Możesz umrzeć - podpisz, że wiesz

To w naszych szpitalach nowość. Chirurdzy chcą w ten sposób uchronić się przed pozwami. Takimi, jaki dostał łódzki szpital od kobiety po operacji tarczycy. (fot. sxc.hu)
„Gazeta Wyborcza” / PAP / slo

Coraz częściej pacjenci przed operacją podpisują się pod liczącą kilka, a nawet kilkanaście stron listą możliwych skutków ubocznych, pisze "Gazeta Wyborcza".

To w naszych szpitalach nowość. Chirurdzy chcą w ten sposób uchronić się przed pozwami. Takimi, jaki dostał łódzki szpital od kobiety po operacji tarczycy. Konsekwencją zabiegu była silna chrypa, co jest - jak zapewniają lekarze - częste w takich przypadkach. Ale kobieta twierdzi, że nie została o tym poinformowana, i żąda ponad pół miliona odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu, kilkaset tysięcy za leczenie depresji i 2,5 tys. zł miesięcznie dożywotniej renty.

Towarzystwo Chirurgów przygotowało formularz zgody na każdy rodzaj operacji. Najpierw chory czyta, co mu jest. Dalej - jak krok po kroku będzie wyglądał zabieg. Podane są też inne możliwe sposoby leczenia i ich skuteczność. Na koniec wszystkie możliwe powikłania, ze śmiercią włącznie.

Prawnicy uspokajają: pacjenci nie muszą bać się nowych formularzy. Nie zamykają one drogi do walki o odszkodowanie za skutki błędów i zaniedbań lekarzy.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Możesz umrzeć - podpisz, że wiesz
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.