Jałmużnik papieski: Z radością mamy nieść Chrystusa światu
Zastałem ogromną instytucję: bardzo dużą, piękną, bogatą, posiadającą głęboką duchowość, mającą wiele wyzwań – mówi o Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia bp Luis Marín de San Martín, mianowany przez Papieża 12 marca jej nowym prefektem. Hiszpański biskup wyraża radość ze zbliżającej się pielgrzymki Leona XIV do jego kraju, zachęca też do zapoznania się z encykliką Magnifica humanitas. – Watykan
„Moim obecnym zadaniem jest służba ubogim. Chodzi o ukazywanie miłosiernego oblicza Kościoła, o pozostawanie w kontakcie z ludźmi marginalizowanymi, wykluczonymi i ubogimi” – tak o swojej posłudze mówi bp Luis Marín de San Martín. Od 12 marca 2026 roku pełni on funkcję jałmużnika papieskiego. Zastąpił na tej posłudze kard. Konrada Krajewskiego, który był jałmużnikiem od 2013 roku.
Od błogosławieństw po międzynarodową działalność charytatywną
Dodaje, że zastał instytucję ogromną, bogatą, posiadającą głęboką duchowość, ale także stojącą przed wieloma wyzwaniami. Jedną z podstawowych działalności Dykasterii, która zachowała swą tradycyjną nazwę Jałmużnictwa Apostolskiego, jest już od czasów Leona XIII wypisywanie i wysyłanie błogosławieństw apostolskich. Bp Marin wskazuje, że bardzo rozwinęła się działalność medyczna, podległa opiece jałmużnika – działają dwa ambulatoria dla najuboższych na Placu Świętego Piotra, obsługiwane przez 120 wolontariuszy: lekarzy, pielęgniarki i personel medyczny. Ważnym elementem jest też bezpośrednia pomoc potrzebującym: prysznice, rozdawanie odzieży, noclegownie. „Ostatnim wielkim obszarem jest międzynarodowa działalność charytatywna. Odpowiadamy na potrzeby ubogich na całym świecie, w tym ofiar wojen i klęsk żywiołowych” – dodaje jałmużnik.
Spojrzeć w oczy ubogiego i być z nim
Jako augustianin podkreśla zasady przedstawione przez św. Augustyna, którymi należy się kierować, pomagając potrzebującym. „Po pierwsze: Chrystus jest w ubogim albo tam, gdzie jest ubogi, tam jest Chrystus. Trzeba widzieć Chrystusa w ubogim – Chrystusa ukrzyżowanego, Chrystusa cierpiącego” – mówi. Poza tym – dodaje biskup – do ubogiego należy zbliżać się poprzez miłosierdzie, czyli „współcierpienie”, to znaczy otwarcie serca. Chodzi o spojrzenie mu w oczy, bycie z nim, wspólne podążanie drogą, pozwolenie mu wejść w nasze życie. Po trzecie, same zasady nie wystarczą. Chrześcijanin musi konkretnie realizować miłość – zarówno osoby, jak i struktury Kościoła. „Bóg jest miłością. Tylko ten, kto kocha, poznaje Boga”.
Encyklika Magnifica humanitas to piękny dar papieża
Zapytany o opublikowaną ostatnio encyklikę Leona XIV Magnifica humanitas, jałmużnik podkreśla jej aktualność i wpisanie się w ciągłość nauczania społecznego Kościoła. „Powiedziałbym, że w całej encyklice obecne są trzy odniesienia: Chrystus i Ewangelia, osoba ludzka oraz współczesny czas i rozwój technologii” – mówi bp Marin i wskazuje na aktualną refleksję: „Encyklika podejmuje wyzwania współczesności, modernizacji i technologii – takich jak sztuczna inteligencja – które mogą być bardzo pozytywne, ale zawsze wymagają humanistycznego fundamentu, kryteriów moralnych i zasad użycia.” Zachęcam, aby czytać ją powoli, medytować i wprowadzać w życie. To piękny dar papieża Leona XIV.
Pielgrzymka do Hiszpanii: umocnienie, w wierze, jedność, ewangelizacja
Jałmużnik, jako Hiszpan, wyraża radość z planowanej od 6 do 12 czerwca podróży apostolskiej Papieża do tego iberyjskiego kraju. Choć Papież odwiedzi trzy miejsca – Madryt, Barcelonę i Wyspy Kanaryjskie, to – jak mówi biskup – odwiedza całą Hiszpanię.
Bp Marin podkreśla trzy cele pielgrzymki papieskiej: umocnienie w wierze, wzmocnienie jedności Kościoła hiszpańskiego i pobudzenie ewangelizacji. „Nie możemy być podzieleni ani postrzegać drugiego jako wroga. Jesteśmy jedną rodziną, opartą na miłości” – mówi jałmużnik papieski. Wskazuje, że chrześcijanie z entuzjazmem winni głosić Chrystusa. „Święty Augustyn powiedzia, że jesteśmy Chrystusem pośród świata. Dlatego musimy odrzucić pesymizm, ciągłe narzekanie i negatywne spojrzenie na rzeczywistość”.
Migranci to konkretne osoby
Wizyta na Wyspach Kanaryjskich związana jest z pochyleniem się nad losem migrantów. „Migracja jest rzeczywistością bolesną, która wymaga odpowiedzi od wszystkich. Papież skupi uwagę na tej rzeczywistości, którą często staramy się ukrywać lub sprowadzać do ogólnych pojęć” – mówi biskup. „A chodzi o ludzi – o tych, którzy umierają, cierpią, przychodzą w poszukiwaniu podstawowych warunków życia”. Ta wizyta pomoże postawić w centrum konkretne osoby, a nie abstrakcyjne idee. Wzmocni organizacje i osoby, które niosą pomoc migrantom, i pokaże odpowiedź Kościoła na to wyzwanie.
Skomentuj artykuł