"DGP": Nauczyciele rujnują budżety gmin

(fot. ÅdneD / flickr.com)
PAP / wm

Aż 90 proc. pieniędzy z subwencji oświatowej gminy przeznaczają na pensje dla nauczycieli. W rezultacie nie są w stanie realizować innych zadań związanych z edukacją - stwierdza "Dziennik Gazeta Prawna".

Dodatkowo od nowego roku szkolnego szykują się podwyżki płac o 7 proc. i np. nauczyciel dyplomowany ma zarabiać średnio ponad 4,8 tys. zł., a w następnym roku - 5 tys. zł.

Z sondy dziennika przeprowadzonej w 80 gminach wynika, że głównym problemem oświaty nie jest brak pieniędzy, ale nieracjonalne ich wydawanie. W tym roku z kasy państwa trafi do gmin łącznie 36,9 mld zł subwencji oświatowej, czyli o 10,2 mld zł więcej niż 5 lat wcześniej. Ale wzrost nie przekłada się na jakość i warunki edukacji, bo pochłaniają go pensje nauczycieli.

- Wraz z kolejnymi podwyżkami automatycznie wzrastają dodatki nauczycielskie, m.in. motywacyjne i funkcyjne. W ten sposób zapewniamy średnie płace gwarantowane przez ustawę - mówi Barbara Froehlich z Urzędu Miasta Bydgoszczy.

Gminy skarżą się, że nie mają możliwości obniżania wydatków, bo nie mogą wpływać na wysokość wynagrodzeń ani na czas pracy pedagogów, które odgórnie reguluje Karta nauczyciela. Jak przypomina dziennik, nie powiodła się próba przyznania samorządom większej swobody w zarządzaniu szkołami, bo rządowe pomysły liberalizujące Kartę zablokowały oświatowe związki zawodowe.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"DGP": Nauczyciele rujnują budżety gmin
Komentarze (6)
M
manipulacja
29 sierpnia 2011, 19:26
Ale chamska manipulacja !!! Kto obciążył gminy wydatkami na prowadzenie szkół ? Tytuł artykułu powinien brzmieć: "Tusk rujnuje budżety gmin". Z naszych podatków na dzieci idą 52 miliardy złotych. To daje nam czwarte miejsce w Europie. Od końca (za Łotwą i Estonią). Kto wprowadził ideologiczną reformę edukacji nakazującą wcześniejszą edukację dzieci bez odpowiedniego zwiększenia finansów na przygotowanie do tego szkół ? Ponadto jeśli Państwa nie stać na solidne finansowanie szkół, to dlaczego ZWIĘKSZA koszty powiększając zakres usług poprzez wymyślanie nowych przedmiotów (np.wychowanie seksualne) oraz przedłużając okres szkolenia obowiązkowego uczniów ? 
K
Karol
29 sierpnia 2011, 17:51
Kiedy koledze, nauczycielowi z Turcji, powiedziałem ile zarabiam odpowiedział: "A ja myślałem, że Polska już jest w Unii Europejskiej...", po czym dodał, że w Turcji zarabia 200 euro więcej ode mnie. 
B
Beata
29 sierpnia 2011, 09:56
A może niech autor artykułu zajrzy do tabeli płac <a href="http://daczyszyn.laszczow.pl/index.php?art=119">daczyszyn.laszczow.pl/index.php</a> Bardzo charakterystyczne jest to, że media podają płace pielęgniarek, lekarzy, górników podstawowe, bez dodatków i po ubruttowieniu a nauczycieli jakieś zupełnie z księżyca, dodając niewiadomo co i bez odliczania podatku, ZUSu, itp. Totalna manipulacja! Jestem nauczycielem dyplomowanym z 24 letnim stażem i z dodatkim motywacyjnym, wysługą lat itp. zarabiam 2470 zł.
M
Monika
29 sierpnia 2011, 08:53
Jestem nauczycielem dyplomowanym z 11letnim stażem pracy - razem z dodatkami zarabiam na rękę prawie 2400zł; to gdzie mi do tej średniej krajowej?!
K
Karol
29 sierpnia 2011, 08:53
4800 to jest średnia zarobków liczona dla gminy przez cały rok włączając w to absolutnie wszystkie dodatki (urlopowe, trzynastki etc) i nadgodziny. Ale średnia jest liczona dla calej gminy, wiec jesli jakis nauczyciel odchodzac na emeryture dostaje odprawe, albo jubileuszowkę, wtedy nabija srednia i reszta nauczycieli nawet do tego 4800 brutto nie dobije. Fakt jest taki, ze nauczyciel dyplomowany z drudzielstoletnim stażem pracy w mojej szkole zatrudniony na calym etacie dostaje 2500 na konto. Jesli wiec krytykanci nauczycieli chca dostawac po 20 latach kariery 2500 to zapraszamy do szkolnictwa. 
S
Sławek
29 sierpnia 2011, 08:35
Jestem ciekawy w którym mieście nauczyciele tyle zarabiają :)