Dorożkarze wśród rannych w ataku na Rynku Głównym. Dwoje walczy o życie
Wśród poszkodowanych w sobotnim ataku na krakowskim Rynku Głównym są dorożkarze. Według Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich dwoje z nich walczy o życie, a kilkoro kolejnych odniosło poważne obrażenia. W niedzielę postój dorożek na Rynku będzie nieczynny.
Dorożkarze wśród ofiar
Stowarzyszenie przekazało, że poszkodowani to osoby, które jak co dzień przyjechały na Rynek do pracy. Prezes stowarzyszenia Dorota Litwicka podkreśliła, że wydarzenia są ogromnym wstrząsem psychicznym dla całego środowiska. Stowarzyszenie wyraziło solidarność z rodzinami wszystkich ofiar i napisało o szoku i bólu po stracie koleżanek i kolegów. Konie pracujące przy dorożkach doznały jedynie powierzchownych ran.
Przebieg ataku
W sobotę po godz. 15:00 zamaskowany 24-latek wjechał autem na płytę Rynku Głównego i zaczął strzelać do przypadkowych osób. Do strzelaniny doszło przy Sukiennicach, między wylotami ulic Sławkowskiej i św. Jana. Przechodnie w panice uciekali i szukali schronienia w pobliskich bramach, restauracjach i kawiarniach.
Po wymianie ognia z policją napastnik został ranny i zatrzymany. W ataku zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych, w tym dwóch policjantów.
Według policji sprawca jest obywatelem Polski, mieszkańcem Ostrowca Świętokrzyskiego. Miał pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany ani notowany.
Ciała w mieszkaniu sprawcy
Premier Donald Tusk poinformował, że w domu 24-latka znaleziono ciała trzech osób, dwóch kobiet i mężczyzny. Wiele wskazuje na to, że byli to członkowie jego najbliższej rodziny.
Żałoba narodowa
W niedzielę i poniedziałek, 8 i 9 listopada, w całym kraju obowiązuje żałoba narodowa.
Źródło: RMF24
Skomentuj artykuł