chyba zrozumiale. Jesli ktoś uważa inaczej - to jawnie broni pedofila  i tyle w temacie. Kościół powinien być czysty, do czego innych namawia.
E
e
7 stycznia 2012, 14:25
problemow. A co do usuwania z Kosciola, to sadze, ze usuniecie z Kosciola nie pomoze ani pedofilowi w zmianie postawy, ani jego potencjalnym ofiarom. Haslo "usunac z Kosciola" to nie jest powazna dyskusja o problemie pedofilii, czyli o tym, jak chronic dzieci przed pedofilami. @veritas: "Sądzę, że @obserwacji nie chodziło o usunięcie z Kościoła - bo ten jest właśnie po to, żeby prowadzić grzeszników (również pedofiów) do świętości. Sądzę, że miał/a na myśli odsunięcie od funkcji kapłańskich. I tu muszę mu przyznać rację. Kapłaństwo to nie zawód jak każdy inny. A nawet gdyby traktować je w kategorii zawodowej, to podobnie jak prątkujący gruźlik nie może pracować w branży spożywczej, tak kapłan-pedofil, kapłan-konkubent, kapłan-gej nie może być duchownym. Chyba, że w Kościele już nie traktuje się kapłaństwa jako zobowiązania do szczególnej świętości życia. Rozwiązania problemu nie przyniosą poważne dyskusje, tylko radykalne działania." Co napisała @obserwacja to napisała. Natomiast z tym co pisze powyżej @verita - pełna zgoda. Ale to jest nie usuwanie z Kościoła ale albo dla chorych odsunięcie od miejsca,  w którym ich choroba zagraża innym (jak kwarantanna w dżumie albo zamkniety szpital w otwartej gruźlicy), albo dla przestepców kara kościelna do usuniecia ze stanu kapłańskiego włącznie.
!
!!!
7 stycznia 2012, 11:40
Przychylam się do słów o. Badeni: Sąd Ostateczny - i to ojciec Badeni podkreśla niezwykle konkretnie – nie będzie bowiem wydarzeniem miłym, będzie on wylaniem gniewu Bożego, którego nic już nie powstrzyma. „(…) gniew Boży jest nieubłagany, konkretny, straszliwy” – jasno stwierdza dominikanin. I nie pozostawia wątpliwości, że ludzie, którzy nie przyjmą miłosierdzia, którzy odrzucą miłość Bożą, będą temu sądowi poddani. I wydani na zatracenie. „Tam, gdzie miłość zostanie odrzucona, nie zwycięży, choć miłość Boga jest nieskończona” – dodaje zakonnik. Gniew Boży nie dotyczy jednak tylko jednostek, ale również całej ludzkości. „Pewien rodzaj zła bardzo wyraźnie prowokuje gniew Boga. (…) Aborcja i pedofilia – to są dwa grzechy, które budzą gniew Boga, wyraźnie to widzę. Aborcja dokonywana w milionach, pedofilia popełniana nawet wśród duchowieństwa (…) Krzywda dziecka przez zamordowanie go i krzywda dziecka przez bardzo poważne uszkodzenie jego psychiki to są dwie rzeczy, które nie tyle zapowiadają Paruzję, ile grożą ujawnieniem gniewu Bożego. Groźna strona Paruzji ujawnia się właśnie nad tymi dwoma zjawiskami. I one są zapowiedzią Sądu Ostatecznego. Jestem o tym przekonany. Ponieważ tam, gdzie powinno być samo dobro, jest samo zło w najgorszej swojej odmianie. (…) Kiedy dokładnie gniew Boga zostanie wyładowany, tego nie wiem, ale wiem, że ciąży nad światem” – uzupełnia dominikanin.  źródło: <a href="http://rzymskikatolik.blox.pl/2010/06/Uwierzcie-w-koniec-swiata.html">http://rzymskikatolik.blox.pl/2010/06/Uwierzcie-w-koniec-swiata.html</a>
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
7 stycznia 2012, 11:08
@?? Może właśnie przez to znienawidzili Kościół. Przez to, że ujrzeli bolesną prawdę, a ufali Kościołowi (na początku). Nie sadze, aby np. dziennikarze NYT, bo o dziennikarzach piszacyh o pedofilii jest w gruncie rzeczy moj tekst, kiedykolwiek zywili wobec KK pozytywne uczucia. A co do bolesnej prawdy, to nie zabraklo jej juz w przypadku pierwszych uczniow Chrystusa. Wszak jeden zdradzil, a drugi sie zaparl. Ale zeby z tego powodu odrzucac Chrystusa i Jego Kosciol...
?
??
7 stycznia 2012, 11:02
"Chodzi natomiast o pokazanie obłudnych intencji tych, którzy udają zatroskanie o molestowane dzieci, a tak naprawdę koncentrują się na zwalczaniu znienawidzonego przez nich Kościoła katolickiego." Może właśnie przez to znienawidzili Kościół. Przez to, że ujrzeli bolesną prawdę, a ufali Kościołowi (na początku).
V
veritas
7 stycznia 2012, 10:15
problemow. A co do usuwania z Kosciola, to sadze, ze usuniecie z Kosciola nie pomoze ani pedofilowi w zmianie postawy, ani jego potencjalnym ofiarom. Haslo "usunac z Kosciola" to nie jest powazna dyskusja o problemie pedofilii, czyli o tym, jak chronic dzieci przed pedofilami. Sądzę, że @obserwacji nie chodziło o usunięcie z Kościoła - bo ten jest właśnie po to, żeby prowadzić grzeszników (również pedofiów) do świętości. Sądzę, że miał/a na myśli odsunięcie od funkcji kapłańskich. I tu muszę mu przyznać rację. Kapłaństwo to nie zawód jak każdy inny. A nawet gdyby traktować je w kategorii zawodowej, to podobnie jak prątkujący gruźlik nie może pracować w branży spożywczej, tak kapłan-pedofil, kapłan-konkubent, kapłan-gej nie może być duchownym. Chyba, że w Kościele już nie traktuje się kapłaństwa jako zobowiązania do szczególnej świętości życia. Rozwiązania problemu nie przyniosą poważne dyskusje, tylko radykalne działania.
T
t
7 stycznia 2012, 01:44
Kiedy Polska przejdzie wreszcie z cyfryzacji na digitalizację?
PT
Pełny Tekst Lepszy
7 stycznia 2012, 01:41
USA krajem bez wolności od 1 stycznia 2012. Obama podpisuje ograniczenie praw wolności obywateli USA. http://amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=378
WS
W Szoku
7 stycznia 2012, 01:36
USA krajem bez wolności od 1 stycznia 2012. Obama podpisuje ograniczenie praw wolności obywateli USA. Jestem w szoku. To nie jest informacja dotycząca bezpośrednio samego tradingu, to informacja o wymiarze globalnym. Przekazujcie ją dalej przez przez swoje kontakty! 31.12.2011 roku Barack Hussein Obama podpisał coś więcej niż tylko sankcje wobec Iranu – kto wie czy sprawa Irańska nie jest tylko przykrywką do działania przeciw samym Amerykanom i wymierz.oną w ich prawa i wolności. Wieczorem 1 stycznia 2012 roku prezydent Stanów Zjednoczonych w wielkiej tajemnicy podpisał „The National Defense Authorization Act” (NDAA).  Informacja o tym wydarzeniu pojawiła się tylko na jednym z portali w Teksasie, ale po kilku godzinach została zdjęta. Przez kilka godzin po podpisaniu dokumentu pracownicy ONZ gorączkowo komentowali między sobą ten fakt, a cechą charakterystyczną tego wieczoru były nagminnie  przerywane rozmowy telefoniczne oraz połączenia SKYPE. Nie wiem czy tego dnia było to normą w całych Stanach czy tylko w tej placówce. Możliwe, że był to zbieg okoliczności – ale jeśli tak to bardzo dziwny. http://dzienniktradera.pl/2012/01/usa-krajem-bez-wolnosci-od-1-stycznia-2012-obama-podpisuje-ograniczenie-praw-wolnosci-obywateli-usa/ <a href="http://www.amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=378">amerbroker.pl</a>
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
6 stycznia 2012, 23:29
@obserwacja  Ludzie po prostu zaczęli używać swego rozumu i widzą, co się dzieje. Skończyly się czasy, że można było wciskać ludziom przysłowiowy"kit". Pedofil powinien zostać usunięty z kościoła. Mam zgola inne obserwacje. W dzisiejszych czasach - z racji wzmocnionej sily mediow - wciska sie ludziom przyslowiowy kit bardzo skutecznie. Jeden z kitow medialnych polega na niezauwazaniu wielkich problemow, a rozdmuchiwaniu duzo mniejszych problemow. A co do usuwania z Kosciola, to sadze, ze usuniecie z Kosciola nie pomoze ani pedofilowi w zmianie postawy, ani jego potencjalnym ofiarom. Haslo "usunac z Kosciola" to nie jest powazna dyskusja o problemie pedofilii, czyli o tym, jak chronic dzieci przed pedofilami. 
6 stycznia 2012, 23:22
 (...)Nie jestem młody ,nikt mi do mózgu nic nie wcisnął i jestem jak najdalszy od skojarzenia pedofilia = Kościół.Myślę że podobnie jak ojcu zależy mi aby z tą zbrodnią walczyć z całą stanowczością bez szans na pobłażliwość.Ojciec podał 0,03%, abp 2 % ja uważam że liczby te nie dają obrazu jeżeli nie wiemy jaki procent społeczeństwa to duchowni katoliccy dopiero porównanie tych wielkości daje pojęcie o wielkości zjawiska w tej grupie.(...). @Beniamin Porozmawiajmy o liczbach. Co podał O.Kowalczyk najprawdopodobniej wiemy: 0,03% odsetek księzy wśród sprawców dla nowych przypadków pedofilli w USA 2007 lub 2008). To jest najprawdopobniej miara sukcesu w walce z pedofilią wśród księzy. Czy możesz powiedzieć co oznacza dokładnie te 2% z wypowiedzi nieżyjącego juz arcybiskupa? Ja po przeszukaniu danych w internecie najprawdopodobniej wiem skąd ona się bierze. A jak Ty ją rozumiesz?
O
obsrewacja
6 stycznia 2012, 22:38
 Ludzie po prostu zaczęli używać swego rozumu i widzą, co się dzieje. Skończyly się czasy, że można było wciskać ludziom przysłowiowy"kit". Pedofil powinien zostać usunięty z kościoła. Tak samo, jak usuwany jest policjant z policji jeśli popełni przestępstwo.
E
e
6 stycznia 2012, 20:39
Miało być o pedofilii a nie o pedofilii wśród duchownych. Skoro wiadomo ze satystyk, że znacząca większość przemocy pedofilnej to rodzice czyli tatusie i mamusie, to to jest prawdziwy problem i dla 0,03% duchownych i dla 99,97% świeckich "obdarzonych" na starcie  tą przemocą na. I patrząc znowu na statystyki problem zaczął rosnąć po I a zwłaszcza  po II wojnie światowej wraz ze wzrostem rozpadu życia rodzinnego (jego patologizacji i rozpadu). Proces się pogłębia a ironizowanie na temat powołania  powszechnego domu dziecka nie są w niektórych środowiskach dalekie od rzeczywistego horyzontu problemu. Mówienie w tym kontekście o duchownych jest usprawiedliwione tylko tym postulatem, że każdy młody  człowiek im wczesniej tym lepiej powinien dostać medyczna opiekę po doznanej przemocy, też kandydat do duchowieństwa ale przede wszystkim kandydatki i kandydaci do życia rodzinnego. Inaczej wystąpi efekt kuli śniegowej.
E
e
6 stycznia 2012, 20:35
@Benżamin: "Nie jestem młody ,nikt mi do mózgu nic nie wcisnął i jestem jak najdalszy od skojarzenia pedofilia = Kościół.Myślę że podobnie jak ojcu zależy mi aby z tą zbrodnią walczyć z całą stanowczością bez szans na pobłażliwość.Ojciec podał 0,03%, abp 2 % ja uważam że liczby te nie dają obrazu jeżeli nie wiemy jaki procent społeczeństwa to duchowni katoliccy dopiero porównanie tych wielkości daje pojęcie o wielkości zjawiska w tej grupie.Odniosłem się jedynie do wielkości podanej przez ojca w tekście jeżeli uważa ojciec że to nie istotne to po co ojciec to ujmował.A swoją drogą widzę że nie lubi ojciec jeżeli ktoś ośmiela się z nim w czymś nie zgadzać i dla takich ma ojciec określenia ,,wciśnięto do mózgu"i pewnie czytelnik onetu." Miało być o pedofilii a nie o pedofilii wśród duchownych. Skoro wiadomo ze satystyk, że znacząca większość przemocy pedofilnej to rodzice czyli tatusie i mamusie, to to jest prawdziwy problem i dla 0,03% duchownych i dla 99,97% świeckich "obdarzonych" tą przemocą. I patrząc znowu na statystyki problem zaczął rosnąć po I a zwłaszcza  po II wojnie światowej wraz ze wzrostem rozpadu życia rodzinnego (jego patologizacji i rozpadu). Proces się pogłębia a ironizowanie na temat powołania  powszechnego domu dziecka nie są w niektórych środowiskach dalekie od rzeczywistego horyzontu problemu. Mówienie w tym kontekście o duchownych jest usprawiedliwione tylko tym postulatem, że każdy młodyczłowiek im wczesniej tym lepiej powinien dostać medyczna opiekę po doznanej przemocy, też kandydat do duhowieństwa ale przede wszystkim kndydatkii kandydaci do życia rodzinnego. Inaczej wystąpi efekt kuli śniegowej.
AC
Anna Cepeniuk
6 stycznia 2012, 18:16
"Na tym forum to takze widac. A np. na Onecie - to az bije w oczy." Dla mnie jest tym bardziej oczywiste, że skoro tak, to należy się tym poważnie zająć... a nie zajmować się czymś lub kimś innym.
AC
Anna Cepeniuk
6 stycznia 2012, 18:06
Z tym się nie zgadzam: "To znaczy, ze udala sie akcja medialna wcisniecia ludziom do mozgow skojarzenia: pedofilia-Kosciol. W ten sposob nie tylko szkodzi sie Kosciolowi, ale blokuje rozwiazywanie problemow pedofilii." To moze lepiej byłoby napisac, że chce Ojciec z młodymi podyskutować.........albo z "mediami", które są wszystkiemu winne i nie pozwalają na rozwiązanie problemów....... Albo lepiej faktycznie zająć się Ameryką. Chociaż w cytacie słów Ojca Świętego nie ma mowy, że kieruje słowa tylko za ocean..... Pozdrawiam
Z
ziomal
6 stycznia 2012, 18:01
I nikt mi nic do "mózgu nie wciskał"....... He, he - słyszałem, że próbował, ale już się nie zmieściło...
KL
kumpel lumpa
6 stycznia 2012, 17:33
Genialna głupoto, tu nie chodzi o "jakiegoś grzesznika", tylko o grzesznego księdza. Ksiądz-pedofil nie ma czego szukać przy ołtarzu, tak samo jak głuchy dyrygent w filharmonii, czy ślepy chirurg w szpitalu! A tatuś? Co tatuś? Ksiądz-tatuś czy tatuś-pedofil?
K
klara
6 stycznia 2012, 17:30
I nikt mi nic do "mózgu nie wciskał"....... Jak to nie? Sama opisujesz z entuzjazmem jak to pracuje nad tobą  życzliwa grupa, której już się udało uwolnić cię od poczucia winy i "demonicznego obrazu Boga".  Szkoda tylko, że nie chcesz zaspokoić mojej ciekawości, jakie też cechy Boga uznałaś za demoniczne.
U
u
6 stycznia 2012, 17:23
@ kobieta cudzołożna Najlepszym rozwiązaniem byłoby wyrzycenie z Kościoła każdego grzesznika, oczywiście od ciebie "@oburzenie" zaczynając, i wtedy już nikt nie bedzie odchodził od Koscioła pod pretekstem, że jest w nim jakiś grzesznik. Genialność głupoty jest bezbrzeżna. Genialna głupoto, tu nie chodzi o "jakiegoś grzesznika", tylko o grzesznego księdza. Ksiądz-pedofil nie ma czego szukać przy ołtarzu, tak samo jak głuchy dyrygent w filharmonii, czy ślepy chirurg w szpitalu! A tatuś?
AC
Anna Cepeniuk
6 stycznia 2012, 17:17
Nie zgadzam się z Ojcem i stwierdzeniem skierowanym do ~Beniamian. I nikt mi nic do "mózgu nie wciskał".......
KL
kumpel lumpa
6 stycznia 2012, 17:14
@ kobieta cudzołożna Najlepszym rozwiązaniem byłoby wyrzycenie z Kościoła każdego grzesznika, oczywiście od ciebie "@oburzenie" zaczynając, i wtedy już nikt nie bedzie odchodził od Koscioła pod pretekstem, że jest w nim jakiś grzesznik. Genialność głupoty jest bezbrzeżna. Genialna głupoto, tu nie chodzi o "jakiegoś grzesznika", tylko o grzesznego księdza.  Ksiądz-pedofil nie ma czego szukać przy ołtarzu, tak samo jak głuchy dyrygent w filharmonii, czy ślepy chirurg w szpitalu!
L
Logik
6 stycznia 2012, 17:01
Metropolita lubelski abp Józef Życiński zaprotestował przeciwko uogólnianiu odpowiedzialności za przypadki pedofilii wśród księży. Wezwał do ukazywania pełnego obrazu tego typu zachowań w społeczeństwie. Abp powołał się na amerykańskie dane, z których wynika, że duchowni uwikłani byli w 2%!!!!! przypadków pedofilii stwierdzonych w USA. Może ojciec Dariusz odpowie jaki procent mężczyzn stanowią duchowni katoliccy to wtedy łatwiej będzie się można wypowiadać o skali zjawiska. 2% to cały personel szkół i instytucji wychowawczych prowadzonych przez wszystkie wyznania w USA.
R
Rodzic
6 stycznia 2012, 16:58
OK, dużym problemem jest rodzic grzesznik w Kościele. Ambasador Boga wobec dziecka. BARDZO DUŻYM problemem, bo "tylko 3 na 10.000 osób pedofilnych to osoby duchowne reszta to z tych 10.000 czyli 9.997 to osoby świeckie, najczęściej będące rodzicami dziecka molestowanego". Tak więc wszystkie dzieci do domów dziecka!!! Pod ochronę NFZu. Zgadzam się. Mszę  i spowiedź też niech nam zapewni państwo swoimi urzędnikami, najlepiej z NFZ lub Ministerstwa Zdrowia i Autostrad. I domy dziecka dla każdego dziecka. Szkołt też tylko państwowe. I szpitale. Ręce precz od naszych dzieci, szczególnie rodzice. PS A my se pojedziemy "w między czasie" na Kanary...
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
6 stycznia 2012, 16:57
@Beniamin W swoim tekscie powoluje sie na badania Kongresu amerykanskiego, z ktorych wynika, ze pedofilia zwiazana z ksiezmi katolickimi to 0,03 procenta. Oczywiscie te dane dotycza Stanow, w innych krajach moze byc mniej albo wiecej. Oczywiscie tych 3 na 10 tys. to tez wielka rana na ciele Kosciola. Ale ja chcialem porozmawiac o pedofilii w ogole. Widze, ze sie nie udaje. To znaczy, ze udala sie akcja medialna wcisniecia ludziom do mozgow skojarzenia: pedofilia-Kosciol. W ten sposob nie tylko szkodzi sie Kosciolowi, ale blokuje rozwiazywanie problemow pedofilii.
6 stycznia 2012, 16:45
Metropolita lubelski abp Józef Życiński zaprotestował przeciwko uogólnianiu odpowiedzialności za przypadki pedofilii wśród księży. Wezwał do ukazywania pełnego obrazu tego typu zachowań w społeczeństwie. Abp powołał się na amerykańskie dane, z których wynika, że duchowni uwikłani byli w 2%!!!!! przypadków pedofilii stwierdzonych w USA.  Może ojciec Dariusz odpowie jaki procent mężczyzn stanowią duchowni katoliccy to wtedy łatwiej będzie się można wypowiadać o skali zjawiska.
F
f
6 stycznia 2012, 16:38
do "leona zawodowca" Spjrzenie w lustro - nie jestem pedofilem - to pewne. Piszesz trochę bez ładu i składu. Trudno cię zrozumieć. A poza tym, nie jestem kotkiem tylko trygrysem. Tygrysem jak ten nieborak z Kubusia Puchatka?
KC
Kobieta Cudzołożna
6 stycznia 2012, 16:32
Do "kobiety cudzołożnej" Czy swoim nikiem coś sugerujesz? Jeżeli tak, to jesteś wielką grzesznicą. Wstydź się!!!!!Jesteś na portalu katolickim. twój nick mnie oburza.A poza tym nie piszesz nic ciekawego więc nie używaj pogrubionej czcionki. Tylko oburzenie albo "zbulwersowanie" dużą czcionką??
O
oburzenie
6 stycznia 2012, 16:30
 do "leona zawodowca"   Spjrzenie w lustro  - nie jestem pedofilem  - to pewne. Piszesz trochę bez ładu i składu. Trudno cię zrozumieć. A poza tym, nie jestem kotkiem tylko trygrysem.
E
e
6 stycznia 2012, 16:30
  @veritas: "Kościól jest dla grzeszników, żeby ich prowadzic do świętości, więc nie jest problemem "jakiś" grzesznik w Kościele. DUŻYM problemem jest, kiedy grzesznikiem jest kapłan. Ślepy przewodnik ślepych na nic się nie zda, podobnie jak sól, która utraci smak. OK, dużym problemem jest rodzic grzesznik w Kościele. Ambasador Boga wobec dziecka. BARDZO DUŻYM problemem, bo "tylko 3 na 10.000 osób pedofilnych to osoby duchowne reszta to z tych 10.000 czyli 9.997 to osoby świeckie, najczęściej będące rodzicami dziecka molestowanego". Tak więc wszystkie dzieci do domów dziecka!!! Pod ochronę NFZu.
O
oburzenie
6 stycznia 2012, 16:23
 Do "kobiety cudzołożnej" Czy swoim nikiem coś sugerujesz? Jeżeli tak, to jesteś wielką grzesznicą. Wstydź się!!!!!Jesteś na portalu katolickim. twój nick mnie oburza.A poza tym nie piszesz nic ciekawego więc nie używaj pogrubionej czcionki.
L
LeonZawodowiec
6 stycznia 2012, 16:20
Pytanie merytoryczne od o. Kowalczyka. Dlaczego kościół, zakony nie usuwają ze swoich szeregów pedofili? Bo to naprawdę sieje zgorszenie i odrzuca od kościoła. W każdym innym zawodzie (np. nauczyciel) taka osoba niedość, że wyleciałaby z hukiem z pracy to jeszcze odpowiadałaby karnie. Czyli kótko mówiąc poszłaby siedzieć do paki na kilka lat. Natomiast kościół pedofilię tuszuje, przez co sam sobie strzela w kolano. Nieważne ile jest takich przypadków. Nawet jeżeli tylko 1 to i tak o ten 1 za dużo. i Ludzie domagają się sprawiedliwości, a to jest nazywane atakiem na kościół. Właśnie dlatego ludzie odwracają się od kościoła, nie od Boga. Kotku (zwracam się do @oburzenia), Kościól to mistyczne ciało Chrystusa a zakonnik to nie zawód, ksiadz też nie zawód. Rodzic (tez ten pedofil) to też nie zawód. Kościól nawet morderców zazwyczaj nie ekskomunukuje (wyjątek stanowi podstepne morderstwo dzieci przed narodzeniem). Aborcja to dopiero szczyt molestowania i trudno zarzucić księżom, że przerywają swoje ciąże... Błędy władz kościelnych tak jak i tysiąckrotnie częstsze takie  błędy żon czy mężów tolerujacych pedofilie w rodzinie to łudzenia się nadzieją, że choroba pedofilii sama przejdzie i nic nie robienie zamiast zapobieganie dalszym aktom przemocy i wymuszanie leczenia chorego.  Tylko 3 na 10.000 osób pedofilnych to osoby duchowne reszta to z tych 10.000 czyli 9.997 to osoby świeckie, najczęściej niewierzące, najczęściej będące rodzicami dziecka molestowanego.... Popatrz do lustra, mże to też ty?
O
oburzenie
6 stycznia 2012, 16:18
Pytanie merytoryczne od o. Kowalczyka. Dlaczego kościół, zakony nie usuwają ze swoich szeregów pedofili? Bo to naprawdę sieje zgorszenie i odrzuca od kościoła. W każdym innym zawodzie (np. nauczyciel) taka osoba niedość, że wyleciałaby z hukiem z pracy to jeszcze odpowiadałaby karnie. Czyli kótko mówiąc poszłaby siedzieć do paki na kilka lat. Natomiast kościół pedofilię tuszuje, przez co sam sobie strzela w kolano. Nieważne ile jest takich przypadków. Nawet jeżeli tylko 1 to i tak o ten 1 za dużo. i Ludzie domagają się sprawiedliwości, a to jest nazywane atakiem na kościół. Właśnie dlatego ludzie odwracają się od kościoła, nie od Boga. Najlepszym rozwiązaniem byłoby wyrzycenie z Kościoła każdego grzesznika, oczywiście od ciebie "@oburzenie" zaczynając, i wtedy już nikt nie bedzie odchodził od Koscioła pod pretekstem, że jest w nim jakiś grzesznik. Genialność głupoty jest bezbrzeżna. Czy swoim nikiem coś sugerujesz? Jeżeli tak, to jesteś wielką grzesznicą. Wstydź się!!!!!!!!! Jesteś na portalu katolickim. Twój nik mnie oburza.A poza tym nie piszesz nic ciekawego więc nie używaj pohrubionej czcionki.
V
veritas
6 stycznia 2012, 16:12
Najlepszym rozwiązaniem byłoby wyrzycenie z Kościoła każdego grzesznika, oczywiście od ciebie "@oburzenie" zaczynając, i wtedy już nikt nie bedzie odchodził od Koscioła pod pretekstem, że jest w nim jakiś grzesznik. Kościól jest dla grzeszników, żeby ich prowadzic do świętości, więc nie jest problemem "jakiś" grzesznik w Kościele.  DUŻYM problemem jest, kiedy grzesznikiem jest kapłan. Ślepy przewodnik ślepych na nic się nie zda, podobnie jak sól, która utraci smak.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
6 stycznia 2012, 16:02
@oburzenie Pytanie merytoryczne od o. Kowalczyka. Dlaczego kościół, zakony nie usuwają ze swoich szeregów pedofili?  W każdym innym zawodzie (np. nauczyciel) taka osoba niedość, że wyleciałaby z hukiem z pracy to jeszcze odpowiadałaby karnie. Czyli kótko mówiąc poszłaby siedzieć do paki na kilka lat. Natomiast kościół pedofilię tuszuje  Wystarczy przyjrzec sie temu, co spotkalo roznych ksiezy pedofilow, aby przestac powtarzac glupoty, iz jakoby ksieza pedofile maja sie dobrze, bo Kosciol ich kryje. Duchowni-pedofile tez odpowiadaja karnie. Ostatnio ksiadz z rzeszowskiego, Roman J., zostal skazany na 2,5 roku wiezienia oraz 4-letni zakaz wykonywania zawodu nauczyciela. Pytanie, co biskup diecezji, ktorej Roman J. jest ksiedzem, mialby teraz zrobic. Na pewno powinien odwiedzic go w wiezieniu. Czy powinien zwrocic sie do Stolicy Apostolskiej o wyrzucenie Romana J. z szeregu ksiezy? Byc moze, ale nie jest to takie pewne. Biskup jest bardziej odpowiedzialny za ksiedza niz dyrektor szkoly za nauczyciela. Pedofil powinien poniesc sluszna kare, ale pozostaje czlowiekiem i ktos powinien sprobowac mu pomoc, rowniez po to, aby w przyszlosci nie wyrzadzil jeszcze wiekszych krzywd. Jesli pedofil jest ksiedzem, to kto ma mu pomoc, jesli nie jego bezposrednie wladze koscielne. Czy matka jest odsadzana od czci i wiary za to, ze nie wypisuje z rodziny syna pedofila? Wyrzucenie pedofila jest pozbyciem sie problemu konkretnej instytucji koscielnej, ale w wymiarze spolecznym problemu nie rozwiazuje, bo pedofil caly czas jest w spoleczenstwie i ma mniejsze lub wieksze mozliwosci krzywdzenia dzieci. Kosciol wypracowal rozne procedury postepowania i bierze pod uwage rozne elementy wiedzac, iz w takich sytuacjach nie ma idealnych rozwiazan. Prosze wiec przestac powtarzac, ze Kosciol pedofilie tuszuje. W ostatnich latach zadna instytucja nie zrobila wiecej, by odpowiedzic na problem pedofilii, niz Kosciol, choc przypadki pedofilii duchownych to 0,03 procenta problemu.
K
KobietaCudzołożna
6 stycznia 2012, 15:59
 Pytanie merytoryczne od o. Kowalczyka. Dlaczego kościół, zakony nie usuwają ze swoich szeregów pedofili? Bo to naprawdę sieje zgorszenie i odrzuca od kościoła. W każdym innym zawodzie (np. nauczyciel) taka osoba niedość, że wyleciałaby z hukiem z pracy to jeszcze odpowiadałaby karnie. Czyli kótko mówiąc poszłaby siedzieć do paki na kilka lat. Natomiast kościół pedofilię tuszuje, przez co sam sobie strzela w kolano. Nieważne ile jest takich przypadków. Nawet jeżeli tylko 1 to i tak o ten 1 za dużo. i Ludzie domagają się sprawiedliwości, a to jest nazywane atakiem na kościół. Właśnie dlatego ludzie odwracają się od kościoła, nie od Boga. Najlepszym rozwiązaniem byłoby wyrzycenie z Kościoła każdego grzesznika, oczywiście  od ciebie "@oburzenie" zaczynając, i wtedy już nikt nie bedzie odchodził od Koscioła pod pretekstem, że jest w nim jakiś grzesznik. Genialność głupoty jest bezbrzeżna.
.
.
6 stycznia 2012, 14:35
Zgadzam się z Tobą ~leszek. I oto mi właśnie chodzi, że można zajmować się problemem za oceanem.... tylko po co? U nas jak widać "dywany" nadal dobrze pełnią swoją rolę. Nauka na cudzych błędach nie wyklucza zastosowanie jej również do własnych :-).
O
oburzenie
6 stycznia 2012, 14:25
 Pytanie merytoryczne od o. Kowalczyka. Dlaczego kościół, zakony nie usuwają ze swoich szeregów pedofili? Bo to naprawdę sieje zgorszenie i odrzuca od kościoła. W każdym innym zawodzie (np. nauczyciel) taka osoba niedość, że wyleciałaby z hukiem z pracy to jeszcze odpowiadałaby karnie. Czyli kótko mówiąc poszłaby siedzieć do paki na kilka lat. Natomiast kościół pedofilię tuszuje, przez co sam sobie strzela w kolano. Nieważne ile jest takich przypadków. Nawet jeżeli tylko 1 to i tak o ten 1 za dużo. i Ludzie domagają się sprawiedliwości, a to jest nazywane atakiem na kościół. Właśnie dlatego ludzie odwracają się od kościoła, nie od Boga.
AC
Anna Cepeniuk
6 stycznia 2012, 13:31
Zgadzam się z Tobą ~leszek. I oto mi właśnie chodzi, że można zajmować się problemem za oceanem.... tylko po co? U nas jak widać "dywany" nadal dobrze pełnią swoją rolę.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
6 stycznia 2012, 12:17
@Wojtas tuszowanie tych przypadków przez hierachów - poprzez przenoszenie na inne parafie etc. to jest ciężkie działo wytaczane przez adwersarzy KK. którzy przez taką argumentację starają się wykazać, że duchownych KK cechuje taki rodzaj kolegialności (chorej) , który gdzie indziej się raczej nie jest spotykany na taką skalę - np. nie słyszy się raczej, aby jeden psychoterapeuta  krył przestępstwa drugiego, albo, żeby kuratorium 'kryło' nauczycieli pedofilli.   To radze zaznajomic sie z tym, jak srodowisko psychoterapeutow zareagowalo na sprawe Andrzeja Samsona. Ciekawy jest tez przypadek Wojciecha Kroloppa, bylego dyrygenta Polskich Slowkow. Co oczywiscie nie jest usprawiedliwieniem dla innych. Ale warto pamietac o pewnych sprawach, ktore ciagnely sie wiele lat... Co do krycia pedofilow w Kosciele, to mam wrazenie, ze wielu nie wie, o czym mowi. Bo stytuacje moga byc bardzo rozne. Przede wszystkim trzeba powiedziec, ze pedofil dziala w ukryciu, i jesli ofiara niczego nie mowi, to krzywdziciel moze moze uchodzic przez cale lata za porzadnego czlowieka. Po drugie, jesli pojawiaja sie jakies podejrzenia, a podejrzewany goraco zaprzecza, to w takich latach 60-tych, 70-tych, przeniesienie podejrzanego nie musialo byc proba ukrycia, co raczej wyrazem bezradnosci w radzeniu sobie z problemem. Bo kto w tamtych czasach radzil sobie lepiej z pedofilia? Jesli na przyklad przychodzil rodzic i stwierdzal, ze duchowny X dziwnie sie zachowywal wobec jego syna, ale on to mowi w zaufaniu, zeby przelozony wiedzial, i tylko on, to na czym mialoby tu polegac krycie. I kto powinien pojsc na policje? Jestem w zakonie od 1983 roku i nigdy bezposrednio nie zetknalem sie z jakims kryciem. Tymczasem tworzy sie medialna atmosfere, jakby we wszystkich strukturach koscielnych obowiazywala jakas zmowa. Zupelnie tak tego nie widze. Widze raczej poszczegolne przypadki dotyczace konkretnych ludzi, ktore trzeba oceniac w zaleznosci od rodzaju sprawy i jej okolicznosci.
E
Ewa
6 stycznia 2012, 11:32
 Mówimy tutaj o dwóch sprawach. Pedofilii wogóle i pedofilii w Kościele. Ksiadz jest tym kimu dziecko ma zaufac i wierzyc, ze prowadzi słuszna droga prawdy. Małe dziecko w wieku szkolnym. Czasem takie dziecko nie ma dobrych wzorców w rodzinie. Zatem pedofilia w Kościele ma inny aspekt niż pedofilia wogóle. Obcy pedofil, nawet wujek, to ktoś zupełnie inny niz ksiądz.Takie dziecko o ile zdaje sobie sprawę, że wujek czy obcy źle robi - to nie zdaje sobie sprawy, ze ksiądz źle robi. Zachowanie ksiedza w mniemaniu dziecka powinno być dobre, bo mówi o Bogu, Prawdzie..... I takie dziecko ....przenosi to na swoje zachowanie w dorosłości. Krzywda zrobiona przez ksiedza ma inny wymiar niz przez innego dorosłego.
WD
Wojtek Duda
6 stycznia 2012, 11:31
wydaje mi się, że o dość obszerną analizę amerykańskiego raportu nt. pedofilii przeprowadził o.Prusak ze dwa lata temu na łamach TP (nie jestem pewien czy to był ten sam raport, o którym pisze o.Dariusz) . z tego co pamiętam, faktycznie, nie było żadnych podstaw do twierdzenia, że księża katoliccy dopuszczają się częściej tego przestęptswa niż inne grupy zawodowe (np. psychoterapeuci). tam nie było żadnych przasłanek do takiego twierdzenia. Jest sporo racji w powyższym artykule o.Dariusza. Jednak w artykule nie został  poruszony jeden aspekt całej sprawy - a mianowicie fakt tuszowanie tych przypadków przez hierachów - poprzez przenoszenie na inne parafie etc.  to jest ciężkie działo wytaczane przez adwersarzy KK. którzy przez taką argumentację starają się wykazać, że duchownych KK cechuje taki rodzaj kolegialności (chorej) , który gdzie indziej się raczej nie jest spotykany na taką skalę - np. nie słyszy się raczej, aby jeden psychoterapeuta (np. superwizor)  krył przestępstwa drugiego, albo, żeby kuratorium 'kryło' nauczycieli pedofilli. Ja się przynajmniej spotkałem z podobnymi opiniami.  I co tu odpowiedzieć ?
.
.
6 stycznia 2012, 11:13
Moj tekst nie jest o pedofilii w strukturach koscielnych, ale o pedofilii w ogole, i o tym, w jaki sposob o niej mowimy. Czy w taki, aby rzeczywiscie znajdowac rozwiazania, czy tez w taki, aby jatrzyc przeciwko Kosciolowi. Myśle, że przede wszystkim, istotne jest samo rozmawianie o problemach w Kościele,  nie tylko o pedofilii. Jeśli chcemy aby wierni dostrzegali w księżach ludzi, ze zwykłymi ludzkimi ograniczeniami, aby umieli im współczuć i pomagać, to nie możemy ich karmić fałszywym obrazem, w którym ksiądz jest jakimś chodzącym ideałem, a kościół instytucją bez skazy. Jeśli po latach kreowania takiego sztucznego obrazu, nagle okazuje się że rzeczywistość daleko od niego odbiega to dla wielu musi to być szok. Na przyszłość warto dbać o prawdę przekazu o Kościele, jego hierarchach, księżach, kościelnych organizacjach. O rzetelne ukazywanie zarówno dobra jak i zła. A co wrogów, to gdyby ich Kościół nie miał, to też by o nim nie najlepiej świadczyło :-).
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
6 stycznia 2012, 11:01
Moj tekst nie jest o pedofilii w strukturach koscielnych, ale o pedofilii w ogole, i o tym, w jaki sposob o niej mowimy. Czy w taki, aby rzeczywiscie znajdowac rozwiazania, czy tez w taki, aby jatrzyc przeciwko Kosciolowi. Dobrych rozwiazan wymaga caly problem, a nie tylko 0,03 przypadkow pedofilii dotyczacych duchownych. Nie wystarczy ponarzekac, ze jakis biskup nie rozwiazal problemu. Warto byloby sie zastanowic, jak powinien go rozwiazac. W Niemczech byl taki przypadek, ze ksiadz dopuscil sie molestowania seksualnego. Zostal odwolany i wyslany na leczenie. Po dwoch latach psycholodzy orzekli, ze jest juz wyleczony, no to biskup poslal go do pracy duszpasterskiej. Tyle ze za niedlugo ksiadz znowu dopuscil sie aktow pedofilskich. Mozna by bylo tego ksiedza od razu wyrzucic ze stanu kaplanskiego. Tyle ze ex-ksiadz pedofil tez pozostaje niebezpieczny dla spoleczenstwa. Pytanie, co moze zrobic w takim przypadku policja, prawo, medycyna.
.
.
6 stycznia 2012, 10:41
zgadzam się z Ojcem Kowalczykiem że wyciąganie grzechów pedofili jest sposobem na uderzenie w Kościół. Ale zbyt często księża (szczególnie diecezjalni) mówią i myślą że Kościół to My - i są jeszcze Oni (wierni - ci co mają słuchać) - proszę nie mówić że tak nie ma bo nawet Jezuici (trochę znam) nie są od tego wolni. Ale grzechem Kościoła (a nie tylko księdza) jest fakt braku podjęcia działania by przeciwdziałać działalności takiego wykrytego już księdza pedofila który przez biskupa czy przełożonego był (tylko) przenoszony i dalej "uczył" dzieci w innej parafi czy szkole. To już grzech biskupa, prowincjała - to już wina organizacji na róznym szczeblu. Niestety był to wyraz właśnie źle pojętej solidarności i powszechnej świadomości podziału na my (kapłani) i oni (wierni), a nie tylko lęku przed zgorszeniem - wtedy z takiego księdza zrobiono by np. kapelanem u sióstr gdzie nie miałby styczności z dziećmi. Trzeba stanąć w prawdzie księża i ojcowie co jest wymysłem świata który chce zatkać usta wołającgo o normalność kościoła, aco jest grzechem pychy zaniedbania a nawet niewiary, kapłana prowincjała generała czy nawet biskupa który trzeba wyznać (nie mówię że na pierwszej stronie gazety) Nic dodać nic ująć.
ON
obaj niebezpieczni!
6 stycznia 2012, 02:24
TEN NIEBEZPIECZNY PEDOFIL I TEN NIEBEZPIECZNY. Zboczony czy chory pedofil JEST PEDOFILEM i jest w każdym przypadku niebezpieczny! Gdzie ma siedzieć, czy w szpitalu czy w więzieniu - byle z daleka od niewinnych ofiar!
E
e
6 stycznia 2012, 02:06
zboczony czy chory?? NA JEDNO WYCHODZI.. TEN NIEBEZPIECZNY PEDOFIL I TEN NIEBEZPIECZNY. Nieważna przyczyna!! NIEBEZPIECZNY JEST KAŻDY JEDEN. Jeśli chory to nie odpowiada za zło i trzeba go trzymać odizolowanego w szpitalu, jak zbok, to trzeba go trzymac odizolowanego w więzieniu. To duża różnica.
.
...
6 stycznia 2012, 02:01
zboczony czy chory?? NA JEDNO WYCHODZI.. TEN NIEBEZPIECZNY PEDOFIL I TEN NIEBEZPIECZNY. Nieważna przyczyna!! NIEBEZPIECZNY JEST KAŻDY JEDEN.
E
e
6 stycznia 2012, 01:49
I TYLE. Nie ma znaczenia kto to robi!! To człowiek zboczony - chory psychicznie! zboczony czy chory??
PT
pedofilia to zboczenie!!!!
6 stycznia 2012, 01:16
I TYLE. Nie ma znaczenia kto to robi!! To człowiek zboczony - chory psychicznie!
PT
pedofilia to zboczenie!!!!
6 stycznia 2012, 01:14
wg mnie jest BARDZO CIĘŻKIM NIE NADUŻYCIEM ALE PRZESTĘPSTWEM!!!!!!!!!!! Pedofilia to zboczenie ktokolwiek by się jej dopuszczał!! Jest zboczeńcem! U TYLE.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
5 stycznia 2012, 23:42
@oburzenie Rozumiem, że pedofilia (bez względu na zawód pedofila)  to "naduzycie lekkie". Po co ten sarkastyczny ton? Lepiej byloby porozmawiac merytorycznie o problemie... To rzeczywiscie trudne do pojecia dla normalnego czlowieka, ze rodzic, wujek, nauczyciel, duchowny molestuje male dziecko. Tym bardziej jednak warto rozmawiac o sprawie merytorycznie.
L
leszek
5 stycznia 2012, 23:10
 Poza tym, to Ksiądz zapomniał, że jeśli chodzi o pedofilię wśród księży katolickich, to główne oburzenie nie dotyczyło samych sprawców, ale ich przełożonych, którzy wiedząc o sprawie zamiast karać sprawców, to zamiatali sprawy pod dywan czy przenosili w inne miejsce (gdzie często sprawcy ponownie wracali do swoich skłonności). Zle pojęte dobro instytucjonalnego Kościoła brało u nich górę nad nieszczęściem ofiar. Zaś jeśli chodzi o pedofilię wśród księży katolickich czy liczbę takich spraw w ujęciu statystycznym to akurat nie sądzę, żeby tego typu problemy w Kościele jakoś odbiegały od średniej wśród instytucji mających kontakt z nieletnimi. Tyle tylko, że Kościół jest na świeczniku, o tego typu sprawach się teraz mówi i przeciwdziała. Gdzie indziej to wszyscy idą w zaparte i udają, że u nas problemu nie ma.
O
oburzenie
5 stycznia 2012, 22:11
Antykoncepcja zas nie ma tu nic do rzeczy. W pewnym sensie ma... dla niektórych grzechy księży są usprawiedliwieniem ich własnych. Nawet jeśli z jednej strony słusznie uznamy to za niedorzeczne to z drugiej nie możemy zapominać o zgorszeniu jakie te czyny powodują. Biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie! Kto sieje większe zgorszenie? ksiądz pedofil czy osoba, która stosuje antykoncepcję? Kto cię bardziej zgorszy? Bo dla mnie odpowiedź jest prosta. 
O
oburzenie
5 stycznia 2012, 22:07
@oburzenie Rozumiem Twe oburzenie, ale nie widze powodu, aby tym, ktorzy stosuja pojecie "naduzycie", zarzucac kpine z ofiar. Oburzenie nie daje prawa do rzucania kalumni. Termin "naduzycia seksualne" jest powszechnie stosowany w literaturze zagadnienia. Angielskie "abuse" mozna tlumaczyc na polski wlasnie jako "naduzycie". Przy czym sa naduzycia bardzo ciezkie oraz naduzycia lzjesze. Czym innym jest np. bezposrednie molestowanie fizyczne, a czym innym podgladanie... Antykoncepcja zas nie ma tu nic do rzeczy. Rozumiem, że pedofilia (bez względu na zawód pedofila)  to "naduzycie lekkie". Bo wg mnie jest BARDZO CIĘŻKIM NIE NADUŻYCIEM ALE PRZESTĘPSTWEM!!!!!!!!!!! Dodam, że piszę to z pozycji rodzica  dla ktorego "TO nadużycie"  nie mieści się w głowie.
5 stycznia 2012, 21:28
 W 2008 roku rząd amerykański ogłosił raport na temat nadużyć seksualnych wobec dzieci w USA, z którego wynika, że przypadki tego rodzaju nadużyć związane z księżmi katolickimi, to 0,03 procenta (3 przypadki na 10 tys.) Żeby poważnie wziąc pod uwagę te dane należy dla uczciwości podać jaki procent społeczeństwa stanowią księża katoliccy. Żeby była jasność również uważam że problem pedofilii to nie problem wyłącznie ani przede wszystkim duchownych katolickich.Jest to problem wielu środowisk jest to ohydna zbrodnia która należy zwalczać wszystkimi możliwymi sposobami jednym z nich jest karanie z całą surowością próbujących tę zbrodnię ukrywać lub tuszować
K
klara
5 stycznia 2012, 20:53
~Klaro - jeśli Tobie bardziej żal kogoś za oceanem, to ja to szanuję i nie mówię Ci byś zawężała swoje horyzonty. Pozwól, że będę sobą i z góry Ci dziękuję. Na jakiej podstawie wnioskujesz, ze kogoś jest mi bardziej, a kogoś mniej żal??? Doprawdy twoja logika jest poza moim zasięgiem. Ależ bądź sobie sobą, tylko postaraj się być bardziej spójna. Bo najpierw w innym wątku z ulgą wyznajesz, że dobrzy ludzie pomogli ci pozbyć się poczucia winy, a od o. Dariusza domagasz się, żeby rozdrapywał rany Kościoła i bił się we własne piersi za grzechy wszystkich kapłanów. I jeszcze jestem ciekawa, jak według ciebie postąpi z pedofilem i jego ofiarą twój "niedemoniczny" Bóg, który ku twojej wielkiej radości  już przestał być sędzią sprawiedliwym.
L
leon
5 stycznia 2012, 20:31
zgadzam się z Ojcem Kowalczykiem że wyciąganie grzechów pedofili jest sposobem na uderzenie w Kościół. Ale zbyt często księża (szczególnie diecezjalni) mówią i myślą że Kościół to My - i są jeszcze Oni (wierni - ci co mają słuchać) - proszę nie mówić że tak nie ma bo nawet Jezuici (trochę znam) nie są od tego wolni. Ale grzechem Kościoła (a nie tylko księdza) jest fakt braku podjęcia działania by przeciwdziałać działalności takiego wykrytego już księdza pedofila który przez biskupa czy przełożonego był (tylko) przenoszony i dalej "uczył" dzieci w innej parafi czy szkole. To już grzech biskupa, prowincjała - to już wina organizacji na róznym szczeblu. Niestety był to wyraz właśnie źle pojętej solidarności i powszechnej świadomości podziału na my (kapłani) i oni (wierni), a nie tylko lęku przed zgorszeniem - wtedy z takiego księdza zrobiono by np. kapelanem u sióstr gdzie nie miałby styczności z dziećmi. Trzeba stanąć w prawdzie księża i ojcowie co jest wymysłem świata który chce zatkać usta wołającgo o normalność kościoła, aco jest grzechem pychy zaniedbania a nawet niewiary, kapłana prowincjała generała czy nawet biskupa który trzeba wyznać (nie mówię że na pierwszej stronie gazety)
AC
Anna Cepeniuk
5 stycznia 2012, 20:12
~Klaro - jeśli Tobie bardziej żal kogoś za oceanem, to ja to szanuję i nie mówię Ci byś zawężała swoje horyzonty. Pozwól, że będę sobą i z góry Ci dziękuję. Pozdrawiam
K
klara
5 stycznia 2012, 19:56
Wolała bym, by sie Ojciec skupił na tym wezwaniu Ojca Świętego i to w odniesieniu do naszego Kościoła. Szkoda i żal, szczególnie tych, którzy ból takiego zranienia noszą. Och, effo, poszerz trochę horyzonty, nie ograniczaj się w swoim żalu tylko do naszego Koscioła. Nowojorskie ofiary żydowskiej pedofilii też noszą w sobie ból takiego zranienia.
AC
Anna Cepeniuk
5 stycznia 2012, 19:45
Wolała bym, by sie Ojciec skupił na tym wezwaniu Ojca Świętego i to w odniesieniu do naszego Kościoła. Choć zaprzecza Ojciec w tekście, że nie chodzi o "tłumaczenie się........." - to ja akurat odbieram to właśnie jako tłumaczeni.....niestety...... Może jakiś konkret dotyczący poczynań w naszym kościele, by wypełnic słowa Ojca Świętego? Szkoda i żal, szczególnie tych, którzy ból takiego zranienia noszą.
AP
Adrian Podsiadło
5 stycznia 2012, 18:58
Antykoncepcja zas nie ma tu nic do rzeczy. W pewnym sensie ma... dla niektórych grzechy księży są usprawiedliwieniem ich własnych. Nawet jeśli z jednej strony słusznie uznamy to za niedorzeczne to z drugiej nie możemy zapominać o zgorszeniu jakie te czyny powodują. Biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie!
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
5 stycznia 2012, 18:30
@oburzenie Rozumiem Twe oburzenie, ale nie widze powodu, aby tym, ktorzy stosuja pojecie "naduzycie", zarzucac kpine z ofiar. Oburzenie nie daje prawa do rzucania kalumni. Termin "naduzycia seksualne" jest powszechnie stosowany w literaturze zagadnienia. Angielskie "abuse" mozna tlumaczyc na polski wlasnie jako "naduzycie". Przy czym sa naduzycia bardzo ciezkie oraz naduzycia lzjesze. Czym innym jest np. bezposrednie molestowanie fizyczne, a czym innym podgladanie... Antykoncepcja zas nie ma tu nic do rzeczy.  
M
myślenie
5 stycznia 2012, 18:28
Nie wyłacić rodzicom pensji...mniejszy wstyd.
O
oburzenie
5 stycznia 2012, 18:03
 Wstyd, wstyd, wstyd - po prostu nie mogę znaleźć odpowiedniego słowa aby nazwać pedofilię, szczególnie kiedy dpouszczają się jej osoby, które innych pouczają o moralności i straszą piekłem np. za antykoncepcję. Jeśli pedofilię nazywa się "nadużyciem" to już zakrawa na kpinę z ofiar. 
Patryk Stanik
5 stycznia 2012, 17:19
Juz sobie wyobrazam reakcje gmin zydowskich na oswiadczenie jakiegos biskupa, ze sluzy im pomoca w sprawie walki z pedofilia. A stwierdzenie, ze w ten sposob Kosciol (czyli kto?) mialby udowadniac swe dobre intencje, to jakies zupelne nieporozumienie. Zreszta tu nie chodzi ani o Kosciol, ani o Zydow, ale o rzeczywista walke z pedofilia, ktora w ponad 99 procentach dzieje sie poza strukturami Kosciola, czy tez gmin zydowskich. Jeśli z góry zakładamy jak ktoś zareaguje, mamy komfort nie robienia niczego.  I tak uważam, że taka postawa Kościoła (np. diecezji, Konferencji itp.) mogłaby być odebrana pozytywnie przez opinię publiczną. Oczywiście mogłaby też być odebrana fatalnie, jeśli ktoś zacznie przedstawiać taką inicjatywę jako złą wolę "specjalistów od pedofilii". Ale, jak pisałem, z góry nie można zakładać, że się zna czyjeś reakcje. 
J
jus
5 stycznia 2012, 16:17
W czeluściach internetu można znaleźć informację, że w Nowym Jorku 85 ortodoksyjnych Żydów aresztowano i oskarżono o pedofilię Postawienie ich przed sądem jest ewenementem, bo trzeba pamietać, że w Stanach Zjednoczonych środowiska ortodoksyjnych Żydów unikają kontaktów ze służbami porządkowymi i systemem sprawiedliwości, zalecając członkom swoich społeczności aby nawet kryminalne przestępstwa rozstrzygane były w ramach sądów rabinackich. Wiele zamkniętnych społeczności żydowskich, jak na przykład na Brooklynie, utrzymuje umundurowaną policję żydowską, która reaguje na każde wezwanie, nawet nie dopuszczając do interwencji policji nowojorskiej.
V
veritas
5 stycznia 2012, 15:32
Artykuł w 100% słuszny. Najlepszy dowód - niewiele komentarzy. Z oczywistością się nie dyskutuje.
DK
Dariusz Kowalczyk SJ
5 stycznia 2012, 15:20
@Patryk Dobrym pomysłem Kościoła w Stanach mogłoby być podjęcie z gminą wyznaniową współpracy w taki sposób, żeby podzielić się przykrymi doświadczeniami walki z pedofilią w Kościele tak, żeby żydzi nie musieli iść tak samo trudną ścieżką.  o brzmi okropnie, ale skoro Kościół ma już takie "doświadczenia" i wypracowuje sposoby wykrywania pedofili, niech pokaże w ten sposób, że ma dobre intencje. Juz sobie wyobrazam reakcje gmin zydowskich na oswiadczenie jakiegos biskupa, ze sluzy im pomoca w sprawie walki z pedofilia. A stwierdzenie, ze w ten sposob Kosciol (czyli kto?) mialby udowadniac swe dobre intencje, to jakies zupelne nieporozumienie. Zreszta tu nie chodzi ani o Kosciol, ani o Zydow, ale  o rzeczywista walke z pedofilia, ktora w ponad 99 procentach dzieje sie poza strukturami Kosciola, czy tez gmin zydowskich.
G
Gosc
5 stycznia 2012, 15:15
patry, patryk śnieg pada, może ku dobru publicznemu miotłą byś poruszał. Na pewno od niejednej mysli, posługa ruszania miotła byłaby większa.
Patryk Stanik
5 stycznia 2012, 14:59
 Dobrym pomysłem Kościoła w Stanach mogłoby być podjęcie z gminą wyznaniową współpracy w taki sposób, żeby podzielić się przykrymi doświadczeniami walki z pedofilią w Kościele tak, żeby żydzi nie musieli iść tak samo trudną ścieżką. To brzmi okropnie, ale skoro Kościół ma już takie "doświadczenia" i wypracowuje sposoby wykrywania pedofili, niech pokaże w ten sposób, że ma dobre intencje.
L
leszek
5 stycznia 2012, 12:30
Gdyby któryś z Zydów był np. rabinem i krzywdził dzieci z którymi mial kontakt z racji wykonywania swoich obowiązków jako rabin, to jest oczywiste, że odpowiedzialność powinna ponosić gmina wyznaniowa, która owego rabina zatrudnia. To samo dotyczy księdza dicezjalnego czy zakonnika. Ale czy za owego rabina ma ponosić odpowiedzialność państwo Izrael a za duchownego katolickiego Stolica Apostolska, a nie diecezja czy zakon, to są juz sprawy mocno wątpliwe. Ksiądz popełnia błąd, bo wrzuca wszystko do jednego worka i jeszcze dokłada jakieś dodatkowe treści.  A to przecież zależy od okoliczności.
A
alu
5 stycznia 2012, 12:21
Pytajnik,  nie udawaj naiwniaka i nie sprowadzaj tresci artykulu do pieniedzy. Mysl przewodnia, to przesladowanie Chrzescijan a zwlaszcza nas Katolikow z wykorzystaniem najpaskudniejszych metod, zeby upokorzyc wszystkich wiernych, choc zawinili niektorzy. Czy jak nauczyciel jest pedofilem, to odszkodowanie za jego odrazajacy czyn placi Ministerstwo Oswiaty?  A za tych ortodoksyjnych Zydow zaplacila Synagoga?
?
?
5 stycznia 2012, 11:19
Ależ to sztuka pisać tak, by zgadzać się z faktami, a nie zgadzać się z wnioskami. Bo, podążając tokiem rozumowania o. Kowalczyka, można twierdzić, że dlaczego wielki koncern ma płacić za katastrofę platformy wiertniczej - niech ścigają pracownika, który bezośrednio zawinił. Dlaczego linia lotnicza ma płacić odszkodowanie za katastrofę, skoro zawiniła jednostka (pilot). Dlaczego współczesne Niemcy mają płacić odszkodowania wojenne (niech płacą ci, którzy bezpośrdnio zawinili). Ta argumentacja o. Kowalczyka tym bardziej dziwi, bo sam należy do zakonu, który bierze odpowiedzialność, także finansową, za tych, którzy do tego zakonu należą