Sejm nie poparł wniosku o referendum

(fot. PAP/Tomasz Gzell)
PAP/ ad

Sejm nie poparł w piątek wniosku NSZZ "Solidarność" o przeprowadzenie referendum w sprawie wieku emerytalnego.

Uchwałę w sprawie referendum ogólnokrajowego Sejm podejmuje większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Za zorganizowaniem referendum głosowało 180 posłów
, przeciwko było 233, wstrzymało się od głosu 42. Większość bezwzględna konieczna do przyjęcia wniosku wynosiła 228 posłów.

Za wnioskiem zagłosowało 134 z 136 posłów PiS. Dwóch posłów partii Jarosława Kaczyńskiego nie wzięło udziału w głosowaniu. "Za" zagłosowali też wszyscy posłowie SLD (26) i komplet posłów Solidarnej Polski (20).

205 z 206 posłów PO zagłosowało przeciwko wnioskowi o referendum; jedna posłanka Platformy nie wzięła udziału w głosowaniu. Wniosku "S" nie poparli także posłowie koalicyjnego PSL: 26 zagłosowało przeciwko, dwóch nie wzięło udziału w głosowaniu.

Ruch Palikota w całości (42 osoby) wstrzymał się od głosu.

Przeciwko wnioskowi zagłosowali też posłowie niezależni: Jarosław Jagiełło i Ryszard Galla.

"Solidarność" chciała, aby w referendum Polacy odpowiedzieli na pytanie, czy są za utrzymaniem dotychczasowego wieku emerytalnego, czyli 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Pod wnioskiem o referendum złożono w Sejmie w lutym prawie 1,4 mln podpisów.

Przed głosowaniem szef NSZZ "Solidarność" Piotr Duda - jak zaznaczył, już "na rozluźnienie" - zwrócił się z mównicy sejmowej do wicepremiera, szefa PSL Waldemara Pawlaka słowami piosenki śpiewanej przez Kazika: "Panie Waldku, pan się nie boi, pan zagłosuje za referendum".

Debata nad propozycją "S" przeprowadzenia referendum, w którym Polacy mieliby odpowiedzieć na pytanie, czy opowiadają się utrzymaniem obecnego wieku emerytalnego, trwała w piątek w Sejmie od godz. 9 rano.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Sejm nie poparł wniosku o referendum
Komentarze (3)
W
warto
31 marca 2012, 04:01
Tania rodzina bez dzieci Jan Pietrzak  http://www.youtube.com/watch?v=Zu3AXNEv0GE&feature=plcp&context=C4ef4fa6VDvjVQa1PpcFM25omupoGT18CaiJr0EEQRQPQ5GKcY6g8%3D
M
mix
31 marca 2012, 03:29
Dwa miliony podpisów... a demokraci przeciwni... Ich komunikat brzmiał jakoś tak: "gdyby w sprawie emerytur decydował lud w referendum, nasze propozycje nie miałyby szans na akceptację, ale zdanie ludu ocenimy jako błędne, więc nie będziemy go uwzględniali... sami podjęliśmy decyzję". Postawa przy głosowaniu nad referendum jest czystą i przejrzystą informacją kogo należy usunąć z życia publicznego. Nie może być tak że mała grupka sejmowych urzędników w liczbie 223 + 42 ma decydować o losach całego narodu mając za nic głos społeczeństwa i dwa miliony podpisów pod wnioskiem o referendum. Listę nazwisk trzeba przygotować i rozsyłać po całym kraju. Jednak sytuacja jest bardzo poważna i wybory mogą sprawy nie rozwiązać. Uważam że czas na wyborcze rozstrzygnięcia już minął. Tak jak skrócono kadencję prezydenta Lecha Kaczyńskiego bo przeszkadzał, teraz należy skrócić kadencję tego rządu i parlamentu gdyż naprawdę przeszkadza i do tego wprowadza dyktaturę i system totalitarny. Czas doprowadzić do końca rządów zdrajców demokracji. Dlaczego łamana jest konstytucja? Dlaczego nauczyciele milczą gdy niszczy się system szkolnictwa w Polsce? Co się jeszcze musi wydarzyć by środowiska które powinny dać przykład - dadzą ten przykład?
M
Mosze
31 marca 2012, 02:17
Nie lękajcie się polaczki! Wiele pracy będziecie mieli jako sprzątaczki, woźni, kelnerzy, służące! Będziecie robić to co już robicie i to do czego się nadajecie. Przyjmiemy cala emigracje polaczków ze zmywaka do pracy! Cieszcie się, nie każdy możne pracować dla najmądrzejszego i najbardziej zaradnego Narodu na świecie. No i zostawimy wam przynajmniej na razie waszego "Miłosiernego Boga"... co to wszystkim wszystko wybacza. Więc dalej mi tu wybaczać, kochać  i do roboty...